Kolejna wersja rakiety Ariane 5 coraz bliżej

Rakieta Ariane 5, szczycąca się udanymi 46. startami z rzędu, może doczekać się kolejnej modernizacji. Po pozytywnym wdrożeniu najczęściej używanego obecnie wariantu ECA (w 2005 r.), a poprzedzonym spektakularną porażką w 2002 r., nadszedł czas na lifting jednej z najlepszych rakiet kosmicznych świata. Modernizacja ma dotyczyć najsłabszego ogniwa Ariane 5 ECA, mianowicie 2. stopnia rakiety.

Europejska Agencja Kosmiczna (ESA) zaakceptowała projekt modernizacji rakiety Ariane 5 do wariantu ME (Midlife Evolution). Aktualnie użytkowane są 2 wersje flagowej rakiety produkowanej przez koncern Astrium. Pierwszym z nich jest dedykowany dla europejskiego statku transportowego ATV wariant ES (wykorzystujący paliwo hipergoliczne w 2 stopniu rakiety) oraz wariant ECA wykorzystywany głównie do komercyjnego wynoszenia satelitów komunikacyjnych na orbitę GTO. 1 grudnia 2011 r. ogłoszono, że ESA zaakceptowała Preliminary Design Review przygotowany przez specjalistów z Astrium. Decyzja o wdrożeniu projektu do realizacji ma zapaść pod koniec 2012 roku podczas spotkania Rady ESA.

Wariant ME ma docelowo zastąpić wersję ECA. Co ciekawe, pierwotnie wersja ECA miała być jedynie przejściowa dla docelowego wariantu ECB, który został porzucony. Wersja ME jest kontynuatorem wizji modernizacji do wariantu ECB. Prowadzone prace w założeniu mają zaowocować wzrostem osiągów o ok. 20% przy jednoczesnym obniżeniu ceny wyniesienia w kosmos każdego kilograma ładunku także o ok. 20%. Koszt misji rakiety Ariane 5 ME ma być zbliżony do Ariane 5 ECA, co przy wzroście osiągów ma uczynić te założenia wykonalnymi.

Sposobem na poprawę tych wskaźników ma być modernizacja 2. stopnia rakiety, przy pozostawieniu głównego stopnia oraz rakiet pomocniczych z wersji ECA. Główna zmiana ma polegać na zmianie silnika z HM7 o ciągu 64,7 kN (nie posiadający zdolności restartu) na silnik Vinci o ciągu 187 kN (który może być ponownie uruchamiany). Ponadto zostanie wydłużona owiewka ładunku do 20 metrów (+2 metry), a adapter Sylda, służący do przenoszenia "drugiego" ładunku, zostanie wydłużony do 8 metrów (+2 metry). Zmiany te mają umożliwić wynoszenie na orbitę ładunków wszystkich produkowanych typów.

Nowa wersja ?konia roboczego? Arianespace ma mieć udźwig na poziomie 12 ton na orbitę GTO, co pozwoli wynosić nawet po 2 satelity o wadze ok. 5 ton jednocześnie. Co równie istotne mają zniknąć wszelkie obostrzenia co do konfiguracji docelowych orbit, co także zwiększy elastyczność przy planowaniu misji. Będzie to możliwe dzięki nowej awionice oraz wspomnianemu nowemu silnikowi, który umożliwia do 4 restartów. Dzięki temu będzie możliwe wydłużenie czasu dryfu pomiędzy kolejnymi odpaleniami silnika (coast phase), co ma pozwalać na wyniesienie satelitów na zupełnie inne orbity w ramach jednego startu. Ma to wyeliminować problemy z planowaniem kolejnych lotów Ariane 5.

Proces weryfikacji projektu modernizacji rozpoczął się z końcem sierpnia 2011 roku. Po pozytywnej decyzji odnośnie wdrożenia koncepcji, debiut nowego wariantu Ariane 5 powinien nastąpić w roku 2017. Biorąc pod uwagę kryzys finansowy, dotykający wiele państw europejskich, zakładane terminy mogą nie być dotrzymane.

Wszelkie te zmiany mają poszerzyć komercyjną ofertę europejskich koncernów kosmicznych. Jednocześnie, biorąc pod uwagę wdrożenie do lotów z Gujany rakiet Sojuz i przyszłe rozpoczęcie lotów rakiet Vega, można twierdzić, że taka oferta będzie w pełni kompleksowa i zapewni zdolność do wynoszenia w kosmos wszelkich ładunków na różnorodne orbity. W nieokreślonej przyszłości, przy pozytywnych wynikach z modernizacji do wariantu ME, może przyjdzie na kolejne wdrożenia, które są ukryte głęboko w szufladach inżynierów, mianowicie zastąpieniu motorów rakiet dodatkowych na motory z 1 stopnia rakiety Vega oraz kolejna modernizacja silnika kriogenicznego Vulcain, napędzającego główny stopień rakiety. Rozpoczęcie prac nad następcą rakiety Ariane 5, w postaci Ariane 6, o zupełnie innej konstrukcji (modułowa rakieta do wynoszenia pojedynczych ładunków), zapewne uczyni jednak bezprzedmiotowymi dalsze prace nad coraz "silniejszą" Ariane 5.

Kosmonauta.net

Więcej o: