Co to jest Minimum Viable Product?

Aktualnym trendem w Krzemowej Dolinie jest teraz próba naukowego podejścia do przedsiębiorczości, jednym z elementów tego trendu jest Lean Startup - jego głównym celem jest zbudowanie ram intelektualnych wczesnej fazy rozwoju biznesu. Chodzi o wskazanie sposobu na zwiększanie szansy sukcesu nowego przedsiębiorstwa.

Jednym z ojców założycieli ruchu Lean Startup jest przedsiębiorca Eric Ries. Ries jest też autorem określenia Minimum Viable Product.

Co to takiego?

"Minimum Viable Product", czyli w wolnym tłumaczeniu "produkt o minimalnej koniecznej funkcjonalności" (lub jak sugerują niektórzy: "Tylko Kluczowe Funkcjonalności") to pierwsza wersja produktu lub usługi, która powinna ujrzeć światło dzienne.

Posiada wyłącznie takie funkcje, które są wymagane, żeby przynosić choć minimalną wartość jednemu tylko typowi klientów - tak zwanym "early adopters", czyli pierwszym, pilotażowym użytkownikom produktu.

To grupa ludzi, którzy są gotowi przetestować prawie każdy produkt. Czytają branżowe blogi i próbują wszystkiego, co się na nich pojawia. Są oni przygotowani na to, że często natrafiają na błędy, niedoróbki lub nieprzetestowane elementy produktu. Chętnie też dzielą się swoimi przemyśleniami z twórcami i często angażują się w działalność społeczności, która tworzy się wokół produktu na forach, mikroblogach czy na Facebooku.

Tradycyjnym podejściem tworzenia aplikacji jest "maksymalizacja szansy na sukces", którą zwykle wyraża się poprzez tworzenie produktów z masą funkcji mających od samego początku zadowolić użytkownika. Tworzenie produktu w ten sposób trwa długo i dużo kosztuje. Jego zaletą jest jednak moment "wielkiej premiery", moment, dzięki któremu (przy odpowiednim budżecie promocyjnym) skupimy na swoim produkcie oczy wielu osób.

To dobre podejście jeśli jesteśmy na 100% pewni, że to co zrobimy się sprawdzi. W przypadku innowacyjnych usług, z definicji nie możemy być tego pewni. Z reguły w ten sposób powstają produkty w wielkich korporacjach typu Microsoft i Apple. Mały, innowacyjny start-up nie może myśleć w ten sposób. Poza tym że sam proces jest niezwykle kosztowny, to dodatkowo na etapie tworzenia produktu nie mamy wystarczającego kontaktu z użytkownikiem końcowym. Nie wiemy czy będzie chciał go używać i za niego płacić.

Eric Ries twierdzi, że w początkowym stadium biznesu największym ryzykiem nie jest to, czy produkt będzie wystarczająco dobry, aby sprostać wszystkim potrzebom użytkownika, ale to czy w ogóle istnieje potrzeba, którą produkt ma rozwiązywać. Dlatego powinniśmy jak najszybciej otrzymać od rynku informację zwrotną.

Alternatywą dla podejścia "kompletnego projektu" jest mantra środowiska open sourcowego - "release early, release often - publikuj wcześnie, publikuj często". To proces tworzenia oprogramowania, który jest zaprzeczeniem filozofii opisanej wyżej. Zrób szybko coś małego i wypuść to w świat, a potem na bazie reakcji ludzi wypuszczaj kolejne funkcje.

Dzięki tej filozofii szybko docieramy na rynek z czymkolwiek i dość szybko dostajemy od użytkowników opinie zwrotne. Bez dużej wizji, bez dużej idei, ale za to dużo szybciej i dużo taniej.

MVP to trzecia droga w podejściu do tworzenia oprogramowania. Syntetyzuje zalety obu powyższych filozofii. Stawia na duże wizje z podejścia "maksymalizacji szansy na sukces", ale łączy je ze z dynamiką "publikuj wcześnie, publikuj często".

MVP ma uchronić przedsiębiorcę przed tworzeniem oprogramowania, którego nikt nie będzie chciał używać. MVP jest więc dużą wizją produktu wyrażoną tylko i wyłącznie cechami, które stanowią esencję innowacji danego produktu.

Upraszczając - MVP to duża wizja w mikro skali. Ta mikro skala ma sprawić, że szybko dowiemy się czy wśród liderów innowacji, "early adopters" na rynku, w który celujemy jest rzeczywiste zapotrzebowanie na nasz produkt. MVP to eksperyment, dzięki któremu testujemy czy istnieją klienci na nasz produkt.

Podstawą w Lean Startup jest uczenie się. Uczymy się wypuszczając na rynek produkty, które testują hipotezy. Pierwsi klienci i to jak reagują na nasz MVP, odpowiadają nam na pytanie na ile nasza "duża wizja" jest realna. Czy faktycznie istnieje zapotrzebowanie na oprogramowanie, które oferujemy.

Zbieramy opinie od użytkowników, ale zbieramy tylko te, które wskażą nam w jakim kierunku podążać. Inaczej niż w "release early, release often" nie chodzi o kompulsywne produkowanie nowych funkcji "bo użytkownicy chcą", tylko o analityczne zrozumienie w jakim kierunku dana duża wizja może nas poprowadzić.

Według Lean Startup faza startupowania to moment, w którym testujemy różne hipotezy aż odnajdziemy tę, która najlepiej się skaluje i może rozwinąć nasz biznes do wymarzonej skali.

Przedsiębiorcy na tym etapie muszą potrafić szybko stworzyć MVP, pokazać go właściwej grupie klientów i przeanalizować dane, które w ten sposób otrzymają, a następnie wyciągnąć wnioski i nanieść odpowiednie zmiany w MVP (jeśli będzie to konieczne).

Przedsiębiorca musi więc umieć odpowiedzieć na pytanie - czym tak na prawdę jest mój MVP. Jak minimalny może być? Im mniejszy tym tańszy i tym więcej szans na późniejsze modyfikacje. Każda taka szansa to koszt. Większość startupów umiera, bo w odpowiednim momencie nie potrafiło wyciągnąć właściwych wniosków i postawić nowej hipotezy.

Lepiej mieć firmę bezpieczną czy seksowną?

Ries opowiadając o MVP zawsze podaje przykład swojego startupu - IMVU - komunikatora z avatarami 3D. Ries opowiada, jak spędził pół roku tworząc skomplikowany produkt. Po uruchomieniu strony, na której można było pobrać komunikator okazało się, że absolutnie nikt go nie ściąga. To znaczy, że w przypadku jego produktu, aby sprawdzić hipotezę "czy ludzie będą pobierać moje oprogramowanie", nie był potrzebny nawet prototyp aplikacji. Wystarczyło zbudować stronę, na której można było "ściągnąć" aplikację. Mając samą stronę Ries mógłby przetestować założenia projektu o 6 miesięcy szybciej, bez dużych kosztów, zarwanych nocy i masy frustracji.

Mistrzem takiego podejścia do budowania produktów jest Zynga - jedna z największych firm w branży gier komputerowych, firma, która stoi za sukcesem takich tytułów jak FarmVille i CitiVille.

Każdy nowy pomysł na grę Zyngi jest najpierw testowany. Zanim powstanie gra zawsze powstaje strona, na której przedstawiona jest idea danej gry i miejsce na zapisanie na powiadomienie o starcie. Jeśli dana koncepcja nie wzbudzi zainteresowania odpowiedniej ilości osób, to po prostu nie jest realizowana. Podejście to maksymalizuje szansę na sukces również dzięki temu, że każda gra ma od samego początku grupę użytkowników, którzy chcą ją przetestować, nawet jeśli nie jest jeszcze skończona.

MVP to eksperymenty, uczenie się i wyciąganie wniosków. To pewien reżim, dzięki któremu bardziej racjonalnie podchodzimy do uruchamiania nowych pomysłów. Reżim nie zawsze zgodny z chwilowymi pragnieniami lub intuicją, ale doświadczenie największych pokazuje, że warto go stosować.

Kuba Filipowski - zarządza firmą oferującą system do rekrutacji pracowników Humanway, jest również współzałożycielem Netguru - spółki, która tworzy aplikacje internetowe.

Wiktor Schmidt - zarządza zespołem developerów w firmie oferującej system do rekrutacji pracowników Humanway oraz w firmie Netguru - tworzącej aplikacje internetowe.

Więcej o:
Komentarze (3)
Co to jest Minimum Viable Product?
Zaloguj się
  • michux

    0

    jeszcze o Startup Genome Project warto wspomnieć, jak już mówimy o naukowym podejściu do startupów: startupgenome.cc/

  • nrafal

    0

    Fajnie chłopaki, że można tak konkretne artykuły waszego autorstwa tu poczytać. Oby tak dalej, poziom znacznie wyższy niż przeciętny w dużych mediach, brawo!

  • bm_beata

    Oceniono 2 razy 2

    Świetny artykuł Panowie. Krótko, zwięźle i na temat. Brawo!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX