Niemiecka prasa: Putin zrobi wszystko, żeby Ukraina upadła

W środowych wydaniach niemieckich dzienników komentatorzy przyglądają się eskalacji konfliktu na Morzu Azowskim.

"Mannheimer Morgen" pisze: "Ukraina demonstruje siłę na swoich zewnętrznych granicach. Lecz w obliczu rosyjskich pogróżek Kijów w dalszym ciągu jest słaby. Ukraina to wie i zdaje się wręcz żebrać o ingerencję Zachodu w jej wewnętrzne sprawy. Bez takiej interwencji Ukraina boi się, że zarówno pod względem polityki wewnętrznej, jak i zagranicznej skazana jest na rozpad na małe, niezdolne do przeżycia jednostki".

Ekonomiczny dziennik "Handelsblatt" z Duesseldorfu przypuszcza, że "Putin zrobi wszystko, żeby Ukraina upadła. Gdyby bowiem przekształciła się ona w mało skorumpowane, nowoczesne i gospodarczo prosperujące państwo, jego sitwa z oligarchami we własnym kraju nie miałaby już żadnego uzasadnienia. Jeżeli jednak Ukraina stałaby się znowu wasalem Moskwy, trwale zaszkodziłoby to europejskiej architekturze bezpieczeństwa. Czyli los Ukrainy nie może być w żadnym wypadku obojętny Europie".

"Muenchner Merkur" twierdzi, że "od lat już podejście Putina do Ukrainy przypomina zabawę w kotka i myszkę. Teraz kot znowu trącił mysz łapą i twierdzi, że to mysz zaczęła. Putin zdaje się być zdecydowany, by po Krymie zaanektować jeszcze Morze Azowskie. Nikt nie jest w stanie go powstrzymać. Nowa wojenna eskapada Kremla ukazuje, jak przedwczesne były wszelkie żądania zniesienia sankcji. To, że partia Lewica akurat agresywne zachowanie Putina uznaje za dowód słuszności swojej tezy, że sankcje, że względu na ich nieskuteczność, należałoby znieść, jest szczytem cynizmu".

Dziennik "Nuernberger Nachrichten" zastrzega: "obojętne, jak ważna nie byłaby kwestia winy, nie jest to jednak właściwa droga do rozwiązania problemu na Ukrainie. Bowiem tu chodzi o coś więcej, niż tylko o ten kraj. Zachodnia wspólnota państw musi znaleźć sposób, jak Rosję wyprowadzić z izolacji. Także w Syrii nie da się pominąć Moskwy. Innymi słowy: apele nie wystarczą, podobnie jak i nie wystarczą sankcje. Potrzebne są bardziej dalekosiężne koncepcje. Nie ma gwarancji, że przyniosą skutek, ale teraz nikt nawet tego nie próbuje. Taką drogą nigdzie się nie zajdzie".

Komentator lewicowej gazety "Tageszeitung" przedstawia cały szereg rozwiązań ukraińsko-rosyjskiego konfliktu. Twierdzi on, że "właściwymi krokami ze strony Zachodu, dla odwrócenia w końcu dynamiki eskalacji w relacjach z Rosją, byłaby korekta uchwały szczytu NATO z 2008 r. Równie ważne byłyby propozycje, by obydwie strony zaniechały manewrów wojskowych w pobliżu granic i wycofały stacjonujące tam oddziały. Rosji należałoby zagwarantować, że w dalszym ciągu mogłaby korzystać z bazy okrętowej w Sewastopolu. Konieczna byłaby propozycja ponowienia referendum na Krymie, przygotowanego, przeprowadzonego, nadzorowanego i rozliczonego przez ONZ, z opcją pozostania Krymu w Ukrainie - z daleko idącym statusem językowej, kulturowej, finansowej i administracyjnej autonomii.

Gdyby Berlin zainicjował takie kroki, byłoby to konkretnym i widocznym przejawem tego, co Niemcy zawsze tak dla siebie reklamują: woli przejęcia większej międzynarodowej odpowiedzialności".

Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle''

Komentarze (143)
Niemiecka prasa: Putin zrobi wszystko, żeby Ukraina upadła
Zaloguj się
  • archimedesss

    Oceniono 28 razy 22

    Rosja to jednak kraj wizjonerski- wojna hybrydowa to genialny wynalazek- nawet nie wiecie ze już jesteście jej częścią i front walki propagandowej jest tu na tej stronie. Nawet nie wiecie jak bardzo jesteśmy już opanowani przez Rosjan w tej kwestii i ile rzeczy które dzieje się w naszym otoczeniu są sterowane prosto z Rosji. To nie jest wizja spiskowa- to są fakty

  • sailor2016

    Oceniono 25 razy 19

    Rosja to niestety państwo mafijne i całe szczęście, że odgradza nas od tych bandytów Ukraina. Wystarczy, że Białoruś jest pod wpływami Putlere.

  • spyderman2

    Oceniono 24 razy 14

    po ukrainie będzie pisowska Polska skłócona już z całym światem. uczcie się ruskiego sÓwereny

  • szalonyskrzydlowy

    Oceniono 34 razy 14

    Prokremlowskie trolle znowu ujadają. Nihil novi sub sole.
    Tylko, że Ukraina jest silniejsza niż 5 czy 3 lata temu. A im bardziej przyciskana przez moskiewską ordę, tym bardziej będzie się reformować i odcinac od dawnych mżonek o "pozablokowości" czy "bratnim narodzie rosyjskim".
    Niezależnie więc od tego ile jeszcze zajmą statków czy zdewastowanych wojną miasteczek w Donbasie - Rosja straciła Ukrainę. Na zawsze.

  • safelogica

    Oceniono 17 razy 9

    Obecna Rosja, spadkobierczyni ZSRR nie jest jako jedyny element powodem upadku Ukrainy. Rosja tylko wykorzystuje upadek państwa Ukrainy. To Ukraińcy, ich politycy, oligarchowie są powodem upadku Ukrainy. Oczywiście można obwiniać o wszystko lata komunizmu. Ale czy Ukraińcy dojrzeli do własnej państwowości? To poważne i istotne pytanie. Można się martwić, ubolewać, płakać nad losem Ukrainy, ale nikt niczego za Ukraińców nie załatwi.
    Ja martwię się najbardziej nie losem Ukrainy, a tym, że Polska i Polacy idą w ślady Ukrainy. Pojawiła się teraz oligarchia, podział społeczeństwa, trwały i głęboki. Podział podjudzany przez polityków. Upadnie nam debata publiczna, upadło już zaufanie społeczne, Polacy unikają Polaków aby uniknąć bójek przy wigilijnym stole. A powody? Interesy kościoła katolickiego, oraz nacjonalistycznych i faszyzujących polityków.
    Za kilkanaście lat też będziemy mieli stan gospodarki i społeczeństwa podobny do dzisiejszej Ukrainy

  • sailor2016

    Oceniono 17 razy 7

    Wystarczy jedna eskadra okrętów NATO na morzu Azowskim, a druga na morzu Czarnym i sprawa załatwiona. Tylko, żeby podjąć decyzję o wysłaniu tam wojska potrzeba człowieka z wielkimi jajami.

  • mir-4

    Oceniono 11 razy 7

    ""Nuernberger Nachrichten" Zachodnia wspólnota państw musi znaleźć sposób, jak Rosję wyprowadzić z izolacji. "
    Nie sądziłem, że Rosja jest w izolacji. Prowadzi się z nią dialog, interesy na niemałą skalę.
    Robienie srogich min zaraz po podaniu ręki nie jest ostracyzmem a na to Rosja zasługuje w innym wypadku stajemy się wspólnikami Ich agresji.
    Spodziewanym skutkiem ugłaskiwania bandytyzmu nie jest jego samoograniczenie.
    Wiele nieszczęść spotkało Europę przez przekonanie, że wystarczy tylko chcieć a znajdzie się rozwiązanie. Chcieć a nie tylko deklarować muszą obie strony

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX