Programmatic dla opornych

O programmatic wielu słyszało, że to dobre rozwiązanie, ale nie każdy jest w stanie powiedzieć, o co dokładnie chodzi.

Mimo gwałtownego rozwoju programmatic buying na świecie, wielu marketingowców ma spore obawy przed wdrożeniem tego rozwiązania w swoje działania. A szkoda, bo nie ma się czego obawiać.

Nad Wisłą w 2016 roku firmy przeznaczyły 25% budżetów marketingowych, czyli około 400 mln zł na działania w modelu programmatic. W samych Stanach Zjednoczonych wydatki na reklamę w tym modelu osiągną w 2018 około 64 mld dolarów (według Programmatic Marketing Forecasts - Zenith). Nie ma się co łudzić, polską branżę marketingową czeka poważna rewolucja i warto się do niej przygotować.

Wydawcy serwisów internetowych, którzy wdrożyli ten model sprzedaży powierzchni reklamowej zdecydowanie przyznają, że osiągnęły z tego tytułu wiele korzyści. Wzrost przychodów z reklam na stronie internetowej może sięgnąć nawet 250%. Takie liczby wydają się być ciężko osiągalne, ale są jak najbardziej realne.

Co to jest programmatic?

Według Raportu Internet Standard, jeszcze 2 lata temu tylko 24% marketerów zetknęło się z pojęciem programmatic. Obecnie jest trochę lepiej, jednak nadal poziom swojej wiedzy marketerzy określają jako słaby lub średni. I faktycznie, programmatic jest już zaawansowaną technologią pozwalającą na wzrost wydajności i precyzji z jaką targetowane są reklamy w internecie. Narzędzia analityczne badają jednocześnie tysiące danych, co pozwala na doskonałe targetowanie reklamy do docelowego odbiorcy. Czyli technologia robi za człowieka to, co od dłuższego czasu było bolączką reklamy on-line. Tak targetowane reklamy są po prostu skuteczniejsze, o czym każdy wie. Takie reklamy są jednocześnie bardziej dochodowe. I to tak naprawdę najważniejsza zaleta modelu programmatic.

Jak to naprawdę działa?

Najważniejszą rzeczą jest to, że reklamodawca płaci za faktycznie wyświetlone reklamy użytkownikom do których chce dotrzeć, a nie np. za 1000 odsłon na wybranej witrynie. Co jest już rewolucją samą w sobie. Transakcje kupna i sprzedaży odbywają się na platformach aukcyjnych, a reklamodawcy mogą je zakupić po najkorzystniejszej cenie. Ta forma aukcji została nazwana Real-Time Bidding (RTB). Oczywiście umiejscowienie reklamy na stronie ma ogromne znaczenie. Jak pokazują audyty stron internetowych, znaczna cześć umiejscowienia reklam jest niepoprawna. Wydawcy tracą przez to nie tylko zainteresowanie użytkowników, ale przede wszystkim szansę na zwiększenie przychodu z reklam i zainteresowanie reklamodawców. Wydawcy i właściciele stron internetowych muszą po prostu udostępnić swoje powierzchnie. Reklama jest dokładnie targetowana, użytkownik widzi takie, które są mu dedykowane i mogą go zainteresować. Zyskują wszystkie strony. Efektywność reklam w technologii programmatic jest ogromna.

Co zyskują marketerzy i wydawcy?

Jest kilka zalet technologii programmatic, którą z pewnością docenią Ci marketerzy, którzy do tej pory borykali się z problemem dotarcia konkretnie do określonej grupy docelowej. Reklamy są dopasowane do użytkowników. Dzięki temu znacząco podnosi się wydajność (ROI). Kampanie stają się transparentne, a raportowanie przejrzyste, ponieważ umożliwia to pełna automatyzacja.

A wydawcy? Jak komentuje Jakub Szczepankowski z OptAd360: „Strony internetowe (przyp. red. po audycie) są bardziej przejrzyste i przyjazne dla użytkownika. Dzięki czemu finalnie wydawcy zarabiają więcej. Użytkownicy chętniej wracają do stron, na których reklamy nie są agresywne i męczące. Poukładane treści zatrzymują użytkownika na dłużej. Raportowanie kampanii jest przejrzyste i trudniej jest reklamodawcom na manipulację w wynikach. Transparentność jest z pewnością tym, czego branża reklamy on-line potrzebuje. – dodaje.

Prognozuje się, że już w 2019 r, prawie 50% reklam będzie sprzedawanych w modelu programmatic. Korzyści jakie niesie ze sobą automatyzacja są ogromne dla wszystkich uczestników rynku. Warto pogłębić swoją wiedzę i skorzystać z pomocy profesjonalnego partnera, który jest specjalistą w monetyzacji serwisów.