Apple "zabija" iPhone'y, które naprawiono w nieautoryzowanych serwisach. Użytkownicy są wściekli

Naprawiałeś swojego iPhone'a 6 lub 6S w nieautoryzowanym serwisie? Najnowsza aktualizacja systemu iOS może całkowicie zablokować twój telefon. Co na to Apple?

Od kilku tygodni użytkownicy iPhone'ów na całym świecie zasypują fora internetowe ostrzeżeniami dotyczącego tajemniczego komunikatu „Error 53”, który wyświetlił się na ich telefonach, a następnie całkowicie je zablokował. Opisywane przypadki mają dwa wspólne czynniki:

a)    Użytkownik dokonał naprawy uszkodzonego iPhone'a w nieautoryzowanym serwisie

b)    Użytkownik dokonał niedawno aktualizacji systemu iOS do wersji 9.3

Czytaj też: Jak wiele wie o tobie Google? Będziesz zaskoczony

Czym jest tajemniczy „Error 53”? Błąd ten jest ściśle związany z czytnikiem linii papilarnych TouchID, w który wyposażone zostały najnowsze telefony Apple'a, począwszy od iPhone'a 6. Na oficjalnej stronie firmy z Cupertino czytamy, że wystąpienie „błędu 53” oznacza, że czytnik biometryczny jest uszkodzony lub dokonano jego nieautoryzowanej wymiany.

Pracownicy serwisów GSM bardzo często dokonują wymiany czytnika TouchID, w czasie naprawy przycisku „Home” lub uszkodzonego ekranu iPhone'a. Dotychczas stosowanie takich zamienników nie wiązało się z żadnymi problemami dla samych użytkowników. Zmieniła to najnowsza aktualizacja systemu iOS do wersji 9.3. Teraz bowiem iPhone'a z nieoryginalnym TouchID po prostu nie uruchomimy.

Okazuje się, że po dokonaniu wymiany TouchID, iOS dokonuje weryfikacji zgodności zainstalowanego czytnika z innymi podzespołami iPhone'a. Jeśli oprogramowanie wykryje, że zastosowano nieoryginalny TouchID, to w efekcie na ekranie telefonu pojawi się "Błąd 53" i zostanie on natychmiast zablokowany.

Dobra decyzja Apple?

Krytyka ze strony sfrustrowanych użytkowników zmusiła giganta z Cupertino do reakcji. „Traktujemy bezpieczeństwo klientów bardzo poważnie, a Błąd 53 jest wynikiem kontroli bezpieczeństwa, która ma na celu ochronę naszych klientów” - czytamy w oświadczeniu Apple.

Apple tłumaczy, że w ten sposób zabezpiecza swoich klientów przed oszustami. I tę argumentację można w pewien sposób zrozumieć. Nie jest tajemnicą, że czytnik biometryczny wykorzystywany jest nie tylko do odblokowania ekranu telefonu, ale również m.in. do operacji finansowych w ramach Apple Pay. Wymiana TouchID w nieautoryzowanym serwisie stwarza więc realne zagrożenie, że nasze dane biometryczne mogłyby dostać się w niepowołane ręce. A tego gigant z Cupertino chciałby uniknąć.

Z drugiej strony Apple nie pozostaje bez winy. Firma nigdy nie poinformowała użytkowników, że samodzielna wymiana czytnika TouchID lub przycisku „Home” może zakończyć się całkowitym „uśmierceniem” telefonu. Takiego ostrzeżenia zabrakło także w komunikacie dotyczącym aktualizacji iOS-a, który jest przecież jednym z głównych sprawców „Błędu 53”.

Apple zapomina również o osobach, które kupiły używanego iPhone'a, a których sprzedawca nie poinformował o wymianie jednego z podzespołów w telefonie. Takie osoby, po instalacji najnowszej aktualizacji systemu, z dnia na dzień zostaną pozbawione swojego iPhone'a i wszystkich danych, które są na nim zapisane.

Co gorsza, eksperci zwracają uwagę, że uruchomienie iPhone'a z nieoryginalnym TouchID jest praktycznie niemożliwe. „Nie ma podzespołów, które można podmienić, nie ma magicznego oprogramowania, nie ma też żadnego poradnika, który mógłby rozwiązać ten problem” - zwraca uwagę Mike Wehner z serwisu DailyDot.com.

Komentarz przedstawiciela Apple dla dziennika "The Guardian"

Chronimy zapisanych odcisków palców w bezpiecznej enklawie, która jest sparowana z sensorem TouchID. Kiedy iPhone jest naprawiany w autoryzowany serwisie lub sklepie Apple'a, a naprawa ta ma wpływ na funkcjonowanie TouchID, parowanie jest ponownie zatwierdzane. Ten test daje gwarancję, że urządzenie i funkcje iOS związane z TouchID pozostaję bezpieczne. Bez parowania dostęp do zabezpieczonej enklawy mógłby być uzyskany za pomocą "złośliwego" czytnika TouchID. Kiedy iOS wykryje, że parowanie jest nieprawidłowe, TouchID (wraz z Apple Pay) jest dezaktywowany, aby urządzenie pozostało zabezpieczone.
Gdy iPhone jest naprawiany przez nieautoryzowany serwis, wadliwe ekrany lub inne nieprawidłowe komponenty, które mogą mieć wpływ na działanie czytnika TouchID, mogą doprowadzić do błędu, w wyniku którego sparowanie będzie niemożliwe. Przy kolejnej aktualizacji systemu lub jego przywróceniu może wówczas wyświetlić się 'błąd 53". Jeśli nasz klient natrafi na taki błąd, to sugerujemy, aby skontaktował się z pomocą techniczną Apple.

Źródła: The Guardian, WSJ

Więcej o:
Komentarze (257)
Apple "zabija" iPhone'y, które naprawiono w nieautoryzowanych serwisach. Użytkownicy są wściekli
Zaloguj się
  • cyniczny.komentator

    Oceniono 450 razy 370

    O co kurka chodzi z tymi Iphoneami? Ciągle czytam, że jak masz Iphonea, to nie możesz tego, nie możesz tamtego, nie możesz siamtego, że gniazda są inne, że wtyczki nie pasują, że jak założysz nieoryginalne etui, to stracisz gwarancję...
    A ludzie to kupują.
    Bez żadnych złośliwości - niech mi ktoś powie, co jest w tym telefonie tak wyjątkowego? Sam używam służbowego Samsunga z Androidem (beznadzieja moim zdaniem) i prywatnej Nokii z Windowsem (fajna jest). Nie wiem więc, co takiego specjalnego ma w sobie Iphone.

  • calmy

    Oceniono 234 razy 224

    "Apple zapomina również o osobach, które kupiły używanego iPhone'a"

    O nie, nie zapomina. Wręcz przeciwnie, zrobi wszystko, żeby kupiły nowego.

  • galik79

    Oceniono 139 razy 115

    Ja się pytam, kiedy jakiś urząd anty-monopolowy dobierze się Apple do d...?
    Naprawiać tylko w autoryzowanych serwisach, muzyka tylko z itunes, aplikacje tylko ze sklepu apple...
    W d... mają zalecenia Unii Europejskiej co do ujednolicenia ładowarek...

  • aleabc

    Oceniono 123 razy 87

    Applowcy to zwykła icloudowa sekta zamknięta w swoim świecie dająca się golić swojemu góru. Każdy inny smartfon można obsłużyć różnym dostępnym powszechnie softem, a applu z każdą pierdołą trzeba lecieć do autoryzowanego serwisu. Apple strzela sobie w stopę i zniechęca do siebie ludzi.

  • elmx

    Oceniono 94 razy 84

    Jak naprawiono. Przeciesz iPhony sie nie psuja

  • maxthebrindle

    Oceniono 70 razy 66

    Ciekawe, że to wszystko dla dobra i bezpieczeństwa klienta, ale dopiero instalacja lub reinstalacja systemu to genialne zabezpiecznie uaktywnia - bez tego ów szalenie niebezpieczny dla klienta iPhone może być używany latami...
    Gdyby rzeczywiście bezpieczeństwo było priorytetem, to telefon powinien się blokować bez możliwości uruchomienia przy pierwszej próbie włączenia z wymienioną 'nieprawidłową częścią'. Logika zatem nakazuje stwierdzić, że nie o bezpieczeństwo użytkowników tu idzie, ale raczej o prognozowany na przyszły rok spadek sprzedaży iPhonów - trzeba wyznawców zmusić do kupna nowych, prawda?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX