Tusk? Miller? Kaczyński? Nic z tych rzeczy. Sprawdziliśmy za czasów którego premiera polska giełda najbardziej poszła w górę

Zestawienie należy traktować z rezerwą, bo to, co się dzieje na giełdzie oczywiście nie zależy od tego kto jest premierem. Na trendy na giełdzie wpływa masa innych czynników, często zagranicznych. Rząd raz na jakiś czas też może mieć na nią wpływ i czasami ma, ale bez przesady. Z drugiej strony argument, że 'za rządu PiS spółki podrożały o ileś tam' jest dziś tak samo popularny, jak ten sprzed roku o tym, że 'za rządu PiS spółki potaniały o ileś tam'. Skoro więc ludzie o tym mówią, to czas wiedzę na ten temat uporządkować. Giełda istnieje 26 lat, Polska w tym czasie miała czternastu premierów. Oto cała czternastka uszeregowana według zmiany indeksu WIG w czasie ich rządów.
1 Premier Jan Olszewski i minister Antoni Macierewicz, sierpień 1992 Premier Jan Olszewski i minister Antoni Macierewicz, sierpień 1992 Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Za czasów którego premiera GPW najbardziej poszła w górę - 14. JAN OLSZEWSKI: -21 PROCENT

Zestawienie należy traktować z rezerwą, bo to, co się dzieje na giełdzie oczywiście nie zależy od tego kto jest premierem. Na trendy na giełdzie wpływa masa innych czynników, często zagranicznych. Rząd raz na jakiś czas też może mieć na nią wpływ i czasami ma, ale bez przesady.

W pierwszej połowie 1992 roku polska giełda miała zaledwie rok i mało kto wiedział, że w ogóle istnieje. Notowanych na niej było ledwie kilkanaście spółek, a sesje odbywały się tylko dwa razy w tygodniu. Rząd nie wprowadzał też na rynek prywatyzowanych firm, więc zainteresowanie GPW było niskie. W takiej sytuacji indeks WIG między grudniem 1991, a czerwcem 1992 spadł o 21,1 procent.

Sytuacja na świecie była wtedy niezła, amerykański indeks S&P500 w tym samym czasie urósł o 9,1 procent.

2 Jerzy Buzek wraz ze swoim rządem podczas pierwszego posiedzenia Sejmu IV kadencji, w październiku 2001 roku Jerzy Buzek wraz ze swoim rządem podczas pierwszego posiedzenia Sejmu IV kadencji, w październiku 2001 roku Fot. Sławomir Kamiński / AG

Za czasów którego premiera GPW najbardziej poszła w górę - 13. JERZY BUZEK: -16 PROCENT

Jerzy Buzek był premierem 4 lata. W tym czasie WIG mocno spadł przez bankructwo Rosji w 1998. Potem pobił rekord wszechczasów na fali hossy internetowej w 2000. A na końcu zaliczył kolejny mocny zjazd, kiedy bańka internetowa na całym świecie pękła. W tym samym czasie NBP z prezesem Leszkiem Balcerowiczem chłodził polską gospodarkę kolejnymi podwyżkami stóp procentowych, które miały zwalczyć inflację.

W efekcie WIG w czasie rządów premiera Buzka jednak spadł o 16,1 procent. S&P500 w tym samym czasie urósł o ponad 17 procent.

Warto pamiętać, że premier Buzek i jego minister skarbu Emil Wąsacz przyczynił się do wzmocnienia giełdy wprowadzając na nią takie spółki jak TP SA, Orlen czy Pekao SA. Pod koniec jego kadencji warszawska giełda była już znacznie większą instytucją, niż 4 lata wcześniej.

3 Ewa Kopacz w czasie uroczystości desygnowania na premiera we wrześniu 2014 Ewa Kopacz w czasie uroczystości desygnowania na premiera we wrześniu 2014 Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Za czasów którego premiera GPW najbardziej poszła w górę - 12. EWA KOPACZ: -12 PROCENT

W czasie 14 miesięcy rządów Ewy Kopacz WIG spadł o 12,3 procent. Amerykański S&P500 wzrósł w tym czasie o 3 procent. Polska giełda była wtedy wyraźnie gorsza od rynków zagranicznych głównie przez sztuczkę z OFE ze stycznia 2014 roku.

Wprowadzony wtedy mechanizm tzw. "suwaka" nakazywał funduszom emerytalnym ciągłe sprzedawanie akcji i przekazywanie gotówki do ZUS. To wyraźnie psuło atmosferę na polskiej giełdzie, która wpadła wtedy w dość wyraźny marazm.

Dodatkowo w połowie 2015 roku zaczął się poważny spadek na wszystkich rynkach rozwijających się, które przestraszyły się po pierwsze perspektywy podnoszenia stóp procentowych w USA (podwyżka stała się faktem w grudniu 2015), a po drugie rychłego kryzysu w Chinach (który jak dotąd nie nadszedł, ale rynki często lubią bać się na wyrost

4 Jan Krzysztof Bielecki i Donald Tusk w czasie wieczoru wyborczego we wrześniu 1993. Jan Krzysztof Bielecki i Donald Tusk w czasie wieczoru wyborczego we wrześniu 1993. Rok 1993, Jan Krzysztof Bielecki i Donald Tusk (fot. Michał Mutor/AG)

Za czasów którego premiera GPW najbardziej poszła w górę - 11. JAN KRZYSZTOF BIELECKI: -8 PROCENT

To premier, który razem z ministrem Januszem Lewandowskim i prezesem Wiesławem Rozłuckim otwierał giełdę w Polsce po kilkudziesięciu latach przerwy. W kwietniu 1991 WIG rozpoczynał notowania od poziomu 1000 punktów. 8 miesięcy później, w dniu, w którym J.K.Bielecki odchodził z urzędu WIG miał wartość 917 punktów, czyli o ponad 8 procent niższą.

Początki rynku kapitałowego w kraju, w którym nie miał zbyt dużo kapitału były trudne - sesje były tylko raz w tygodniu, spółek było raptem kilka, informacje o notowaniach brało się głównie z telegazety, jak ktoś miał telewizor z telegazetą, albo ewentualnie z gazet z następnego dnia. Nowy kapitał nie płynął, kraj wciąż jeszcze był w recesji, więc i giełda po uroczystym otwarciu wpadła od razu w przykry trend spadkowy.

5 Premier Donald Tusk na giełdzie podczas konferencji prasowej na temat prywatyzacyjnych planów rządu, kwiecień 2008 r. Premier Donald Tusk na giełdzie podczas konferencji prasowej na temat prywatyzacyjnych planów rządu, kwiecień 2008 r. Fot. Bartosz Bobkowski/AG

Za czasów którego premiera GPW najbardziej poszła w górę - 10. DONALD TUSK: -0,4 PROCENT

Między listopadem 2007 roku, a wrześniem 2014 przez rynki finansowe na całym świecie przetoczyły się co najmniej trzy poważne rewolucje. W 2008 zbankrutował Lehman Brothers wywołując kryzys finansowy i rozpoczynając trwający do dziś okres ogromnej aktywności na rynkach banków centralnych. W 2012 zbankrutowała Grecja rozpoczynając poważny gospodarczo-polityczny kryzys w strefie euro. A jednocześnie przez ten cały czas rosło znaczenie gospodarki i rynku finansowego w Chinach.

W kraju premier Tusk z jednej strony najpierw zasilił giełdę cała masą dużych spółek, ale z drugiej strony wcale ich nie prywatyzował, tylko wprowadzał je na rynek, kontrolę pozostawiając w rękach państwa. A pod koniec swoich rządów postanowił zniszczyć system OFE, czego z punktu widzenia całej gospodarki można bronić, ale na giełdę miało to wpływ jednoznacznie negatywny.

Po burzliwych siedmiu latach rządów WIG w ostatnim dniu urzędowania Donalda Tuska był zaledwie o 0,4 procent niżej niż w dniu, kiedy zostawał premierem. Ale amerykański S&P500 w tym czasie urósł aż o 36,7 procent. W USA po 2008 Fed pracował na całego, aby poprawić sytuację na rynkach. Ani w strefie euro, ani tym bardziej w Polsce nic takiego wtedy nie miało miejsca.

6 Waldemar Pawlak z Włodzimierzem Cimoszewiczem i Aleksandrem Kwaśniewskim w czasie rozmów koalicyjnych SLD z PSL w październiku 1993 roku. Waldemar Pawlak z Włodzimierzem Cimoszewiczem i Aleksandrem Kwaśniewskim w czasie rozmów koalicyjnych SLD z PSL w październiku 1993 roku. fot. Sławomir Kamiński / AG

Za czasów którego premiera GPW najbardziej poszła w górę - 9. WALDEMAR PAWLAK: +4 PROCENT

Waldemar Pawlak był premierem dwa razy, chociaż pierwszy raz był bardzo krótki. Łączna stopa zwrotu z krótkich trzech tygodni latem 1992 i potem z okresu 1993-1995 to w przypadku WIG zaledwie 3,7 procent na plusie. S&P 500 dokładnie w tym samym czasie urósł o 4,1 procent.

Za czasów premiera Pawlaka, w marcu 1994 mieliśmy pierwszy prawdziwy szczyt hossy na GPW. W czasach zapisów na akcje Banku Śląskiego pod koniec 1993 roku w Polsce trwało giełdowe szaleństwo, większe niż w czasie debiutu PKO BP kilka lat później i większe niż w szczycie hossy w 2007. A potem mieliśmy pierwszy prawdziwy krach i bessę, która trwała rok. Skończyła się w marcu 1995 -  akurat wtedy kiedy Waldemar Pawlak przestał być premierem.

7 Beata Szydło przed debatą wyborczą w TVP, październik 2015. Beata Szydło przed debatą wyborczą w TVP, październik 2015. RAFAŁ GUZ/PAP

Za czasów którego premiera GPW najbardziej poszła w górę - 8. BEATA SZYDŁO: +25 PROCENT

Pani premier wciąż ma szanse na wynik lepszy, bo nadal pełni swoją funkcję. Szanse na wynik gorszy także nadal są. Licząc od 16 listopada 2015 do 14 czerwca 2017 indeks WIG urósł o 24,6 procent. Amerykański S&P500 w tym samym czasie urósł tylko o 18,7 procent, jesteśmy więc lepsi.

Ale nie było o to łatwo, bo na początku funkcjonowania rządu Beaty Szydło giełda kończyła ostry trend spadkowy rozpoczęty jeszcze w kwietniu 2015. To samo działo się wtedy na większości giełd emerging markets na świecie. Pierwsza od lat podwyżka stóp procentowych w USA w grudniu 2015 również nie pomagała.

Solidne wzrosty z kolei zaczęły się w listopadzie 2016 po wyborze Donalda Trumpa na prezydenta USA. Rynek zaczął wtedy obstawiać szybką poprawę gospodarczą, co za tym idzie wzrost cen surowców i generalnie powrót inflacji. Fala wzrostów rozpoczęta wtedy trwa na świecie do dzisiaj.

W Polsce dodatkowo sprzyjają jej dobre wyniki finansowe spółek związanych głównie z surowcami (np. kopalni, a co za tym idzie też energetyki). Banki z kolei mimo wcześniejszych obaw o ich kondycje po wprowadzeniu podatku bankowego nada radzą sobie całkiem dobrze. A akurat banki i firmy energetyczne mają największy wpływ na to co dzieje się z głównymi indeksami warszawskiej giełdy.

8 Premier Marcinkiewicz w Brukselu w grudniu 2005, w czasie negocjacji na temat budżetu UE na lata 2006-2013 Premier Marcinkiewicz w Brukselu w grudniu 2005, w czasie negocjacji na temat budżetu UE na lata 2006-2013 Fot.Bartosz Bobkowski / AG

Za czasów którego premiera GPW najbardziej poszła w górę - 7. KAZIMIERZ MARCINKIEWICZ: +31 PROCENT

Kazimierz Marcinkiewicz był premierem krótko, ale w świetnym momencie. Między listopadem 2005, a lipcem 2006 polska gospodarka nabierała niesamowitego rozpędu po wejściu do Unii Europejskiej. NBP obniżył stopy do poziomu 4 procent, które wtedy był rekordowo niski. Na świecie trwała hossa, a rynek nieruchomości w USA jeszcze się nie zawalił.

W czasie kiedy Marcinkiewicz był premierem WIG urósł o 31,2 procent. Polski rynek był wtedy w samym środku czteroletniej hossy (2003-2007) i zachowywał się znacznie lepiej od rynku amerykańskiego. Indeks S&P 500 urósł wtedy tylko o 2,4 procent.

9 Październik 2005, Warszawa, premier Marek Belka podczas przekazania gabinetu nowemu premierowi Kazimierzowi Marcinkiewiczowi Październik 2005, Warszawa, premier Marek Belka podczas przekazania gabinetu nowemu premierowi Kazimierzowi Marcinkiewiczowi Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Za czasów którego premiera GPW najbardziej poszła w górę - 6. MAREK BELKA: +32 PROCENT

Tuż przed premierem Marcinkiewiczem był premier Belka, który wraz z ministrem skarbu Jackiem Sochą dopieścił nasz rynek wprowadzając na parkiet PGNiG, Zakłady Azotowe Puławy, a przede wszystkim PKO BP. Oferty publiczne dodatkowo przyciągały zainteresowanie inwestorów, po debiucie PKO BP giełda na pewien czas znów zrobiła się modna, a kapitał globalny płynął wtedy do nas głównie z powodu wejścia Polski do UE.

W efekcie można było odnieść wrażenie (które było aktualne także za rządów Marcinkiewicza), że giełda rośnie sama z siebie. Powoli, ale systematycznie w górę. W czasie rządów Marka Belki WIG wzrósł o 31,8 procent. S&P500 w Nowym Jorku w tym czasie poszedł w górę tylko o 9 procent.

10 2006 rok. Premier Jarosław Kaczyński i kanclerz Angela Merkel w Berlinie 2006 rok. Premier Jarosław Kaczyński i kanclerz Angela Merkel w Berlinie (fot. Bartosz Bobkowski/AG)

Za czasów którego premiera GPW najbardziej poszła w górę - 5. JAROSŁAW KACZYŃSKI: +32 PROCENT

Za czasów premiera Kaczyńskiego polska giełda zaliczyła szczyt wszechczasów niepobity do dzisiaj. Było to w lipcu 2007 roku. Już wtedy pojawiały się pierwsze sygnały kryzysu na rynku nieruchomości w USA, chociaż od krachu na Wall Street dzieliło nas wtedy jeszcze 15 miesięcy.

Polska gospodarka była wtedy rozgrzana do czerwoności i dodatkowo napędzana bardzo łagodną polityką fiskalną rządu. I w takiej to sytuacji, przy wzroście PKB o blisko 7 procent czteroletnia hossa na warszawskiej giełdzie nagle się skończyła. Każda hossa kiedyś się kończy, zazwyczaj niespodziewanie.

Gdyby nie mocne spadki, które zaczęły się w lecie 2007 premier Kaczyński mógłby się pochwalić nawet lepszym wynikiem, ale prawda jest taka, że za jego rządów WIG urósł o 32,2 procent. Amerykański S&P500 w tym czasie urósł o 18 procent.

11 15.02.1996 r. Włodzimierz Cimoszewicz w lutym 1996 w Sejmie, w czasie glosowania nad wotum zaufania dla jego rządu 15.02.1996 r. Włodzimierz Cimoszewicz w lutym 1996 w Sejmie, w czasie glosowania nad wotum zaufania dla jego rządu 15.02.1996 r. W. Cimoszewicz glosowania nad wotum zaufania dla rzadu (fot. Sławomir Kamiński/AG)

Za czasów którego premiera GPW najbardziej poszła w górę - 4. WŁODZIMIERZ CIMOSZEWICZ: +47 PROCENT

Między lutym 1996, a październikiem 1997, kiedy premierem był Włodzimierz Cimoszewicz, WIG urósł o  47,5 procent.  To sporo, ale to generalnie były dobre czasy na rynkach - S&P500 w tym czasie też urósł o ponad 40 procent.

Świat był jeszcze przed falą bankructw azjatyckich tygrysów gospodarczych i przed gospodarczym upadkiem Rosji Jelcyna. A do tego Polska gospodarka rosła wtedy w porywach o 7 procent rocznie. Na dowód tego, że GPW otrząsnęła się już zupełnie z krachu z 1994 był debiut pierwszej po paru latach dużej spółki - KGHM.

12 Premier Józef Oleksy wraz z ministrami Grzegorzem Kołodko i Aleksandrem Łuczakiem w ławach rządowych w Sejmie. Obok poseł Ryszard Bugaj. Październik 1995 roku. Premier Józef Oleksy wraz z ministrami Grzegorzem Kołodko i Aleksandrem Łuczakiem w ławach rządowych w Sejmie. Obok poseł Ryszard Bugaj. Październik 1995 roku. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Za czasów którego premiera GPW najbardziej poszła w górę - 3. JÓZEF OLEKSY: +56 PROCENT

Przed Włodzimierzem Cimoszewiczem przez 11 miesięcy premierem był Józef Oleksy. Kiedy obejmował urząd akurat wyczerpał się potencjał spadków po załamaniu z marca 1994 roku, można więc było oczekiwać solidnego odbicia w górę i faktycznie takie nastąpiło.

Za czasów Oleksego WIG urósł aż o 56,3 procent. Chociaż warto pamiętać, że inflacja w tamtych czasach była znacznie wyższa niż dzisiaj - przekraczała 20 procent rocznie. Na świecie sytuacja była komfortowa - to były czasy Clintona i Jelcyna, bez większych zagrożeń geopolitycznych, za to z bardzo ładną hossą. Amerykański S&P500 urósł w tamtym okresie o 34,8 procent.

13

Za czasów którego premiera GPW najbardziej poszła w górę - 2. LESZEK MILLER: +89 PROCENT

Tak jak w przypadku rządu Józefa Oleksego giełda zbierała się do odbicia po rocznej bessie 94-95, tak w przypadku Leszka Millera jego kadencja zaczęła się wtedy gdy wygasał już impet spadków po pęknięciu bańki internetowej w 2000 roku.

Wprawdzie rok 2002 i część 2003 to okres marazmu na giełdzie (i w gospodarce z bezrobociem w okolicach 20 procent), ale pod koniec rządów Millera na rynek płynął już kapitał oczekujący rychłego wejścia Polski do Unii Europejskiej i zachęcany serią obniżek stóp procentowych w NBP. Zaczynała się najdłuższa hossa na polskiej giełdzie, która potem będzie trwać aż do 2007 roku.

W czasie rządów Leszka Millera WIG urósł o 88,5 procent. Amerykański S&P500 w tym czasie urósł zaledwie o 3,2 procent. W tym okresie byliśmy zdecydowanie lepsi od giełd rynków rozwiniętych.

14 Hanna Suchocka już jako posłanka, w czerwcu 1994 roku. Hanna Suchocka już jako posłanka, w czerwcu 1994 roku. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Za czasów którego premiera GPW najbardziej poszła w górę - 1. HANNA SUCHOCKA: +789 PROCENT

To rekord niepobity od 1993 roku. Możliwe, że już nikt nigdy go nie pobije, bo takie hossy jak ta sprzed 24 lat zdarzają się tylko na rynkach bardzo młodych i bardzo małych. Potem zwykle są już nie do powtórzenia.

Hanna Suchocka zaczynała rządzić w lecie 1992 roku i była premierem do października 1993. Lato 1992 to był okres, w którym stawało się jasne, że Polska wyszła z recesji związanej z przerabianiem socjalizmu na kapitalizm. Giełda zwykle kieruje się oczekiwaniami co do przyszłości, a wtedy oczekiwania dotyczące gospodarki musiały być dobre - w końcu zaczynał się zdrowy wzrost gospodarczy oparty na mechanizmach rynkowych.

A garstka spółek notowanych wtedy na giełdzie była w znacznie lepszej kondycji finansowej niż przeciętne polskie firmy - wtedy to była czołówka polskich przedsiębiorstw. Wystarczył niewielki dopływ kapitału, a na GPW popyt wyraźnie zaczął przeważać nad podażą. Ceny w rezultacie zaczęły iśc w górę jak szalone. Tak zwana szeroka publiczność dowiedziała się, że w Polsce istnieje giełda i że można na niej zarobić.

Kolejne udane debiuty np. banku WBK dodatkowo nadmuchiwały bańkę, która musiała kiedyś pęknąć i pękła po debiucie Banku Śląskiego. Ale wtedy premierem był już Waldemar Pawlak. Hanna Suchocka oddała władze po wyborach we wrześniu 1993, kiedy szalona hossa wciąż trwała w najlepsze.

W ciągu 15 miesięcy rządów Suchockiej WIG urósł (uwaga, to nie jest pomyłka) o 789 procent. Na początku jej rządów WIG miał wartość 870 punktów, a na końcu - 7740 punktów. Amerykański S&P500 w tym czasie poszedł w górę tylko o 12 procent.

Komentarze (64)
Tusk? Miller? Kaczyński? Nic z tych rzeczy. Sprawdziliśmy za czasów którego premiera polska giełda najbardziej poszła w górę
Zaloguj się
  • Oceniono 24 razy 8

    "to, co się dzieje na giełdzie oczywiście nie zależy od tego kto jest premierem ..." - manipulatorki!

    Rafałku, przeczytaj sobie wasze artykuły z przełomu 2015/2016. Sprawdź sobie czym uzasadniliście wówczas spadki na GPW i wartości złotówki.

  • Oceniono 8 razy 6

    Proponuję posłuchać wypowiedzi Leppera, przed odwołaniem go ze stanowiska vice marszałka sejmu. Mówi tam ładnie kto i kiedy brał łapówy. Tam dopiero rosły majątki prywatne, GPW to nic. Zasadniczo to notowania spółek na giełdzie są czysta spekulacja nie mająca nic wspólnego z fizyczną wartością firmy

  • Oceniono 27 razy 5

    Nie rżnijcie głupa!!! PiS podał faktyczne dane zysków spółek a nie ich wycenę giełdową która często jest spekulacyjna i z rzeczywistością ma niewiele wspólnego.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX