Komentarze (238)
Poboczem idzie troje dzieci. A na ciebie pędzi rodzinny SUV. Co wybierze "inteligentny" samochód?
Zaloguj się
  • pasikonik_pospolityy

    Oceniono 258 razy 220

    Jeżeli już miałbym się powierzyć takiemu samochodowi, to tylko wtedy, gdy absolutnie bez względu na sytuację i możliwą ilość ofiar zawsze wybierze wariant, w którym to ja mam największą szansę na przeżycie.

    Jak ktoś chce się poświęcić, to niech jeździ zwykłym. Ewentualnie można wprowadzić specjalną opcję dostępną na wyraźne życzenie - "zabij mnie, żeby uratować kogoś innego". Ale to na pewno nie może być ustawienie domyślne.

  • arturx2

    Oceniono 436 razy 400

    Fajny artykuł (abstrahując od źródła). Wg mnie rozwiązanie jest proste - samochód autonomiczny to robot, a jako robot ma chronić swojego pana. Każde inne rozwiązanie tak z punktu widzenia praw robotyki jak i statystyki będzie gorsze.

  • alex2222

    Oceniono 141 razy 101

    "A może powinna powstać rządowa lub międzynarodowa komisja"
    No,na to czekałem w tym artykule.
    Koniecznie musi powstać komisja i oczywiście podkomisje do spraw marek pojazdów,rodzaju opon,typu akumulatora i jasności żarówek w reflektorach bo mogą oślepić.Każda podkomisja musi mieć dyrektora i trzech zastępców oraz siedem departamentów z dwoma dyrektorami i dziewięcioma zastępcami.
    A potem się zobaczy...

  • hankrearden

    Oceniono 88 razy 28

    Ja nie rzucam kostką, ja wybieram Moje przeżycie.

    Samochód powinien mieć opcję światopoglądu do wyboru.
    Ja wybiorę moralność naturalną zgodną z biologią, katolicy czy socjaliści wybiorą moralność marnowania życia dla dobra innych.

  • scibor3

    Oceniono 37 razy 11

    To proste. Samochód rozsmarowuje dzieci a później wieszamy właściciela tegoż pojazdu - potrójnego zabójcę na szubienicy.

  • Przemysław Nowak

    Oceniono 98 razy 92

    Inteligentne drogi będą miały takie specjalne zapadnie na poboczach...

  • kowgli

    Oceniono 21 razy 13

    Zawiodłem się, myślełem że w artykule będzie odpowiedź na tytułowe pytanie. Skoro takie samochody już istnieją to może warto by się zapytać inżynierów, a nie dywagować.

  • panzer-division

    Oceniono 159 razy 137

    Samochód MUSI chronić życie właściciela kosztem pechowych ofiar w przeciwnym wypadku nikt nie kupi auta.

  • Piotr Grygo

    Oceniono 6 razy 4

    Bardzo fajny artykuł ..choć nie wspomnieliście się zmieniają w ułamkach sekund - ktoś odskoczy, ktoś wróci na swój tor jazdy:3 jeszcze więcej danych. Oprócz tego ruchy grup religijnych na pewno będą miały dużo do powiedzenia... procesy procesy procesy ;)

  • gelbigel

    Oceniono 14 razy -6

    "pędzi"

    pędzenie jest dla idiotów albo dziadków co mają sad
    faktycznie z samochodu trzeba wyeliminować czynnik ludzki i to jak najszybciej

  • Kuba Mika

    Oceniono 20 razy 12

    Artykuł porusza ciekawą kwestię, a jakie będzie najlepsze rozwiązanie zostanie wybrane oczywiście przez "ekspertów", którzy niekoniecznie muszą mieć takie samo zdanie jak My. O ile nie zdelegalizują "normalnych" aut kierowanych przez ludzi ten problem mnie ominie. Wole jechać starszym autem i sam decydować w krytycznych warunkach lub zdać się na instynkt. W końcu to instynkt pozwolił nam przeżyć tyle lat.
    I ostatnia uwaga, przed zamieszczeniem tekstu sprawdźcie pisownie.

  • gelbigel

    Oceniono 4 razy 0

    jeszcze mozna zabić siebie i tego, którego wyprzedzał SUV myśle że to najlepsze zozwiązanie bo po co jeździć spokojnie i rozwaźnie

  • pawel.lewski

    Oceniono 27 razy 9

    Dobre dla niewidomych i ludzi, którzy nie mogą prowadzić z różnych powodów, ja nie zrezygnuję z przyjemności prowadzenia samochodu.

  • my_kroolik

    Oceniono 3 razy 3

    Panie redaktorze, opcja jest jedna i tylko jedna. Sam pan ją nakreślił. Samochód autonomiczny MUSI w razie wypadku chronić własnych pasażerów. Inaczej nie ma opcji, NIKT go nie kupi. Ludzie zawsze wybiorą nawet złudny, ale własny wpływ na swoje bezpieczeństwo w razie zagrożenia. Tak więc w opisanym przykładzie, samochód będzie starał się ominąć przeszkody, maksymalnie zwolnić, a w najgorszym razie wjedzie w tę trójkę dzieci na poboczu. I tak zawsze spowoduje mniejsze straty, bo szybciej i dokładniej zareaguje, być może odpali jakieś systemy ochrony pieszego (już teraz są stosowane w droższych autach), uruchomi system zapobiegający karambolowi itp. Jasne, takie algorytmy muszą powstać, ale ilość zdarzeń, w których się przydadzą, będzie znikoma, w porównaniu do sytuacji obecnej. Na marginesie, procesów p-ko producentom nie będzie z tych samych powodów, z których teraz się nie pozywa producentów o wadliwe działanie airbagów w czasie wypadku. Tzn. były próby pozywania, ale nieudane, bo sytuacja wypadkowa jest tak skomplikowana, że nie da się wykazać błędu producentowi samochodu. Tutaj będzie tak samo - wsiadając do takiego samochodu, musisz się zgodzić na pewną niedoskonałość systemu i tyle.

  • kow123456

    Oceniono 2 razy 2

    Problem stary, był już jakiś czas temu w Top Gear.

  • fafarafafafa

    Oceniono 5 razy 3

    Interesujący artkuł. I nawet niebełkotliwy. Z jednym się tylko nie zgodzę - względnie dobry generator liczb losowych (rzeczywiście losowych) można dość prosto i tanio zbudować (jak się ma trochę wiedzy). Generalnie - należy wykorzystać dostępne źródło "naturalnego" szumu (choć trzeba się upewnić jaki jest rozkład tego szumu).

  • pawelekok0

    Oceniono 46 razy 30

    Pytanie, dlaczego mam się zabić? I o tym ma zadecydować prowadzony samochód a nie ja? Co mnie obchodzi trójka nieznanych mi dzieci? Przecież dzieci są miliardy, a ja jestem dla siebie tylko jeden. A jeszcze jeśli jedzie ze mną jedna tylko, ale bliska mi osoba, np. żona, córka albo przyjaciel?

    Wydaje mi się, że tak naprawdę jedyna logiczna i sprawiedliwa opcja zaprogramowania takiego samochodu, to chronić przede wszystkim kierowcę. Inaczej to nie ma sensu. Pędzący na czołówkę jest sprawcą, przechodnie są pechowcami.

    Samochód może też wybrać opcję przełączenia samoczynnego na ręczne sterowanie, ale w takim przypadku kierowca też najczęściej zginie. Bo odruchem kierowcy jest omijanie żywej przeszkody. I robi to nawet, gdy wiezie w samochodzie całą rodzinę w tym niemowlę. To po prostu jest odruch. W takich sytuacjach nie ma czasu na szczegółową analizę i wydanie wyroku. Dla kierowcy. Samochód z autopilotem to potrafi.

  • wolfik21

    0

    taaa temat też był w TopGear...

  • Grzegorz Niesler

    Oceniono 34 razy 22

    Pijany żul wkroczy na drogę a samochód wybierze opcję uchronienia pieszego i zginę... Nigdy w życiu. Dobrze, że rowery nie będą sterowane komputerowo... a przynajmniej się na to nie zanosi:)

  • bbb52

    Oceniono 29 razy 11

    artykuł jak artykuł, ale o generatorze liczb pseudolosowych to po prostu dywagacje niedouczonego humanisty.

  • marych

    Oceniono 4 razy 2

    w cywilizowanych krajach, a na takie rynki będą kierowane te samochody, dzieci nie chodzą poboczem.
    I nie ma debili na drogach. No chyba, że jakiś z Polski przyjedzie (sprawdzone w dziesiątkach sytuacji na drogach europejskich).

  • wiesenblum

    Oceniono 11 razy 3

    Jeżeli samochody będę inteligentne i "bezzałogowe" to żaden SUV nie będzie na mnie z przeciwka pędził.
    Każdy kto zaryzykuje oddanie sterów sztucznej inteligencji gdy na drogach będą jeszcze samochody prowadzone przez ludzi będzie i samobójcą i zabójcą.

  • tk734b

    Oceniono 3 razy 1

    Tzw. dylemat wagonika - znany w etyce, filozofii, przedstawiony przez Philippę Foot - to winno być moim zdaniem losowo określone zachowanie na etapie produkcji bez możliwości odczytania czy modyfikacji w serwisie (wiem że zaraz ktoś powie że znajdą się oponenci, że zawsze znajdzie się ktoś kto przeprogramuje zmieni) - z punktu widzenia etyki czy filozofii dla mnie problem nie do rozwiązania.

  • kuba576

    0

    Sytuacji krytycznych może wiele, ale kilka z tych przedstawionych w artykule można wyeliminować. Chociażby uciekającego kryminalistę. Może samochody samojeżdżące to niedaleka przyszłość, chociaż jak dla mnie to jeszcze daleka droga, ale jak wejdą do użytku to można się spodziewać, że będą całkowicie kontrolowane przez komputery. Każdy będzie zarejestrowany w globalnej sieci z możliwością kontroli z zewnątrz. Pewnie będą wprowadzane etapami. Najpierw będą się poruszać po autostradach a potem wprowadzane na mniejsze drogi i do miast.
    I zastanawia mnie jeszcze co z policją? Przecież ich samochody też będą poruszały się samoczynnie. Pewnie nie będzie drogówki, czyli samojeżdżące samochody to daleka przyszłość. I po co inwestujemy w fotoradary?

  • xmisiakx

    Oceniono 2 razy 2

    Niekoniecznie ktoś musi kogoś zabić. Prawdopodobnie będzie zorganizowany jakiś standard wymiany informacji pomiędzy samochodami, tak by nawzajem się orientowały między sobą oraz wspólnie podejmowały decyzję. Skoro pękła opona, jeden samochód będzie widział, że coś jest nie tak z jego trakcją i automatycznie zacznie wytracać prędkość. Dostanie też informację, że zbliża się inny samochód oraz że są osoby trzecie na jezdni. To są maszyny, nie ludzie, więc mogą wyliczyć, żeby się minąć centymetrami, tak by nikt nie ucierpiał. Teraz chyba Ford lub Jaguar (mogę się mylić) opracował system, który przewiduje ruchy samochodu przed Tobą, oraz reaguje zawczasu.

  • viehoo59

    Oceniono 5 razy 3

    ...a po wypadku taki kierowca automatycznego samochodu będzie trafiał przed "oblicze" automatycznego Sądu...coś dla Lema.

  • smiki48

    Oceniono 4 razy 2

    autor przyjął błędne założenie, że tylko jeden samochód będzie "automatyczny". Wzorem samolotów, samochody również powinny się między sobą komunikować. A jeżeli komunikują się ze sobą, to mogą "uzgodnić" sposób wyjścia z problemowej sytuacji.

  • chmee_the_orc

    Oceniono 1 raz 1

    Dylemat z czapy. Kupując samochód wypełniam ankietę dotyczącą decyzji w różnych, hipotetycznych sytuacjach. Nie sądzę, żeby musiała mieć zbyt dużo punktów, aby poprawnie odwzorowywać wolę użytkownika. Niewypełnienie ankiety to też decyzja. I sprawa załatwiona - algorytm podejmuje decyzję kierując się preferencjami użytkownika.

  • zbanowany_ponownie

    Oceniono 3 razy 3

    abstrahując od tematu, który jest typowym rozważaniem o jajku i kurze, proponuję żebyście tam w giewu podjęli decyzję o dodawaniu na końcu arta nie "źródła" tylko "zerżnięto z"

  • pusta_karafka

    Oceniono 2 razy 2

    Akurat artykul zajmuje sie problemem, ktory jest rzeczywiscie wydumany. Takie sytuacje beda sie zdzrzaly na pewno ale jeszcze ciagle jestesmy dalejko on AI ktore moze rzecywiscie przeanalizowac sytuacje do tgeo stopnia, ze mozna bedzie jednoznacznie stwierdzic jakiego wyboru bedie w takiej sytuacji dokonywal. Znacznie blizsze i bardziej niebezpieczne jest wyposazanie samochodow w srodki komunikacjii wi-fi, ktore znacznie ulatwia hakowanie z zewnatrz.

    A tak generalnie to sprobuj spojrzec na to w ten sposob:.
    Teraz jak wsiadasz do samochodu(autobusu, samolotu...) z zywym kierowca, pomijajac wieksza prawdopodobienstwo wypadku w "normalnych" sytuacjach i psychiczne problemy, zpozycie alkoholu etc..tez kierowca raczej tak bedzie wjezdzal w drewo zeby siebie ochronic a nie bedzie myslal o pasazerach.
    Wiec przyjmij ze w przyszlosci bedziesz pasazerem w systemie komunikacji samochodowej i moze CI sie przydarzyc wypadek. Ogolnie z wprowadzeniem automatycznych samochodow Twoja szansa na smierci w wypadku sie znacznie zmniejszy.

  • kolo82

    Oceniono 1 raz -1

    Takie artykuły świetnie się czyta. Pozdrawiam autora.

  • dzon_dzon

    Oceniono 10 razy 2

    Pytanie czy życie każdego człowieka jest tyle samo warte? Poboczem może iść 3 meneli spod budki z piwem a autem może jechać lekarz, który gdyby nie zginął w wypadku mógłby uratować życie 100 osób. Choćby z tego powodu maszyna nie powinna decydować o życiu swojego właściciela.

  • smiki48

    Oceniono 4 razy -2

    W Polsce takie samochody zostaną prawnie zakazane pod byle pretekstem. Jeżeli byłyby masowo wprowadzone, to budżet państwa straci miliardy z fotoradarów. Są gminy w których fotoradar jest ustawiany w miejscu gdzie nigdy nie było wypadku, ale za to można się rozpędzić bezpiecznie do 90km/godz. I wpływy z tych fotoradarów wynoszą czasami 20% wpływów gminy.

  • Paweł Majewski

    Oceniono 13 razy 11

    Wprowadzając na drogi autonomiczne samochody, to ludzie, a nie maszyny kierują się zasadą minimalizowania strat. Taki paradoks.

    Koniec, końców i tak SUV nie wyjedzie nam z naprzeciwka bo tak będzie zaprogramowany, a nasze auto zawczasu zwolni bo dostanie informacje od "drogi" że poboczem idą piesi.

  • krakman81

    Oceniono 1 raz 1

    Problem przestanie istnieć, gdy te samochody zaczną stanowić większość i zostanie do nich przystosowana drogowa infrastruktura. Ponadto przykłady z dziecmi są nieco zbyt jaskrawe. Samochód powinineń mieć prawo do autonomicznej jazdy tam gdzie pozwala na to właśnie wspomniana infrastruktura i warunki środowiskowe. Zresztą w nauce problemy typu unikanie kolizji, krzywa paniki, losowanie i podejmowanie decyzji to zagadnienia znane od dawna, analizowane i używane w bardzo wielu dziedzinach. Ta jest kolejną, która tego wymaga.

  • wmc-33

    Oceniono 31 razy 29

    @wiesenblum
    Problem w tym, że wymiana parku maszynowego potrwa kilkadziesiąt lat. jest jeszcze inny związany z tym problem: widząc na drodze autonomiczny samochód możemy z łatwością wykorzystać jego defensywny styl jazdy. Na wymuszenie pierwszeństwa przy zmianie pasa, czy włączaniu się do ruchu taki samochód zawsze zareaguje unikiem lub hamowaniem, a nie agresją i klaksonem. W Polsce będzie to spory kłopot dla użytkowników takich samochodów.

  • hrkukus

    Oceniono 4 razy 0

    Jest tu jeszcze jedno zagadnienie, nieporuszone.
    Załóżmy bowiem, że jakaś rada, komisja, czy Duch Święty (nie istnieje) ustali i narzuci jakieś zasady wyboru w takich i podobnych przypadkach. Nie bardzo wierzę w zastosowanie jako naczelnej zasady obronę życia swego pana. Będzie to raczej minimalizacja skutków społecznych. Pasy np. mogą powodować śmierć przypiętego, społecznie, statystycznie są opłacalne.
    Kupuję taki samochód i pierwszy mój krok to wizyta u hackera, który zmienia oprogramowanie tak, by moje życie i zdrowie było najważniejsze. Oczywiście "naiwność" innych samochodów daje dodatkowe możliwości. I co?
    A na marginesie, większość tych przypadków to moralne paradoksy, nierozstrzygalne.

  • jottsp

    Oceniono 3 razy 3

    balon z Polakiem, Niemcem i Rosjaninem spada i co? - Wyrzucamy najgrubszego . A na powaznie : 1 - skad komputer pokladowy bedzie wiedzial ze w Volvo jedzie morderca? , 2 - skad zalozenie ze komputer bedzie umial "w ulamach sekundy" przeanalizowac "wszystkie dane" (wlacznie z ew. ze w Volvo jedzie morderca) - wedlug mnie jesli pojawi sie presja na zbieranie "wszelkich danych ktore moga sie przydac" to maszyna padnie czy tez zawiesi sie w sytuacji krytycznej. Czlowiek, czy ludzki mozg, wlasnie dlatego dziala na podstawie przypuszczen, "intuicji" , etc, by NIE wchodzic w zbieranie "wszystkich danych" i ich "wszechstronna" analize , sztuka polega nie na zbieraniu wszystkiego ale na selekcji danych istotnych. Tu sobie przypomnialem ze mialem nie czytac gazet, postow itp.

  • dafcioo

    Oceniono 5 razy 1

    Jeszcze nigdy nie czytałem tak fajnego tekstu tutaj. Jestem człowiekiem z szeroko pojętej branży. Pozdrawiam autora. Good job!

  • starblast

    Oceniono 2 razy 0

    Jeśli kierowca ma przeżyć to robot powinien wybrać pobocze i tak pewnie wybierze. Zawsze można powiedzieć - to nie ja kierowałem i wskazać winnego ;).

  • qqbek

    Oceniono 3 razy 1

    Biorąc pod uwagę "rozgarnięcie" (cudzysłów celowy) obecnie jeżdżących kierowców moja najsłodsza (małżonka - prawo jazdy od 10 lat) stwierdziła "czas na SUV-a".
    I choć mi marzyło się sportowe coupe (w końcu nie trzeba już fotelika a jedynie podstawki nam), to przyznałem jej rację. Dwie tony blachy na drodze to dwa razy więcej niż tona z drobnym hakiem obecnego auta.
    Za trzy lata (stać nas) w razie czego porobimy obydwoje kategorię "C" i kupimy "coś większego"... bo do tego to się sprowadza.
    Ja widzę obłęd, który stoi za moją racjonalną decyzją... obawiam się jednak, że ten obłęd jest samonakręcającym się mechanizmem, w którym 90% uczestników pozbawiono jakiejkolwiek samoświadomości.

  • g122

    Oceniono 7 razy 1

    Temat przewodni artykułu został zerżnięty z oryginalnego artykułu autorstwa Jeremyego Clarksona, który wydał kilka miesięcy temu w gazecie Top Gear.

  • piotrns

    Oceniono 2 razy 0

    Przy rozpoczęciu jazdy każdemu pojazdowi nadawana jest liczba punktów zależna od liczby pasażerów. W razie konieczności wybierania kolizji porównuje się punkty samochodów mogących wziąć udział w kolizji i wybiera korzystniejsze rozwiązanie. Oczywiście możliwe jest kupowanie dodatkowych punktów.

  • razorjack

    Oceniono 3 razy 1

    trzeba będzie wykupywać drogą (kilka milionów?) wersję oprogramowania, która będzie ratowała Ciebie.....

  • druit

    Oceniono 4 razy 2

    prawo robotyki jest proste- nie moze szkodzic czlowiekowi. w takim przypadku powinien sie zawiesic bo nie moze zrobic ani tego ani tego. jednak z prawa logiki wynikaloby, ze powinien chronic osoby ktore przewozi. bez znaczenia jest czy jedna, czy 5 dzieci, kota, psa i rybki. bez, bo mozemy wejsc w polemike na poziomie "a jesli ta ulica idzie wsrod tych trzech dzieci taki nowy maly hitler ze stalinem...". dojsc mozemy wtedy do wniosku, ze wrecz powinien je rozjechac, cofnac i jeszcze kilka razy przejechac.

    problem jest jednak inny. czy chcemy aby urzedzania mechaniczno cyfrowe mialy decydowac o naszym zdrowiu i zyciu. obawiam sie, ze kazdy myslacy czlowiek odpowie- nie.

  • adcore

    Oceniono 1 raz 1

    ..a jesli wieziesz tröjke wlasnych dzieci ?
    ..skoro jest czas na skret w prawo to i jest czas na skret w lewo,prawdopodobienstwo na kolejnå ciezaröwke powinno byc mniejsze o 50%.....a dosc spore szanse na czolowå kolizje z np maluchem prowadzonym przez jekiegos socjopate...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX