Komentarze (104)
Polacy nie chcą kupować tabletów?
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • snurfik

    Oceniono 1 raz 1

    Polacy sa za glupi na tablety. Jedyne tablety ktore znaja to pigulki na bol glowy.

  • maly_rowerek

    Oceniono 1 raz 1

    Tablet pomimo tego, ze jest maly, to i tak jest duzy i ciezki. Trzeba to gdzies wlozyc, zeby nosic, a przydatnosc raczej problematyczna. iPad jest swietny, ale czego czlowiek by nie chcial, to musi meldowac sie AStore, a to upierdliwe. Natomiast konkurencja ma raczej badziewne zabawki, a nie powazne urzadzenia.
    Do tego dolaczyc wysoka cene, a odpowiedz dlaczego nie kupuja, kreuje sie sama.
    Poki co, to tablet jest fajnym gadzetem dla nowobogackich gowniarzy, ktorym tatus kupi kazda zabawke, byle smark byl trendy.

  • spodziec

    Oceniono 1 raz 1

    Bo Polak jednego nie lubi: jak go nabierają, jakby był ostatim osłem.Wśród Polaków jest wprawdzie odłam frustratów, którzy niedobory ambicjonalne nadrabiają śledząc tak zwane "trendy", czyli wypociny reklamowe tak zwanych "specjalistów prospektowych", którzy wmawaiają im, że aby być trendy, trzeba dać się naciągnąć na coś drogiego. Dotyczy to szerokiego zakresu dóbr. Jednym ztakich b.drogich dóbr był kiedyś walizkowy telefon komórkowy. Szpaner nosił go i pieścił, często trzymając w samochodzie stację pośredniczącą. I mógł dzwonić: łączył się z centralą, ta zamawiała w TPSA rozmowę błyskawiczną lub międzynarodową, centrala zdalna łączyła rozmowę lokalna na końcu. Ile to trwało, ile kosztowało, (łącznie z tzw. "aktywacją") ... Ale jak się było wziętym ginekologiem, to wypadało się z tym afiszować!
    To samo dotyczy innych dziedzin. wojego czasu diabelnie drogie i strrrasznie modne były berety z "mohairu" dawały taką przewagę towarzyską, że osoby je mające do dziś wprzechowują je , jak relikwię, chociaż wyszły z mody weszły na przeceny... Pamiętają o nich panie w odpowiednim wieku, do tego stopnia, że po tym się je odróznia od innych.

    Netbooki też, od początku, jeszcze jako laptopy, służą głownie do zdawania fasonu. Taki kompleksiarz jadąc służbowo np. samolotem do Gdańska, taszczy jak rab miemałe pudło, wagi do 4,5 kG plus niemieszczący się w futerale zasilacz, wielkości szewskiego kopyta, z przewodami (z uziemieniem, a jakże) o grubości liny do holowania samochodu, usadza się na sali odlotów, potem ew. w klasie business, oczywiości - pracuje, chociaż trzymana na kolanach skorupa niemiłosiernie parzy go w uda . Ale przemęczy się dwie godziny, akumulatory mu zdechną, i ... może się brać za załatwianie spraw prez telefon. Wyjmuje płaski przedmiot wielkości prawie pocztówni, grubości kapcia, szuka miejsca, gdzie ucho przyłożyć, i nawija, możliwe głośno i rzeczowo. Najładniej wygląda, kiedy wydaje polecenia.

    Ale to są rzeczywiście wyjątki. Użytkownicy noebooków, to są ci frajerzy, co kupili, często na raty, i ze łzami w oczach prazekonują siebie, że dobrze zrobili - bo to-to prawie jak komputer, a bardziej uniwersalny - można posurfować na plaży...(Kiedyś na tej zasadzie "szły" odbiorniki "Szarotka" bateryjne z adapterem sieciowym. Bateria zawsze była wyschnięta, prądu nie brakowało, a radyjko rzęziło).

    A kilka, obiektywnie biorąc, rewlacji było. Ostatnia z nich to cios między oczy zadany przez Asusa producentom coraz to wyżej klasy knotom typu parząca skorupa: Netbook!
    Nie trzeba go było zachwalać, i pokazywać, jak można być szczęśliwym z jego posiadania. Wystarczyło podać: 1 kg wagi, 7 godzin pracy, Linux, ekran 10". Dodatowe zawstydzania innych: Asus oglosił, że był to projekt taniegokomputerka dla biednych dzieci w Indiach!!

    Oczywiście "potęgi" natychmiast zauważyły kanał popytowy na tę konstrukcję! A kto im zabraniał zrobić to wszystko wcześniej ilepiej?

    Przypomina się anegdota, chyba z jakichś "Mądrości żydowkich", jak w miasteczku na ulicy, gdzie mieli pracownie Żydzi żyjący z krawiectwa, jeden krawiec zareklamował swoją pracownię, wywieszając baner : "Tu mieszka najlepszy krawiec w Polsce!", drugi nie wytrzymał, i wywiesił: "Tu mieszka najlepszy krawiec w Europie!". Na to trzeci "Tu mieszka najlepszy krawiec na Swiecie!". Czwartemu już nic nie zostało , więc napisał "Tu mieszka najlepszy krawiec na tej ulicy"!) . Ten czawarty, to oczywiście Asus.
    A tablety, to sieczka dla gawiedzi, w rodzaju butów kowbojskich z zakręcanymi noskami.

  • moustik

    Oceniono 1 raz 1

    Tablet to czytania gazet w internecie? Ależ to świecący i odbijający światło ekran LCD. Do czytania służy czytnik książek, w technologii e-ink. Jak ktoś lubi czytać i oglądać samego siebie albo otoczonie na ekranie, to proszę bardzo. Oczywiście, że fajnie byłoby mieć taki tablet, ale przecież są inne priorytety: pralka, zmywarka, samochód, lodówka, plazma. Potrzebniejsze rzeczy. Nie dziwi mnie więc słaba sprzedaż w Polsce.

  • z-zgrzyt

    Oceniono 1 raz 1

    po co nam ten złom

  • z-zgrzyt

    Oceniono 1 raz 1

    nie chcemy tego złomu

  • dyfly

    Oceniono 1 raz 1

    A na co mi to ? Bo ani to telefon ani laptop...zupelnie zbedny gadzet

  • aston84

    Oceniono 1 raz 1

    Tablet ma przeważnie 16GB dysku, 1GB RAM i 2 rdzenie po 1GHz i kosztuje od 1550zł
    Netbook ma przeważnie 160-250GB dysku, 1-2GB RAM i 1 lub 2 rdzenie 1-1,6GHz i kosztuje od 800zł.

    Jednak ja nie widzę obielmu tabletów tylko w stosunkowo wysokiej cenie, problem jest taki, że używanie ich nie jest tak komfortowe jak laptopów czy netbooków, a szybkość działania (głównie ładowania i przeglądania stron internetowych) pozostawia sporo do życzenia.

    Klient może kupić taniego, szybkiego laptopa 15,6" i używać go do wszystkiego za około 1500zł, lub małego powolnego tablet'u za wyższą cenę, którego funkcjonalność ogranicza się głównie do przeglądania internetu.

    Sam rozważałem zakup takiego, ale zdecydowałem, że lepiej te 1600zł dołożyć przy kupnie laptopa i mieć bardzo fajnego (tani laptop kosztuje 1500zł, a za 3100zł czyli suma powiększona o wartość tablet'u mamy laptop z 4 rdzeniowym Intelem i7 najnowszej generacji i przyzwoitą kartą graficzną)

  • lonelyboy1989

    Oceniono 1 raz 1

    Nie bardzo wiem, do czego miałbym go używać. Jestem generalnie maniakiem rozmaitych nowinek, ale wolę rozbudowanego smartphona albo netbooka niż tablet.

  • lisa2

    Oceniono 1 raz 1

    Tablet ma ograniczone funkcje - wszyscy raczej oczekują pełnej funkcji komputera PC - może być z klawiaturą na ekranie, ale jednak. Do tego kamerka internetowa do telekonferencji, słuchawki, mikrofon + głośniczek. Kilka portów USB, wbudowana pamięć min. 1 TB, z możliwością rozszerzania poprzez pendrajwy.

    Ekran powinien być odporny na zarysowania piaskiem i nietłukący.

    Również standardowo powinien mieć podłączenie do ogólnodostępnego Internetu drogą radiową.

    Cena takiego tabletu powinna wynosić maksimum 1/5 maksymalnej średniej krajowej netto.

    Wtedy będą sprzedawane masowo.

  • wiz666

    Oceniono 1 raz 1

    podstawkę pod kawę można kupić o wiele taniej, jako programista nie widzę zastosowania do tego, więc sorry ale żal mi wydawać kasę na coś co mam w komórce, tyle że na większym ekranie....aaa no fakt +1 do szpanu to dla niektórych argument :)

  • priekrasna.brunhilda

    Oceniono 1 raz 1

    Niestety, tak to już z tą Polską jest: jak się ustawowo nie zmusi, nie zagrozi sankcjami, to jest opcja Kononowicza. Ci Polacy są en masse złośliwi i wredni (nieliczne wyjątki są pomijalne). A co gorsza, spora część Polaków z bliżej nieznanych powodów (prawdopodobnie również związanych ze złośliwością) nie ma pieniędzy na zakup tabletek, a co dopiero tabletów! Trzeba koniecznie wydać Dyrektywę Unijną, że każdy federasta natychmiast MUSI mieć tableta, i koniec. I to nie na komunię świętą, ale od urodzenia do śmierci (po śmierci tablet ma trafić pod głowę nieboszczyka, żadnego dziedziczenia!). Jak nie będzie miał, to grzywna i kolonia karna. Panowie lobbyści - no ile w końcu może kosztować taka dyrektywa? Czy to jakieś wielkie pieniądze? Przecież nie ma takich pieniędzy, których nie da się ukraść...

  • twojalewareka

    Oceniono 1 raz 1

    Kupilem maly tablet z 7 calowym ekranem oparty o Android Froyo 2.2 i dostepem do androidmarket za 650zł z przesyłka, po obniżce z 1200zł.

    Wrazenia: fajna zabawka jak chcesz w podrozy badz na miescie zerknac na poczte i poczytac WWW czy obejrzec film. Za 700zl nie zaluje, ale wiecej niz 1000 bym nie zaplacil.

  • mszczuj_von_kain

    Oceniono 1 raz 1

    Może ma to coś wspólnego z kursem dolara po ponad 6 zł? Bo taki jest stosowany, skoro w USA tablet w detalu kosztuje 299 dolarów a w Polsce 1999 zł.

  • mundi8

    Oceniono 1 raz 1

    Cena wyjściowa HTC Flyer to 3199 złotych, a tablet ma ekran o przekątnej 7"? Teraz kosztuje 2682 zł. Po co mi coś tak obłędnie drogiego? Ludzie z HTC Poland nie mają wyobraźni albo nie umieją negocjować z Tajwanem! Owszem kupię sobie tablet, ale musi kosztować do 1500 złotych, przekątna 10", a w nowym Android Market muszą być: filmy, książki, prasa. Plus możliwość mobilnej TV w naszym kraju.

  • wielkilebowski

    Oceniono 1 raz 1

    Brawo Polacy! Te tablety to póki co kolejny niepotrzebny gadżet do wyciągania kasy z naiwniaków. Wystarczy sobie poobserwować co ludzie robią z nimi na lotniskach czy w samolotach - grają w saperopodobne gry albo oglądają zdjęcia. I po to trzeba kupować kolejne urządzenie? - głupota!

  • ziomekp.1

    Oceniono 1 raz 1

    Proste - na zachodzie kupię go za 2, 3 dni pracy, w naszym kochanym kraju za 2, 3 tygodnie a może i za miesiąc. Wszystko w temacie.

  • sandiii

    Oceniono 3 razy 1

    zabawka multimedialna, do pracy się nie nadaje. Już pisanie emaila jest koszmarem, gry beznadziejne (kiepska obsługa). Jeśli po jakimś czasie marzysz by dokupić klawiaturę tzn ze dojrzałeś do notebooka (są już naprawdę lekkie i nieźle wyposażone za cenę dużo niższą od tabletu).

  • simon_r

    Oceniono 3 razy 1

    wygląda na to, ze Polacy nie są aż takimi durniami za jakich się nas uważa...

  • sumsang

    Oceniono 1 raz 1

    To proste, przeciętnego Polaka nie stać na taki kaprys. Tablet to zabawka do przeglądania internetu, nic więcej.

  • fiaccik

    Oceniono 3 razy 1

    Kupić tablet -> nabawić się nim -> sprzedać. Więcej nie trzeba.

  • przemuncia

    Oceniono 1 raz 1

    Jak już wiele osób zauważyło segment docelowy dla tych urządzeń to nie są klienci z krajów typu Polska gdzie wydanie kilkuset Euro czy Dolarów na tablet stanowi problem.

    Moim zdaniem nie ma też sensu porównywania wydajności i cen tabletów z laptopami, bo po prostu do czego innego te urządzenia mają służyć.

  • naczelny_frustrat

    Oceniono 1 raz 1

    "WBJ wskazuje na fakt, że Polacy nie traktują tabletu jako urządzenia, które trzeba mieć."

    co za dwoistość - z jednej strony zdrowy rozsądek, z drugiej wiara w niepokalane poczęcie i gadającego węża

  • leppek

    Oceniono 1 raz 1

    Dla średniego Europejczyka czy Amerykanina wydać sobie 200euro czy dolców czy 400 euro czy dolców na "zabawkę" jest pierdnięciem. Dla nas Polaków -wystarczy spojrzeć na Allegro - atrakcyjne są "tablety" z Chin za 200zł.... co tu dużo mówić - kogo w tym kraju stać na zabawkę za 800-1500-3000zł? Niewielu. A w Europie? Średnia tygodniówka to jakieś 1000-3000zł więc....heheh

  • popijajac_piwo

    Oceniono 3 razy 1

    A kto by chciał kupować bezużyteczny szajs?...

  • sailor50

    Oceniono 1 raz 1

    Takich bzdur juz dawno nie czytalem!
    Co to za specjalisci - chyba amatorzy.
    Przyczyna jest prosta jak drut - CENA liczona do poziomu zycia.
    Inaczej liczy niemiec, a inaczej polak. Jezeli obaj zarabiaja po 3000, a tablet kosztuje niemca 500EUR, to jest 25% pencji, a dla polaka 2000 ++ to 75% pensji lub wiecej.
    Panowie pseudo specjalisci - proste?
    Operatorzy komorkowi - to po prostu zdziercy. Tablet niby jest za pol ceny, ale przy abonamencie nie mniejszym niz 90PLN/mc (NIE MNIEJSZYM). No i teraz sprawdzaja delikwentom mozliwosci kredytowe w BiK i u innych cwaniakow, a 70% pracujacych polakow jest zadluzonych.
    I TO WSIO - cala prawda :)

  • shroeder1970

    Oceniono 1 raz 1

    Chciałem kupi c tablet. Ale ceny są spore - odpowiadają cenom smartfonów z górnej półki kupowanym na wolnym rynku. Natomiast operatorzy komórkowi mają beznadziejną ofertę: kiepskie modele, mały wybór i równie kosmiczne ceny, choć gdyby subsydiowali tablety tak jak komórki, zapewne rozruszali by rynek.
    Poza tym w sklepach też oferta jest beznadziejna. Na rynku zachodnim setki modeli, a i nas ledwie kilka lepszych i kilkanaście modeli z półki piwnicznej.
    nie ma więc czego i gdzie kupować.

  • katka268

    Oceniono 1 raz 1

    to tylko oznaka, ze nie ulegli nakreconemu owczemu pedowi, oprocz ludzi ktorzy zajmuja sie bardzo szeroko pojetymi visual arts, nie wiem do czego tablet moze byc pomocny (ANgry Birds to inna historia)

  • brena76

    Oceniono 1 raz 1

    mi bardziej pasuje opcja: smartfon + laptop... tablet to taki gadżet i kupiłbym go tylko jakbym nie miał już co robić z pieniędzmi... przydatność w pracy niemal zerowa (poligrafia)... do podróży bardziej przydaje się smartfon, a do poczytania wolę usiąść mimo wszystko ze zwykłą papierową książką...

  • ulanzalasem

    Oceniono 1 raz 1

    shaitis -piszesz głupoty i celowo wprowadzasz ludzi w błąd. Po co mi przy grach dysk SSD? Żeby szybciej instalować gry? Bo przy ładowaniu to zamiast np. 14-15 sekund 11...jest to opcja nie warta uwagi, szczególnie przy takiej cenie w stosunku do pojemności, która sprawia że itak potrzebujemy drugiego dysku.
    Karta za 1000zł? Może do najbardziej wymagających gier - ile ich jest w ciągu okresu życia karty? 5-10, bo reszta będzie śmigać na takiej za 600zł, za różnicę kupisz sobie inne podzespoły.
    Prawda jest taka, że w PC do gier wymienia się procesor i kartę, ewentualnie dokupuje ramu. Bo monitor, zasilacz, obudowa, napęd i dysk powinny wystarczyć na wiele lat. Jeśli raz kupisz porządny zasilacz, dobrze wykonaną obudowę, monitor itd. to nie musisz ich wymieniać za 2-3 lata. Więc ceny tych podzespołów dzielą się na 2-3 kadencje karta+cpu. Prawdopodobnie raz wymienisz płytę żeby zmienić platformę ale jeśli patrzeć na ceny np. konsoli z okresu zbliżonego do premiery to w czasie jej życia (kilka lat) cena PC nie będzie wyższa/znacząco wyższa, a na pewno zaoferuje lepszą grafikę i więcej możliwości.

    Tablet łączy kilka funkcji z innych urządzeń, ale jako jedyne czy główne urządzenie po prostu się nie nadaje.

  • alik-w-plomieniach

    Oceniono 1 raz 1

    "poczekamy sobie spokojnie na mocniejsze i ciekawsze sprzęty"
    Jeśli miałbym kupować tableta, to wolę poczekać na coś z procesorem x86 - na razie w to bawią się tylko Chińczycy, koszta są kosmiczne, a części przestarzałe i/lub słabe. Przykład: procesor Intel Atom Z510, 1 GB RAM wlutowany na sztywno, dysk 16GB SSD, rozdzielczość 1024x600, cena z dostawą i cłem - ponad 2 tysiące złotych. Niby można taniej z normalnym dyskiem i mocniejszym Atomem (N450), ale wtedy bateria wystarcza na godzinę zabawy (w porównaniu z mało atrakcyjnymi 3-4h na oszczędniejszej konfiguracji).

  • slavko.matejovic

    Oceniono 3 razy 1

    Dopóki te tablety nie będą sprzedawane z wbudowanym modemem komórkowym, dopóki ich ceny nie będą różniły się od cen przelansowanego ipada, dopóki nie zejdą z poziomem cenowym na poziom netbooków, które można w promocjach wyhaczyć już za 699 (co prawda emachines z winxp, ale też się nada) dopóty producenci będą robić zdziwione miny i się zastanawiać czemu ludzie nie chcą kupować ich kultrendowej techonologii. Tak samo cztery-pięć lat temu nakręcono boom na palmtopy z pda i windows mobile. Też miały być cuda niewidy i trele morele. I też kosztowało to minimum 1500 zł. A teraz widzę powtórkę z rozrywki. Kto się tym trochę bardziej zainteresował, kto ma forsy odpowiednią ilość to kupił ipada i pozamiatane. Nie jestem fanbojem apple ale tam to jest wszystko ustandaryzowane i ścisły reżim wprowadzania programów do appstore pozwalają na to, że użyszkodnicy wiedzą, że to co widzą na ekranie będzie zawsze tak samo na każdym ipadzie wyglądało. A tutaj - mamy rozdrobnienie. Android taki, android śmaki, linia do smartfonów, linia do tabletów, program do smartfonu zadziała na tablecie 7 albo 10 cali ale w czarnej ramce bo nie ma skalowania, aktualizacja może być, a może jej wcale nie będzie bo producent nie przewidział, a może można wgrać custom rom, ale tracisz gwarancję i zbrickujesz sobie cacuszko za dwa kafle. Ceny, no cóż, nowa technologia to i trzeba zapłacić frycowe za bycie betatesterem. Jakby producenci poszli po rozum do głowy i zarządzili: tablety na androidzie 5, 7, 10 cali, do każdej wielkości jedna rozdzielczość, programowe skalowanie aplikacji no... ale cóż na to trzeba poczekać i nie wiadomo czy się doczekamy. Z racji tego, że android to po prostu dotykowy linuks należy się spodziewać, że to będzie kolejna seria urządzeń dla zapaleńców, którzy codziennie muszą sobie podłubać przy sprzęciem, że każdy producent wprowadzi własne rozwiązania nie do końca zgodne z innymi. A na razie na dzisiejszy dzień jak ktoś będzie chciał mieć urządzenie działające i nie sprawiające niespodzianek to zaciśnie zęby, zaciśnie pasa, odłoży i kupi ipada.

  • luke133

    Oceniono 3 razy 1

    Za cenę tabletu w Polsce kupie laptop. No i strasznie mała ilość aplikacji w języku polskim, brak sklepów do kupna ich odstrasza, tak jak kiepski dostęp do internetu mobilnego.

  • rraleighh

    Oceniono 3 razy 1

    Jak już @zul646 zauważył, tablety są dość tanie, w porównaniu do smartfonów. Ajpad 3g 64gb pierwszej generacji można kupić za 1700zł. To jest dość fajne urządzenie, ale zastosowania, które widzę, wydają mi się raczej niszowe.

    Przykładowo, urządzenie się nieźle sprawdza jako nawigacja, odtwarzacz wideo, ramka do zdjęć, konsola do (prostych) gier, wyszukiwarka ofert sklepowych/z allegro, słowem komputer 'kuchenny' czy 'rodzinny'. Nie jest go łatwo rozwalić, tak więc można go bez większych stresów dać do używania czterolatkowi.

    Drugą grupą docelową mogłyby być osoby starsze, które nie są w stanie korzystać ze smartfonów ze względu na mikroskopijne czcionki i małe klawisze, mam tu na myśli zastosowanie jako komputer 'działkowy', permanentnie podłączony do internetu, przez który można przesłać e-mail albo obejrzeć zdjęcia przesłane przez dzieci.

    Nie wydaje mi się jednak, żeby w krajach rozwijających się stała się to poważna konkurencja dla kompletu smarfon za 100-200 euro + notebook za 300-400 euro (mam na myśli ceny bez dopłat ze strony operatorów).

  • adoptowany

    Oceniono 1 raz 1

    i poza tym co wczesniej,to te ceny nie do przyjecia.howgh!

  • nadstulejnik_etatowy

    Oceniono 9 razy 1

    Komórka i laptop (lub coraz rzadziej stacjonarny PC) są dla przeciętnego Polaka słusznie niezbędne, zaś tablet to gadżet z cenowej górnej półki - mało potrzebny i niedostępny.

  • Gość: gość_

    0

    bez 3G 800 zł z 3G 1600zł, samo moduł do 3G kosztuje 50zł. Jak Chińczyki zrobią tablet z 3G za 850-1000zł to się zacznie fala zakupów :D

  • Gość: dave

    0

    Polacy chca kupowac tablety, tylko ich nie stac.

  • Gość: 8)

    0

    I. przyczyna pierwsza to "choroby wieku dziecięcego" tabletów polegające na ograniczonej funkcjonalności np. w większości brak możliwości podpięcia pendrive'a czy czytnika kart (nie wszyscy używają micro sd) bez użycia stacji dokującej, a skoro muszę mieć stację dokującą to wolę wydajniejszego laptopa z dużym dyskiem.

    II. ceny sprzętu w polsce są bandyckie, w usa ten sam sprzęt kosztuje średnio 400 - 900 (np. ipad2 64MB 3G w usa kosztuje $830, tj. ok 2500 pln a u nas 3400 pln) więc polacy kupują tablety, ale nie w polsce, tylko że nasi "specjaliści" ds. sprzedaży mają za małe mózgi żeby to pojąć.

  • odbieracz

    0

    @malwina666 No właśnie - mnie by się przydał tablet. Pisząc na forum, siedzę przy kompie z dwurdzeniowym prockiem, 4GB ramu, potężną kartą graficzną. Na codzień używam go do grafiki. Ale marnotrawstwem jest używanie takiego kompa do www, poczty, czy oglądania filmów w sieci i z sieci lokalnej. Do tego idealnie nadaje się tablet. Ale zgadzam sie z Tobą, że tablety są za drogie, zwłaszcza te na Androidzie, które są marną podróbką ipada.

  • atos38

    0

    @mundi8
    ...oraz usb 3 i HDMI, obsługa formatów. ape, ,flac

  • aietes

    0

    Jeśli kupić tableta, to np Touchpada HP za 99 dolarów, 400 -599 funtów za gadżet to przesada.

  • pawel_luszczek

    0

    @zul646
    pięęęęęęęękna wypowiedź, bardzo trafna i smutna niestety...ale jakże prawdziwa

  • gdur

    0

    Ja sobie na pewno kupię tablet, ale czy jeszcze w tym roku - nie wiem, Problemem jest to, że cały czas słychać o nowych procesorach i systemach operacyjnych. czekam aż to się nieco ustabilizuje. Aby nie było tak, że w 3 miesiące po wydaniu 2 tys. zł mam przestarzały tablet, :-)

  • jan.szulc

    0

    @zul646 - bardzo dobry post, ale nie zgodzę się z podpunktem 3 - tablety nie mają jakiejś poprawionej funkcjonalności w stosunku do istniejących wcześniej urządzeń - ani filmy (do tego się używa kina domowego, bo na świeżym powietrzu słońce zaślepia ekran), ani gry przenośne (tablety nie posiadają fizycznych przycisków, więc na dłuższą metę są męczące), a do książek i komiksów lepsze są czytniki ebooków z ekranem z elektronicznego papieru.

    Tablety nie powstały, żeby zaspokoić jakieś potrzeby, ale żeby je stworzyć. Ludzie, według stwórców mają najpierw kupić i rozpowszechnić tablety, a dopiero potem - ich potrzebować.

  • misiek_33

    0

    Przyczyną niskiej popularności tabletów jest w głównej mierze cena. Jeśli za kwotę jaką muszę wydać na średniej klasy notebooka otrzymuję urządzenie odtwarzające muzykę i filmy i od biedy nadające się do przeglądania internetu to coś tu chyba nie teges.

    Poza tym coś z polskim rynkiem jest nie tak, skoro tego typu rządzenia kosztują co najmniej dwa razy tyle co w krajach Europy Zachodniej czy USA.

    Dodatkowo obraz markowych tabletów psuje chińskie ścierwo sprzedawane chociażby na Allegro pod, modną ostatnio, nazwą "tablet".

  • q-ku

    0

    co świadczy o rozsądku i niepodatności Polaków na bzdety
    może to nam pozwoli faktycznie nie dać się tak łatwo kryzysowi? Już jedno udowodniamy - nie wdepnęliśmy w rozdęte kredyty konsumpcyjne jak Amerykanie

  • szczepionkipowodujaraka

    0

    @ zul646
    a gdzie ty widziales podatek online w stanach? chyba ze kupujesz w bestbuy'u ... wczoraj zamowielm dysk twardy ssd 64gb samsunga za 100 dol, darmowa przesylka zadnego podatku przestan pieprzyc facet o jakis podatkach online w stanach

    www.buydig.com/shop/product.aspx?omid=103&ref=froogle&utm_source=Froogle&utm_medium=cpc&utm_campaign=SAMMZ5PA064US&sku=SAMMZ5PA064US

  • szczepionkipowodujaraka

    0

    no pewnie telefon mozna wziac do kieszseni i bateria jest 12 godzin a tablet 3,4 godziny i po baterii nie mowiac juz o tym gdzie takie wielkie schowac

  • tajemniczy_don_pedro

    0

    Tablet jest bezużyteczny jako komputer. Nadaje się do pogrania w Angry Birds, obejrzenia filmu albo poczytania e-booka. Kupię to (może), jak ceny spadną do poziomu netbooków. Aha - i jak będę mógł na tym zainstalować bez problemów prawdziwy OS. Powiedzmy, Ubuntu.

    Na razie córka dostała, bo jej mama nieopatrznie obiecała za wyniki w szkole (Acera Iconię, takiego jak na zdjęciu - w USA to kosztuje poniżej 500 dolarów). Muszę powiedzieć, że nie jestem pod wrażeniem. Owszem, fajny gadżet, ale bez przesady. No, chyba, że ktoś musi zabijać dużo czasu w samolotach albo pociągach. Ja nie muszę.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX