Prokuratura chce postawić zarzuty szefowi Prokomu

- Wydano postanowienie o przedstawieniu zarzutów szefowi firmy Prokom, Ryszardowi Krauze oraz o zatrzymaniu go - poinformował prokurator krajowy Dariusz Barski. Nie chciał zdradzić o jaki zarzut chodzi. Tymczasem rzecznik Prokomu mówi, że Krauze przebywa za granicą (według RMF w Kazachstanie), "jest spokojny i ma czyste sumienie". Zapewnia też, że stawi się na każde wezwanie prokuratury.
O postanowieniu Krauzemu zarzutów wcześniej informowały "Rzeczpospolita" i "Wprost".

W czwartek rano premier Kaczyński mówił na zjeździe Solidarności o "pewnym potężnym biznesmenie", który stoi za przeciekami w sprawie akcji CBA w Ministerstwie Rolnictwa. Pytany przez dziennikarzy o możliwość zatrzymania Krauzego, premier nie zaprzeczył. I z uśmiechem mówił o tym, że nawet miliardy przed niczym nie chronią: - W ten sposób przywracamy normalność - dodał.

Przeszukanie mieszkania

W czwartek po południu ABW przeszukała mieszkanie Krauzego.

Auta ABW - dwa volkswageny busy i dwa osobowe fordy - były na warszawskich rejestracjach. Do domu Krauzego co chwila wchodzili albo wychodzili mężczyźni w garniturach, czasem mignął ktoś w kominiarce. By nie spotkać się z czekającymi przed domem dziennikarzami, kilku z funkcjonariuszy przeszło przez ogród i wymknęło się przez sąsiednią posesję (która kiedyś należała do biznesmena Janusza Leksztonia, a potem - podobnie jak inne nieruchomości w pobliżu - została kupiona przez Krauzego).

Ani ochroniarze Ryszarda Krauzego, ani jego sąsiedzi nie chcieli rozmawiać z dziennikarzami na temat miejsca pobytu biznesmena.

Krauze wyjechał z Polski

Zdaniem "Wprost", Krauze zdążył wyjechać z Polski jakiś czas przed tym, gdy śledczy zdecydowali się na zatrzymanie Janusza Kaczmarka, Konrada Kornatowskiego i Jaromira Netzla.

Według informacji tygodnika, ws. przecieku w aferze gruntowej i związków polityków z Ryszardem Krauze prokuratura może wnosić o uchylenie immunitetów kilku parlamentarzystów. - W grę wchodzą wielomiliardowe interesy i kupowanie ludzi na różnych stanowiskach władzy - mówi informator "Wprost".

Tajemnicze spotkanie w hotelu Marriott?

Prokuratura ma nagranie z kamery przemysłowej hotelu Marriott, na którym są Kaczmarek, poseł Samoobrony Lech Woszczerowicz i Krauze - podały dwa tygodnie temu "Wiadomości TVP".

Nagranie pochodzi z czwartku 5 lipca. Był to dzień przed akcją CBA w Ministerstwie Rolnictwa. Nagranie ma dowodzić, że to Kaczmarek jest źródłem przecieku o akcji.

Prokom: Pan prezes jest spokojny i ma czyste sumienie

- Już wielokrotnie wyjaśnialiśmy, że nie było takiego spotkania pana Krauzego, Kaczmarka i Woszczerowicza ani w Marriotcie, ani nigdzie indziej - mówił Marek Zieleniewski odpowiedzialny za kontakty Prokomu z mediami. - Obecnie pan prezes jest zagranicą. Nie wiem, kiedy wróci do kraju. Od 1 września będzie na urlopie. Pan prezes jest spokojny i ma czyste sumienie.

Rzecznik gdyńskiego biznesmena przyznał, że nie wiadomo, czego dotyczą zarzuty, jakie zamierza postawić Krauzemu prokuratura. "To dziwna sytuacja; mam wrażenie, że mamy tu do czynienia z domniemaniem winy, to niesłychane w państwie prawa" - dodał.