Czy można wydłużyć czas pracy telefonu wprowadzając niewielką zmianę w module WiFi?

Można. Pewien absolwent uniwersytetu Duke w USA - Justin Manweiler - napisał program, który pozwolił znacznie wydłużyć czas pracy telefonu.

Kod eliminuje ponoć konkretną wadę połączenia WiFi - trwonienie energii w trakcie procesu kolejkowania. Jak stwierdził sam twórca - osoby korzystające z WiFi w miastach tracą na to więcej energii niż gdyby połączyły się w miejscu o mniejszym zaludnieniu. Wynika to z faktu, że w przypadku operujących na podobnych częstotliwościach urządzeń jedno z nich musi czekać w pełnej gotowości aż nadejdzie jego kolej i będzie mogło pobrać żądany pakiet informacji. Program SleepWell usypia moduł sieci na czas oczekiwania, dlatego urządzenie dłużej zachowuje energię.

Rozwiązanie dotyczy wyłącznie urządzeń wykorzystywanych do przeglądania sieci, w dodatku tylko na obszarach intensywnie zurbanizowanych. Owo "wyłącznie" i "tylko" stanowi dziś jednak znaczną część odbiorów.

[za: Duke Unniversity]

Więcej o:
Komentarze (8)
Czy można wydłużyć czas pracy telefonu wprowadzając niewielką zmianę w module WiFi?
Zaloguj się
  • sportif

    Oceniono 1 raz 1

    "Czy w redakcji pracuje jakiś nowy Mongoł?"
    to jest wielce prawdopodobne

  • zed123

    Oceniono 1 raz 1

    Czy w redakcji pracuje jakiś nowy Mongoł? I właśnie przetłumaczył artykuł z języka angielskiego (nie znając go zbyt dobrze) na język polski (również nie będąc w nim biegły)?

  • fajny_hipek

    0

    qrcze, przestańcie się czepiać Mongołów i Mongolii. Przecież od 800 lat nie najeżdżają na Rzeczpospolitą. Mają fajny hymn: www.youtube.com/watch?v=LH6lbPl_xwY i są sympatycznymi ludźmi. Poza tym mongolski snajper swego czasu ocalił naszą bazę w Iraku: www.youtube.com/watch?v=QpTCTPr64hc .

  • pocalujta_wujta

    0

    Przydaloby sie jeszcze zeby przekonac Samsunga co by w ich debilnych telefonach pozwalal wylaczyc 3G jesli posiadacz nie ma programu dostepu do internetu, bo go po prostu nie potrzebuje. A tak laduje bateryjke codziennie bo algorytm koranczyka szpera po przestrzeni fal radiowych i szuka czegos co oczywiscie nie przysluguje albo czego po prostu nie ma.

    Odradzam gowna Samsunga. Moj czeka jeszcze na zastepstwo przez nowego iPhone'a (na dniach) a skonczy na betonie lub pod kolami samochodu zeby nikt wiecej nie meczyl sie tym smieciem nawet przez przypadek.

  • maoo

    0

    Wow to jest dopiero news,jestem w szoku,news roku.

    Idę na piwo z tego powodu.

    BRAWO DZIENNIKARZYNY WIĘCEJ TAKICH ŚMIECI W GW.

  • maciuch333

    Oceniono 2 razy 0

    @ leppek - WALL OF TXT, did not read:) polecam taki fajny klawisz po prawej Enter

  • leppek

    Oceniono 5 razy -1

    A gdyby tak pakiet biurowy sam się wyłączał, kiedy "dziennikarz" gazety.pl (tuż po wuefie w gimazjum) zaczyna pisać artukuł i pisze coś, czego sam nie rozumie. "Rozwiązanie dotyczy wyłącznie urządzeń wykorzystywanych do przeglądania sieci" - czyli de facto wszystkiego prócz drukarek i klawiatur? "w dodatku tylko na obszarach intensywnie zurbanizowanych." - miasto do 20.000, od 250.000, co to znaczy "intensywnie zurbanizowane" o czym mówi to określenie? "Owo "wyłącznie" i "tylko" stanowi dziś jednak znaczną część odbiorów." - jakby tu sobie połamać język, żeby powiedzieć coś prosto a skutecznie. Reasumując: autor de fakto nie wie, czy ten program ma działać na telefony, laptopy, smartfony, pady? Nie wie też, gdzie tak naprawdę da się go używać. Nie wiadomo też czy w ogóle to działa, co na to "druga strona" czyli producenci. Możnaby spytać jakiegoś speca od sieci albo transmisji danych... Nasuwa się wątpliwość, czy nie zakłóci to poważnie transmisji danych....zaraz zaraz zaraz...jestem dziennikarzem gazety.pl właśnie dopiłem mleko a tu mi każą coś napisać a ja nie rozumiem o co chodzi. Kurde punknijcie się o kant biurka w tej redakcji tam. Nikt nie widzi, że ten "artykuł" jest - w gruncie rzeczy - bez sensu? Albo należałoby go napisać kompletnie inaczej?! Wystarczy znaleźć źródło: www.pratt.duke.edu/node/3092 i już w pierwszym zdaniu czytamy konkret - w odróżnieniu od wypocin z gazeta.pl. "Student Duke Uniwersity znalazł sposób na podwojenie żywotności baterii urządzeń mobilnych - smartfonów i laptopów – dokonując zmian w technologii WiFi." Z angielskiego artykułu możemy się także dowiedzieć, dlaczego to rozwiązanie jest tak ważne, i kto stoi za jego finansowaniem. Przepisanie dwóch słów "duke university" nic nie mówi czytelnikowi, jest pustą informacją, nic nie znaczącą. Natomiast gdyby się szanownemu gimnazjaliście zechiało przetłumaczyć jeszcze jedno zdanie, dowiedzielibyśmy się, że oprogramowanie powstało za pieniądze fundacji wspieranej przez Microsoft Research, Cisco, Nokia, and Verizon. Jednak "dziennikarz" gazety.pl postanowił przekazać światu 1/3 wiadomości nie rozumiejąc jej sensu, istoty, znaczenia. Do tego pisze nieklamotnie i nie rozumie o czym. Oj będę was punktował za każdym razem, jak będzie wam się wydawać, że wiecie o czym piszecie. Piszcie porządnie do jasnej cholery!

  • ogrodnik.january

    Oceniono 4 razy -2

    A może dałoby się tak usypiać moduł GSM w sytuacji, gdy telefoniczny rozmówca plecie głupoty albo przynudza? Telefon wybudzałby się na dźwięk pierwszego sensownego słowa, albo najlepiej na odgłos, świadczący, że rozmówca zapomniał oddychać i właśnie się dusi.... Oszczędności baterii byłyby przeogromne :)))

    applefobia.blox.pl

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX