6 komputerów, które zmieniły Polskę

Czy pamiętacie te komputery?
ZX Spectrum ZX Spectrum ZX Spectrum

ZX Spectrum

ZX Spectrum to komputer domowy wyprodukowany w 1982 roku przez angielską firmę Sinclair Research Ltd. Sprzęt ten był, jak na swoje czasy, niespecjalnie drogi i prawdopodobnie dzięki temu oraz umiejętnej kampanii reklamowej udało mu się osiągnąć aż tak wielki sukces. W ciągu pierwszych dni w sprzedaży złożono tak dużo zamówień, że firma nie była w stanie ich obsługiwać na bieżąco.

Za co go pamiętamy?

Za Manic Minera (i jego kontynuacje).

Za dane przechowywane na kasetach magnetofonowych i audycję w Rozgłośni Harcerskiej, w czasie której emitowano sygnał zawierający rozmaite gry i programy.

Za Elite. Ta wspaniała reklama tej gry co prawda nie dotarła do Polski, ale i tak jest, cóż, wspaniała.

Za "Seksmisję" - ZX Spectrum używano tam do montażu efektów specjalnych.

Za Saboteur.

Za mnóstwo innych, dziś totalnie archaicznych, ale kiedyś niezwykle zaawansowanych technologicznie gier.

I oczywiście za gumową klawiaturę.

---

Ogromną bazę informacji oraz emulatorów i archiwalnych programów na ZX Spectrum można znaleźć na tej stronie. Obecny właściciel praw do tej marki dał jej swoje błogosławieństwo, więc możecie korzystać z niej z czystym sercem.

Commodore 64 Commodore 64 fot. Wikipedia

Commodore 64

C64. 12 lat w produkcji. Najlepiej sprzedający się komputer w historii - liczbę sprzedanych egzemplarzy sprzętu szacuje się na od 17 do 22 milionów. Czemu komputer zawdzięczał swą niezwykłą popularność? Między innymi (a początkowo - głównie) cenie. Commodore pod kierownictwem Tramiela rozpętało bezprecedensową wówczas wojnę cenową doprowadzając do obniżenia ceny modelu 64 z początkowych 600 do zaledwie 200 dolarów. Konkurencji tej nie wytrzymała większość firm, a i Commodore ledwie przetrwało.

Za co go pamiętamy?

Za demoscenę - społeczność programistów i artystów tworzących prezentacje swoich zdolności - której funkcjonowanie rozpoczęło się właśnie głównie od C64.

Za postać - niedawno niestety zmarłego - Jacka Tramiela, którego C64 było pierwszym wielkim sukcesem w branży komputerowej.

Przede wszystkim - za gry. Choć C64 można było wykorzystywać do celów biurowych, to jednak głównym zastosowaniem tego komputera była rozrywka. Wystarczy wspomnieć takie tytuły jak Boulder Dash...

...Barbarian (odcinanie głów!)...

czy Wasteland (czy wiecie, że po latach powstaje druga część?).

Atari 800XL, fot. Evan-Amos, CC Atari 800XL, fot. Evan-Amos, CC Atari 800XL, fot. Evan-Amos, CC

Atari 800XL/65XE

Rodzina 8-bitowych komputerów Atari składała się z wielu modeli. W Polsce szczególną popularność robiły jednak dwa - 800XL i 65XE, który był w zasadzie tym samym sprzętem w nowej obudowie.

W tamtych czasach (to jest w połowie lat osiemdziesiątych) to właśnie te dwa komputery były w Polsce najmocniejszą konkurencją C64. Tak jak polscy gracze dziś dzielą się na fanów Xboksa 360 i PlayStation 3, tak wtedy dzielili się na zwolenników Commodore i Atari. Oczywiście było jeszcze ZX Spectrum, ale było to jednak urządzenia o znacząco mniejszych możliwościach.

Za co je pamiętamy?

Za przepisywanie listingów z Bajtka, dzięki czemu można było samemu "stworzyć" proste gry. O ile oczywiście akurat prąd nie wysiadł i nie trzeba było przepisywać wszystkiego od nowa.

Za naprawdę porządny wygląd. 800XL ciągle wyglądało może jak zabawka, ale już 65XE było naprawdę "dostojne". To już nie była brudna mydelniczka (czyt. C64), ale prawdziwy Komputer.

Atari 65XE

Za gry na kasetach, podobnie jak w przypadku C64. Kopiowanie "na jamniku" , modlenie się, by program wgrał się bez problemów... Paweł Winiarski poświęcił swego czasu tego typu wspomnieniom cały artykuł, odsyłam więc tam po więcej nostalgii.

jamnik

I oczywiście także za gry. River Raid, Montezuma's Revenge, International Karate... Trochę tych tytułów było. Tym najbardziej kultowym Paweł Winiarski także poświęcił osobny tekst i także pozwolę sobie Was do niego teraz odesłać.

Amstrad CPC, fot. Bill Bertram, CC Amstrad CPC, fot. Bill Bertram, CC Amstrad CPC, fot. Bill Bertram, CC

Amstrad CPC

Amstrad CPC jest trochę smutnym Kopciuszkiem wśród prezentowanych dziś urządzeń. Nie był to sprzęt nawet w ułamku tak popularny jak choćby ZX Spectrum czy C64. Mimo to znalazł swoją publikę - popularny był w Wielkiej Brytanii, Francji, Hiszpanii i Niemczech (gdzie znany był jako Shneider CPC). Stamtąd, za sprawą prawdopodobnie rozmaitych wujków pracujących za granicą, trafił także do Polski.

Amstrad CPC produkowany był przez sześć lat - od roku 1984 do 1990. W tym czasie sprzedało się około trzech milionów egzemplarzy tego urządzenia.

Za co go pamiętamy?

Za gry oczywiście, jak każdy komputer z tamtych czasów. Prawdą jest jednak, że Amstrad CPC miał najmniej obfitą bazę tytułów. W naszej redakcji szczególnie pamiętany jest Fruity Frank (szczególnie jest wyjątkowo denerwująca ścieżka dźwiękowa)...

Za "profesjonalny" wygląd. Amstrad CPC miał wbudowaną stację dyskietek (początkowo odtwarzacz taśm magnetofonowych) i wyglądał jakoś tak... solidnie. Nic dziwnego, że szczególnie popularny był w rozwiązaniach biznesowych.

Za wspieranie "Solidarności". Amstrad CPC świetnie sprawdzał się w prostych pracach edytorskich, które potrzebne było przy wydawaniu podziemnych pisemek.

Za 3-calowe dyskietki. W czasach, kiedy reszta rynku skłaniała się wyraźnie w stronę 3,5-calowych produkowanych przez Sony, Amstrad wybrał mniejsze, wymyślone przez Hitachi.

dyskietka 3-calowa, fot. Freddy Leitner, CC

Atari ST, fot. Bill Bertram, 2006, CC Atari ST, fot. Bill Bertram, 2006, CC Atari ST, fot. Bill Bertram, 2006, CC

Atari ST

W 1984 roku Jack Tramiel odszedł z firmy Commodore. Nie odszedł jednak z rynku komputerów. Założył firmę Tramiel Technology, która miała pracować nad następcą i jednocześnie godnym konkurentem dla C64. Jednocześnie udało mu się odkupić Atari od ówczesnego właściciela, firmy Warner, i to pod jej szyldem ukazał się nowy sprzęt - Atari ST. Komputer miał premierę w 1985 roku. Produkowano go - w różnych wersjach - przez następne osiem lat.

Za co go pamiętamy?

Za muzykę! Dzięki złączu MIDI oraz znakomitemu programowi Cubase na Atari ST muzykę tworzyła dosłownie śmietanka światowych artystów, żeby wspomnieć chociażby o The Chemical Brothers, Orbital czy Fatboy Slim. Polscy muzycy także korzystali z tego sprzętu, wykorzystywano go chociażby przy produkcji płyt Czesława Niemena.

Za... DTP. Dobre oprogramowanie oraz znakomite - jak na tamte czasy - monitory sprawiały, że Atari ST było popularne wśród grafików w redakcjach rozmaitych pism.

Oczywiście także za gry, choć Atari ST nie było pod tym względem aż tak popularne jak Commodore 64. Warto jednak pamiętać choćby Dungeon Master, najlepiej sprzedającym się tytule na tę platformę:

Ciekawostką jest także gra MIDI Maze wydana w 1987 roku. Dzięki wykorzystaniu portów MIDI można było połączyć ze sobą aż 16 komputerów. Dzięki temu wielu graczy mogło naraz wziąć udział w czymś, co dziś nazwalibyśmy "deathmatchem".

Amiga 500, fot. Bill Bertram, CC Amiga 500, fot. Bill Bertram, CC Amiga 500, fot. Bill Bertram, CC

Amiga 1000/500/1200

To w zasadzie trzy komputery, wspominamy o nich jednak wspólnie, ponieważ razem tworzyły markę, która dla wielu Polaków była niezwykle ważna - markę Amiga.

Amiga 1000 była pierwszym modelem Amigi. Zaprezentowana w 1985 roku, została ostatecznie wydana na rynek przez Commodore, które wykupiło firmę zajmującą się produkcją tego sprzętu. W 1987 roku na rynek wkroczył następca modelu 1000 - model 500, który, był jednocześnie najlepiej sprzedającą się Amigą w historii, popularną raczej w Europie niż Stanach Zjednoczonych czy innych częściach świata. W 1992 roku na scenę wkroczyła jeszcze Amiga 1200, ale nie udało jej się odnieść aż tak wielkiego sukcesu, co "pięćsetce" - choć wcale nie oznacza to, że była wielką porażką.

Nie są to wszystkie wyprodukowane modele Amigi, jednak z pewnością trzy najbardziej popularne i znaczące.

Za co je pamiętamy?

Za niezwykle prężnie działającą demoscenę. Autorem poniższego filmiku jest grupa Silents DK - jednym z jej członków był Jesper Kyd, który dzisiaj jest jednym z najbardziej znanych kompozytorów muzyki do gier wideo na świecie.

Za "Księgę Tajemniczą. Prolog". Bity stworzone na potrzeby tego kultowego albumu Kalibra 44 powstały właśnie na Amidze 500. To oczywiście tylko jeden przykład - w tamtych czasach produkowanie muzyki na "Amisi" było bardzo popularne.

Za pierwsze w historii wykorzystanie graficznego interfejsu użytkownika - przez autorski system operacyjny AmigaOS.

Za gry, rzecz jasna. Przez wiele lat Amiga była najpopularniejszą w Polsce maszynką do grania. Swego czasu udanie konkurowała z PC-tami, która zagarniały sobie coraz większą część rynku. To na Amigę pierwotnie powstały takie tytuły jak Another World...

...Defender of the Crown...

...Sensible Soccer...

...czy Cannon Fodder.

To tylko kilka przykładów - gier na Amigę było oczywiście o wiele, wiele więcej.

Więcej o:
Komentarze (147)
6 komputerów, które zmieniły Polskę
Zaloguj się
  • zrjn

    Oceniono 290 razy 76

    Olać te gry!
    Nie wiem czy wiecie, ale ja zastosowałem Spectrum do napisania
    mojej żonie programu minimalizacji metodą najmniejszych kwadratów
    Gaussa. I zrobiła z tego doktorat. A jak redaktor ma orgazm przy grach
    - to jego sprawa.
    Chciałem podać przykład, że nawet takie "prymitywne" komputery
    w owym czasie nadawały się do poważnych zastosowań.
    zrjn.

  • Gość: K

    Oceniono 113 razy 105

    Swoją drogą najbardziej żal, jak się pomyśli do ilu użytecznych rzeczy wykorzystywano wtedy komputery i jak bardzo musieli się starać programiści, żeby zdołać cokolwiek coś osiągnąć przy takim sprzęcie.

    A teraz bezkrytycznym matołom się wmawia, że twitter, facebook albo google to są firmy "technologiczne"...

  • atmt

    Oceniono 74 razy 70

    Piękne czasy. Programiści wyciskali z tych maszyn siódme poty, nie to co teraz. Nie idzie? To dokup kolejne 4 gb pamięci, albo 5 milionów terabajtów na dysku. Popatrzcie sobie np. na demka na ZX Spectrum z lat 2000-2010 na youtube, głównie produkcji rosyjskiej czy białoruskiej. Genialne! Projektantom tego sprzętu nie śniło się nawet, że takie rzeczy można na nim zrobić. Fajnie tak czasami zobaczyć nawet zdjęcie Amigi, od razu serducho mocniej wali:) Pozdrowienia dla wszystkich byłych (i obecnych jeśli są) 8 i 16-bitowców!!

  • Gość: C64 > all

    Oceniono 78 razy 64

    "...pokochałem me Atari, było z drewna i ze stali, z prądem niezbyt to działało, węgla sypać należało..."

    Do dziś z tego leję :D

  • Gość: blacha

    Oceniono 43 razy 41

    ZX Spectrum 48k w końcu uzbierałem na niego i był orgazm po podłączeniu do mojego Rubina 714p :)

  • charliefrown

    Oceniono 37 razy 35

    jak na ironię, zawartość merytoryczna i przyjemność czytania ówczesnych gazet komputerowych z lat 80/90 wydawanych bez wsparcia Internetu miażdży dzisiejsze popisy pseudodziennikarstwa ery Web2.0, w której WikiPedie i Google wszyscy mają nawet w zegarku naręcznym. Miło czyta się te teksty ze starego Bajtka, Komputera, Gamblera.

  • apas13

    Oceniono 35 razy 31

    Panie redaktorze - efektów specjalnych w Seksmisji nie montowano na Trumnie, bo nie było takiej możliwości technicznej. Jest tam kilka scen, w których postacie korzystają z futurystycznego interface'u (jak choćby wtedy, gdy służby specjalne Genetix poszukują zbiegłych Alberta i Maxa dzięki nadajnikom w ich kolczykach). I ten interface był napisany na ZX, zaś sfilmowany ekran został wmontowany do filmu.
    Ja zaś pamiętam, żeśmy wraz z kolega srobili prymitywny system składu gazety na Spectrum (ściślej - na Timexie) z podpiętą stacją dysków i drukarką igłową od Seikoshy. Dawało się na tym łamać szpalty, oblewać ilustracje i obracać bloki tekstu, choć prymitywne to było strasznie. Wydrukowane "matryce" powielaliśmy potem cichcem wna jakiejś "urzeowej" kserokopiarce o gabarytach kombajnu i ściśle limitowanym dostępie (nas tam wpuszczał zaprzyjaźniony cieć w godzinach nocnych) ;-)...
    No ale kto z dzisiejszych magików napisze taki sam program na 48 kb RAM i procesor 3,5 MHz?

  • radek_sziwa

    Oceniono 38 razy 30

    Nie ma to jak odgrzać kotleta i wrzucić na główną artykuł sprzed 3 lat prawda?

  • java77

    Oceniono 34 razy 28

    mialem takiego ZX spectrum+ ktory mial juz platykowa klawiature.duzo wygodniej sie nia operowalo niz gumowa w zwyklym ZX.Pamietam tez ten dziwek kiedy ladowalo sie programy z kaset:P Ale to byla zabawa!:D:D:D

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX