Komentarze (238)
Poboczem idzie troje dzieci. A na ciebie pędzi rodzinny SUV. Co wybierze "inteligentny" samochód?
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • jiddu

    Oceniono 4 razy 4

    Ależ przeciwnie, to wydumane problemy, nie mające wiele wspólnego z realnymi sytuacjami, jakie powstaną. Przede wszystkim liczy się nie kogo ma trafić, ale czas w jakim można uniknąć zdarzenie, niezwykle rzadko zdarzy się, że czas będzie dokładnie ten sam, np. uderzę w przechodniów za 0,15 sekundy, w volvo za 0,33. Czas daje ogromne pole manewru, w przeciwieństwie do człowieka, którego zmysły działają z opóźnionym zapłonem. Kolejna sprawa - problem analizuje się dla sytuacji współczesnej, a więc taki samochód to rzadkość, ale należy go analizować, kiedy będzie to zjawisko powszechne, co oznacza, że nie tylko komputer będzie decydował co i jak, ale będzie decydował na podstawie komunikacji z innym komputerem, a więc np. zjadę na lewo, ty zjedź mi z drogi, dzięki temu nie uderzę w pieszych na drodze ani w ciebie. Samochody z komputerem będą analizować sytuację na drodze nie w ostatniej chwili, ale dużo wcześniej, a jeśli do tego piesi w swoich komórkach będą mieli podobne komputery sprawa stanie się banalna. Ten artykuł nie ma wiele sensu, gdyż autor wyobraża sobie komputer jak człowieka, tylko takiego, który szybciej reaguje, w rzeczywistości zdecydowana większość problemów na drodze rozegra się kilometr lub więcej przed spotkaniem pojazdów.

  • Piotr Grygo

    Oceniono 6 razy 4

    Bardzo fajny artykuł ..choć nie wspomnieliście się zmieniają w ułamkach sekund - ktoś odskoczy, ktoś wróci na swój tor jazdy:3 jeszcze więcej danych. Oprócz tego ruchy grup religijnych na pewno będą miały dużo do powiedzenia... procesy procesy procesy ;)

  • super_smaczny

    Oceniono 3 razy 3

    No to skomplikujmy sytuację. Poboczem idzie troje dzieci. A na ciebie pędzi rodzinny SUV.

    logiczna cienizna ....jesli samochod wykryje pieszych na poboczu poza terenem zabudowanym powinien zwolnic ew. w przypadku pedzacego SUV-a nawet sie zatrzymac tylko wtedy nie byloby tego artykulu :-) sens wprowadzania automatyki za kierownice polega na zapobieganiu wypadkom a nie minimalizowaniu jej skutkow ...zreszta juz nawet ten temat jest ograny, plastikowy Will Smith w I robot tez mnie nie przekonal ... slabizna mowie

  • jottsp

    Oceniono 3 razy 3

    balon z Polakiem, Niemcem i Rosjaninem spada i co? - Wyrzucamy najgrubszego . A na powaznie : 1 - skad komputer pokladowy bedzie wiedzial ze w Volvo jedzie morderca? , 2 - skad zalozenie ze komputer bedzie umial "w ulamach sekundy" przeanalizowac "wszystkie dane" (wlacznie z ew. ze w Volvo jedzie morderca) - wedlug mnie jesli pojawi sie presja na zbieranie "wszelkich danych ktore moga sie przydac" to maszyna padnie czy tez zawiesi sie w sytuacji krytycznej. Czlowiek, czy ludzki mozg, wlasnie dlatego dziala na podstawie przypuszczen, "intuicji" , etc, by NIE wchodzic w zbieranie "wszystkich danych" i ich "wszechstronna" analize , sztuka polega nie na zbieraniu wszystkiego ale na selekcji danych istotnych. Tu sobie przypomnialem ze mialem nie czytac gazet, postow itp.

  • zbanowany_ponownie

    Oceniono 3 razy 3

    abstrahując od tematu, który jest typowym rozważaniem o jajku i kurze, proponuję żebyście tam w giewu podjęli decyzję o dodawaniu na końcu arta nie "źródła" tylko "zerżnięto z"

  • viehoo59

    Oceniono 5 razy 3

    ...a po wypadku taki kierowca automatycznego samochodu będzie trafiał przed "oblicze" automatycznego Sądu...coś dla Lema.

  • wiesenblum

    Oceniono 11 razy 3

    Jeżeli samochody będę inteligentne i "bezzałogowe" to żaden SUV nie będzie na mnie z przeciwka pędził.
    Każdy kto zaryzykuje oddanie sterów sztucznej inteligencji gdy na drogach będą jeszcze samochody prowadzone przez ludzi będzie i samobójcą i zabójcą.

  • fafarafafafa

    Oceniono 5 razy 3

    Interesujący artkuł. I nawet niebełkotliwy. Z jednym się tylko nie zgodzę - względnie dobry generator liczb losowych (rzeczywiście losowych) można dość prosto i tanio zbudować (jak się ma trochę wiedzy). Generalnie - należy wykorzystać dostępne źródło "naturalnego" szumu (choć trzeba się upewnić jaki jest rozkład tego szumu).

  • my_kroolik

    Oceniono 3 razy 3

    Panie redaktorze, opcja jest jedna i tylko jedna. Sam pan ją nakreślił. Samochód autonomiczny MUSI w razie wypadku chronić własnych pasażerów. Inaczej nie ma opcji, NIKT go nie kupi. Ludzie zawsze wybiorą nawet złudny, ale własny wpływ na swoje bezpieczeństwo w razie zagrożenia. Tak więc w opisanym przykładzie, samochód będzie starał się ominąć przeszkody, maksymalnie zwolnić, a w najgorszym razie wjedzie w tę trójkę dzieci na poboczu. I tak zawsze spowoduje mniejsze straty, bo szybciej i dokładniej zareaguje, być może odpali jakieś systemy ochrony pieszego (już teraz są stosowane w droższych autach), uruchomi system zapobiegający karambolowi itp. Jasne, takie algorytmy muszą powstać, ale ilość zdarzeń, w których się przydadzą, będzie znikoma, w porównaniu do sytuacji obecnej. Na marginesie, procesów p-ko producentom nie będzie z tych samych powodów, z których teraz się nie pozywa producentów o wadliwe działanie airbagów w czasie wypadku. Tzn. były próby pozywania, ale nieudane, bo sytuacja wypadkowa jest tak skomplikowana, że nie da się wykazać błędu producentowi samochodu. Tutaj będzie tak samo - wsiadając do takiego samochodu, musisz się zgodzić na pewną niedoskonałość systemu i tyle.

  • charliefrown

    Oceniono 2 razy 2

    w Polsce będzie aktualizacja do tego systemu uwzględniająca hierarchię społeczeństwa oraz zakres swobód i uprawnień. Komputer też będzie analizował pojazd zagrażający naszemu bezpieczeństwu i jeśli okaże się, że z naprzeciwka Twoim pasem jezdni porusza się poseł na Sejm RP / lokalny kacyk / ich krewni z PSLu, to Twój samochód posłusznie zjedzie do rowu.

  • potp

    Oceniono 2 razy 2

    Gdy dzieci na poboczu, a jadący z naprzeciwka SUV zjechał na mój pas są takie wyjścia:
    1. Kierowca SUV może nie reagować, a dzieci są: żywe, sprawne, zwrotne, skierować się na pobocze i obtrąbić klaksonem dzieci by uciekały w pole, do rowu, za drzewo.
    2. Zjechać na pas, z którego zjechał SUV, a jak na tym pasie też coś będzie, to na pobocze po drugiej stronie niż dzieci lub nawet wylądować w rowie.

  • tekameka

    Oceniono 4 razy 2

    Idiotyczny artykuł. Zapewne jakaś trauma czasów okupacji niemieckiej?
    Kogo poświęcić - rodziców czy dzieci? A może wydać babkę bo stara ? Jak wydamy rodziców to umrą dzieci z głodu. Ale może sobie poradzą ? Ale gdy wydamy dzieci to rodzice może przeżyją i zrobią sobie nowe ?

    Gdy w Polsce będą takie samochody w powszechnym użyciu, nasze polskie dzieciaki nie będą chodziły poboczami dróg.

  • Grzegorz S

    Oceniono 2 razy 2

    Powiem tak, samochód sterowany autonomicznie po prostu się gwałtownie zatrzyma i włączy awaryjne i to 1 sekundę przed tym zanim kierowca o refleksie rajdowca zdążyłby zauważyć sytuację i 2 sek wcześniej niż zaczął by hamować - czyli jakieś 45m wcześniej . Co więcej będzie wcześniej jechał z maksymalną dozwoloną prędkością. Więc na obszarze zabudowanym 50 km/h. Droga hamowania przy tej prędkości to około 30m. Zatrzyma się na poboczu z 10-15 m przed pieszymi. Pasażerowie będą tylko zdziwieni - czemu gwałtownie hamujemy i stoimy na poboczu bo droga pusta.
    Co więcej już teraz drogie samochody mają radary, kamery o wiele czulsze niż ludzkie oczy i kamery w podczerwieni, analizują sytuację w milisekundy. Więc analizują sytuacje których kierowca po prostu jeszcze nie dostrzegł.

    Można mnożyć debilne sytuacja, a co jeśli to będzie autostrada i dozwolona prędkość 130 km ( autostrada ma rozdzielone pasy ruchu i zakaz poruszania się pieszych), stojące na poboczu pojazdy - absolutna awaria, powinny mieć wystawiony trójką.

    A co jeśli zwykła krajowa bez pobocza .To samochód zatrzyma się na drodze.

    A co będzie jak w nas inny samochód walnie bo kierowca zasłab albo pijany. To nas walnie i zabije i nic nam nie pomoże, chyba że klatka bezpieczeństwa, albo fotele z katapultą, albo to że zwykłe samochody będą miały automatyczne wymuszanie ograniczeń prędkości i będą sam wracać na pas ruchu. Co może nam "grozić" szybciej niż w pełni autonomiczne pojazdy.

    Sam mam samochód i to żaden premium zwykły średniak (Opel Insignia), który rozpoznaje znaki ograniczenia prędkości i mi je wyświetla w samochodzie,a wibracją informuje o zjechaniu z pasa ruchu.

    Wiem jako kierowca że w sytuacji wypadkowej nie ma czasu na dylematy moralne, analizę SwOT i inne bzdury, robimy instynktownie to co musimy (hamujemy, przyszpieszamy, zjeżdżamy z drogi) w ciągu najwyżej 1 sekundy jeśli się nie uda to wypadek. Ponieważ robimy to instynktownie to fotel kierowcy to bezpieczne miejsce.

    Czas na refleksję, dylematy jest po uniknięciu wypadku, albo szpitalu, albo nie ma już go wcale.

    Artykuł jest bzdurny i wydumany, chodzi o klikalność i sprzedaż reklam .

  • Van keV (KaenV)

    Oceniono 2 razy 2

    Proste, auto powinno się kierować zawsze bezpieczeństwem tych, których wiezie. Jakakolwiek inna opcja dyskwalifikuje je.

  • kacykmoralny

    Oceniono 2 razy 2

    11 lat temu w filmie I Robot o tym było. Co prawda nie o automatycznym samochodzie a o wyborze jakiego musiał dokonać robot ratując człowieka. Główny bohater, policjant, nienawidził robotów za to, że kiedyś robot wybrał uratowanie jego zamiast dziecka, bo tak wyszło z obliczeń.

  • powrozowy

    Oceniono 4 razy 2

    Super jest mieszkac w kraju, gdzie takich decyzji podejmowac nie trzeba a nie w dzikiej Polsce ,gdzie chadza sie poboczami a debile wyprzedzaja na trzeciego albo czwartego.

  • xavvery

    Oceniono 6 razy 2

    Bzdurne filozofowanie. Samochód ma przede wszystkim chronić swoich pasażerów wtedy jest to najbardziej "zdrowe". Wtedy jest rozwój i konkurencja kto stworzy najbezpieczniejszy samochód - podobnie jak teraz wyścig o 5 gwiazdek w teście NCAP. I służy to wszystkim bo na drogach jest ogólnie bezpieczniej. Wyobraźmy sobie, że wypuszcza się auto z algorytmem dopuszczającym zabicie kierującego. Od razu pojawią się firmy, które zaoferują przeprogramowanie i chętnych nie będzie brakowało.

  • auxlux

    Oceniono 4 razy 2

    jak ma chronić właściciela wszelkim kosztem, to może od razu wmontować jakąś wyrzutnię rakiet, która rozsadzi samochód z naprzeciwka i właściciel bezpiecznie przejedzie? :) moralność zawsze będzie węzłem gordyjskim. Jakbym miał decydować o zachowaniu pojazdu, to jeśli nie ma bezpiecznego wyjścia, to jedź jakby nigdy nic i trzymaj kciuki, żeby ten z naprzeciwka miał szansę uniknąć. Nie ma nic gorszego jak dzikie ruchy w ostatniej chwili. Jak nie może samochód zareagować bezpiecznie, to niech zostanie chociaż przewidywalny.

  • druit

    Oceniono 4 razy 2

    prawo robotyki jest proste- nie moze szkodzic czlowiekowi. w takim przypadku powinien sie zawiesic bo nie moze zrobic ani tego ani tego. jednak z prawa logiki wynikaloby, ze powinien chronic osoby ktore przewozi. bez znaczenia jest czy jedna, czy 5 dzieci, kota, psa i rybki. bez, bo mozemy wejsc w polemike na poziomie "a jesli ta ulica idzie wsrod tych trzech dzieci taki nowy maly hitler ze stalinem...". dojsc mozemy wtedy do wniosku, ze wrecz powinien je rozjechac, cofnac i jeszcze kilka razy przejechac.

    problem jest jednak inny. czy chcemy aby urzedzania mechaniczno cyfrowe mialy decydowac o naszym zdrowiu i zyciu. obawiam sie, ze kazdy myslacy czlowiek odpowie- nie.

  • dzon_dzon

    Oceniono 10 razy 2

    Pytanie czy życie każdego człowieka jest tyle samo warte? Poboczem może iść 3 meneli spod budki z piwem a autem może jechać lekarz, który gdyby nie zginął w wypadku mógłby uratować życie 100 osób. Choćby z tego powodu maszyna nie powinna decydować o życiu swojego właściciela.

  • pusta_karafka

    Oceniono 2 razy 2

    Akurat artykul zajmuje sie problemem, ktory jest rzeczywiscie wydumany. Takie sytuacje beda sie zdzrzaly na pewno ale jeszcze ciagle jestesmy dalejko on AI ktore moze rzecywiscie przeanalizowac sytuacje do tgeo stopnia, ze mozna bedzie jednoznacznie stwierdzic jakiego wyboru bedie w takiej sytuacji dokonywal. Znacznie blizsze i bardziej niebezpieczne jest wyposazanie samochodow w srodki komunikacjii wi-fi, ktore znacznie ulatwia hakowanie z zewnatrz.

    A tak generalnie to sprobuj spojrzec na to w ten sposob:.
    Teraz jak wsiadasz do samochodu(autobusu, samolotu...) z zywym kierowca, pomijajac wieksza prawdopodobienstwo wypadku w "normalnych" sytuacjach i psychiczne problemy, zpozycie alkoholu etc..tez kierowca raczej tak bedzie wjezdzal w drewo zeby siebie ochronic a nie bedzie myslal o pasazerach.
    Wiec przyjmij ze w przyszlosci bedziesz pasazerem w systemie komunikacji samochodowej i moze CI sie przydarzyc wypadek. Ogolnie z wprowadzeniem automatycznych samochodow Twoja szansa na smierci w wypadku sie znacznie zmniejszy.

  • smiki48

    Oceniono 4 razy 2

    autor przyjął błędne założenie, że tylko jeden samochód będzie "automatyczny". Wzorem samolotów, samochody również powinny się między sobą komunikować. A jeżeli komunikują się ze sobą, to mogą "uzgodnić" sposób wyjścia z problemowej sytuacji.

  • xmisiakx

    Oceniono 2 razy 2

    Niekoniecznie ktoś musi kogoś zabić. Prawdopodobnie będzie zorganizowany jakiś standard wymiany informacji pomiędzy samochodami, tak by nawzajem się orientowały między sobą oraz wspólnie podejmowały decyzję. Skoro pękła opona, jeden samochód będzie widział, że coś jest nie tak z jego trakcją i automatycznie zacznie wytracać prędkość. Dostanie też informację, że zbliża się inny samochód oraz że są osoby trzecie na jezdni. To są maszyny, nie ludzie, więc mogą wyliczyć, żeby się minąć centymetrami, tak by nikt nie ucierpiał. Teraz chyba Ford lub Jaguar (mogę się mylić) opracował system, który przewiduje ruchy samochodu przed Tobą, oraz reaguje zawczasu.

  • marych

    Oceniono 4 razy 2

    w cywilizowanych krajach, a na takie rynki będą kierowane te samochody, dzieci nie chodzą poboczem.
    I nie ma debili na drogach. No chyba, że jakiś z Polski przyjedzie (sprawdzone w dziesiątkach sytuacji na drogach europejskich).

  • kow123456

    Oceniono 2 razy 2

    Problem stary, był już jakiś czas temu w Top Gear.

  • agnrodis

    Oceniono 1 raz 1

    Nie mam zludzen, ze cala Wall Street, bankowcy i inna podobna im cholota, bedza mieli tak zaprogramowane samochody, zeby przezyli zabijajac tysiace ludzi.

  • agnrodis

    Oceniono 1 raz 1

    Szefowie wielkich korporacji i inne VIPy beda mialy algorytm w swoich samochodach, ktory w nadrzedny sposob bedzie ratowal ich pojazy. Oni nie zgodza sie na rownosc. W ludzkim swiecie zawsze beda rowni i rowniejsi... i chyba w tym calym zamieszaniu z autopilotem, o to chodzi, o nadrzednosc VIPow!!!

  • atarixe

    Oceniono 1 raz 1

    Wali się tego, kogo jest wina inaczej zapomnij o zwrocie ubezpieczenia :)

  • tedek1

    Oceniono 1 raz 1

    Wydumany problem:
    -założenia autora są dla mnie zbyt proste, na dziś.
    Ale technika idzie do przodu - może autonomiczny pojazd będzie miał radar/kamerę na podczerwień i dosłownie 200m przed uderzeniem w SUV/dzieci zatrąbi klaksonem jednoczesnie robiac zdjecie piratowi drogowemu w SUV (ktore wysle na Policje), a dzieci zejda z drogi.

  • sar36

    Oceniono 1 raz 1

    Sytuacja mocno wydumana. Jeśli do ruchu zostaną dopuszczone na powszechną skalę pojazdy autonomiczne, to pojazdy nieautonomiczne, czyli prowadzone przez "białko" zostaną bardzo szybko z ruchu wyeliminowane. Ponieważ "białko" może się pomylić, a maszyna nie. Maszyny będą ze sobą w stałej komunikacji, dzięki czemu do zdarzeń drogowych w zasadzie nie będzie miało prawo dojść. A jeśli już tak z jakiegoś powodu się zdarzy np. w wyniku oddziaływania przyrody, to każdy pojazd autonomiczny ma chronić swoją zwartość. I tyle.

  • emkaeljan

    Oceniono 1 raz 1

    Żeby samochód był "autonomiczny" to chyba z definicji powinien też sam się utrzymywać ("zarabiać", tankować, naprawiać itd)?

  • ppo

    Oceniono 1 raz 1

    To zależy jak będzie zaprogramowany. Czy na tryb "chroń klienta", wtedy ważni będą tylko ludzie w środku, czy może "mniejsze zło" wtedy będzie wybierał sytuacje z mniejszą liczbą potencjalnych ofiar. Może nawet będzie można ustawić te tryby według własnych preferencji...

  • boryso2

    Oceniono 1 raz 1

    Można dać kierowcy wybór, który wariant wybiera niech jego sumienie zadecyduje (poświęcenie, najmniejsze zło, losowanie, ...).

  • Marcin Szeja

    Oceniono 1 raz 1

    Polecam opowiadanie "Ananke" Lema, ze zbioru "Opowieści o pilocie Pirxie".

    BTW: Dlaczego odmienia się Linux - o Linuksie, ale Pirx - o Pirxie?

  • 77kawka77

    Oceniono 1 raz 1

    Wiem wiem wiem :-))) to w Polsce będą auta dla rządu z funkcją "Zabij Pana" bez opcji zmiany ustawień.
    Ależ będzie ruch w interesie
    lecę otwierać salon pa.

  • Borys Forytarz

    Oceniono 1 raz 1

    A ja bym nie chciał takiego samochodu. Nie chciałbym powierzać swojego (i nie tylko) życia bezrozumnej maszynie. Wolę zdecydowanie samochód, w którym to ja mam kontrolę nad tym jak i dokąd jedzie i paradoksalnie, wolę mieć decyzję kogo w takiej sytuacji zabiję, nawet jeśli miałbym wybrać siebie. Autonomiczne samochody mają sens jedynie wtedy, gdy 100% samochodów będzie takich. Wtedy można wyeliminować sytuację, w której musimy wybrać pomiędzy czołowym zderzeniem (zakładając, że dwa autonomiczne samochody nie mają prawa się zderzyć) a przejechaniem pieszych. Tyle tylko, że założenie takie jest fałszywe bo taka sytuacja zawsze może mieć miejsce - chociażby z powodu awarii takiego samochodu, błędu oprogramowania lub pękniętej opony. A co z motocyklami? Czy też będą autonomiczne? Wątpię. Zawsze będzie istniało ryzyko czołowego zderzenia i dlatego nigdy nie kupię takiego samochodu. Jestem rozumną istotą, mam swój mózg i potrafię z niego robić dobry użytek także na drodze. Nie potrzebuję protezy w postaci autonomicznego samochodu.

  • men_53

    Oceniono 1 raz 1

    Jeżeli te dzieci idą poboczem, to wybór może być prostszy. Ale co, jeśli w opisanej sytuacji dziecko nagle wbiega na drogę w pogoni za piłką ?
    Wtedy też mamy ginąć za kierownicą ?

  • malgojb

    Oceniono 1 raz 1

    No to do skomplikowania dodajmy, że i w naszym samochodzie jedzie 5 osób w tym dwie kobiety w ciąży:/ Hipotetycznie w każdej z tych sytuacji jedyną reakcją uwzględnianą w przepisach jest hamowanie kierowcy poprawnie jadącego bez zmiany kierunku jazdy. Oczywiście można analizować jaką reakcję będzie miał samochód, w którym pękło koło, teoretycznie również on może korygować jazdę, ale fakt, samochody, które za mnie podejmują decyzje i to na zasadzie, że z mojej powolnej i ostrożnej jazdy nic nie zostanie bo jakiś komputer w innym samochodzie uzna, że będę lepszym blokerem niż drzewo dla jakiegoś pirata bo on ma w środku więcej osób to ja dziękuję.

  • kolona

    Oceniono 1 raz 1

    Jeśli w podanych sytuacjach samochód by uniknąć kolizji miałby kogoś zabić, powinien się zatrzymać by zmniejszyć siłę zderzenia. Trudno....

  • fakit.pl

    Oceniono 1 raz 1

    Ciekawy artykuł!

  • kukuryku20

    Oceniono 3 razy 1

    Czy samochód pójdzie do więzienia za błędną decyzję?

  • mniklasp

    Oceniono 3 razy 1

    Oczywiscie technologia ruchu self drivers nie jest znana polskim czytelnikom w tym dziennikarzom wiec to jest dla nich pisanie jak o czarnej magii, czarownice z wichita

  • Marek Szczekota

    Oceniono 5 razy 1

    Wypowiadacie sie na forum a g wiecie. Jesli samochod bylby zaprogramowany w ten sposob aby zboczyc z drogi na pobocze i zabic kogokolwiek to firma nie wyszlaby z sadu do konca swiata. Wybor nie moze powodowac niezaleznego od pierwotnego zdarzenia przestepstwa.

  • Oceniono 3 razy 1

    po 1 - w zyciu bym nie wsiadł do auta ktorym samodzielnie nie moge kierowac i podejmowac decyzji
    po 2 - reszta wynika z pkt 1 .
    \eot

  • student_zebrak

    Oceniono 5 razy 1

    Porabany pomysl, przyniesie wiecej szkod niz pozytku. Znajac ludzi, beda wszystko olewac, bo samochod powinien sobie poradzic. Nie beda sie czuc winnymi, bo to samochod. A jak to rozwiaza firmy ubezpieczeniowe? Kto odpowiada prawnie i finansowo za wypadki, ofiary...?
    Bo wypadki beda, nie ma innej mozliwosci. Chyba, ze zejdziemy z szybkoscia do 10 kmh, a automat bedzie utrzymywac odleglosc 10 m. Wyobrazacie sobie jazde?
    W samolocie automatyczny pilot moze, czasem musi, byc wylaczony. A w tym pojezdzie?
    Ja bym nie wsiadl do pojazdu, ktorym nie moge kierowac.
    Jaki jest prawdziwy problem? Ludzie, ktorzy nie przestrzegaja przepisow, ktorzy jada po pijaku, ktorzy nie maja odpoczynku co 2 godziny....
    Pierwsza zasada w unikaniu wypadkow przemyslowych jest taka zmiana procesu, aby mozliwe zagrozenie eliminowac. Zatem niech prawo jazdy bedzie przywilejem, a nie prawem. Dla mlodych, niedoswiadczonych, dla narwancow itd. prawo jazdy na pojazdy o silniku 1 litrowym i mocy ponizej x kW/KM. Wszystkie pojazdy wyposazone w ogranicznuki szybkosci, oparte o GPS i unaczesnione mapy. Samochod sam zwolni, a w okolicy szkoly dodatkowo do 40 kmh. Za manipulowanie przy ograniczniku szybkosci - kara pozbawiennia pojazdu. Bez odwolania. Nie majstruj, nie pozyczaj.
    The most effective protection measure is to eliminate the
    risk, which can be done by eliminating the hazard. If the
    hazard cannot be eliminated, then eliminate as many of
    the risks associated with the hazard as possible.
    • The second most effective measure is to reduce the risks
    that remain by changing the risk to reduce the likelihood
    and/or level of harm. These measures are more effective
    than those that rely on controlling the behaviour of people.
    • The least effective measure is to change the way people
    expose themselves to the risk or their behaviour. This
    does nothing to change the risk itself, but relies on
    protecting people by controlling the behaviour or skill
    levels of people, limiting the chance of human failure,
    limiting exposure time or by providing personal protective
    equipment for people to use.
    Najczescie za wypadek odpowiada czlowiek, ale istnieje mozliwosc awarii samego pojazdu.
    Podobnie moze ulec uszkodzeniu kompjuter-on board.
    Moim zdaniem, trzeba wiecej wymagac od ludzi, nie szukac rozwiazania w automatyce.
    Natomiast nic nie stoi na przeszkodzie we wprowadzaniu rozwiazan czastkowych, np. takich jak w Subaru Outback.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX