Przymus, potrzeba, pożądanie, oplątanie, zakulisowość - 5 sposobów na podbicie świata

Microsoft, Google, Apple, Facebook, Cisco - codziennie korzystamy z usług tych firm. Niektóre z nich lubimy, inne krytykujemy. Dlaczego nie sposób jednak od nich uciec?

Każda z tych marek w jakiś sposób podbiła świat. Przyjrzyjmy się, z jakich mechanizmów korzystają, aby nas do siebie przyciągnąć.

Przymus


Jest preinstalowany na większości komputerów sprzedawanych na świecie. Wywodzi się z marzenia Billa Gatesa, aby w każdym domu znajdował się komputer. To oczywiście Windows, system operacyjny Microsoftu. Nawet, jeśli teraz z niego nie korzystacie, z pewnością na jakimś etapie życia mieliście komputer z Oknami. Windows ma obecnie ponad 90 proc. udziału w rynku i niezagrożoną pozycję. W jaki sposób ją zdobył? Właśnie za sprawą "przymusu". Microsoft udostępnia swój system producentom sprzętu, którzy preinstalują go na swoich komputerach. Te z kolei sprzedawane są nie tylko "zwykłym" konsumentom, lecz także firmom i dużym korporacjom. Istnieje zatem bardzo duże prawdopodobieństwo, że nawet, jeśli w domu zainstalowany macie inny OS, to w pracy korzystacie z Windowsa.

Okazało się, że niezależnie od tego, jakim jest się typem użytkownika - graczem, pracownikiem biurowym czy osobą, które chce tylko przeglądać Sieć - to z wielu powodów będziemy korzystać właśnie z Windowsa. Czy to przez brak gier na inne platformy, czy konieczność wykorzystywania w pracy pakietu Office (też przecież Microsoftu).

Potrzeba

Google

W tej kategorii mamy Google. Koncern z Mountain View ma naprawdę szeroką gamę produktów, ale flagowym stał się jeden - wyszukiwarka. Udział w rynku to ponad 90 proc. w skali światowej. Bardzo trudno dokładnie wskazać na określone czynniki które sprawiają, że wyszukiwarka Google stała się podstawowym sposobem nawigacji w Sieci, bo przecież funkcjonuje sporo innych, podobnych produktów. Niemniej jednak zaczynając korzystać z Google już nie przestajemy, wyszukiwarka jest po prostu niesamowicie użyteczna i wygodna, przez co staje się potrzebna. Jak bardzo jesteśmy uzależnieni od Google niech świadczy fakt, że słowo "googlować" weszło nie tylko do języka potocznego, lecz do słowników. Co więcej - czasownik ten uznany został przez amerykańskich językoznawców za słowo dekady. Potrzeba otrzymania dokładnych wyników wyszukiwania sprawia, że wracamy do Google i już nie przestajemy korzystać.

Pożądanie

Macbook

Zarówno przemówienia Steve'a Jobsa, jak i informacje prasowe wysyłane przez Apple pełne są przymiotników. Piękne magiczne niesamowite innowacyjne - tak określa własne produkty koncern z Cupertino. Fakt, iPhone, Macbooki i iPad mogą zachwycać wykonaniem i dopracowaniem szczegółów, a w niektórych przypadkach mogą być też usprawiedliwieniem dla niedociągnięć technologicznych. Apple można kochać (za design właśnie) lub za nim nie przepadać (zamknięty system operacyjny i wszystkie związane z nim niedogodności), ale jedno trzeba tej firmie przyznać - wytworzyła w swoich użytkownikach niebywałe przywiązanie do marki. Apple udało się wypromować swoje produkty jako ekskluzywne, przeznaczone dla profesjonalistów, a co za tym idzie - wzbudzić ich pożądanie i pokusę. A - jak mawiał Oscar Wilde - "mogę oprzeć się wszystkiemu, z wyjątkiem pokusy".

Oplątanie

Facebook

Mamy także Facebooka, sześcioletnie przedsiębiorstwo, warte miliardy dolarów. W jaki sposób Markowi Zuckerbergowi udało się stworzyć takie imperium? Jak to zwykle w przypadku imperium bywa - przez ekspansję. Zamiast czekać, aż coraz większa liczba osób przekona się do serwisu, on postanowił wprowadzić Facebook Connect - usługę, dzięki której możliwe jest zalogowanie się do różnych serwisów korzystając z danych konta na Facebooku. Do tego dochodzą rozprzestrzenione w Sieci przyciski "Share" (podziel się) czy "Like" (lubię to), domyślna obecność na większości telefonów komórkowych i użytkownik traci rozeznanie, czy przebywa jeszcze w obrębie serwisu, czy jest już poza nim.

Zakulisowość

Cisco

Jest w końcu także piąty gigant branży technologicznej, który stanowi fundament działania wszystkich pozostałych. To Cisco - firma, która odpowiada za usługi sieciowe, routery, serwery, centra danych czy serię sieciowych standardów. Możecie być pewni, że korzystając z Sieci wysyłane przez Was pakiety danych przesyłane są przez urządzenia Cisco, co de facto czyni Was ich klientem. Bez tego cichego wsparcia w tle nie byłoby komu przymuszać, oplątywać, wzbudzać pożądanie czy potrzeby. Cisco podbił świat budując infrastrukturę dla usługodawców, którzy teraz dzięki niemu mogą pławić się w światłach reflektorów.

Powyższy zestaw "prawd objawionych" dowodzi między innymi, że sukces nie znosi półśrodków. Kompromisy najczęściej oznaczają zajęcie niszy rynkowej. A w taki sposób nie podbija się świata.

Czy Microsoft, Google, Apple, Facebook i Cisco wykorzystały już pełen zestaw mechanizmów? Oczywiście, że nie. Pozostaje jeszcze kilka "dźwigni" do przyciśnięcia. Trzeba je sobie jednak uzmysłowić.

Macie inne wytłumaczenie, dlaczego te marki "zdobyły świat"? Wpisujcie w komentarzach.


Joanna Sosnowska

Więcej o: