Niemcy protestują przeciwko wysokim czynszom i brakowi mieszkań. Chcą wywłaszczania koncernów

W proteście przeciwko wysokim czynszom i brakowi mieszkań powstała w Berlinie inicjatywa wywłaszczania koncernów mieszkaniowych. Towarzyszyły jej w weekend demonstracje z udziałem tysięcy ludzi. Gazety komentują.

Dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung" jest zdania, że: "Zanim państwo będzie mogło pozbawić kogoś własności, musi najpierw odpowiedzieć sobie na pytanie, czy nie ma łagodniejszych metod, by usunąć niedociągnięcia. (.) Jest pod dostatkiem możliwości, by zwalczać wyzyskiwaczy i wziąć w cugle koncerny mieszkaniowe. Upaństwowienie oraz wywłaszczenie są mylnym sygnałem. Prowadzą one do myślenia roszczeniowego jak z czasów NRD".

Natomiast regionalny dziennik "Rhein-Zeitung" z Koblencji pisze: "Tam, gdzie wynajemca bogaci się dzięki wątpliwym sposobom, powinna wkroczyć prokuratura i ustawodawca. Ale gospodarka planowa już nie rozwiąże tego problemu. Eksperymenty z wywłaszczaniem spowodują, że problem stanie się na końcu jeszcze większy".

Według "Kölner Stadt-Anzeiger": "Wywłaszczenie pojedynczych koncernów może doprowadzić do odciążenia najemców. Ale osoby poszukujące mieszkań nie znajdą żadnego lokum. Wręcz przeciwnie. Wywłaszczone koncerny będą musiały otrzymać odszkodowania, które mogłyby kosztować podatników nawet 36 mld euro. Z kolei środki te pozwoliłyby sfinansować dziesiątki tysięcy mieszkań socjalnych. Do tego dochodzi jeszcze fakt, że wywłaszczenie odstraszy inwestorów. Także tych, dla których mieszkania nie są obiektem spekulacji".

"Neue Osnabrücker Zeitung" uważa, że: "Państwo musi tam działać, gdzie może to robić bez ingerowania w prawa prywatnych właścicieli. Na przykład miasta i gminy powinny konsekwentnie wykorzystywać prawo pierwokupu, udostępniając gminne tereny wyłącznie pod tanią zabudowę mieszkaniową. Potrzebne jest także przyspieszenie zezwoleń na budowę oraz nieskomplikowane finansowanie dla młodych rodzin. Państwo zbyt długo przyglądało się temu, jak szczególnie w miastach mieszkania stały się towarem deficytowym, a potem obiektem spekulacji".

"Mitteldeutsche Zeitung" z Halle konstatuje: "Ten rodzaj bezwzględnej interwencji w szczególnie chronioną konstytucyjnie własność, wymaga obszernego uzasadnienia. Ważna jest tu przede wszystkim kwestia, czy upaństwowienie doprowadzi do usunięcia niedociągnięć. Ale sama inicjatywa jest ważna i właściwa. Wspiera ona szeroką debatę społeczną i zmusza polityków do tego, by w końcu zaczęli szukać sposobów likwidacji nędzy mieszkaniowej. Oprócz budowy mieszkań komunalnych, mógłby to być np. limit czynszów".

Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle''

Komentarze (168)
Niemcy protestują przeciwko wysokim czynszom i brakowi mieszkań. Chcą wywłaszczania koncernów
Zaloguj się
  • prokuraturarejonowa

    0

    Czyli wywłaszczenie be, bo to komunizm, ale ustawowe limity czynszów już są cacy, mimo że to czysty socjalizm (i nic innego jak tzw trzecia droga, czyli socjalizm z fasadowymi elementami wolnego rynku jako listek figowy).

    Całe Niemcy. Tam nawet Chadecy budują Socjalizm.

  • jml13060

    Oceniono 2 razy 0

    Wywłaszczenie koncernów i innych właścicieli to zły pomysł. Wysokie ceny kupna i czynsze skłaniają posiadaczy wolnego kapitału do inwestowania w mieszkania/domy na sprzedaż i wynajem. Po prostu. Patrzy się na parametr zwany stopą zwrotu inwestycji, na ryzyko i analizuje trendy na wybranym sektorze rynku. To wie każdy ekonomista. Jeżeli rynek mieszkań/domów nie gwarantuje dostatecznie dobrych parametrów, to inwestor szuka sobie innych dziedzin do zainwestowania swoich pieniędzy. W ten sposób spada podaż i rynek reaguje wzrostem cen/czynszów.

    W żadnym kraju nie udała się państwowa gospodarka mieszkaniowa. Budżety kraju, landu, miasta, gminy są za małe, a inne potrzeby bardzo pilne. Jedynie prywatny kapitał jest w stanie zapewnić dostateczną podaż mieszkań/domów. Ale to musi się opłacać. Bo jeżeli spodziewany zysk ze sprzedaży lub wynajmu jest niższy niż np. lokata w banku (bez kiwania palcem w bucie) to prywatny kapitał popłynie na lokaty a nie do developerów.

    Nałożenie podatków też będzie nieskuteczne, bo zostaną doliczone do cen/czynszów i zapłaci je nabywca lub najemca.

    Nałożenie przepisów zabraniających, regulujących, ... spowoduje ucieczkę z rynku, spadek zaufania do państwa i niedostatki. My Polacy znamy kartki na towary z czasów stanu wojennego. Były przydziały cukru, mięsa, wędlin, masła, butów, ... i nic to nie dało bo taki system upaść musi. A mieszkanie/dom to taki sam towar co ... buty ... może tylko dużo droższy i rzadziej kupuje się mieszkanie niż buty. Mieszkanie i buty są człowiekowi niezbędne do życia w naszej strefie klimatycznej.

  • gorillaglu

    0

    Tak tak. To imigranci z lewantu płacą czynsze w wysokości 2000+ euro miesięcznie. Zadziwiający są ci imigranci Schroedringera- naraz gołodupni i tak bogaci, że zawyżają czynsze.

  • jml13060

    Oceniono 1 raz 1

    Kiedy w Polsce trwały dyskusje nt. ustaw o ochronie praw lokatorów i modyfikacjach pojedynczych przepisów wielu dziennikarzy (np. red. Wielgo, Żytnicki) i dyskutantów powoływało się na pozytywny przykład Niemiec i tamtejszych sposobów regulacji najmu, ochrony lokatorów przed zakusami wrednych kamieniczników. I co?! Mleko (niemieckie i tłuste) wykipiało mimo bogactwa tego kraju. Sytuację pewnie pogorszyli imigranci, ale to decyzja Niemców zaproszenia ich do siebie.

  • caesar_pl

    0

    200 tys nachodzcow w Berlinie tez szuka mieszkan i je szybciej otrzyma niz rodzony Niemiec.

  • wojtem

    Oceniono 1 raz -1

    Czysta bolszewia. No, ale czego oczekiwac od narodu ktory wydal Marksa i Hitlera?

  • tematdnia

    0

    To o co Niemcom chodzi to wstrzymanie immigracji, która tak wymusiła zapotrzebowanie na mieszkania, że zwiększenie czynszów stało się środkiem do zamknięcia dostępu do tych mieszkań tych, co 4 razy dziennie wyją w mieszkaniu na czterech łapach a inni palą płomienne ogniska w centrum apartamentu-w podzięce duchom przodków, którzy dali im dach, srocz i czek z banku!

  • man13

    Oceniono 1 raz 1

    Skąd na stronach GaZETY tylu pólgłówków i frustratów.
    Berlin ewidentnie przespał. Maja mnósttwo terenów pod zabudowe. Maja kasę i niskie stopy procentowe. Niech zrobia szybko plany zagospodarowania podłaczą drogi a mieszkania powstaną w tysiącach i dziesiątkach tysięcy. Może nawet polskie firmy w nie zainwestują.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX