Komentarze (238)
Poboczem idzie troje dzieci. A na ciebie pędzi rodzinny SUV. Co wybierze "inteligentny" samochód?
Zaloguj się
  • arturx2

    Oceniono 436 razy 400

    Fajny artykuł (abstrahując od źródła). Wg mnie rozwiązanie jest proste - samochód autonomiczny to robot, a jako robot ma chronić swojego pana. Każde inne rozwiązanie tak z punktu widzenia praw robotyki jak i statystyki będzie gorsze.

  • pasikonik_pospolityy

    Oceniono 258 razy 220

    Jeżeli już miałbym się powierzyć takiemu samochodowi, to tylko wtedy, gdy absolutnie bez względu na sytuację i możliwą ilość ofiar zawsze wybierze wariant, w którym to ja mam największą szansę na przeżycie.

    Jak ktoś chce się poświęcić, to niech jeździ zwykłym. Ewentualnie można wprowadzić specjalną opcję dostępną na wyraźne życzenie - "zabij mnie, żeby uratować kogoś innego". Ale to na pewno nie może być ustawienie domyślne.

  • panzer-division

    Oceniono 159 razy 137

    Samochód MUSI chronić życie właściciela kosztem pechowych ofiar w przeciwnym wypadku nikt nie kupi auta.

  • irreality.net

    Oceniono 128 razy 128

    Uchylę Wam rąbka tajemnic przyszłości. Otóż samochody na kilka sekund przed zderzeniem wymienią się informacjami na temat swoich polis ubezpieczeniowych i leasingowych (bo wszystkie auta będą wyłącznie w subskrypcji), nastąpi szybka negocjacja warunków wzajemnych odszkodowań i należnych świadczeń i decyzja które auto i w jaki sposób ma zostać rozbite. Osoba z wyższym ubezpieczeniem na wypadek śmierci ma przeżyć aby nie narazić na zbytnie koszty... wraki zostaną zabookowane do recyclingu a na miejsce zostaną wysłane odpowiednie służby do posprzątania drogi. Dla tego co przeżyje już będą czekały w skrzynce propozycje subskrypcji nowego auta na preferencyjnych warunkach. Google Maps wyświetli zapowiedzi możliwych zatorów a na Facebooku przestawią się statusy znajomych ofiar wypadku ze świeczką [*]. Natomiast na snapchacie pojawią się automatyczne selfie "Głupia mina przed kraksą YOLO LOL".

    A tak na poważnie... jedną z receptur na bezpieczną automatyzację transportu jest separacja ruchu. W grę wchodzi prędkość (względem drogi i wzajemna) masa pojazdów oraz standard zabezpieczeń kruchych istot ludzkich w nich się znajdujących.

    Dokładnie w taki sam sposób jak autostrady poprawiły bezpieczeństwo poruszania się z dużymi prędkościami - eliminując z pasa drogowego pieszych, rowerzystów, ciągniki, zwierzęta i bawiące się na poboczu przedszkolaki. Skrzyżowania są bezkolizyjne a infrastruktura wokół drogi ma elementy energochłonne, pasy ucieczki dla ciężarówek, zatoczki, pasy awaryjne oraz elementy sygnalizacyjne itp. Pojazdy poruszają się z dużą prędkością względem drogi ale z małymi prędkościami względem siebie.

    I o ile wciąż na autostradzie można zginąć to bardzo trudno przy okazji wjechać w grupę przedszkolaków lub debila idącego na czołówkę.

    Czy więc wydzielenie pasów ruchu dla ruchu pojazdów ciężarowych które poruszając się we własnym gronie w najgorszym razie zderzą się z czymś o zbliżonej masie i gabarytach nie będzie następnym krokiem?

    A może idąc dalej tym tropem słuszne byłoby wydzielenie osobnych korytarzy dla pojazdów autonomicznych?

    Obstawiałbym, że po prostu wydarzy się to i to po trochu. Auta będą kontynuowały trend swojej ewolucji: bezpieczeństwo bierne -> bezpieczeństwo czynne -> ochrona pasażerów -> ochrona osób postronnych. Z kolei inżynierowie ruchu będą opracowywali lepsze koncepcje lepszej organizacji ruchu i infrastruktury drogowej podnoszącej bezpieczeństwo.

  • alex2222

    Oceniono 141 razy 101

    "A może powinna powstać rządowa lub międzynarodowa komisja"
    No,na to czekałem w tym artykule.
    Koniecznie musi powstać komisja i oczywiście podkomisje do spraw marek pojazdów,rodzaju opon,typu akumulatora i jasności żarówek w reflektorach bo mogą oślepić.Każda podkomisja musi mieć dyrektora i trzech zastępców oraz siedem departamentów z dwoma dyrektorami i dziewięcioma zastępcami.
    A potem się zobaczy...

  • Przemysław Nowak

    Oceniono 98 razy 92

    Inteligentne drogi będą miały takie specjalne zapadnie na poboczach...

  • pawelekok0

    Oceniono 46 razy 30

    Pytanie, dlaczego mam się zabić? I o tym ma zadecydować prowadzony samochód a nie ja? Co mnie obchodzi trójka nieznanych mi dzieci? Przecież dzieci są miliardy, a ja jestem dla siebie tylko jeden. A jeszcze jeśli jedzie ze mną jedna tylko, ale bliska mi osoba, np. żona, córka albo przyjaciel?

    Wydaje mi się, że tak naprawdę jedyna logiczna i sprawiedliwa opcja zaprogramowania takiego samochodu, to chronić przede wszystkim kierowcę. Inaczej to nie ma sensu. Pędzący na czołówkę jest sprawcą, przechodnie są pechowcami.

    Samochód może też wybrać opcję przełączenia samoczynnego na ręczne sterowanie, ale w takim przypadku kierowca też najczęściej zginie. Bo odruchem kierowcy jest omijanie żywej przeszkody. I robi to nawet, gdy wiezie w samochodzie całą rodzinę w tym niemowlę. To po prostu jest odruch. W takich sytuacjach nie ma czasu na szczegółową analizę i wydanie wyroku. Dla kierowcy. Samochód z autopilotem to potrafi.

  • wmc-33

    Oceniono 31 razy 29

    @wiesenblum
    Problem w tym, że wymiana parku maszynowego potrwa kilkadziesiąt lat. jest jeszcze inny związany z tym problem: widząc na drodze autonomiczny samochód możemy z łatwością wykorzystać jego defensywny styl jazdy. Na wymuszenie pierwszeństwa przy zmianie pasa, czy włączaniu się do ruchu taki samochód zawsze zareaguje unikiem lub hamowaniem, a nie agresją i klaksonem. W Polsce będzie to spory kłopot dla użytkowników takich samochodów.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX