Motywacja pracowników - od wyjazdu służbowego po grywalizację i wellness

Motywacja pracowników ma niezwykle istotne znaczenie dla działania firmy. Jej głównym zadaniem jest zwiększenie zaangażowania każdego w realizację wspólnego celu. Technik, które mają to zapewnić jest wiele. Podejście do motywowania pracowników wciąż bowiem się zmienia. Wyjazdy integracyjne już nie wystarczają.

Motywowanie pracowników jest istotne z kilku względów. Wskazuje sens działań podejmowanych w grupie, firmie, organizacji. Znając cel mamy więcej chęci do pracy, bardziej się angażujemy, wzrasta nasza kreatywność. Osiąganie celów daje natomiast satysfakcję, która jest jednym z motorów dalszego działania.  

Sukces zależy też od jego pozytywnego nastawienia do pracy. Odpowiednia motywacja sprawia, że pracownicy chętniej podejmują wspólne działania, atmosfera między nimi jest lepsza. Istotna jest też wzajemna rywalizacja, poczucie dobrze wykonywanego zadania, stabilności i równowagi.  

Wyjazd integracyjny - wciąż popularny, ale... 

Sporą popularnością cieszą się wciąż wyjazdy integracyjne. Przez wielu pracowników są traktowane jako forma nagrody, krótkiego odpoczynku od codziennej monotonii. Tego typu działania, wspomagające integrację, wciąż są stosowane, ale oferta specjalistów jest znacznie bogatsza.  

Do nowych narzędzi wykorzystywanych w motywacji pracownika zaliczamy grywalizację. Czerpie ona z podejścia do wyzwań, jakie na co dzień stawiają przed nami różnego rodzaju gry. Te same mechanizmy, które motywują nas do wykonania określonego zadania podczas meczu czy rozgrywki komputerowej są przenoszone do świata firmowego. Ta metoda motywacji uczy rywalizacji i współpracy, pozwala też zmieniać rutynowe zadania w wyzwania.  

Grywalizacja pozwala śledzić postępy nad danym zadaniem, przyznawać nagrody za zaangażowanie i zrealizowanie wyznaczonego celu, etapu, zmieniać poziomy trudności, a nawet zbierać punkty. Grywalizacja pozwala też uczyć zespół, że zrealizowanie celu oznacza nagrodę. Dlatego to popularne narzędzie w marketingu, sprzedaży, finansach oraz ogólnie w rozwoju osobistym. 

Daj się zainspirować mówcy 

Coraz większą popularność zdobywają też mówcy motywacyjni.  W tym pojęciu mieści się cały szereg działań, które w mediach zlewają się w jedno. Mówca motywacyjny jest więc coachem, trenerem rozwoju osobistego, a często i charyzmatycznym showmanem.  

Mówca motywacyjny ma tymczasem pobudzić do osiągania sukcesu. Jego zadaniem, jak sama nazwa wskazuje, jest osiągnąć ten cel podczas przemowy wygłaszanej do większego grona osób. 

Zadaniem mówcy jest pobudzenie pracowników, skłonienie ich do odkrycia nowych pokładów energii, odnalezienia wewnętrznej iskry. Mówca pozwala pracownikom na nowo uwierzyć w siebie, w swoje znaczenie zarówno dla samej firmy, jak i poszczególnych osób, które ją tworzą.  

Mowa motywacyjna powinna opierać się na wiarygodnym i szczerym przekazie, w którym forma, często niepozbawiona zaskakujących elementów i humoru, nie powinna przeważać nad treścią. Obecnie wiele firm nie ogranicza się do wystąpienia tylko jednego mówcy, poruszenia jednej problematyki. To narzędzie może być wykorzystywane również podczas kilkugodzinnych spotkań, na których budowana jest przyjazna atmosfera wzmacniająca przekaz.  

Coaching jest czymś odmiennym, bo skupia się na rozwoju pojedynczych pracowników, które ma na celu maksymalne wykorzystanie ich potencjału. To proces przede wszystkim zdecydowanie bardziej długotrwały, mający charakter osobisty. Nie wiąże się też z przekazywaniem konkretnej wiedzy zawodowej, nie jest rodzajem szkolenia. Opiera się na refleksji, analizie, emocji.  


fot. materiał promocyjny partnera

Dobrodziejstwo Welness 

Wellness to kolejne coraz popularniejsze narzędzie wykorzystywane w motywacji. Opiera się na zapewnieniu stanu ogólnej równowagi - pod względem umysłowym i fizycznym. W przypadku firm mówimy więc o Corporate Wellness. Chodzi o np. umożliwieniu ćwiczeń w miejscu pracy, udostępniani zdrowego jedzenia, umożliwianiu dojazdu do pracy rowerem, możliwość odbywania szkoleń nie tylko w zakresie wykonywanej pracy, ale i zdrowia, własnego rozwoju. Wellness pozwala też zbudować pracownikom swego rodzaju poczucie więzi. 

Według ekspertów ta metoda motywacji przeciwdziała wypaleniu zawodowemu. Jest stosowana szczególnie tam, gdzie pracownicy spędzają więcej czasu. Relaks wpływa bowiem na kreatywność. I nie chodzi tu tylko o kreatywność znaną z agencji reklamowych, ale umiejętność świeżego spojrzenia na problemy, błyskotliwego działania.  Warto pamiętać o tym, że dla pracowników istotna jest też płaszczyzna emocjonalna - nie jesteśmy robotami.  

Zachęcanie pracownika do większego zaangażowania często wymaga dziś innych działań. Wśród coraz popularniejszych wymienić trzeba elastyczny czas pracy, dodatkowe przerwy na różnego rodzaju aktywność, rozszerzoną opiekę medyczna, często dostępną w miejscu pracy. Pakiet korzyści, które pracodawca oferuje swojemu pracownikowi wykracza już dziś poza karnet na fitness i dodatkowe ubezpieczenie zdrowotne.  

Partnerem cyklu jest Hotel Windsor

Komentarze (73)
Motywacja pracowników - od wyjazdu służbowego po grywalizację i wellness
Zaloguj się
  • kotbehemot6

    Oceniono 17 razy 17

    Pie...ty. Wyjazd integracyjny dla osoby o powiedzmy usystematyzowanej sytuacji rodzinnej to tylko i wyłącznie czas stracony. Gadki motywacyjne czyli prawdy oczywiste głoszone w natchniony sposób, jako przedstawienie komediowe prosze bardzobardzo. Motywacja-prosze zapłacic, dbac o dobra atmosferę w pracy. Dziękuje.

  • kamuimac

    Oceniono 15 razy 13

    a może by tak zwyczajnie pracownikowi uczciwie zapłacić - np min 1500 euro na rękę miesiecznie - niee o takiej motywacji nikt nie słyszał w Wolsce

  • cyniczny.komentator

    Oceniono 10 razy 8

    Bredzenie. Kiedy jeszcze byłem pracownikiem na etacie, to jedyną rzeczą, jaka mnie motywowała były pieniądze. Miałem w d*pie mowy motywacyjne, o tym jaką to wspaniałą firmą byliśmy, bo nie byliśmy. Byliśmy zwykłym przedsiębiorstwem nastawionym tylko na zysk.
    Wyjazdy integracyjne? Wieczory integracyjne? Nie byłem ani na jednym. Jasno mówiłem, że ja w tej firmie jestem od 8 do 16 i jeżeli ktoś oczekuje, że kosztem wolnego czasu będę szedł ze współpracownikami wieczorem do lokalu, albo jechał na weekend cholera wie gdzie, to musiał ten ktoś upaść na głowę. Jakieś tytuły pracownika miesiąca czy coś powodowały u mnie pusty śmiech.
    Proste - kasa, albo ekstra dni wolne. Tylko to mnie motywowało.

  • ligand17

    Oceniono 10 razy 8

    Rany, co za stek bzdur. Prawda jest taka, że coraz częściej te działania "motywacyjne" sprowadzają się wyjścia do knajpy raz w miesiącu, wstawienia maszyny vendingowej, wciśnięcia piłkarzyków gdzieś w kąt biura i można odtrąbić sukces, bo przecież "warunki motywacyjne zostały zapewnione".
    Ale jak pracownicy mają jakieś pomysły - czy to odnośnie sposobu organizacji pracy, zdobywania dodatkowego wykształcenia nie zawsze w 100% zgodnego z linią przewodnią firmy czy chociażby po prostu relaksu w pracy - od razu są problemy, od razu "będzie ciężko", zaraz "ja bym chciał, ale wicie, rozumiecie, management, kadry, przepisy nie pozwalają".
    I jak tutaj zwykły szary człowieczek ma być zmotywowany? Chyba tylko do jak najszybszego zmiany pracodawcy.

  • elektronik_99

    Oceniono 7 razy 7

    Po pierwsze - nie demotywować. A korporacyjny 'bullshit' i wprowadzanie wyścigu szczurów potrafi mocno zniechęcić nawet do ciekawej i dobrze płatnej pracy.

  • mcguirre

    Oceniono 8 razy 6

    Dla mnie zawsze motywacją były pieniądze i awans a nie jakieś durne integracje. A wyjazd organizuję sobie sam, gdzie chcę, z kim chcę i kiedy chcę.

  • hienawtrampkach

    Oceniono 7 razy 5

    Kasa misiu, kasa.

  • twzelnik

    Oceniono 8 razy 4

    Najskuteczniejsza metoda motywacji: pieniądze.
    Niestety, ta metoda jest jednocześnie najdroższa. Dlatego tak chętnie używa się innych metod - bo są po prostu tańsze!
    A czy skuteczne?
    O tym co najskuteczniejsze już napisałem, ale są też inne działające metody.

    Zróbcie prosty eksperyment myślowy:
    a) szef burak siedzi, wzywa cię do gabinetu. Marudzi, truje, pitoli, obraża cię, on siedzi, ty stoisz, a na koniec daje jak psu premię w formie pomiętolonych banknotów. I jeszcze z rezygnacją dokłada ostatnią stówę ciężko wzdychając. Każe pokwitować i wygania.

    b) Szef się uśmiecha, mówi jaki jesteś ważny, przypomina co osiągnąłeś, wspomina gdzie mógłbyś coś więcej, ale nie wyszło, może następnym razem, stoi przy tobie, poczęstował kawą, opowiada o waszych wspólnych planach na przyszłość... I na koniec wręcza ładny dyplom z kwotą premii (kasa na konto).

    I teraz przyjmijmy, że w modelu a) kwota premii jest o 10% większa.
    Co wybierasz?
    Nie. Ci, co twierdzą, że bardziej ich rajcuje kwota nie są świadomi swoich uczuć, im się tylko wydaje.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX