Najmniejszy silnik elektryczny świata

Najmniejszy silniczek świata składa się z jednej, niezbyt skomplikowanej cząsteczki. Do zasilania potrzebuje jednak specjalnego mikroskopu. Ale kiedyś będzie napędzał nanomaszyny

Dotychczasowy rekord świata wynosił 200 nanometrów. Cząteczka opisana w najnowszym Nature Nanotechnology ma zaledwie jeden nanometr szerokości i ma być zgłoszona do Księgi Rekordów Guinnessa.

Naukowcy z Tufts Univeristy (USA) zademonstrowali, w jaki sposób z prostej cząsteczki chemicznej zrobić silnik elektryczny. Na miedzianej płytce (pomarańczowe kule na rysunku to atomy miedzi) umieścili cząsteczkę. W jej skład wchodzi atom siarki. Wiązanie miedź-siarka stało się osią obrotu. Pozostałe atomy cząsteczki tworzą dwa ramiona silniczka. Głowica najnowocześniejszego mikroskopu skaningowego pracującego w bardzo niskich temperaturach to ostatni element systemu zasilania. W zależności od kierunku przepływu prądu, cząsteczka obraca się w lewo lub w prawo.

Dzięki temperaturze zaledwie 4 kelwinów (takiej, jak w przestrzeni kosmicznej), naukowcy byli w stanie śledzić obrót cząsteczki. Im cieplej, tym szybciej nano-silnik pracuje. Gdy dopracują projekt, będzie można stosować go w temperaturze pokojowej - w rozmaitych urządzeniach.

- Na przykład można je będzie zastosować w czujnikach i urządzeniach medycznych, w których płyny przepływają maleńkimi rurkami. W małej skali bardzo wzrasta tarcie płynu o ścianki takiej rurki, więc pokrycie ścianek nano-silniczkami mogłoby pomóc w transporcie płynu - mówi profesor E. Charles H. Sykes, główny autor odkrycia.

Więcej o: