Google wieszczy: kończy się era desktopów

John Herlihy, wiceprezes Google w Europie stwierdził, że desktopy mają przed sobą jeszcze 3 lata, zanim odejdą w niebyt.

 

 

Słowa te padły na konferencji Digital Landscapes, odbywającej się w Dublinie. Herlihy powtórzył tym samym słowa głównodowodzącego Google - Erica Schmidta. Ten ostatni bowiem, przemawiając na World Mobile Congress - konferencji która odbyła się dwa tygodnie temu w Barcelonie - stwierdził, że urządzenia mobilne rosną w siłę i coraz więcej aktywności internetowej przenosi się właśnie na smartfony.

 

W ciągu trzech lat desktopy stracą na znaczeniu. W Japonii już teraz większość wyszukiwania dokonuje się na smartfonach, nie na PC

 

oświadczył John Herlihy, cytowany przez irlandzki serwis Silicon Republic.

 

Praktycznie większość działalności Google sprowadza się do operowania "w chmurze", co może być dość łatwo zaimplementowane w telefonach. Co więcej - Herlihy zapowiedział, że najprawdopodobniej aplikacje sieciowe wkrótce pozwolą na taki sam stopień stopień zaawansowania operacji, jak ma to miejsce na tradycyjnych komputerach.

 

Jak wiadomo, główne zyski Google pochodzą z reklam. Fakt, że teraz koncern bardzo aktywnie wkroczył na teren telefonów komórkowych (smartfon Nexus One, system operacyjny Android) świadczy jedynie o tym, że właśnie w tym sektorze Google upatruje przyszłości Sieci.

 

mobile vs desktop

Trzeba przyznać, że udział wyszukiwania mobilnego powoli, acz systematycznie rośnie. Obecnie kształtuje się globalnie na poziomie 1,75 % (dane StatCounter). W Stanach Zjednoczonych wynosi nieco więcej (2,38%), natomiast w Polsce jest praktycznie nieobecne (0,32%). Do tego serwis NetMarketshare donosił już jakiś czas temu, że wyszukiwanie mobilne w grudniu znacznie wzrosło.

 

Czy należy z tego jednak wyciągać wniosek, że era desktopów ma się ku końcowi? Nie sądzę. To nie pierwsze tego typu oświadczenia - wieszczono już koniec historii, koniec człowieka, a także kilka razy koniec świata. Jeśli korzystanie z Internetu na urządzeniach mobilnych w dalszym ciągu będzie rosnąć w tym tempie co dotychczas (prawie o 1 proc. w ciągu roku), to producenci komputerów nie mają się czym przejmować. A nawet, gdyby rozpoczęła się mobilna rewolucja, to desktopy nie znikną jeszcze tak prędko z naszego życia.

 

Joanna Sosnowska

Więcej o: