Nie ufaj przyciskom na przejściach dla pieszych. Robią coś innego, niż myślisz

Stoisz na przejściu dla pieszych, masz czerwone światło. Niecierpliwisz się, więc naciskasz na przycisk. Chwilę potem światło z czerwonego zmienia się na zielone. Zadowolony przechodzisz przez pasy. Naciśnięcie przycisku zaoszczędziło ci kilka sekund. Ale czy na pewno? To twój mózg połączył te dwie czynności. Tak naprawdę przyciski na przejściu dla pieszych w większości działają zupełnie inaczej.

Naciskasz przycisk windy - zapala się światełko, winda zaczyna zjeżdżać. Wrzucasz monety w automacie na kawę, wybierasz przycisk - dostajesz kawę. Możemy więc śmiało założyć, że każde naciśnięcie przycisku wywoła jakąś akcję. Na przykład zmieni światło z czerwonego na zielone, albo przyśpieszy zamykanie drzwi w windzie. Tylko, że te dwa ostatnie przypadki wcale nie mają przełożenia na praktykę.

Przeczytaj też: "Każdą innowację można opisać tak: to się nigdy nie przyjmie, to głupie"

Zjawisko to nosi nazwę "przycisków placebo". I tak jak w przypadku tabletek placebo możemy uwierzyć, że faktycznie wywołuje ona jakieś rezultaty, a w związku z tym czuć się lepiej, tak naciskanie niektórych przycisków daje nam złudne poczucie kontroli. Zacznijmy od przycisku, z którym zapewne spotykacie się najczęściej.

Przycisk na przejściu dla pieszych

07.09.2009 , WARSZAWA ,  UL. KRUCZA , PRZEJCIE PODZIEMNE , SYGNALIZACJA SWIETLNA , NAPIS CHCESZ PRZEJSC NACISKIJ PRZYCISK Fot. Jacek Lagowski / Agencja Gazeta

Jeśli przejście dla pieszych znajduje się na skrzyżowaniu, to możecie być pewni, że za sterowanie światłami odpowiada komputer. Wówczas każda zmiana następuje w odpowiednim interwale czasowym. I niezależnie od tego, z jakim wigorem będziemy naciskać przycisk, to nie wpłyniemy na to, że światła zmienią się szybciej. Wiadomo, że światło w końcu się zmieni. Jeśli nacisnęliście przycisk, to mózg tworzy związek przyczynowo-skutkowy i tylko utwierdza się w przekonaniu, że akcja wywołała reakcję.

Przyciski na przejściach dla pieszych inaczej działają w nocy. Gdy na ulicach ruch jest mniejszy (między północą a 6 lub 7 rano), naciśnięcie przycisku faktycznie przyspieszy zmianę świateł. Przyciski na przejściach przez jezdnię, gdzie nie ma skrzyżowania są już bardziej skomplikowane - tu wszystko zależy od rodzaju drogi, przez którą chcemy przejść. Jeśli jest to droga ekspresowa, to przycisk powinien działać.

Przycisk w windzie

Specjalne przyciski w windzie na UEfot. mgosz

Tak, nawet przyciski w windzie bywają zwodnicze. Oczywiście, jeśli wybierzecie konkretne piętro, to winda powinna was tam zawieźć. Ale co z przyciskiem zamykania drzwi? Tak, zgadliście - w większości przypadków ten przycisk służy wyłącznie naszemu dobremu samopoczuciu. Jednak każda winda jest inna - czasem przycisk będzie działać zgodnie z naszymi oczekiwaniami, czasem wyłącznie z kluczykiem, czasem trzeba go dłużej przytrzymać.

Wszystko to zawdzięczamy mózgowi, który nie lubi przypadkowości i stara się znaleźć schematy nawet tam, gdzie ich nie ma.

Takich małych iluzji jest wokół nas mnóstwo. Nawet pasek postępu (który pojawia się np. gdy pobieramy jakiś plik z internetu) nie ma przełożenia na rzeczywistość. Ale daje nam mały komfort psychiczny i poczucie złudnej kontroli nad sytuacją.

Więcej o:
Komentarze (143)
Nie ufaj przyciskom na przejściach dla pieszych. Robią coś innego, niż myślisz
Zaloguj się
  • raj001

    Oceniono 640 razy 604

    Ale bzdury o tych przyciskach na przejściach dla pieszych.
    Przycisk na przejściu służy do poinformowania sterownika sygnalizacji, że W OGÓLE ktos czeka na przejściu na zielone światło, w związku z czym sterownik W OGÓLE ma włączyć fazę zieloną dla tej relacji. Wtedy zielone światło po pewnym czasie sie zaświeci (i to prawda, że czas ten jest niezalezny od intensywności naciskania przycisku - czy nacisniesz raz, czy dwadzieścia razy, to nie ma wpływu na czas, po którym światła sie zmienią)
    Ale jeżeli na ŻADNYM przejściu w danej relacji nie zostanie wciśniety przycisk, to światła nie zmienią się W OGÓLE. Cały czas będzie czerwone.
    "Od zawsze" tak to działało i tak działa.
    Owszem, jest pewna liczba skrzyżowań, gdzie przyciski zostały wyłączone, ponieważ planowane jest ich usunięcie i przeróbka sygnalizacji na zwykłą stałoczasówkę, a jeszcze nie zostały fizycznie usunięte - i tam nie działają, a światła zmieniają sie zawsze. Ale normalnie działa to tak, jak opisałem powyżej. Musisz nacisnąć, żeby zielone w ogóle było.

  • sp48k

    Oceniono 86 razy 74

    Znam takie miejsca, gdzie przycisk działa, ale też takie, gdzie sobie mogę naciskać, a i tak dostanę zielone dopiero gdy jezdnia będzie pusta. Tam się niecierpliwię i wcale nie mam złudzeń. Liczyłem na artykuł może interwencyjny, kompromitujący brak szacunku zarządców sterowników świateł dla przechodniów. A co dostałem? Tekst naśmiewający się z rzekomo zmanipulowanych przechodniów, którym na większości skrzyżowań jest wciskane bezczelne placebo. Teza jest nie dość, że kontrowersyjna, to nie poparta wskazaniem żadnego źródła tych rewelacji. Żeby tak chociaż z jednym zarządcą krótka rozmowa na potwierdzenie tezy, albo chociaż powołanie się na wyjaśnienia udzielone przez zarządcę lub jego techników dociekliwemu pieszemu lub dziennikarzowi. Nic z tych rzeczy. Naciskasz guziczki? To dajesz się wkręcić. Tak już jest, nasz mało rozgarnięty czytelniku. :-(

  • mirekmm

    Oceniono 72 razy 64

    W Polsce przyciski na przejściach są sprytniejsze - jak nie naciśniesz to światło się nie zmieni, jak naciśniesz to łaskawie się zmieni po przynajmniej jednym pełnym cyklu. Rzecz jasna pieszy musi być przez ten czas skupiony i gotowy do błyskawicznego startu - zielone jest zazwyczaj obliczone na doskoczenie do połowy skrzyżowania.

  • ted1

    Oceniono 82 razy 62

    "I niezależnie od tego, z jakim wigorem będziemy naciskać przycisk, to nie wpłyniemy na to, że światła zmienią się szybciej"
    Zupełne bzdury piszecie. Dlaczego jak autor nie ma o tym zielonego pojęcia to nie mógł kogoś zapytać/ Zresztą co, z Czerskiej nie wyłazi? Po ulicach nie chodzi?

    W większości przypadków jak nikt nie naciśnie przycisku to może sobie stać do u..ranej śmierci. Mimo, że samochody w tej samej relacji będą dostały co jakiś czas zielone, piesi nie. I o tym powinien być ten artykuł. Że w cywilizowanych krajach takie przyciski piesi naciskają żeby szybciej dostać zielone światło, a w Polsce żeby w ogóle je dostać.

    A nie jakieś dyrdymały, że winien jest mózg.

  • johny5678

    Oceniono 56 razy 50

    "tu wszystko zależy od rodzaju drogi, przez którą chcemy przejść. Jeśli jest to droga ekspresowa, to przycisk powinien działać."
    Nieprawda. Na drodze ekspresowej nie może być świateł. ŻADNYCH. Wyklucza to definicja takiej drogi.

  • jeak

    Oceniono 51 razy 39

    autor:
    "Ale co z przyciskiem zamykania drzwi? Tak, zgadliście - w większości przypadków ten przycisk służy wyłącznie naszemu dobremu samopoczuciu."

    BZDURA ! - zdecydowanie działa i przyśpiesza zamykanie drzwi

  • wpewnymsensie

    Oceniono 39 razy 35

    Moim zdaniem zanim "dziennikarz" weźmie się za jakikolwiek temat, powinien choćby dotknąć realiów. Na przykład sprawdzić, jak działają przyciski. Zamiast słuchać, "co ci mówi twój mózg" spróbuj, głąbie, przejść np. przez Al Waszyngtona nie naciskając przycisku. Samochody - owszem, będą mieć co jakiś czas czerwone, ale zielone dla ciebie nie zapali się póki uprzednio nie naciśniesz. Podobnie jest we wszystkich miejscach, w których korzystam z takich przycisków, a jest ich wiele. To nie jest wiedza tajemna.

  • ezo-mir

    Oceniono 35 razy 33

    Przyciski NA pieszych albo nie działają, albo jeśli nie wciśniesz to zielone dla pieszych się nie zapali (mimo że samochody jadą w tym samym kierunku). Nigdy niczego taki przycisk nie przyśpieszy, bo nie jest intencją polskich inżynierów ruchu dbanie o wygodę i bezpieczeństwo pieszych.
    Poza Polską przyciski są rzadziej stosowane, a piesi i tak dostają swoją porcję zielonego (w niektórych krajach, np. w Wielkiej Brytanii nierzadko stoją wszystkie kierunki samochodów, żeby piesi mogli przejść także na skos). Jak już są gdzieś przyciski, to zazwyczaj nie na skrzyżowaniach i działają tak, że pieszy od razu dostaje zielone - wtedy to ma sens. Zresztą w Europie jak nic nie jedzie to pieszy przechodzi na czerwonym nawet przy policji.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX