Sponsorem serwisu jest IBM

Polskie drony. Obiecujące projekty, prototypy i maszyny na służbie

Bartłomiej Mrożewski
25.08.2011
A A A Drukuj
Koliber

Koliber (fot. Bartłomiej Mrożewski)

Opisujemy w Next samolot bezzałogowy Samonit i projekt bojowego Kusego. Jakie jeszcze maszyny latają można spotkać na polskim niebie, lub wkrótce się na nim pojawią?

Dwie interesujące konstrukcje zostały opracowane w warszawskim Instytucie Technicznym Wojsk Lotniczych (ITWL).

Wiropłat Koliber wyglądem przypomina UFO. Maleństwo ma niecały metr rozpiętości i waży trzy kilogramy, ma możliwość pionowego startu i lądowania. Przeznaczenie: bezpośrednie wspieranie akcji policji, sił specjalnych i straży pożarnej.

- Zaprojektowaliśmy go do działań miejskich, na przykład do obserwacji danego miejsca przed szturmem brygady antyterrorystycznej - mówi Dariusz Rataj, szef działu rozwoju i promocji ITWL. - Śmigłowiec jest na tyle mały, że po misji można schować go do bagażnika samochodu.

W ITWL powstał też sześciokilogramowy Nietoperz - elektryczny samolot bezzałogowy podobny do izraelskich Orbiterów, których używa polski kontyngent w Afganistanie.

- Nietoperzowi można odpiąć skrzydła, przenosić go w plecaku, a następnie wypuścić z ręki w powietrze - mówi Dariusz Rataj. Na w pełni załadowanych bateriach przez półtorej godziny może latać i przesyłać obraz wideo z miejsc oddalonych nawet o kilkanaście kilometrów. Przeznaczenie: wsparcie mobilnych patroli i innych grup zadaniowych.

Oba samoloty to wciąż prototypy. W produkcji jest jednak inna maszyna bezpilotowa opracowana przez ITWL, choć o odmiennym przeznaczeniu. To latający cel powietrzny Szerszeń, na którym swoje umiejętności doskonali obsługa rakiet przeciwlotniczych. W przeciwieństwie do obserwacyjnych bezzałogowców Szerszeń ma silnik odrzutowy i lata z prędkością 400 kilometrów na godzinę - dwa razy większą od Samonita.

 

Na Politechnice Poznańskiej powstaje Żuraw, bezzałogowy samolot rozpoznawczy o wadze 30 kilogramów, który jest częścią systemu Proteus. To zestaw trzech robotów lądowych i jednego latającego, kontrolowany z mobilnego centrum dowodzenia. Ma pomagać w rozwiązywaniu sytuacji kryzysowych i w likwidacji zagrożenia terrorystycznego.

 

Na warszawskiej Wojskowej Akademii Technicznej powstaje dron Osa tworzony na zamówienie policji. Z kolei Instytut Lotnictwa w Warszawie oprócz opisanego w Next samolotu solarnego Phoenix projektuje duży bezzałogowy śmigłowiec rozpoznawczo-bojowy ILX-27, który ma mieć udźwig aż 300 kilogramów, co pozwoli uzbroić go w rakiety kierowane, a także wykorzystać do ewakuacji rannych. Pierwszy lot jest planowany na 2012 rok.

 

Projekty bezpilotowców są także opracowywane przez firmy prywatne. Mielecki Eurotech zaprojektował mały samolot z napędem spalinowym MJ-7 Szogun, który testowany był m.in. jako cel powietrzny. Także WB Electronics z Ożarowa Mazowieckiego, firma specjalizująca się w elektronice dla wojska, oferuje zestaw Fly Eye składający się z małego samolotu o napędzie elektrycznym ze stabilizowaną kamerą do obserwacji zarówno w świetle dziennym, jak i w podczerwieni.

 

Bartłomiej Mrożewski - z wykształcenia historyk, pasjonat nowoczesności. Od 2000 roku związany z prasą komputerową. Pracował m.in. w Enterze, CRN-nie, Next (nomen omen). Obecnie związany z PC Formatem. Specjalizuje się w tematyce internetowej i fotograficznej. Poza tym chętnie pisze o najnowszych osiągnięciach nauki i techniki.

Zobacz więcej na temat: