Chcesz lepiej się skupiać? Pograj trochę

Gry FPS bardzo szybko poprawiają koncentrację i spostrzegawczość, zmianiając aktywność mózgu

- Badania w różnych laboratoriach, włączając to nasze na Uniwersytecie w Toronto, pokazały że gry wideo mogą poprawić umiejętności skupienia uwagi, takie jak zdolność do szybkiego namierzenia i zidentyfikowania celu na chaotycznym tle - mówi kanadyjski psycholog prof. Ian Spence. - Ale nikt jak dotąd nie dowiódł, że pojawiają się zmiany w aktywności mózgu, które są bezpośrednim rezultatem grania.

Jego praca na ten temat ukaże się niebawem w prestiżowym "Journal of Cognitive Neuroscience". Dotychczasowe badania pokazywały różnice w aktywności mózgu między nałogowymi graczami i growymi abstynentami, ale naukowcy wciąż nie byli pewni, czy to wynik grania, czy raczej objaw pewnych wrodzonych predyspozycji. Innymi słowy, może gracze to taka specjalna grupa ludzi ze specjalnymi mózgami?

Po raz pierwszy udało się więc dowieść zmian w mózgu pod wpływem wirtualnych rozrywek. A w każdym razie - pozytywnych zmian, bo zgubny wpływ na emocje graczy naukowcy tropią z zapałem od dawna.

Kanadyjczycy zbadali grupę 25 osób, które wcześniej nie grywały w gry wideo. Wszyscy siedli do komputerów i odbyli po kilka sesji gry o łącznym czasie 10 godzin. Szesnaście osób grało w FPS, czyli „strzelankę”, a dziewięcioosobowa grupa kontrolna rozwiązywała trójwymiarowe łamigłówki.

Przed i po graniu mózgi badanych zostały przeskanowane pod kątem aktywności szarych komórek związanych z tzw. uwagą wizualną. W trakcie rejestrowania fal mózgowych uczestnicy eksperymentu rozwiązywały więc stosowne testy na spostrzegawczość.

- Zdolności związane z uwagą wizualną są bardzo ważne w wielu codziennych czynnościach - wyjaśnia profesor Spence. - Jest niezbędne do takich rzeczy jak prowadzenie samochodu, śledzenie zmian na monitorze komputera, a nawet - unikanie potknięcia się w dziecięcym pokoju pełnym rozrzuconych zabawek.

Okazało się, że 10 godzin strzelania do przeciwników może zmodyfikować obszary mózgu pomagające w szybkim namierzeniu celu. Mózg nauczył się też łatwiej unikać rozproszenia uwagi.

Gry treningowe i symulatory od dawna są już stosowane w wielu armiach, podobną strategią treningową chwali się również norweski morderca Anders Breivik. Naukowcy właśnie dowiedli, że to rzeczywiście działa, a w dodatku - bardzo szybko.

Więcej o: