10 dni w bezpiecznym raju za 579 zł. Polacy praktycznie najechali to wybrzeże

Takiego najazdu Polaków na Bułgarię dawno nie było. Najtańsza riwiera Europy kusi piękną pogodą i wyjątkowo atrakcyjnymi cenami - a nade wszystko jest tam bezpiecznie. To sprawia, że polskich turystów w Słonecznym Brzegu, Złotych Piaskach, Sozopolu, Neseberze i wielu innych kurortach można spotkać na każdym rogu, a menu po polsku to trzecia - po angielskim i rosyjskim - obowiązkowa pozycja w restauracjach. Wakacje w Bułgarii można spędzić również bardzo tanio. Trzeba tylko wiedzieć, gdzie, co i za ile kupować. I to właśnie dla was sprawdziliśmy.

Podróż

Do Bułgarii jeździmy zwykle autem, autobusem lub latamy samolotem. W pojedynkę najtaniej jest oczywiście autobusem, w przypadku rodziny bardziej opłaca się samochód. Samolot jest najdroższy.

To są jednak "oczywiste oczywistości". Wciąż szukający okazji, tego lata powinni zwrócić uwagę na cenę biletów lotniczych do Burgas lub Warny, gdzie nad morzem funkcjonują bułgarskie lotniska. Po analizie stron z biletami czarterowymi na stronach takich biur jak TUI, Neckermann, Itaka, Rainbow Tours i kilku innych może okazać się, że przejazd samochodem (na optymalnym przykładzie 4-osobowej rodziny) będzie nie tylko bardziej męczący, dłuższy, ale i droższy.

Gdy to sprawdzaliśmy w połowie lipca, dwójka rodziców z 6-latkiem i niemowlakiem za lot tam i z powrotem do Burgas z Katowic zapłacić mogła 1234 zł (wliczając koszt 60 kg bagażu do zadeklarowania), w innym samolocie były bilety dla pary za 299 zł od osoby. Przy założeniu, że na trasie Katowice/Kraków - Burgas i z powrotem jest do pokonania z grubsza 3500 km, nie ma złudzeń, że nawet podróż oszczędnym samochodem, które nie spali średnio więcej niż 8 litrów benzyny na 100 km okaże się droższa (pamiętajmy, że za auto zapłacimy także winiety).

Do tego samochodem trzeba będzie jechać minimum 20 godzin. Podróż samolotem z dojazdem i odprawą lotniskową nie powinna zaś zająć więcej niż 7 godzin. W Bułgarii nie należy się też obawiać samodzielnego zamówienia taksówki - jeśli nasz hotel lub pensjonat nie oferuje transferu z lotniska, lub nie oferuje go w akceptowalnej cenie. Ile powinna kosztować taksówka z lotniska?

Zobacz też przewodnik w ebooku: "Bułgaria. Intuicyjne mapy. Atrakcje turystyczne. Informacje ptaktyczne" >>

Bułgaria Bułgaria Fot: Densaga / Wikipedia

Transport publiczny

Taksówki nie są w Bułgarii drogie. Np. przejazd na 27 km trasie Burgas - Słoneczny Brzeg kosztuje 40 lewów (przy przeliczniku 2,3 zł za lewa to około 92 zł). Należy jednak pamiętać, żeby cenę ustalić jeszcze przed odjazdem.

Na miejscu, bilety na autobus na krótkich lokalnych trasach między miejscowościami lub po nich, kosztują między 2-5 zł. Podróż busem (tzw. "marszrutki"), spoza oficjalnego systemu transportu publicznego, może kosztować dwa razy drożej. W każdym przypadku bilety sprzedaje konduktor.

Rozkład komunikacji publicznej z lotniska w Warnie (np. w kierunku Św. Konstantyna i Heleny oraz Złotych Piasków) można znaleźć tutaj, z lotniska w Burgas (Nesebyr, Słoneczny Brzeg, Sozopol) tutaj, natomiast rozkład międzymiastowych autobusów znajduje się tu.

Bułgaria Bułgaria źródło: screen pochivka.bg

Noclegi za 28 zł

Gdy planujemy zakup noclegów w Bułgarii, nim zamówi się je np. przez www.booking.com, albo www.trivago.pl albo wykupi wczasy w popularnym biurze turystycznym, warto też zajrzeć na takie strony jak www.pochivka.bg (wyszukiwanie po bułgarsku i angielsku), www.rooms.bg (także po bułgarsku i angielsku). Trochę trudniej będzie z noclegami na stronach www.namore.info oraz www.kvartiri.ltd.bg, gdzie oferty publikowane są po bułgarsku.

Ceny zwykłych kwater nad morzem w Bułgarii bywają nawet niższe niż nad polskim morzem (np. w lubianym przez Polaków Sozopolu można zamówić pokój, gdzie łóżko za noc będzie kosztowało około 12 lewów, a to 28 zł). Oto przykład takiego noclegu w centrum starego miasta w Sozopolu.

Bułgaria Bułgaria źródło: screen pochivka.bg

All inclusive dla oszczędnych

Miłośnicy all inclusive - jeśli naprawdę dobrze poszukają - znajdą taką ofertę nawet za 30 lewów za dzień (to około 80 zł).

Więcej ofert znajdziemy, gdy zechcemy wydać około 50 lewów za nocleg za dzień (to około 110/120 zł). Taką ofertę, znalezioną na www.pochivka.bg prezentujemy na kolejnej stronie.

Bułgaria Bułgaria źródło: screen pochivka.bg

Wczasy za 579 zł!

Na zdjęciu obiecana oferta. Jakby nie patrzeć - kończąc wątek noclegów - wychodzi na to, że dorosły turysta nad riwierze bułgarskiej może tego lata spędzić 10 dni z przelotem (299 zł) i noclegiem (280 zł) za 579 zł, nie wliczając transferu z lotniska i z powrotem - to oferta z Sozopolu. Zaś w najtańszym znalezionym przez nas wariancie all inclusive cena 10-dniowego wypoczynku w Bałcziku nie przekroczy 800 zł (razem z przelotem 1099 zł), zaś w hotelu z basenem w Słonecznym Brzegu 1115 zł (razem z przelotem 1414 zł).

Jak to możliwe że w Bułgarii może być aż tak tanio, skoro touroperatorzy potrafią sprzedawać tam wczasy nawet 2 albo 3 razy drożej? Oczywiście ważny jest standard, opieka rezydenta, animacje, ale nie miejmy złudzeń, pośrednicy zarabiają bardzo dużo, a sami Bułgarzy są po prostu wciąż najbiedniejszym krajem w UE, zarabiają mniej niż Polacy, mają też niższe koszty życia i właśnie dlatego zadowalają się niższymi marżami. Zobaczcie zresztą ile u nich kosztują towary w sklepach i jedzenie w restauracjach. Nawet ci z was, którzy już byli w Bułgarii będą zaskoczeni.

Fast Food w Bułgarii Fast Food w Bułgarii Fot: Edal Anton Lefterov / Wikipedia Creative Commons

Zarabiają dwa razy mniej niż Polacy

Średnia pensja w Bułgarii dopiero w ubiegłym  roku po raz pierwszy przekroczyła (w przeliczeniu na złote) 2000 zł. Dziś, wg. aktualnego kursu, wynosi ponad 2200 zł. To i tak więc dwa razy mniej niż w Polsce. Wynagrodzenie minimalne w Bułgarii jest jeszcze niższe - to ledwie 214 lewów i 75 stotinek, co daje nieco ponad... 500 zł na miesiąc.

Także benzyna jest w Bułgarii najtańsza w UE. Udając się do kraju różanego olejku nie trzeba więc być ojcem logiki Arystotelesem, żeby oczekiwać, że ceny w sklepach i restauracjach będą niższe niż w Polsce. W innym wypadku Bułgarzy nie byliby bowiem w stanie utrzymać się na co dzień. I ceny lokalnych wyrobów, napoi rzeczywiście są w Bułgarii niższe niż w Polsce.

Bułgariaźródło: screen TUI

Piwo, woda i benzyna tanie jak barszcz

Konkretnie każdego towaru nie będziemy analizować, problem turysty na Morzem Czarnym polega bowiem na tym, że akurat w kurortach ciężko znaleźć tani sklep. Te blisko hoteli potrafią oferować Łukankę (podsuszana i spłaszczona kiełbasa w jelicie wołowym, w środku kawałeczki mięsa wieprzowo-wołowe i przyprawy) bałkańskie jogurty, warzywa, owoce, wino czy piwo dwa razy drożej niż w sklepach, które są całoroczne i służą lokalnym mieszkańcom. W praktyce oznacza to, że ten sam popularny jogurt do picia może w Bułagrii, np. w Złotych Piaskach, kosztować 1,6 lewa, podczas gdy w markecie w pobliskiej Warnie - np. w Kauflandzie - 0,8 lewa (wyobraźcie sobie, gdy jogurty w Polsce kosztowały około 4 zł, a teraz pomyślcie jaka to cena dla Bułgara, który zarabia 2000 zł, czyli nieźle).

To samo jest np. z piwem - np. popularnymi Kamenitzą lub Zagorką, czy owocami. Nierzadki jest zresztą widok - nawet w obrębie jednego kurortu - gdy towary do przyhotelowych supermarketów, lub tych zlokalizowanych na deptakach i promenadach, przywożone są z minihurtowni zlokalizowanych na uboczu miejscowości. Na zdjęciu posłużyliśmy się przykładem z gazetki jednego ze sklepów w Burgas (wszystkie ceny trzeba mnożyć razy 2,3). Dla przykładu 1,5 l, markowa, najbardziej znana w Bułgarii woda kosztuje w nim 0,57 lewa (1,31 zł), za taką samą butelkę sklepie za rogiem hotelu zapłacimy 1 do 1,2 lewa. Litrowe, także markowe piwo kosztuje zaś ledwie 1,35 lewa. To jakieś 3,1 zł.

Bułgariaźródło: screen Kaufalnd

Drobna rada

Jak zatem kupować korzystnie w Bułgarii, np.  jeśli wybieramy się na większe zakupy? Po pierwsze należy szukać i pytać o tzw. minihurtownie. W wielu miastach znajdziemy też sieci większych supermarketów. Największe to niemieckie Kaufland i Lidl, austriacka Billa, litewski T-Market czy też bułgarskie Fantastico (ale ta sieć działa głównie w Sofii).

Sposobu nie ma tylko na owoce w kurortach. Te są dwa razy droższe niż w dużych miastach - i nic na to nie poradzimy, jeśli się tam nie wybierzemy. Dla przykładu normalna cena za 1 kg arbuza w Słonecznym Brzegu to 1 lew, natomiast w markecie ten sam owoc kosztuje 0,44 lewa.

A poza spożywczymi artykułami? W sezonie turystycznym bułgarskie wybrzeże jest jednym wielkim bazarem, można kupić dosłownie wszystko na niezliczonych ulicznych wystawkach. Ciężko wymyślić czego nie ma: ubrania, buty, starocie, książki, podróbki markowych dresów, zegarków i okularów, walizki, kosmetyki, jedzenie, plażowe artykuły, zabawki. Ceny bywają korzystne, ale nim się zdecydujemy warto porównać je w kilku miejscach.

ZDJĘCIE PLAZA SV VLAS ZDJĘCIE PLAZA SV VLAS źródło: www.dineviresort.com

Na plaży i w restauracji

Cena miejsca na plaży pod parasolem i leżaków zależy w Bułgarii od miejscowości. Dla przykładu w tej samej zatoce - w Słonecznym Brzegu za dzień zapłacimy 30 lewów za komplet dwóch leżaków i parasol, w Świętym Własie będą to 24 lewy, natomiast na małej, malowniczej plaży na starym mieście w Nesebyrze - 15. Parasol można brać bez leżaków. Na każdej plaży są też darmowe strefy, gdzie można rozłożyć własny sprzęt zacieniający.

Najlepiej, choć nie najtaniej, w Bułgarii można zjeść w tradycyjnych gospodach (mechanach). Dla przykładu za tradycyjny, syty i smaczny obiad dla 4-osobowej rodziny w restauracji na starym mieście w Nesebyrze zapłaciliśmy w tym roku około 50 lewów, czyli 115 zł.

Obiad składał się z jednego dania dla dzieci, plus lokalne przysmaki dla dorosłych i 0,5 l karafka wina - zamówiliśmy dwa razy tarator (chłodnik z ogórków), sałatę szopską, musakę (zapiekankę z ziemniaków i mięsa) oraz kawarmę (mięso w sosie z cebulą podawane z chlebem). Na przystawkę smażoną w panierce paprykę nadziewaną lokalnym serem (zwaną czuszka bjiurek).

Dla porównania sprawdziliśmy ten sam zestaw w barze na uboczu w Słonecznym Brzegu, gdzie spotkaliśmy wielu Bułgarów, w tym pracowników pobliskich hoteli - zapłaciliśmy 20 lewów (46 zł), zamiast wina zamówiliśmy jedno piwo i jeden nie całkiem zdrowy napój dla dzieci.

Jedzenie w Bułgarii Jedzenie w Bułgarii źródło: facebook.com / Butter.Venice

Można i za 5 zł

Wizyta w restauracji to jednak na tyle indywidualna sprawa,  że trudno ją sprowadzić do wspólnego mianownika. Naczelna zasada w Bułgarii na pewno może być taka, że warto zamawiać lokalne dania i lokalne wino - nie tylko ze względu na koszty. Włoską, grecką, hiszpańską restaurację znajdziemy bowiem w Polsce niemal w każdym mieście.

Dodatkowa zasada: tam gdzie nad morzem jadają Bułgarzy, tam raczej nie ma drożyzny i jest smacznie. Tam gdzie widzimy turystów z zagranicy, będzie drożej - niekoniecznie smaczniej.

Młodzież i najbardziej oszczędni turyści, którzy odwiedzają Bułgarię, za niewielkie pieniądze rozsmakowują się na wybrzeżu w pysznych świeżo pieczonych bułach, w dziesiątkach rodzajów (na słono i słodko, przez Bułgarów popijanych ajranem lub słodkim jogurtem), oraz wypiekanych przez te same piekarnie (zwane baniczarnica lub pekarna), ogromnych pizzach na kawałki. Takie przekąski kosztują od 2 do 5 zł. Na każdym rogu znajdziemy też gotowaną kukurydzę.

Kantor Kantor żródło: http://crownchange.com/

Waluty

Na koniec jeszcze ostatni, lecz wcale nie najmniej ważny finansowy aspekt podróży i wczasów w Bułgarii - wymiana waluty.

Bułgarska waluta jest ściśle związana z euro i w dużych miastach płacą za nie 1,95 lewa. W kurortach kurs jest jednak niższy: 1,905, 1,92, 1,93 lewa za euro. Wyższe kursy są w bankach, niższe w kantorach.

Przyzwoity przelicznik PLN/BGN w tym roku to około 2,3 zł za jednego lewa - taki zresztą można spotkać i w polskich kantorach (można zapłacić mniej, ale wymaga to korzystnego kupna euro w Polsce i znalezienia banku, który kupi w Bułgarii od nas euro za 1,95 lewa, co będzie możliwe zazwyczaj w największych miastach na wybrzeżu - Warnie lub Burgas - a i tam nie wszędzie).

Warto jednak dodać, że nawet ci, którzy zechcą wymienić w Bułgarii złotówki nie przepłacą dramatycznie. 31 lipca 0,426 za złotówkę płaciła sieć kantorów Crown, która należy do najpopularniejszych i najbardziej bezpiecznych - to daje nam 2,347 zł za lewa (w tym samym kantorze euro kosztuje 1,905, co - przy kursie 4,37 zł za euro w Polsce - daje nam lewa za niewiele mniej, bo 2,29 zł).

Niektórzy zresztą uważają, że warto w Bułgarii płacić kartą, bądź wypłacać pieniądze z bankomatu. Niestety po ostatnich zmianach w cennikach nie znajdziemy już wielu banków w Polsce, które mają korzystne rozwiązania dla turystów, którzy wyjeżdżają za granicę. Warto o to zapytać na infolinii własnego banku, ale stawiamy dolary przeciwko orzechom, że od większości z nas - oprócz zarobku na samym przeliczaniu transakcji zagranicznej na złotówki - banki pobierają dodatkową prowizję za przewalutowanie. Zwykle opłata wynosi kilka procent i jest naliczana już od kwoty w złotówkach. Nieprzyjemny koszt pojedynczej transakcji w Bułgarii w niektórych bankach jest zresztą podwójnie dotkliwy - najpierw pobierają one prowizję za przewalutowanie BGN/EUR, a potem drugi raz za przewalutowanie EUR/PLN. Reasumując, banki są dziś dla rozrzutnych, oszczędnym polecamy kantory.

Więcej o:
Komentarze (224)
10 dni w bezpiecznym raju za 579 zł. Polacy praktycznie najechali to wybrzeże
Zaloguj się
  • tomek9991

    Oceniono 42 razy 34

    Byłem tam i z rajem Bułgaria ma niewiele wspólnego...
    Plusami są ciepłe morze i słoneczna pogoda oraz niskie ceny, Noclegi, gastronomia, inne usługi są na zdecydowanie słabszym poziomie niż w Polsce, jeśli ktoś się nastawi na tanie wczasy i nie będzie nocował i stołował się w hotelu *****
    Największy minus Bułgarii to coś, co trudno zdefiniować jednym słowem : partactwo, olewactwo, brak troski o estetykę, brak troski o czystość, bałagan...

  • antepavelic69

    Oceniono 13 razy 11

    "Polacy najechali to wybrzeże..."
    Najlepsza reklama,by tam nie jechać.

  • klassa

    Oceniono 7 razy 5

    Co to za raj, jak tam na plaży parawanów nie wolno używać?

  • ginztonickiem

    Oceniono 10 razy 4

    nie można wpaść chyba na głupszy pomysł niż spędzić urlop wśród Kiepskich

  • cocks

    Oceniono 3 razy 3

    program 500+ działa

  • welcometopoland

    Oceniono 3 razy 3

    w w w . tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/bulgaria-narazona-na-zamachy-terrorystyczne-panstwo-sobie-nie-radzi,567744.html

    w w w . fakt.pl/wydarzenia/polska/bulgaria-mozliwe-ataki-terrorystyczne-na-autobusy-mpk-ambasada-usa-ostrzega/k0dm6vm

  • baba788

    Oceniono 3 razy 3

    Polacy jada na wczasy do najtanszych miejsc czy kurortow w danym kraju zeby potem przescigac sie w negatywnych opiniach o tym jak tam bylo. Chcecie miec dobre wspomnienia, to nauczcie sie placic, niz za darmo

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX