CC: Zmiany, zmiany

Skąd się bierze technokonserwatyzm?

Zmiany przerażają wielu ludzi. Zwłaszcza postęp techniczny - wystarczy spojrzeć co się dzieje, gdy pojawiają się nowe funkcje czy filozofie systemu operacyjnego - ilu zatwardziałych użytkowników ma przedpotopowy w swej idei dwóch paneli Total Commander, jakże popularny wciąż jest operujący w zeszłowiecznym paradygmacie Windows XP. Czasem wynika to z ograniczeń wyobraźni (iPad jawi się wtedy jako „netbook bez klawiatury”, a nie zupełne nowe urządzenie), czasem z niechęci do zmiany wieloletnich przyzwyczajeń. A czasem w grę wchodzi metafizyka.

Najjaskrawszym przykładem jest religijna społeczność Amiszów, których zbiór zasad (ordnung) nie pozwala na użycie większości osiągnięć współczesnej techniki, dokładnie określając, których z wynalazków wolno używać. Takich szczegółowych wytycznych nie znajdziemy w żadnej ze świętych ksiąg spisanych przed tysiącami lat, toteż teologowie wciąż zajęci są ich interpretacją i przystosowywaniem do wyzwań nieuchronnego postępu. Osiągnięcia medycyny, wydłużenie czasu życia odmienił ludzką obyczajowość - łatwiej było trwać np. w monogamii, gdy żyło się krótko czy umierało przy porodzie. Spory prowadzone w sferze bioetyki pokazują, w jakiej trudnej sytuacji znaleźli się strażnicy wiary, gdy nauka złamała ich dotychczasowy monopol na poznanie tajemnic życia.

Cyberamisze

W finałowej scenie czwartej części Piratów z Karaibów wysłannicy hiszpańskiego króla niszczą mityczną Fontannę Młodości, wierząc, że dar wiecznego życia może dać tylko chrześcijański Bóg. Scena ta przywodzi na myśl świat powieści Modyfikowany Węgiel Richarda Morgana, w którym każdy człowiek może żyć wiecznie dzięki cyfrowej kopii umysłu. Każdy może, ale nie każdy chce - jak  katolicy, dla których jest to niezgodne z wyznawaną wiarą - i w zasadzie czyni ją bezcelową. Ciekawe, że niekiedy nowoczesna technologia pozwoli obejść surowe zakazy - wynalazek sztucznej krwi uratowałby życie wielu Świadkom Jehowy, którzy nie zgadzają się na przetaczanie krwi od drugiego człowieka. Technika w służbie wolnej woli. Chichot dobiegający z ostatniego piętra wieży Babel.

Postęp traktowany jest też często jako dehumanizujący - Dzisiejsze czasy Chaplina czy Metropolis Langa pokazywały jak praca z maszynami zamienia robotników w maszyny. Czy współczesny elektryczny człowiek jest mniej „ludzki” niż jego zżyty z cyklami przyrody protoplasta? Granicą będzie ingerencja w ciało - nie tylko naprawcza, jak teraz, ale rozszerzająca możliwości. W świecie Ghost in the Shell, gdzie powszechne są  implanty cybermózgowe, można spotkać ludzi, którzy nie chcieli by grzebać im w mózgu. Punktem omega jest zupełne zrezygnowanie z mięsa - w powieści Jacka Dukaja Extensa obserwujemy losy osady, której mieszkańcy kontaktują się z tajemniczymi Nimi - okazuje się, że to skansen białkowej ludzkości, Cyberamiszów w świecie zamieszkałym przez cyfrową postludzkość.

Dylematy ludzi, którzy mają wybór.

Cyber Czwartek to cykl cotygodniowych felietonów poświęconych dawnym wizjom przyszłości i temu, jak (i czy!) spełniły się w naszym nowoczesnym świecie. Autor, Michał R. Wiśniewski, jest publicystą i blogerem specjalizującym się w fantastyce oraz japońskiej popkulturze.

Więcej o: