Mars to początek. Elon Musk chce podboju innych planet. Nie wyklucza, że żyjemy w Matriksie

Elon Musk niejednokrotnie zaskakiwał nas niezwykłymi wypowiedziami i pomysłami. Nie inaczej było w przypadku jego wystąpienia na tegorocznej Code Conference w Kalifornii. Kolonizacja Marsa? Podbój innych planet? Życie w komputerowej symulacji? Dla CEO Tesli i SpaceX nie ma rzeczy niemożliwych.
Kapsuła Dragon połączy się z ISS Kapsuła Dragon połączy się z ISS fot. SpaceX

O rakietach wielokrotnego użytku

"Wyobraźcie sobie gigantyczny stos gotówki, który przelatuje przez atmosferę, a następnie zaczyna się palić i eksploduje, czy próbowalibyście go ocalić?".

Elon Musk jest przekonany, że rakiety wielokrotnego użytku to początek największej rewolucji w we współczesnej kosmonautyce.

21 grudnia 2015 roku należąca do SpaceX rakieta Falcon 9 wystartowała z przylądka Cape Canaveral, a po zakończeniu misji pierwszy stopień rakiety - po raz pierwszy w historii - bezpiecznie wylądował na ziemi.

"Dzięki rakietom wielokrotnego użytku będziemy w stanie obniżyć koszty transportu kosmicznego o dwa rzędy wielkości?" - mówił CEO SpaceX w czasie ubiegłorocznej konferencji w siedzibie American Geophysical Union.

To z kolei przybliży SpaceX do najważniejszego celu postawionego przez jej twórcę - załogowych lotów na Marsa.

Mars One Mars One fot. YouTube

O ustroju politycznym na Marsie

"Na Marsie obowiązywałaby demokracja bezpośrednia, nie przedstawicielska. Ludzie mogliby w ten sposób decydować o wszystkich sprawach. Wydaje mi się, że to najlepsze rozwiązanie, choćby dlatego, że demokracja bezpośrednia zmniejsza ryzyko korupcji, z którym mamy do czynienia w przypadku ustroju przedstawicielskiego".

Elon Musk od wielu lat mówi o podboju Marsa. Jego zdaniem, pierwsi ludzie pojawią się na Czerwonej Planecie jeszcze przed 2025 rokiem. CEO SpaceX już dziś zastanawia się nad tym, jaki ustrój powinien tam obowiązywać. Jego głowę zaprzątają również aspekty prawne:

"Myślę, że [na Marsie - red.] znoszenie praw powinno być znacznie łatwiejsze niż tworzenie nowych. Byłoby to dobre, choćby dlatego, że obowiązujące dziś prawa mogą istnieć w nieskończoność, dopóki nie zostaną zniesione".

Musk zapowiedział również, że jeszcze w tym roku przedstawi szczegółowy projekt dotyczący kolonizacji Marsa.

Układ Słoneczny zbudowany za pomocą Unreal Engine Układ Słoneczny zbudowany za pomocą Unreal Engine fot. YouTube

O podboju innych planet

"Wieloplanetarny gatunek to coś, do czego powinna dążyć ludzkość. Nie chodzi o podbicie pojedynczej planety lub przeniesienie się na inną planetę. Chodzi o rozszerzenie naszych wpływów na inne planety, a w konsekwencji na inne układy".

Podbój i kolonizacja Marsa nie jest dla Muska ostatecznym celem. Jego zdaniem, w przyszłości ludzkość powinna dążyć do czegoś więcej. Do podbicia innych planet w Układzie Słonecznym, a następnie do podróży na planety spoza naszego układu.

Kapsuła Dragon V2 pozwoli zrewolucjonizować loty w kosmos Kapsuła Dragon V2 pozwoli zrewolucjonizować loty w kosmos Fot. SpaceX

O kosmicznych samolotach

"Kosmiczne samoloty są w mojej opinii chybionym pomysłem. Zacznijmy od tego, że w kosmosie nie ma powietrza, więc nie zrobilibyśmy żadnego użytku ze skrzydeł w samolotach".

Musk zwrócił również uwagę na fakt, że na innych planetach brakuje pasów startowych, na których mógłby wylądować taki samolot.


Matrix Matrix fot. Gamaliel Espinoza Macedo/Flickr/CC BY-NC 2.0)

O życiu w Matriksie

"Szanse na to, że nie jesteśmy częścią komputerowej symulacji są jak jeden do miliardów".

Elon Musk nie wyklucza, że tak jak - główny bohater kultowej trylogii Wachowskich - jesteśmy częścią Matriksa, czyli komputerowej symulacji prawdziwego świata.

"Najmocniejszy argument, który potwierdza tę tezę brzmi następująco: 40 lat temu mieliśmy Ponga [popularna gra wideo] - dwa prostokąty i kropkę. Tam byliśmy. Teraz, 40 lat później mamy fotorealistyczne symulacje 3D, w które grają grają jednocześnie miliony osób. Wkrótce będziemy mieć wirtualną rzeczywistość, rozszerzoną rzeczywistość".

Musk podkreśla, że nawet jeśli rozwój technologiczny zwolni tysiąckrotnie, to i tak będziemy posuwać się naprzód z niezwykłą prędkością. Do momentu, w którym nie odróżnimy już gier od rzeczywistości.

Zdaniem Muska, jeśli osiągniemy taki etap rozwoju, to szansa na to, że znajdujemy się dziś w "rzeczywistości bazowej" jest jak jeden do miliardów.

iCar według fanów Apple. To jedynie wizja iCar według fanów Apple. To jedynie wizja fot. CultofMac

O elektrycznych samochodach

"Obecnie powstaje tak wiele startupów związanych z EV (Electric Vehicle - red.), że zastanawiam się nad tym, kiedy moja mama założy jeden z nich".

Musk zwrócił uwagę, że tylko w USA w ostatnim czasie powstały cztery startupy EV, w które zainwestowali Chińczycy. Również znane motoryzacyjne marki, jak choćby Volkswagen, planują inwestować w elektryczne samochody. Cel Tesli? Milion elektrycznych samochodów do 2020 roku.

A co z Apple? Zdaniem Muska koncern z Cupertino nie podbije rynku elektrycznych samochodów, gdyż przespał swoją szansę na sukces w tej branży. CEO SpaceX szacuje, że Apple Car może pojawić się na rynku dopiero po 2020 roku, a to zdecydowanie zbyt późno. Musk nie wyklucza jednak umiarkowanego sukcesu samochodu Apple'a.

Więcej o:
Komentarze (38)
Mars to początek. Elon Musk chce podboju innych planet. Nie wyklucza, że żyjemy w Matriksie
Zaloguj się
  • japka_putina

    Oceniono 11 razy 7

    Lot na Marsa, to obecnie bardziej kwestia pieniędzy, niż możliwości technicznych. Największym problemem jest promieniowanie, które w czasie lotu przekroczy wszelkie akceptowalne granice bezpieczeństwa, ale chętnych do podjęcia ryzyka nie brakuje. Wątpliwy jest sens kolonizowania Marsa, bo tamtejszy klimat nie jest w żadnym stopniu przyjazny dla człowieka, stąd kłopot z pozyskaniem funduszy. I tu otwiera się wielka szansa dla Muska, który właściwie niczego nowego nie wymyśla, ale jest absolutnym geniuszem marketingu. Potrafi przekonać ludzi, by zainwestowali własne pieniądze w najbardziej bezsensowne pomysły. No i dobrze, najwyżej frajerzy stracą oszczędności, ale jest szansa, że Musk wyśle załogowy statek kosmiczny na Marsa, a może nawet w obie strony. Trzymam za to kciuki. Mam tylko nadzieję, że po drodze nie nastąpi spektakularna klapa któregoś z jego projektów. Najgorzej wygląda w tej chwili uruchomienie wielkoseryjnej produkcji Tesli Model 3. Jeżeli ten samochód nie wypali, posypie się gigafabryka akumulatorów, a wtedy "inwestorom" może zapalić się w głowach światełko ostrzegawcze i z Marsa będą nici. Sukcesy SpaceX w budowaniu rakiet wielokrotnego użytku są wciąż bardzo ograniczone, a bardzo drogie wielorazowe rakiety, które miały bezpiecznie lądować, ale przy lądowaniu się rozbiły, walą cały plan finansowy na kolana. Musk bardzo potrzebuje realnych sukcesów, bo samą gadką wszystkiego się nie przykryje.

  • prokuraturarejonowa

    Oceniono 2 razy 2

    Matrix to kiszka dla upośledzonych intelektualnie. Kongres Futurologiczny Lem dużo wcześniej napisał.

    Continuum Matrixa kupy się nie trzyma, wykorzystywanie ludzi jako źródła zasilania wymaga dostarczenia większej ilości energii z zewnątrz niż samo jest w stanie wyprodukować.

    Kongres Futurologiczny jest bez porównania bardziej spójny.

  • bart8777

    Oceniono 1 raz 1

    I to jest artykuł godny działu "technologie". Brawo!!

  • kwantowypajonk

    0

    Teoria że żyjemy w matrixie jest dość prawdopodobna, inna głosi że nasz świat trójwymiarowy jest jedynie cieniem/hologramem "prawdziwego" świata który jest "więcej wymiarowy". Szczerze mówiąc to nic nie wiemy, co jakiś czas nauka udowadnia że się myliła i zmienia się wszystko. Jeszcze 10-15 lat temu czarne dziury ocierały się o sci-fi, nie było to brane poważnie, były wyliczenia jakieś poprostu jedna z wielu teorii.. a dziś wiemy że czarne dziury są dość powszechne. Podobnie z obcymi cywilizacjami kiedyś kpiny, sci-fi itd., dziś mało który naukowiec odważy się powiedzieć że jesteśmy jedyni.

  • prokuraturarejonowa

    0

    Lem jako futurolog też stawiał na rakiety kosmiczne wielokrotnego użytku, tylko że z napędem jądrowym o udzwigu 20 tys ton zamiast 20 ton.

    Przy pomocy napędu chemicznego można conajwyżej gospodarstwo agroturystyczne na Księżycu zmajstrowa.

    A napęd jądrowy wkrótce będzie bardzo tani. Rosjanie ropą już nie mogą handlować, więc bardzo chętnie cały swój szrot atomowy na cele energetyczne sprzedadzą.

  • Adam Kerr

    Oceniono 6 razy 0

    Mam smutną wiadomość dla entuzjastów podboju Marsa. Nie będzie żadnej kolonii. Będzie co najwyżej jakaś placówka naukowa, może nawet w tym wieku ale na pewno nie przed 2025 jak chce Musk, tylko raczej w jego 2 połowie. Sens istnienia kolonii jest tylko wtedy gdy będzie ona samowystarczalna, a na Marsie nic nie wyrośnie. No chyba że jakaś kolonia górnicza, (gdyby okazało się że są tam jakieś złoża które opłaca się wydobywać i eksportować na Ziemię), ale nawet wtedy będzie ona niewielka i ograniczona tylko do górników przebywających tam czasowo na kontraktach. A podbój innych układów to już kompletne SF, taka jest niestety smutna prawda.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX