Die Welt: Nord Stream 2 jest projektem antyeuropejskim. Donald Trump ma rację

To nie USA, lecz Niemcy prowadzą politykę, która grozi rozbiciem energetycznej jedności Europy. Obstając przy budowie Nord Stream 2, Berlin dyskredytuje forsowany przez siebie multilateralizm - pisze "Die Welt".

Autor opublikowanego w piątek komentarza - Richard Herzinger wspomina na wstępie o niedawnym liście ambasadora USA Richarda Grenella, w którym amerykański dyplomata ostrzegł niemieckie firmy przed udziałem w budowie gazociągu Nord Stream 2. List został przez adresatów uznany za groźbę, tym bardziej, że Grenell wskazał na możliwość zastosowania wobec firm uczestniczących w projekcie sankcji. Chociaż list może osiągnąć skutek odwrotny od zamierzonego, to trudno zaprzeczyć, że ambasador ma w tej sprawie rację - ocenia Herzinger.

"Uparcie obstając przy realizacji Nord Stream 2, Niemcy popełniają ciężki polityczny błąd, który może mieć znaczące konsekwencje nie tylko dla relacji niemiecko-amerykańskich, lecz także dla jedności Europy, jak również dla wizerunku Niemiec u europejskich partnerów" - czytamy w "Die Welt". Herzinger podkreśla, że spór o gazociąg nie jest sporem między Ameryką a Europą, jak próbują to niesłusznie przedstawiać zwolennicy tego projektu. Niemiecki rząd usiłuje bagatelizować wewnątrzeuropejski aspekt tego problemu.

Komentator cytuje szefa niemieckiego MSZ Heiko Maasa, że "kwestie europejskiej polityki energetycznej powinny być rozstrzygane w Europie, a nie w USA", i zwraca uwagę, że minister pomija fakt, iż liczne kraje europejskie, w tym Polska i Dania, sprzeciwiają się od dawna tej inwestycji. Herzinger przypomina o uchwalonej w grudniu rezolucji Parlamentu Europejskiego przeciwko Nord Stream 2. Ignorując obawy innych krajów europejskich, Berlin dyskredytuje swoje "płomienne deklaracje" dotyczące wielonarodowego rozwiązywania problemów.

Moskwa chce rozszerzyć wpływy w Europie

Dziennikarz "Die Welt" pisze, że Nord Stream 2 nie jest projektem czysto biznesowym. Inwestorom grożą olbrzymie starty, a pomimo tego Kreml obstaje przy nim, co jest kolejnym dowodem na to, że chodzi tutaj o "dźwignię służącą rozszerzeniu rosyjskich wpływów w Europie". "Niezwykle twarde" stanowisko Donalda Trumpa w kwestii gazociągu wynika zapewne z jego myślenia w kategoriach ekonomicznych korzyści - przyznaje Herzinger. Nie jest tajemnicą, że Stany Zjednoczone chcą zwiększyć swój udział w europejskim rynku energii. Jednak redukowanie przyczyn amerykańskiego sprzeciwu do tego jednego aspektu jest demagogią - uważa komentator.

Swoim pozbawionym refleksji zbliżeniem do Rosji, Niemcy docisnęły szereg europejskich partnerów do ściany. Amerykańska groźba sankcji jest dla tych krajów jedyną pozostałą jeszcze nadzieją na powstrzymanie budowy Nord Stream 2 - stwierdza w konkluzji Richard Herzinger w "Die Welt". 

Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle''
 

Więcej o:
Komentarze (124)
Die Welt: Nord Stream 2 jest projektem antyeuropejskim. Donald Trump ma rację
Zaloguj się
  • mocno_kwasny

    Oceniono 23 razy 17

    ruska agentura w Niemczech siega najwyzszych szczebli wladzy, nawet byly kanclerz chodzi na krotkiej smyczy Putina

  • ewropejczyk

    Oceniono 25 razy 17

    Trochę za późno. Taką refleksję mogliście mieć jak Schroeder oficjalnie przyznał, że Rosja jest "strategicznym partnerem" Niemiec, gdy podpisywał umowę z Gazpromem, gdy przyjął stanowisko w tej firmie a następnie z pomocą swoich kolegów z SPD (w tym obecnego prezydenta) lobbował na rzecz Rosji. Gdyby media w Niemczech był niezależne od władzy, to może refleksja pojawiłaby sie wcześniej - okazji/sygnałów mieliście setki.

  • karasek432

    Oceniono 15 razy 11

    Putin potrzebuje kasy na zbrojenia i Niemcy się do tego dołożą.

  • sztucznypolak

    Oceniono 17 razy 7

    Gdy Niemcy juz cala infrastrukture beda mieli zorientowana na Rosje, to Gazprom zacznie podnosic ceny.
    Znamy to dobrze. Tym razem to Niemcy powinni uczyc sie od nas.

  • jan.go

    Oceniono 11 razy 7

    Zgadza się , choć Trump wcale przyjacielem Europy nie jest A wymierzone to jest nie w całą Europe ale w jej wschodnią część Te kraje zaś wpadły w to gó... bo pomyliły biznes z polityka Na co liczyły ? że Rosja porzuci swoje interesy ? A które to imperium było takie wspaniałomyślne w dziejach świata ?

  • cheyenne20

    Oceniono 9 razy 5

    A tak szczerze mówiąc po co nam gaz jak wszystko możemy mieć na prąd, nawet 1 mln aut ?

  • optymista.27

    Oceniono 9 razy 3

    Im tańsza ropa naftowa tym lepiej dla świata ponieważ wtedy środki na zbrojenia Rosji są małe.Zawsze zastanawia mnie jak wyglądałaby Rosja gdyby nie miała ropy i gazu ,myślę,że lepiej dla mieszkańców

  • c.t.k

    Oceniono 11 razy 3

    Którędy przeprowadzić gazociąg z Rosji do Niemiec?.Tak,żeby nie przechodził przez Polskę i Ukrainę?.

  • facio60

    Oceniono 13 razy 3

    Rosja gra z Ukrainą i o Ukrainę. W końcu szmat drogi dzieli ją przez ten twór do Europy (pomijam okręg kaliningradzki). Polska stała się zakładnikiem w tej grze. Niemcy natomiast, wydaje mi się, rozgrywają Polskę przy tej okazji, bo doskonale wiedzą jakie jest nasze stanowisko w tej sprawie i zagrożenia. Pamiętam czasy tzw. demoludów i kable, które Polska zmuszona była importować. Jedna z takich fabryk, znajdowała się w ówczesnym NRD. Wysyłane były faksy i telegrafy z zapytaniami i odpowiedź zawsze była jedna, że nie mają możliwości ich sprzedaży. Podobne zapytania kierowaliśmy do kontrahentów z RFN. Oczywiście, mogli sprzedać, za przedpłatą czy za pomocą akredytywy za marki lub dolary. A gdy transakcja dochodziła do skutku, dokumenty wwozowe i towarowe wskazywały jednoznacznie, że producentem była owa NRD-owska wytwórnia. Interesy ekeonomiczne i polityczne są ponad wszystko. Nieważne co kto mówi, ważniejsze co robi i jak. A Niemcy planują na wiele lat naprzód.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX