8 przedmiotów, z których obsługą urodzeni w XXI wieku mogą mieć problemy

Mogłoby się wydawać, że obsługa typowych przedmiotów końcówki minionego wieku nie powinna nikomu sprawić problemów. Osoby urodzone po 2000 roku często nie miały szansy na zapoznanie się z technologiami lat 70-tych, 80-tych czy 90-tych. Dziś świat wygląda zupełnie inaczej, a tamte urządzenia zastąpiły znacznie nowocześniejsze, w inny sposób obsługiwane odpowiedniki.
Telefon Telefon Fot. Dariusz GORAJSKI / AG

Telefon tarczowy

Dla dzisiejszych nastolatków przeniesienie się o kilkadziesiąt lat wstecz mogłoby być trochę kłopotliwe. Problemy mógłby sprawiać chociażby codzienny kontakt. Nie było przecież smartfonów ani telefonów komórkowych.

Numery trzeba było wykręcać samodzielnie na tarczy, co było dość czasochłonne. Zależnie od wybranej cyfry telefon wysyłał do centrali daną ilość impulsów. Kolejny problem to konieczność zapamiętania potrzebnych numerów. Co prawda zawsze można było je zapisać, choć nie było wtedy smartfonów, więc odpadała możliwość skorzystania z wirtualnego notatnika. Dla jeszcze młodszych nielogiczny może być brak ekranu dotykowego, z którym mają dziś styczność codziennie.

Magnetofon kasetowy z kasetą Magnetofon kasetowy z kasetą fot. domena publiczna / Julo

Magnetofon kasetowy

Mało który młody człowiek wie, jak słuchało się muzyki kilkadziesiąt lat temu. Początkowo popularne były dość sporych rozmiarów magnetofony szpulowe. Nieco później upowszechniać zaczęły się nieco bardziej kompaktowe magnetofony kasetowe czy radiomagnetofony.

Przed erą internetu nie było możliwości swobodnego kupienia i pobrania muzyki albo odsłuchania jej np. ze Spotify. Sposobem na zachowanie ulubionego kawałka na dłużej było nagranie go z radia na kasetę. Ich pojemność była ograniczona długością taśmy. Na szczęście nagrania można było nadpisywać. Trzeba było przy tym uważać, aby nie pozbawić się dostępu do istotnych treści na kasecie.

Telewizor Neptun był kiedyś szczytem marzeń. Tylko jak znajdował sygnał? Telewizor Neptun był kiedyś szczytem marzeń. Tylko jak znajdował sygnał? Fot. Wikipedia/ Tyktyk

Telewizor kineskopowy bez pilota

Nie można zapomnieć o analogowej telewizji. Kineskopowe odbiorniki były ciężkie i zajmowały bardzo dużo miejsca. Królujące w czasach PRL telewizory nie były wyposażone w piloty, przez co ich obsługa wymagała nieco wysiłku.

Popularne w kraju Neptuny miały cztery przyciski do czterech różnych kanałów. Problem w tym, że każdy z nich trzeba było znaleźć, kręcąc analogową gałką aż pojawił się obraz. Można było oczywiście zapomnieć o automatycznym wyszukiwaniu kanałów.

Dziś mamy do dyspozycji telewizory odbierające sygnał cyfrowy. Zniknęły problemy z tzw. "śnieżeniem", a część z pośród setek kanałów jest nadawany w Full HD. Pojawiły się także piloty, nie tylko te na podczerwień, ale także korzystające z technologii Bluetooth, które zapewniają większą funkcjonalność.

Magnetowid tej marki kiedyś był szczytem domowego luksusu Magnetowid tej marki kiedyś był szczytem domowego luksusu Fot. Jonas/Flickr

Magnetowid

Dziś do lamusa odeszły już odtwarzacze i nagrywarki DVD, a ogromną popularnością cieszą się internetowe wypożyczalnie filmów (np. Netflix). Wszystko można przecież obejrzeć w internecie, a telewizory wyposażone w Smart TV umożliwiają oglądanie filmów i seriali na odbiorniku bez konieczności podłączania laptopa.

Kiedyś trzeba było korzystać z magnetowidów na kasety VHS. Nie było oczywiście miniaturek znanych z YouTube'a, menu, ani rozdziałów obecnych na płytach DVD. Analogowe kasety należało samodzielnie przewijać spędzając przy tym sporo czasu. Przy nagrywaniu trzeba było z kolei uważać, aby nie nadpisać ważnego filmu czy serialu.

Aparat na kliszę sprawiał, że nad obrazem trzeba było zapanować Aparat na kliszę sprawiał, że nad obrazem trzeba było zapanować Fot. Flickr/limeabeans

Aparat analogowy

W czasach, gdy cyfrowe aparaty zagościły już niemal w każdym urządzeniu, prawie nikt nie przejmuje się ilością robionych zdjęć. Kiedyś na jednej kliszy naświetlić można było tylko 36 zdjęć, dlatego z aparatem trzeba było się obchodzić oszczędnie. Klisze były także dość kosztowne, a fotografia wymagała znajomości absolutnych podstaw fotografii.

Dziś nie każdy "fotoamator" wie, jak kontrolować głębię ostrości za pomocą przysłony i długości ogniskowej, albo jaki czas naświetlania wybrać, aby uzyskać pożądany efekt. Niewielu nastolatków potrafi obchodzić się z kliszą i jak wywołać zdjęcia w domowej ciemni.

Analogowe aparaty pozostały popularne jedynie wśród profesjonalistów i entuzjastów, którzy zdają sobie sprawę z zalet naświetlania na analogowym materiale światłoczułym.

Telefaks Telefaks fot. ChtiTux (Wikipedia) / Creative Commons Attribution-Share Alike 1.0 Generic

Faks

W czasach kiedy komputery nie były jeszcze w powszechnym użyciu, przesłanie ważnych dokumentów na duże odległości umożliwiał faks. Wystarczyło podejść do aparatu, wsunąć kartkę w szczelinę odpowiednią stroną i wybrać numer. Następnie trzeba było zaczekać aż faks po drugiej stronie zapiszczy w charakterystyczny sposób i wysłać wiadomość.

Przesłany dokument drukował się na urządzeniu odbiorcy wiele kilometrów dalej. Proste i bardzo użyteczne, jednak dziś wydaje się zupełnie niepraktyczne. Dużo łatwiej jest przesłać tekst e-mailem czy za pomocą komunikatorów, o ile tylko nie potrzebujemy wydrukowanego dokumentu.

Pager Pager fot. Denis Apel / flyingpixel.de / Wikipedia (https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Skyper-stardado.JPG)

Pager

Pierwsze pagery powstały jeszcze we wczesnych latach 50-tych w USA. W późniejszych latach stały się niezwykle popularne za oceanem, jednak u nas nie zrobiły nigdy wielkiej kariery.

Urządzenia te służyły do wysyłania krótkich wiadomości tekstowych za pomocą fal radiowych. W większości przypadków umożliwiały jednak jedynie komunikację jednostronną, jedynie odbierając dane.

Dziś pagery używane są sporadycznie jedynie w miejscach, gdzie korzystanie z innych metod komunikacji jest niemożliwe. Dla dzisiejszej młodzieży korzystanie z takich urządzeń może wydawać się zupełnie nielogiczne, a brak możliwości "odpisania" zupełnie dyskwalifikuje pagery w ich oczach.

Maszyna do pisania Maszyna do pisania fot. LukaszKatlewa / Creative Commons Attribution 3.0 Unported

Maszyna do pisania

Maszyny do pisania już dawno straciły jakiekolwiek znaczenie. Ich główni użytkownicy, czyli dziennikarze, pisarze czy urzędnicy przerzucili się na znacznie bardziej funkcjonalne komputery.

Obsługa maszyny do pisania młodym ludziom mogłaby sprawić trochę problemów. Trzeba było przecież wiedzieć jak wsunąć papier, jak ustawić marginesy, co oznacza dzwonek, który rozbrzmiewa po kilkudziesięciu słowach. Przydawała się też wiedza o "analogowym kopiowaniu" i zapas dobrej jakości kalki, która pozwoli odbić pisany tekst na kopii.

Podczas pisania zdarzały się także pomyłki. Użycie korektora i ostrożność w stawianiu kolejnych liter wymagała czasu i kosztowało sporo wysiłku.

Więcej o:
Komentarze (67)
8 przedmiotów, z których obsługą urodzeni w XXI wieku mogą mieć problemy
Zaloguj się
  • dn1956d

    Oceniono 17 razy 13

    "Analogowe kasety należało przewijać ręcznie spędzając przy tym sporo czasu."

    Ręcznie? Naprawdę?

  • alexcomp

    Oceniono 7 razy 7

    Ten sensacyjny pokaz slajdów stworzył zapewne 15-17 latek dla innych w podobnym wieku. Redakcjo przestańcie zatrudniać dzieci, zatrudnianie nieletnich jest nieetyczne.

  • critto

    Oceniono 4 razy 4

    DVD do lamusa? Nie przesadzajmy. Wystarczy się przejść do jakiejkolwiek księgarni mającej dział multimedialny (choćby empik), sklepu z filmami i muzyką, czy nawet zwykłego marketu - filmów na DVD jest ZATRZĘSIENIE. A co mi z tego, że obejrzę coś w internecie, jak nie mogę tego zachować i za kolejne odtworzenie muszę znowu płacić?

  • java77

    Oceniono 8 razy 4

    Przewijac ręcznie kasety?Kto to wymyslil?Do dzis uzywam magnetofonow i nie przewijam niczego recznie.Od tego mam przyciski przewijania do przodu i do tylu.Nawet w Walkmanach nie przewijalem kaset recznie.Bo i po co?

  • hans_gl

    Oceniono 3 razy 3

    Pokazany na zdjęciu model telewizora miał zdalne sterowanie. Trochę staranności.

  • qeton

    Oceniono 6 razy 2

    Dla przeciętnego gimbusa faks, to egzotyka, ale urządzenie to jest jeszcze powszechnie używane w kontaktach między firmami. Za pomocą faksu przesyłanych jest wiele dokumentów, ale przede wszystkim różnego rodzaju potwierdzenia.

  • Maxx Payne

    Oceniono 1 raz 1

    Co za idiota opisywał te ilustracje? "Telewizor bez pilota", "kręcenie gałką"? A jako ilustracja NEPTUN M547 z PILOTEM i elektronicznym programatorem kanałów.

  • qeton

    Oceniono 5 razy 1

    Akurat telewizor pokazany na zdjęciu miał już pilota, automatyczne przeszukiwanie pasma, pamięć 99 programów, grafikę ekranową i parę innych, przydatnych funkcji...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX