Budżet 2020. Tłuste lata się skończyły. Minister finansów Niemiec w ogniu krytyki

Szef niemieckiego resortu finansów przedstawił założenia przyszłorocznego budżetu. I ściągnął na siebie krytykę z niemal wszystkich stron. "To gwóźdź do trumny tej koalicji" - słychać wśród polityków chadecji.

Rząd Niemiec przyjął założenia budżetu na przyszły rok. Projekt, przygotowany przez ministra finansów Olafa Scholza (SPD) przewiduje wzrost wydatków o 1,7 proc. do 362,6 miliardów euro. Tak jak w minionych latach budżet nie przewiduje deficytu. To, że Niemcom nie wolno robić nowych długów, zapisano w umowie koalicyjnej zawartej przez partie chadeckie CDU/CSU i socjaldemokratyczną SPD.

Ministrowi finansów udało się skonstruować budżet bez deficytu, ale mimo to znalazł się on w ogniu krytyki. Chadekom nie podoba się, że socjaldemokratyczny minister planuje tak duże wydatki socjalne, a jednocześnie każe zaciskać pasa innym resortom, między innymi tym kontrolowanym przez CDU i CSU. - Te liczby są zaprzeczeniem ducha umowy koalicyjnej i być może planowanym gwoździem do trumny tej koalicji - powiedział poseł bawarskiej CSU Peter Ramsauer w wywiadzie dla "Saarbruecker Zeitung".

Zamrożona pomoc rozwojowa

Jednym z głównych punktów spornych jest finansowanie kontrolowanego przez CSU ministerstwa pomocy rozwojowej. W projekcie przewidziano, że budżet resortu pozostanie w przyszłym roku na tym samym poziomie co obecnie, a w 2021 miałby nawet zostać obniżony. Partia Zielonych uznała to za kapitulację. Także międzynarodowe organizacje pomocowe krytykują projekt i zarzucają Niemcom, że nie wywiązuje się ze swoich międzynarodowych zobowiązań wobec potrzebujących na świecie.

Kontrowersje budzą też planowane wydatki na obronę. Co prawdą mają one wzrosnąć o ponad 6 miliardów euro, ale minister obrony Ursula von der Layen (CDU) domagała się dużo większych pieniędzy. W nadchodzących latach budżet ministerstwa obrony ma nawet zostać zmniejszony, co praktycznie uniemożliwi osiągnięcie wymaganego przez NATO poziomu wydatków na obronność sięgających 2 proc. PKB. W przyszłym roku Niemcy zbliżą się do poziomu 1,37 proc.

Założenia budżetu krytycznie oceniają także przedsiębiorcy. Niemiecka Izba Przemysłowo-Handlowa DIHK liczyła na "sygnał dla Niemiec jako centrum gospodarczego", ale się przeliczyła. - Nie wystarczy nie zaciągać nowych długów, trzeba zlikwidować przeszkody inwestycyjne, zwłaszcza przez obniżenie stawek podatkowych i poprawę zasad odpisów amortyzacyjnych - powiedział szef DIHK Eric Schweitzer gazecie "Neue Osnabruecker Zeitung".

Tłuste lata się skończyły

Projekt przyszłorocznego budżetu do odpowiedź na nadciągające spowolnienie gospodarcze, a co za tym idzie, spodziewane mniejsze wpływy z podatków. Nie dalej jak wczoraj grupa ekspertów gospodarczych przedstawiła prognozę, z której wynika, że wzrost niemieckiego PKB wyniesie w tym roku zaledwie 0,8 procent. - Projekt budżetu to kompromis między uzasadnionymi życzeniami a finansowymi możliwościami - powiedział minister Olaf Scholz przedstawiając w środę w Berlinie założenia budżetu. - Nie możemy sfinansować wszystkiego co byśmy chcieli, ale i tak możemy sfinansować sporo - dodał.

Olaf Scholz przekonywał, że założenia budżetu obejmują wszystkie najważniejsze punkty umowy koalicyjnej. - Inwestujemy w przyszłość i wzmacniamy więź społeczną - mówił. Minister dodał, że planowany budżet nie narusza zasady mówiącej, że w czasach dobrej koniunktury nie powinno się robić nowych długów.

Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle''

Więcej o:
Komentarze (29)
Budżet 2020. Tłuste lata się skończyły. Minister finansów Niemiec w ogniu krytyki
Zaloguj się
  • tomasz.rze

    Oceniono 15 razy 5

    "planowany budżet nie narusza zasady mówiącej, że w czasach dobrej koniunktury nie powinno się robić nowych długów."
    Nie będzie się PiS wzorował na Niemcu.
    W czasach dobrej koniunktury trzeba rozdawać, rozdawać, rozdawać. Oto polska zasada.

  • czechy11

    Oceniono 12 razy 4

    Musza zafundować sobie takiego Kaczyńskiego on im ogłosi bez porozumienia z Minidyrem Finandow wydatki na50 mld i problemu nie będzie.

  • muflonex

    Oceniono 20 razy 4

    PiS się nie przejął i zaciągnął 3 biliony długu u przyszłych pokoleń dzięki swoim deformom.

  • qawsedrftg

    Oceniono 3 razy 3

    Koniunkturę nakręci "łączenie rodzin". Będzie się działo!

  • kuranieptak

    Oceniono 23 razy 3

    Została tylko stara, tłusta Makrela i 2 mln opalonych zestresowanych inżynierów i neurochirurgów.

  • leonleonidas

    Oceniono 2 razy 2

    Laczenie rodzin ubogacaczy uratuje D.

  • rodziu81

    Oceniono 1 raz 1

    Niemcy zadłużenie w stosunku do PKB to 64.1%, dług Polski to 50.6% PKB - tyle w temacie niemieckiej gospodarnosci :)

  • ja_prostak

    Oceniono 23 razy 1

    Minister finansów w ogniu krytyki, dzięki panom z Afryki

  • montagnes44

    Oceniono 4 razy 0

    Jeszcze nie uwzględnił, że kondycja ich upadłego gospodarki poprawi się, jak będą produkować samochody elektryczne dla Matoluszka.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX