Windows 7 to pierwszy system operacyjny Microsoftu w erze po Gatesie

Windows 7 to pierwszy system, który powstawał z daleka od czujnego oka Billa Gatesa. Twórcy systemu musieli dostosować się do sytuacji w firmie, kiedy nie ma jej współzałożyciela i głównego architekta oprogramowania - opowiada Steve Ballmer, obecny prezes Microsoftu.
Ballmer dumny z Windows 7

"To kawałek dobrej roboty" - Ballmer chwali Windows 7 - "Windows 7 to produkt kilku zmian jakie zaszły w firmie po odejściu Billa Gatesa i Microsoft jest dumny z rezultatów tych zmian". Rzeczywiście, nowy system operacyjny giganta z Redmond zebrał wiele pozytywnych opinii podczas betatestów.

Ballmer dał do zrozumienia, że nieformalna władza Billa Gatesa była bardzo duża. Programiści mieli pewne ograniczenia w podejmowaniu decyzji podczas projektowania oprogramowania. Bill Gates nie był tylko współzałożycielem i prezesem firmy. On był "tym Billem" - wspomina Ballmer. Gates nie rozkazywał, ale jasne było, że jak coś powiedział, to trzeba było to zrobić. Gdy się z tym nie zgadzałeś, to wiedziałeś, że twoje życie stanie się... ciekawsze.

Ballmer: tęsknimy za Billem

Gates odszedł z Microsoftu w czerwcu 2008 roku, aby poświęcić się pracy charytatywnej w fundacji, którą założył zarazem z żoną. "Tęsknimy za nim" - wyznał Ballmer. Bill robi jednak inne wartościowe rzeczy i Ballmer to rozumie, a pracownicy zauważają szanse rozwoju i wzięcia większej odpowiedzialności.

Windows 7 wyjdzie na rynek... wtedy kiedy będzie gotowy - kończy Ballmer.

Śledź temat na bieżąco na technologie.gazeta.pl