7 irytujących zachowań okołosmartfonowych

Obsługę smartfona na poziomie podstawowym mamy opanowaną. Ale zasady grzeczności wobec osób dookoła już niestety nie zawsze.

Pamiętam, kiedy w moim domu po raz pierwszy pojawił się telefon stacjonarny. W miarę jak z niego korzystaliśmy, przyjmowaliśmy pewne Zasady. Nie wypadało np. do kogoś dzwonić w porze Wiadomości/ kolacji, absolutnie niedopuszczalne było dzwonienie po 22. No, chyba że wydarzyło się coś bardzo ważnego.

Ale czasy się zmieniły. Telefony stacjonarne straciły swoją pozycję na rzecz komórek i nie mamy już oporów, żeby dzwonić w czasie Wiadomości. Ale czasem nie mamy też oporów, żeby w trakcie rozmowy, takiej prawdziwej, twarzą w twarz, czatować z kimś na Facebooku. Pisaliśmy o tym ostatnio na mobilnie.gazeta.pl. To tylko pierwsze z zachowań, które bywa irytujące w sytuacjach towarzyskich. Inne?

2. Rozmowy przez telefon w miejscach publicznych o ograniczonej przestrzeni. W przedziale pociągu, w autobusie, w poczekalni.

3. Czatowanie z włączonymi powiadomieniami.

Znacie to? Jedziecie gdzieś (np. pociągiem) a osoba w przedziale rozmawia z kimś przez Messengera. Wszystko fajnie, ale nie wyciszyła dźwięku powiadomień, więc przez godzinę czas co kilka sekund słyszycie charakterystyczne "ping".

4. Kładzenie telefonu na stole podczas posiłku w restauracji.

Tu przyznaję, że nie jestem bez winy. Też zdarza mi się to robić, ale w sytuacjach nieformalnych.

5. "Przepraszam, muszę odebrać" rzucone podczas spotkania w niewielkim gronie i rozgadywanie się przez pół godziny. Jeśli sprawa jest poważna, to wiadomo, że nie będzie żadnych zastrzeżeń. Ale jeśli przez kilkadziesiąt minut trwa nadrabianie zaległości, to "porzuceni" towarzysze czują się po prostu zlekceważeni

6. Jesteś na spotkaniu, telefon jest wyciszony. Widzisz, że ktoś dzwoni. Nie odbierasz, bo w końcu jesteś na spotkaniu. Mijają dwie minuty, ten ktoś dzwoni znowu. Ty nadal nie odbierasz, więc po kilku kolejnych minutach znów pojawia się to samo połączenie. To być może pozostałość po czasach telefonów stacjonarnych, która teraz po prostu tylko irytuje.

7. Siedzisz w kinie, film już trwa od dobrych kilkudziesięciu minut. Wciągnąłeś się w akcję, aż tu nagle... przed tobą ktoś wyciąga smartfon z rozświetlonym na maksimum wyświetlaczem.

Jak już przyznałam wcześniej - nie jestem święta. Zdarza mi się położyć telefon na stole w trakcie posiłku, zdarza mi się odpisywać na maile kiedy jestem ze znajomymi. Ale wtedy przepraszam i liczę, że tych kilka sekund mogę być nieobecna - zwłaszcza, jeśli sprawa jest pilna.

A jakich zachowań związanych ze smartfonami wy nie lubicie? A może jesteście wyjątkowo tolerancyjni albo po prostu je ignorujecie?

Więcej o:
Komentarze (108)
7 irytujących zachowań okołosmartfonowych
Zaloguj się
  • demmonn

    Oceniono 51 razy -29

    Kładzenie telefonu na stole podczas posiłku w restauracji, podczas konferencji jak i spotkań biznesowych jest oznaką czystych intencji i otwartości !! Jeżeli telefon zadzwoni to od razu wiadomo czyj! Od kilku lat jest to NORMĄ

  • onduma

    Oceniono 19 razy -11

    czym sie rozni rozmawoanie publiczne przez telefon od publicznej rozmowy dwojga ludzi ? Coraz wiecej jest chorych nerwowo, ktorzy reaguja agresja jak ktos przy nich rozmawia przez telefon. Zwracaja z irytacja uwage. Zauwazam jednak, ze najczesciej kobietom a nigdy grubym karkom.

  • onduma

    Oceniono 15 razy -11

    Ja nie zwracam uwagi jak ktos rozmawia przez telefon. Przeciez nie zwraca sie uwagi jak dwoje ludzi publicznie rozmawia ze soba. Mysle, ze ci, ktorych to tak irytuje maja jakies problemy psychiczne. Obecie wielu ludzi reaguje agresja w stosunku do innych na czyny, ktore sami popelniaja. Taki rodzaj postawy rizczeniowej. Dam przyklad swoj: ledwo co wszedlem do WC juz jakas kobieta zaczela nerowo pukac w drzwi. Kidy ona weszla i potem wychodzila zbesztala moja corke, ktora stala pod drzwiami, ze to tak nieladnie czekac tuz po drzwiami WC. Po prostu coraz wiecej ludzi ma problemy z psychiką

  • ritzy

    Oceniono 11 razy -7

    "nie wypadalo do kogos dzwonic w porze Wiadomosci...". Niezle. Niech Pani jeszcze cos rownie smiesznego napisze z zycia komuszkow w PRL.

  • mariohudds

    Oceniono 23 razy -7

    Telefon na stoliku w knajpie nie powinien być nietaktem, zwłaszcza w przypadku mężczyzn. Co zrobić z 5-6 calowym telefonem jeśli nie ma się torebki?

  • grenlandzki-opos

    Oceniono 11 razy -5

    @6 3 próby pozwalają się przebić przez Cortanę, często też znak że chodzi o coś ważnego.

    Reszta, klasyczna dawka problemów ludzi, którzy nie dociągną do emerytury, a po 40 świętują 3 zawał.
    Gdybym ja się miał przejmować każdą pierdołą wokół...

  • lisa2

    Oceniono 13 razy -5

    Niestety nastąpiła zmiana kultury. Do nowych urządzeń umożliwiających nasz kontakt z innymi przyzwyczajamy już od dziecka.

    Niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto nie dał swojemu dziecku do szkoły takiego urządzenia. Niektóre dzieci mają je już w przedszkolu.

  • satyra_komputerowa

    Oceniono 17 razy -5

    Walić artykuł ..

    Dlatego że widzę postęp intelektualny autorów, bez slajdów ? Gratulacje ! I co da się kur .. na ? Da się tak trzymać

  • byly-kadi

    Oceniono 14 razy -4

    8. Wkladanie nastawionego na wibracje smartfona w odbyt I bezustanne zawracanie glowy pozostalym biesiadnikom by do nas dzwonili.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX