Robię to dla dzieci - wywiad z Łukaszem Rumińskim, twórcą taniego stołu multitouch

Łukasz Rumiński, nauczyciel języka angielskiego w Zespole Szkół w Jamielniku w województwie warmińsko-mazurskim. Ma 29 lat, uczy od sześciu. Pasjonuje się elektroniką i możliwościami samodzielnego konstruowania nowoczesnych gadżetów, za ułamek ceny dużych producentów.
Samodzielnie stworzył już interaktywną tablicę i opisywany przez nas stół multitouch, na które nie byłoby stać jego szkoły. Mówi jednak, że nie chodzi tutaj o pieniądze...

Łukasz Rumiński: Widzę, że wrzawa wokół mojego stołu rośnie.

Szymon Adamus: Nie spodziewałeś się jej?

W ogóle. Po mojej publikacji w serwisie EduNews zaczęli odzywać się do mnie ludzie z prośbą o wykonanie dla nich takiego interaktywnego stołu. A to przecież nie o to chodzi.

A o co?

O dzieci. To dla nich zrobiłem ten stół. Tak jak poprzednio interaktywną tablicę (możecie
przeczytać o niej na EduNews - dop. autor).





Jak wpadłeś na taki pomysł?

Mój poprzedni projekt (tablica interaktywna) mnie zmotywował. Chciałem zrobić coś więcej.
W internecie natknąłem się na prezentację Surface i zacząłem szukać jak to jest zrobione.
Na stronie i forum NuiGroup siedziałem pół roku i czytałem, rozmawiałem z ludźmi, kontaktowałem się z innymi majsterkowiczami. Nie mogłem spać przez ten projekt.

Prace trwały pół roku?

W zasadzie gdy zabrałem się za nie, to tylko miesiąc.

Jakie napotkałeś problemy?

Zdziwiło mnie, że praktycznie żadnych. Sugerowałem się wskazówkami innych, bardziej
doświadczonych ludzi. Rozmawiałem z nimi, wymieniałem opinie. Długo też o tym myślałem.
Musiałem pewne rzeczy przespać. W wakacje wpadłem na ten pomysł, a później na trochę
odstawiłem. Chciałem przemyśleć sprawę no i musiałem zebrać fundusze, których wtedy nie
miałem.

Konstrukcja kosztowała 1000 zł?

Tak. Nie licząc projektora i komputera z Windowsem 7, który już miałem. Połowę kosztów
pokryłem z własnej kieszeni. Drugą dorzuciła dyrekcja szkoły.

Dyrekcja Twojej szkoły wspiera takie nowinki techniczne?

Oczywiście. Niektóre szkoły kupują droższy sprzęt firmowy, a później stoi on zakurzony. Ja
wykorzystuję interaktywną tablicę codziennie. Korzystam z elektronicznych podręczników,
mogę zaangażować dzieci do nauki przez zabawę. Ze stołem będzie tak samo, tylko w nieco
mniejszym gronie, bo i ekran jest skromniejszy.

Co na to Twoi uczniowie?

Gdy pokazałem im stół po raz pierwszy, były przy nim tłumy dosłownie od 8 do 16. To jest
idealne narzędzie do zabawy na lekcjach i pomocy w zajęciach indywidualnych. Szczególnie
po podłączeniu do projektora tak by inni uczniowie widzieli co się dzieje na ekranie
stołu.

Surface z Polski

Coś wymaga zmian?

Zawsze można zrobić to lepiej. Gdybym miał większe fundusze, to na pewno stół zrobiłbym większy. Obecna konstrukcja ma około 60 cm szerokości i 50 wysokości. Wystarcza, ale dla małej grupy użytkowników. Zamówiłbym też lepszą obudowę. Ale na razie muszę ochłonąć po tym projekcie.

Rady dla innych majsterkowiczów?

Nie bać się! Niektórzy myślą, że skonstruowanie czegoś takiego jest trudne. Wcale nie! Wszystkie informacje są dostępne w sieci. Każdy może zrobić coś podobnego bazując na nich. Tablica interaktywna kosztuje jakieś 5000 zł. Ja zrobiłem swoją za 150 i służy mi do dzisiaj. Wszystko można zrobić małym kosztem i mieć z tego jeszcze niezłą frajdę. Trzeba tylko chcieć.

Rozmawiał Szymon Adamus

Więcej o: