FBI chce danych z iPhone'ów? A mogliby skorzystać z usług tej firmy

FBI domaga się do Apple złamania zabezpieczeń iPhone'a należącego kiedyś do terrorysty. Apple odmawia, a FBI wydaje się być w kropce. Tymczasem są firmy, które za odpowiednim wynagrodzeniem ominą każde zabezpieczenia. Także te w iPhone'ach.

W Stanach Zjednoczonych trwa batalia sądowa między FBI a Apple. Organizacja rządowa domaga się od koncernu, by ten stworzył uniwersalny sposób dostępu do dowolnego urządzenia z iOS. FBI twierdzi, że będzie go wykorzystywać wyłącznie w momencie gdy chodzić będzie o dostęp do urządzeń osób podejrzanych o terroryzm lub takich, którym zarzuty już udowodniono. Apple upiera się z kolei, że takie narzędzie mogłoby służyć do złamania absolutnie każdego iPhone'a - także należącego do osoby, której nie postawiono żadnych zarzutów. 

Czytaj też: Pół godziny usiłowali włamać się do mojego iPhone. W końcu się udało

Jak jednak zauważa serwis Wired, już teraz istnieją firmy specjalizujące się w łamaniu zabezpieczeń smartfonów - zarówno haseł jak i szyfrowania danych. Jedną z takich firm jest izraelska Cellebrite, która obiecuje złamanie zabezpieczeń urządzeń z Androidem, iOS, Windows Phone i BlackBerry OS. Cellebrite twierdzi, że może uzyskać dostęp do starszych wersji iOS (dostęp kończy się na wersji 8.4.1) - obecna wersja 9 jest już na sposoby firmy odporna.

To właśnie dlatego FBI nie może skorzystać z komercyjnych rozwiązań typu Cellebrite - sporne urządzenie terrorysty działa pod kontrolą iOS 9. To kolejny argument za tym, żeby na bieżąco aktualizować oprogramowanie swoich smartfonów. 

Więcej o:
Komentarze (24)
FBI chce danych z iPhone'ów? A mogliby skorzystać z usług tej firmy
Zaloguj się
  • fakej

    Oceniono 122 razy 112

    Tytuł: "A mogliby skorzystać z usług tej firmy"
    Treść: "To właśnie dlatego FBI nie może skorzystać z komercyjnych rozwiązań typu Cellebrite"
    Kretynka: "Joanna Sosnowska"

  • fruqo3

    Oceniono 34 razy 18

    Zarówno matołowi, który pisał ten "artykuł" jak i kolejnym matołom proponującym żeby bez wiedzy podejrzanego użyć jego odcisku palca chciałbym zwrócić uwagę, że USA jest państwem prawa. A w państwie prawa w odróżnieniu od Polski dowody zdobyte nielegalnie są nieakceptowalne dla sądu.
    U nich nie ma Ziobrów, Kaczyńskich, Macierewiczów...
    U nich Konstytucja to świętość, a prawo jest prawem.

  • bogpan

    Oceniono 10 razy 6

    Proponuję zgłosić się do NSA. Ta afera ma pokazać tylko jedno - że dane w urządzeniach Apple są tak super bezpieczne, co jest kompletną bzdurą. Ale to świadczy o poziomie, na jakim Rząd USA dba o przedsiębiorstwa płacące u nich podatki. My wolimy reklamować owoce z Biedronki.

  • typowy_seba2

    Oceniono 8 razy 4

    ta.. bo uwierze, ze Us nie ma dostepu do danych,a Iphone jest super bezpieczny. Mnie to wyglada tylko na zabawe opinia publiczna i ewentualnym zmyleniu przestepcow.

  • Grześ Ktoś

    Oceniono 3 razy 3

    Hahahahahahaha - NIE WIERZĘ !!!
    Autor tego artykułu radzi terrorystom aby zaopatrzyli się w iPhone'a i zaktualizowali system do iOS 9 :D
    (...)To właśnie dlatego FBI nie może skorzystać z komercyjnych rozwiązań typu Cellebrite - sporne urządzenie terrorysty działa pod kontrolą iOS 9. To kolejny argument za tym, żeby na bieżąco aktualizować oprogramowanie swoich smartfonów. (...)

  • ulanzalasem

    Oceniono 3 razy 3

    Ta osoba w jakiś dziwny sposób trafia do redakcji zajmujących się nowymi technologiami, IT...

  • piotrns

    Oceniono 3 razy 1

    To ma dwa cele:
    1. Kampania reklamowa Apple
    2. Przekonanie wątpiących, że te telefony są bezpieczne i można im powierzać wrażliwe informacje zamiast kombinować z innymi sposobami zabezpieczania.
    Dzięki temu Apple zarobi więcej, a rząd USA dostanie jeszcze więcej danych do szpiegowania.

  • nick_do_pyskowania

    Oceniono 1 raz 1

    FBI chce uzyskać dostęp do danych bez ryzyka utraty tychże danych w procesie ich pozyskiwania. Dlatego preferują rozwiązania softwarowe.
    Istnieją metody hardwarowe, ale stosując je nie ma gwarancji, że nie utracimy (albo przynajmniej nieco uszkodzimy) dane, o które nam chodzi.
    W każdym razie gdybym był pracownikiem FBI to już bym praktykował i uczył się takiego odzyskiwania danych na partii 10 - 20 iPhonów. Nauczyciele pracują w kilkunastu miejscach na świecie, w tym w kilku komercyjnych, cywilnych firmach. Np. w Chipworks.
    Nota bene kupowanie wojskowego wyposażenia za miliardy dolarów czy euro bez posiadania niezależnych zdolnosci stwierdzenia, czy taki sprzęt ma czy też nie ma tzw. back doors jest w dzisiejszych czasach "nieco" nieodpowiedzialne.
    Wątpię, aby w Polsce istniało choćby jedno laboratorium zdolne do takiej weryfikacji współczesnych układów sclonych.

  • pocalujta_wujta

    0

    Pieprzycie. FBI ma specjalistow od zabezpiecen. Akurat moj kolega (Amwrykani) szkoli agentow FBI w tej dziedzinie. Jego firma zajmuje sie dosc mocno miedzynarodowymi sprawami. Poco maj awynajmowac za granica.

    Sprawa sie toczy o procedury. Prwanik ktory zarzadza FBI stara sie wymusic na wszystkich wspolprace za wszelka cene na mocy nakazow. Szukaja precedensu by otworzyc prawne podstawy (to nie jest prawo takie jak w Polsce tylko precedensowe - trzeba to rozumiec).

    Tu nie chodzi o ten jeden zafajdany telefon. Nie probowaliby zmieniac hasla wymiatajac dane z chmury gybo chodzilo tylko o ten jeden telefon.

    Zza oceanu...
    (Polski informatyk)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX