8 futurystycznych broni, które naprawdę już istnieją. Laser może zrobić krzywdę

Wyścig zbrojeń od dekad napędza nasz świat. Wojsko musi mieć arsenał, który pozwoli mu wyprzedzić wroga. Dlatego nieustannie tworzy nowe rodzaje broni. Dziś istnieją takie rodzaje broni, które jeszcze niedawno uznalibyśmy za futurystyczne wizje rodem z filmów science fiction. Co zatem w świecie militariów naprawdę zadziwia innowacyjnością?
Pocisk typu EXtreme ACcuracy Tasked Ordnance (EXACTO) Pocisk typu EXtreme ACcuracy Tasked Ordnance (EXACTO) Źródło: DARPA/kadr z filmu YouTube

Sterowany pocisk 12,7 mm

Amerykańska agencja DARPA opracowała unikatowy system pocisków sterowanych, które są przeznaczone dla karabinów wielkokalibrowych. Pocisk typu EXtreme ACcuracy Tasked Ordnance (EXACTO) może być zdalnie sterowany przez strzelca już po wystrzeleniu. Korekta kursu ułatwia trafienie celu. System pozwala częściowo zniwelować oddziaływanie chociażby wiatru. 

Podobne inteligentne pociski powstały też w laboratoriach Sandia National  - w tym wypadku wymagają one "oświetlania" wiązką lasera. W 2016 roku do prac nad podobnym rozwiązaniem przyznała się armia rosyjska. Sterowane pociski mają pozwalać trafić cel z odległości wynoszącej nawet 10 km. 

DragonflEye pozwala sterować owadem DragonflEye pozwala sterować owadem Fot. draper.com/

Drony udające owady

Brytyjska armia zaprezentowała w zeszłym roku miniaturowe drony, które przypominają ważki. Mierzą zaledwie 12 cm, ważą 50 gramów. Potrafią rozwijać prędkość do 45 km/h. 

Urządzenie może być wykorzystywane do misji zwiadowczych lub ratunkowych. W drugim z przypadków z latającej ważki korzystać mogą nie tylko wojskowi, ale i służby cywilne. 

By jeszcze lepiej zamaskować próbę inwigilacji naukowcy pracują nad innym systemem. Jednym z nich jest DragonflEye - elektroniczny układ pozwala sterować zachowaniem prawdziwej ważki. Owad jest kierowany w odpowiedni rejon, zbiera dane za pomocą czujników i wraca do operatora. 

Rosyjski egzoszkielet wojskowy Rosyjski egzoszkielet wojskowy fot. RT | YT

Egzoszkielet dla żołnierza

Wojsko rozwija też egzoszkielety. Ich zadaniem jest nie tylko osłona żołnierza. Siłowniki i akumulatorowy wbudowane w zewnętrzny szkielet sprawiają, że podnoszenie ciężkich przedmiotów wymaga mniej fizycznego wysiłku. 

Egzoszkielety ma nie tylko armia amerykańska. Centralny Naukowo-Badawczy Instytut Budowy Maszyn z Rosji również przedstawił pierwszy prototyp takiego urządzenia. 

Lasery i Rave Lasery i Rave fot. Jeff Keyzer

Porażający promień

Amerykańska armia  dysponuje jeszcze jednym rodzajem futurystycznej broni. Element Active Denial System - Pain Ray, to 100 kilowatowy emiter mikrofal trafił do Afganistanu. Urządzenie dostarcza niekomfortowego uczucia "palenia żywcem". Jak to działa? Uwaga! Wersja boleśnie uproszczona - jak zwykła mikrofalówka. Pain Ray wysyła fale, które "wzbudzają" cząsteczki wody zawarte w zewnętrznych warstwach ludzkiej skóry. Te natomiast "rozpychają się" wprawiając w ruch także i sąsiednie cząsteczki. Tym samym zwiększa się temperatura napromieniowanej powierzchni. W przypadku wycelowania emitera w człowieka, w bardzo krótkim czasie powstaje niemożliwe do wytrzymania uczucie parzenia całej powierzchni skóry.

Chiński laserowy karabin Chiński laserowy karabin Fot. za popsci.com/China Daily

Karabin laserowy

Dla wojskowych i policjantów nie jest totalną nowością. Broń laserowa istnieje, ale ma możliwości znacznie mniejsze do tego, co widzimy w filmach. Wiązka lasera z broni, która jest na wyposażeniu chociażby służb chińskich jest w stanie poparzyć człowieka. Stosowanie jej w tym celu jest jednak niezgodne z umowami międzynarodowymi, dlatego stosuje się ją w innych sytuacjach. Moc lasera jest wystarczająca, by coś... stopić. Żołnierze i policjanci mogą zatem za pomocą laserowych karabinów niszczyć drony, a w szczególności ich kamery, unieszkodliwiać różnego rodzaju czujniki, kamery monitoringu, oślepiać pilotów śmigłowców i samolotów, odstraszać.

LaWS - Laser_Weapon_System LaWS - Laser_Weapon_System fot. Wikipedia | domena publiczna

Działo laserowe

I w tym wypadku rzeczywistość jest nieco odleglejsza od filmów. Ale działo laserowe istnieje. Kosztujący 30 mln dolarów projekt LaWS został przetestowany na pokładzie niszczyciela U.S.S. Ponce, który jest obecnie testowany na wodach w pobliżu przylądka Horn.

Amerykanów cieszy nie tylko precyzja i skuteczność nowej broni ale i niski koszt pojedynczego "wystrzału". To zaledwie dolar. Nowa broń nie jest doskonała. Jeśli wiązka minie cel mknie dalej i może uszkodzić znajdujący się wyżej samolot lub satelitę, choć ryzyko tego typu jest niskie. Poza tym laser raczej nie zadziała we mgle lub deszczu. Mimo wszystko broń robi wrażenie.

PHASR PHASR Fot. Air Force Research Laboratory, Office of Public Affairs Photo

Karabin PHASR

Karabin PHASR (Personnel Halting And Stimulation Response) wygląda futurystycznie. Wykorzystuje laser, by  z dużej odległości oślepiać osobę lub grupę osób. Ma służyć przede wszystkim do unieszkodliwiania wroga w mniej niebezpiecznych sytuacjach. Może być też użyty podczas zamieszek. 

Armatix iP1 Armatix iP1 Fot. Armatix

Strzelanie odciskiem palca

Pistolet Armatix iP1 nie wystrzeli, jeśli użytkownik nie ma na ręki zegarka aktywowanego odciskiem palca. Autoryzacja jest przekazywana za pomocą układu RFID, a jej zasięg to ok. 30 cm. iP1 określany jest jako pierwszy inteligenty pistolet, którego osoba nieupoważniona nie będzie w stanie użyć. Niestety krótko po premierze urządzenie zademonstrowano prosty sposób obejścia zabezpieczenia - wystarczy przyłożenie magnesu w odpowiednim miejscu. 

Więcej o:
Komentarze (75)
8 futurystycznych broni, które naprawdę już istnieją
Zaloguj się
  • kunwyscigowy

    Oceniono 13 razy 9

    "Dla woskowych i policjantów"

    to już taki niż demograficzny, że nawet z wosku żołnierzy robią. A może autorowi chodziło o jego "wioskowych" kolegów z miejscowości rodzinnej wcielonych do armii.

  • kingstonny

    Oceniono 11 razy 7

    A to jest dla wszystkich czepiajacych sie o byle blad w gramatyce/ortografii:

    Okolo roku temu, piszac krotki komentarz do forum Gazety, uzylem w tekscie slowa “mozg”. Niestety, napisalem go “muzg”. Kubel pomyj wylano mi na glowe nazywajac mnie to i owo, oraz polecono mi nauczenie sie pisac ZANIM nawet pomysle o braniu udzial w forum. Dla lejacych pomyje nie bylo istotne czy to co ja napisalem bylo sluszne i prawdziwe - oh nie. Nie chodzilo takze o plynnosc tekstu – oh nie. Chodzilo jedynie o ORTOGRAFIE tego co napisalem. Drwiono ze mnie okrutnie za jedno niefortunne slowo - “muzg”. Jako ze przez 2/3 mojego zycia posluguje sie na codzien innym jezykiem niz polski, to chyba zasluguje na jakas taryfe ulgowa. Ale nie o mnie tu chodzi i nie zamierzam wylewac lez goryczy.
    ISTOTE RZECZY STANOWI TO:
    Ciekawe, ktory to przemyslny zaborca Polski zaszczepil u Polakow przekonanie, ze miara inteligencji obywatela jest umiejetnosc napisania bezblednie dyktanda i posiadanie wiedzy typu: gdzie lezy Surinam lub jakim jezykiem mowi ludnosc Brazylii. Obywatel, uzbrojony w takie umiejetnosci, ma pelne prawo zaliczac siebie do grona inteligencji.

    Wyglada na to, ze duzo mniej wazna jest zdolnosc uczciwego zarobienia na zycie, czy tez: prawdomownosc, uczciwosc, grzecznosc, czystosc, uczynnosc. Zaborca, chcac zatrzymac jak najwieksza liczbe swoich polskich poddanych na poziomie dworskiej sluzby, ustawil im wysokie poprzeczki w dziedzinach (patrz na powyzsza miarke inteligencji) zupelnie nieistotnych dla dowodzenia, przedsiebiorczosci, pomyslowosci, itd.

    Jednoczesnie zarzadzil, ze jedynie osiagniecie ustalonych przez niego wymogow moze otworzyc furtke do dlaszej kariery.
    Geniusz zaborcy polegal na tym, ze przekonal Polakow o slusznosci takiego modelu edukacji. Potykajac sie na ustawionych przez zaborce przeszkodach, tysiace potencjalnie swietnych przyszlych inzynierow, lekarzy, fizykow, prawnikow, architektow, itd, wyladowalo z lopata w reku, bo nie potrafili napisac bezblednie dyktanda lub nie wiedzieli gdzie lezy Surinam czy inne Kongo.

    Bez matury, ich kariera konczyla sie na szkole zawodowej lub, jak mieli szczescie, na robocie w malym prywatnym biznesie. Pomimo wielu przemian historycznych jakie mialy miejsce, efect opisanych powyzej zabiegow zaborcy pozostaje widoczny do tej pory. Ich wyrafinowanie zas widac jasno na przykladzie kierownika Kowalskiego, ktory jest przekonany ze bedzie prawym i patriotycznym Polakiem jak odrzuci, i przez to odesle “do czarnej roboty” rodaka, ktory byc moze jest bystry, ale popelnia bledy ortograficzne - a kogos z taka usterka, jak wiemy, nie sposob zaliczyc do grona inteligencji.

    Oczywistym dowodem braku kultury u Amerykanow, na przyklad, jest fakt ze sa bardzo slabi ze swojej ortografii. A ponadto, nawet nie wiedza gdzie jest Polska – argumentuje kierownik Kowalski.
    Poza osobistymi i rodzinnymi tragediami, system ten wyrzadzil i nadal wyrzadza ogromne straty calemu narodowi. Mozliwym jest, ze okolo 25% potencjalu jaki tkwi w Polakach (brain power) poszlo i idzie w bloto. Wlasnie o to zaborcy chodzilo.

  • pinocchio

    Oceniono 8 razy 4

    Polscy uczeni z Torunia, w ramach wspierania Narodowego Programu Wojskowosci, wyprodukowali w oparciu o geny fermentujacych drożdży żywą ważkę szpiegującą.
    Ważka lata wokół piwiarni i podsłuchuje liberalne rozmowy, rejestruje wszystko.
    Ważka żeby sie zamaskować przystaje czasem pod stołem i woła :"hajhitla, pięć piw proszę"

  • brzucho-prezesa

    Oceniono 15 razy 3

    Wkurza mnie już to dosrywanie się o każdy błąd, każdą literówkę i inne błędy. Wszędzie w komentarzach tylko czepianie się tego, a przecież w dzisiejszych czasach nie sposób się ustrzec tego. Może ktoś coś w temacie napisze, zamiast bezwartościowej zabawy w korektora? Jak chcecie, to zaproponujcie swoją pomoc. :)

  • parasema

    Oceniono 3 razy 1

    Heh, akurat forma ,,bronie" jest poprawna. W znaczeniu ,,różne rodzaje broni". ,,Gazeta" jest nieogranięta pod wieloma względami, fakt, ale tu akurat nie macie się czego czepiać - może sami się czepcie słownika. Sorry.

  • dzielanski

    Oceniono 3 razy 1

    Pytanie do Autora tekstu: dlaczego cytuję poniższy dowcip?
    "Facet wciska się do zatłoczonego tramwaju;
    - Wszyscy wyjść, jestem z BRONIĄ!
    Ludzie wybiegając w panice.
    - Chodź, Bronia, zrobiło się miejsce."
    Na marginesie dodam, że ta broń wywołująca "uczucie palenia żywcem" należy do arsenału środków "non-lethal", a więc takich jak np pałka policyjna. Jej celem nie jest zabijanie, czy powodowanie trwałych obrażeń, a np niedopuszczenie nieupoważnionych osób do jakiegoś miejsca. Dopisuję to, bo tekst sprawia wrażenie, jakby urządzenie to skonstruowano w celu zadawania wymyślnych tortur.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX