Powtórki niczym z Matrixa. Intel przejął niesamowitą technologię

Intel zakupił izraelską firmę, która opracowała technologię tworzenia niesamowicie wyglądające powtórek sportowych. Zawodnicy zatrzymują się w czasie niczym w filmach z serii Matrix. Rzeczywistość wirtualna może być jednak pomocna na co dzień!

Kiedy kilka miesięcy temu Intel ogłaszał, że interesują go nie tylko procesory do komputerów i serwerów, ale i rozwiązania z zakresu "internet of things" i wirtualnej, rzeczywistości niektórzy uznali, że to niezbyt ekscytujące.

Przeczytaj też: Wirtualna rzeczywistość NIE JEST droga.

Jednak wystarczy spojrzeć na technologię stworzoną przez Replay Technologies, izraelską firmą przejętą właśnie przez Intela. Opracowany przez nią system wyświetlania powtórek w relacji z wydarzeń sportowych wygląda po prostu niesamowicie. Zawodnicy zatrzymują się w czasie, a kamera zmienia perspektywę i pokazuje akcję z zupełnie innego punktu widzenia. Przypomina to efekty specjalne z filmu Matrix.

Izraelczycy, za produkt których Intel zapłacił według Business Insidera 175 mln dol, potrafią stworzyć przestrzenną panoramę każdego transmitowanego kadru i to niemal w czasie rzeczywistym. Przestrzenny obraz generowany jest za pomocą systemu 28 kamer o wysokiej rozdzielczości, które filmują imprezę.

Przejęcie Replay Technologies doskonale wpisuje się w ogłoszoną na początku roku strategię firmy, która chce związać się zarówno z branżą sportową, jak i inwestować w rzeczywistość wirtualną. Błękitni chcą na przykład, by ubrania, które noszą sportowcy były wyposażone w inteligentne czujniki. Po co? Po to, byśmy oglądając relację z jakichś zawodów mieli dostęp do natychmiastowych statystyk i analiz. Jeśli firma rozwinie jeszcze kilka tak ciekawie zapowiadających się technologii oznaczać to będzie, że rzeczywistość wirtualna może być bardzo pomocna i użyteczna na co dzień. 

Więcej o:
Komentarze (13)
Powtórki niczym z Matrixa. Intel przejął niesamowitą technologię
Zaloguj się
  • Tomasz Hallay

    Oceniono 18 razy 12

    Po prawdzie to 28 maja 2004 na Arena AufSchalke w Gelsenkirchen, podczas finału LM pomiędzy FC Porto i AS Monaco zastosowano efekt znany jako bullet-time, potem tego już niestety nie widziałem Intel Ameryki nie odkrywa.

  • golenie_strzyzenie

    Oceniono 3 razy 3

    Takie coś pojawiło się to już we Francji na mundialu, w 1998r. Obraz nie był aż tak płynny, ale pomysł jest stary. Tamten mundial był pierwszym, z tak dużą ilością kamer na stadionie.

  • harpaga

    Oceniono 7 razy 3

    I żeby jeszcze w statystykach był skład substancji chemicznych, które zażył dany zawodnik przed zawodami.

    Fajnie to wszystko oglądać ze wszystkich stron, ale jeżeli to wszystko jest fikcja, a nie prawdziwa rywalizacja, to szkoda czasu i lepiej pograć w gry sportowe na kompie. Wiarygodność wyniku będzie taka sama.

  • Qba De

    Oceniono 3 razy 3

    Na All Star Game w czasie konkursu wsadow byly takie powtorki...

  • xaddey

    Oceniono 4 razy 2

    W zasadzie to tego typu powtórki były pokazane już na ubiegłorocznym All-Stars w Nowym Jorku. Również zatrzymali wsadzającego zawodnika i obracali kamerą w taki sposób, że można było go obejrzeć w 360 stopniach. To NIE jest nowa technologia "rodem z Matrixa".

  • piotrekbe

    Oceniono 1 raz 1

    Z 10-12 lat temu SuperBowl był tak pokazywany.

  • jestem_robotem

    0

    Taka "magiczna" technologia istnieje od dawna jest na przykład do pobrania za darmo ze strony Autodesk. Konkretnie z kilku ujęć generuje oteksturowane 3d.

  • aamalisz

    0

    Identyczne widoki sa w grach NBA, wiec jedyne co zrobili to przeniesli wirtualny pomysl i go zrealizowali w realu, ale + za to. Dobry pomysl..

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX