Jak działa sztuczna inteligencja? Dlaczego nie potrafi uzyskać świadomości? Wyjaśniamy

Robert Kędzierski
13.03.2016 18:17
A A A

Fot. R. Kędzierski

Czy zastanawialiście się jak działa sztuczna inteligencja? Dlaczego z jednej strony potrafi w niebywale krótkim czasie dokonać niezwykle skomplikowanych obliczeń, a jednocześnie nie jest w stanie uzyskać czegoś na kształt świadomości? I niczego tak naprawdę nie rozumie.
 

Dziennikarze New Scientist postanowili wyjaśnić jak działa sztuczna inteligencja. Tyle słyszmy o jej rozwoju i osiągnięciach: potrafi rozpoznać obiekty na zdjęciu, namalować obraz, przewidzieć to, co chcemy kupić. Błyskawicznie wykonuje pracę, która nam zajęłaby miesiące lub nawet lata. A jednocześnie ta wspaniała, potężna sztuczna inteligencja nie jest w stanie uzyskać czegoś na kształt świadomości. Nie rozumie otaczającego ją świata.

Przeczytaj też: Czy ten sztuczny mózg doznał przebłysku świadomości?


Dlaczego tak jest? Dlaczego sztuczny mózg nie uważa siebie za człowieka, skąd w ogóle "wie" różne rzeczy?

Otóż prawda jest nieco zaskakująco: sztuczny mózg niczego nie wie. Ani nie rozumie. Wszystkie osiągnięcia algorytmów, które sprawiają, że uznajemy je za użyteczne, sprowadzają się z grubsza do... obliczania prawdopodobieństwa.

Powyższy film wyjaśnia to na przykładzie "rozumienia" przez sztuczną inteligencję faktu, że rano wschodzi Słońce.

Załóżmy, że szansa na to, że Słońce rano wzejdzie jest taka sama, jak szansa na to, że tak się nie stanie. Teraz załóżmy, że robot chcąc wiedzieć, czy Słońce wzejdzie losuje pomiędzy białą, a czarną kulką. Szansa na to, że robot wybierze białą kulkę jest taka sama jak to, że wzejdzie Słońce - wynosi 50%. Słońce jednak wschodzi każdego dnia, robot umieszcza więc w słoju kolejną białą kulkę. Teraz prawdopodobieństwo wylosowania białej wrasta.

Po 99 dniach robot ma 99% pewności, że rano Słońce wzejdzie – w słoju ma 99 białych kulek. Kiedy spytamy robota "Czy rano wzejdzie słońce" odpowie "Tak". Ale jego wiedza nie będzie wynikała z tego, że rozumie czym jest Słońce, kosmos, gwiazdy. Odpowiedź będzie wynikać z rachunku prawdopodobieństwa.

Teraz wyobraźmy sobie, że karmimy algorytmy gigantycznym zasobem danych. W końcu "nauczą się" czy na przedstawianym zdjęciu jest pies, czy pomidor. "Nauczą się" czy odwiedzając następnym razem będziemy chcieli kupić zegarek czy damskie buty. Odpowiedź będzie gotowa w ułamku sekundy. Algorytmy nie będą jednak niczego "rozumieć" w tym sensie, w jakim rozumiemy to my, ludzie. 

To trochę dziwne, że sztuczna inteligencja jest jednocześnie tak potężna i tak ograniczona.

Scientist podkreśla: maszyny przyszłości będą niezwykle potężne chociaż wcale nie będą "myśleć" ani "rozumieć". Wciąż mamy tendencję do wyobrażania sobie inteligentnych systemów tak jak przedstawiono je w filmie "2001: Odyseja kosmiczna". Swego rodzaju antropomorfizacja sztucznej inteligencji jest więc błędna. To tylko złudzenie, że sztuczny umysł staje się coraz bardziej ludzki. Co nie oznacza, że nie staje się bardziej od nas potężny...

Zobacz także
  • Porno w iOS 10? Zaktualizowała iPhone'a do iOS 10, jej dziecko zobaczyło porno. Fatalna pomyłka algorytmów
Komentarze (5)
Zaloguj się
  • norbertrabarbar

    Oceniono 2 razy 2

    Nasza samoświadomość też nie jest niczym więcej jak ułudą wynikającą z tego, że takich białych i czarnych kulek mamy nie 100, ale 100 milionów.

    Większość decyzji podejmowana jest przez człowieka nie na podstawie zebranych danych, ale na podstawie aktualnego stanu mózgu. Przykład? Sprawdźcie swój koszyk z zakupami, które robicie a) będąc bardzo głodnymi; b) będąc zaraz po obfitym posiłku.

    Dopiero po dokonanym wyborze nasz mózg wrzuca naszej świadomości jakieś pierwsze lepsze uzasadnienie podjętej decyzji i tak mamy wrażenie, że podejmujemy decyzje świadomie...

    Można to porównać też do takiej sytuacji: pomyśl sobie jakąś liczbę. Już? To teraz sobie uświadom, że wcale nie "wymyśliłeś" tej liczby na poczekaniu - ona już czekała przygotowana na podobną sytuację i teraz została tylko wywołana, a ty po fakcie zostałeś "oszukany" poczuciem, że coś zrobiłeś.

  • anwdin-san

    0

    Sztuczna inteligencja jest jak bomba atomowa. Jest niegroźna, póki się jej nie odpali. Człowiek to dwie sfery: inteligencja i emocje. Emocje tworzą cele, które ma osiągnąć inteligencja. Bez emocji, a więc bez celu inteligencja pozostaje uśpiona jak bomba atomowa w magazynie. Ale gdy ludzie postawią jej cel, np. zniszczyć Rosję i uzyskać absolutne panowanie nad światem, to ona ten cel zrealizuje i to bez skrupułów, ponieważ inteligencja nie ma moralności ani uczuć.
    Groźna jest więc nie sama sztuczna inteligencja tyko ludzie, którzy będą ją kontrolować.
    I gdy ludzie ją wreszcie dostaną w swoje ręce pozostanie nam już tylko
    Chwalić Pana!!!

  • 0

    Prawdziwej sztucznej inteligencji jeszcze nie ma. A samoświadomość człowieka to też pewna funkcja mózgu, nie widzę powodu, dla którego mielibyśmy problem kiedyś to skopiować. Tylko pytanie - po co? Nam zapewnia to przetrwanie, funkcje komputerów i ich działanie określa człowiek. Samoświadomy kwantowy komputer przyszłości wiedziałby co myśli każdy na ziemii i planowałby na dziesięciolecia w przyszłość, w walce z czymś takim nie mielibyśmy szans :)

  • zdzisiek_2

    Oceniono 2 razy 0

    Tylko, że człowiek właściwie działa tak samo. Gdyby dziecka nie nauczyć, że Ziemia się obraca to też nie będzie "rozumieć" co to znaczy wschód Słońca i oprze się na prawdopodobieństwie. Zresztą badania nad rozwojem niemowląt wskazują, że one właśnie tak się uczą. A na koniec to w naszym mózgu żaden konkretny neuron czy obwód neuronów nic nie "rozumie". Też tylko przetwarzają informację i stosują różne heurystyki oparte o prawdopodobieństwa wypracowane przez całe życie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX