Żabka ma już 5 tysięcy sklepów. A i tak nie jest największa w Polsce

Lidl, Tesco czy nawet Biedronka nie mogą się równać z Żabką pod względem liczby placówek. Właściciel Żabki osiągnął zakładany na 2018 rok cel. Teraz zagranica?
Żabka Cafe na opolskim rynku Żabka Cafe na opolskim rynku ROMAN ROGALSKI

Żabka z 5000 sklepów

Założona w 1998 roku sieć Żabka w 20 lat opanowała Polskę i jest już drugą pod względem liczby placówek siecią handlową w kraju. Żabka Polska, jak informują Wiadomości Handlowe ma już bowiem (lub za moment będzie miała) równo 5000 placówek w Polsce. Większa od Żabki jest tylko sieć franczyzowa ABC (Grupa Eurocash), która ma 8531 placówek. Pod względem ilości punktów sprzedaży z Żabką nie może się równać Biedronka mająca ponad 2820 sklepów, a już na pewno nie Lidl (około 600) czy Tesco (nieco ponad 400).

Sklep Freshmarket Sklep Freshmarket Fot. Robert Robaszewski / Agencja Gazeta

Żabka w światowych rankingach

Liczba placówek stawia Żabkę wysoko również w światowej konkurencji sieci sklepów typu convenience (nieduże placówki do szybkich zakupów położone przeważnie w dzielnicach miast). Według Planet Retail jest ona 17-ta, ale daleko jej do 7-Eleven, która ma 65 tysięcy placówek. W Polsce sektor convenience reprezentowany jest nie tylko przez Żabkę, ale także przez wspomniane Abc, Odido czy Carrefour Express.

Niedawno Grupa Eurocash zawiesiła rozwój konceptu 1 Minute, ale ma on być nadal rozwijany przez HDS. Na rynku pojawiła się także Stokrotka Express działająca pod marką 5Market. Żabka jednak jest tu swoistym symbolem sukcesu i nie przeszkodziły jej w osiągnięciu tego ani częste zmiany właścicieli, ani kontrowersje wokół stosunków z ajentami (Żabce zarzucano nawet świadome narzucanie niekorzystnych dla nich warunków umów). Obecnie, sieć działa w całości w modelu franczyzy.

Do Żabka Polska należy także sieć sklepów Freshmarket, które miały podbić rynek małych supermarketów. Jednak wiele z nich zmienia swój szyld na Żabkę przy okazji modernizacji. Te, które są większe niż przewiduje format convenience mogą jednak, jak spekulują Wiadomości Handlowe, trafić na sprzedaż.

Żabka Cafe na opolskim rynku Żabka Cafe na opolskim rynku ROMAN ROGALSKI

Potencjał rozwoju

Teoretycznie Żabka ma jeszcze spory potencjał rozwoju w Polsce (na co wskazuje choćby liczba sklepów Abc), może też rozwijać się poszerzając zakres usług i modernizując sklepy. Modernizację przechodzą zresztą stopniowo wszystkie Żabki, a ilość dodatkowych usług rośnie - docelowo w każdej  Żabce będzie można odebrać paczkę Poczty Polskiej, a od dawna można już choćby wypłacić pieniądze (tzw. żabkomat).

Żabka może też ponownie spróbować ekspansji poza Polskę (próba podbicia Czech skończyła się sprzedaniem sklepów Tesco), może też wejść w e-handel. Ciężko jednak określić czy, a jeżeli tak, to kiedy firma się na to zdecyduje.

Żabka, póki co, nie zdradza informacji o tym, ile Żabek otwartych jest w niedziele. Jednak biorąc pod uwagę fakt, że na 5 tysięcy sklepów przypada 3 tysiące franczyzobiorców, możemy być pewni, że przynajmniej 2 tysiące niemal na pewno jest zamkniętych w niedziele.

+++

Więcej o:
Komentarze (41)
Żabka ma już 5 tysięcy sklepów. Lidl, Tesco czy Biedronka nie mogą się z nią równać
Zaloguj się
  • otopolskiepieklo

    Oceniono 10 razy 8

    no to na takiej zasadzie to pewnie RUCH dawno przewyższył liczbą placówek Biedronkę...

  • psyhodelic

    Oceniono 7 razy 5

    Żabka to sukces, ale tego kto chce ją sprzedać. Iw tym celu była prowadzona bardzo droga kampania. A ceny w Żabce? Drożyzna i oszustwa . Ceny widzimisię inne niz naklejone na pułkach, ale zawsze wyższe

  • mariaczczi1

    Oceniono 6 razy 2

    Biedronka wspiera Caritas.
    Za wspieranie okupanta , żegnam Biedrę na zawsze.

  • tylko_na_forum

    Oceniono 1 raz 1

    Niesttey to sa franczyzy i to widac po obsludze, cenach i towarze i po tym czy sa otwarte w niedziele. Niestety w mojej okolicy to dramat - sklepik malenki, malo towarow, wysokei ceny i pozamykane w niedziele. Do tego niemila obsluga ktora nie chce ric wedliny wieczorem, bo juz maszyna umyta i nie beda brudzic, a jako ze konkurencji nie ma, to i tak wiedza ze ludzie do nich wroca

  • Anna Kamińska

    Oceniono 1 raz 1

    Koło mnie był sklepik prywatny, fajny, ceny nie najniższe ale dobrze zaopatrzony i cieszący się powodzeniem wśród mieszkańców pobliskich budynków. Został zamknięty a lokal sprzedany. Ktoś kupił, zrobił remont i okazało się po remoncie, że to żabka. Jest do d.... Zaopatrzenie kiepskie, ceny z sufitu. Ludzie mało kupują, chyba, że coś ktoś zapomni.

  • billyboy1943

    Oceniono 1 raz 1

    Wolę nadłożyć 1.5 km niż iść do tych NACIĄGACZY!! !!!Ceny z sufitu albo i wyżej..........

  • marekampulski

    Oceniono 3 razy 1

    W żabce nic się nie zmieniło - tylko nazwa z ajenta na franczyzobiorcę.Żabka dalej narzuca swoje warunki. Szczególnie dotyczące zamawiania towaru, dodatkowych usług za które prowizja jest śmieszna, dorzuty towarów których podobno nie ma - np. na niedziele niehandlowe wymusza zamawianie chleba. Bez zgody franczyzobiorcy wprowadza dodatkowe usługi - nie pytając czy w ogóle jest możliwość ich realizacji. Wiecie dlaczego żabka nie przeprowadza dalej remodelingów? Do tego chce się ratować umową z Pocztą Polską,Bo prezesowi Suchańskiemu zabrakło pomysłów a fundusz nie daje więcej kasy. Wprowadzili nawet nowy przymus otwierania sklepów w niedzielę. Dyktują właścicielowi w jakich godzinach ma otworzyć sklep - inaczej nie będzie dodatkowych profitów. Taka prawda o żabce. Wszedł bym w ten interes, ale z jakiej racji ktoś mi narzuca w jakich godzinach mam otwierać sklep, dlaczego ktoś na siłę wrzuca mi towar do sklepu którego nie zamawiam? Jak tak wygląda ta współpraca to ja dziękuję. A później manager płacze że ma za mało kasy, nic nie robi na sklepie a pretensje ma do franczyzobiorcy. Jest jeszcze sprawa tzw. targetów, dlaczego właścicielowi prywatnej firmy ktoś narzuca ile w miesiącu ma zarobić kasy? i dlaczego jeżeli nie otworzy sklepu w niedzielę to nie będzie mógł się odwołać od niezrealizowanego celu? Na moje to podpada pod umowę o pracę a nie umowę o współpracę.

  • kurier-kurier

    0

    25b maja wchodzi EU prawo dotyczące zabezpieczania danych osobowych ,w przypadku łamania każdy zostanie ukarany kwota do 20 milionów zł prawo obowiazuje 28 krajów EU . co bierzemy pod uwage dane textowe online (pojawienie sie danych osobowych w internecie na platformie czy innych miejscach online dane telekomunikacyjne ( rozmowy telefoniczne -internetowe nie zabezpieczone) dane bankowe ( dane osobowe podawane przez tel oraz dane kont i inne przekazywane zwykłemu kowalskiemu na ulicy ) dane firmowe ( firmy nie zezwalajace na publikowanie ich danych online -nie tylko dane osobowe ale i dane prowadzące do identyfikacji osób ,tzw strony internetowe ,każde dane textowe na które nie wyraził zgody przedsiebiorca do ich rozprzestrzeniania i wogule używania) dane online alegro i inne sklepy internetowe . każdy z wymienionych musi udokumentować jak zabezpieczone sa dane a w polsce nikt sie do tego nie zastosował co wiąże sie z fala kar 20 milionowych euro dostep do takich danych może mieć jedynie Bezpieczeństwo Miedzynarodowe ale w żadnym przypadku Policja która nie będzie posiadała uprawnien do uzyskania takich danych . W przypadku kiedy osoba z Bezpieczeństwa Miedzynarodowego wykryje że Policjant uzył tych danych do własnych celów zostanie ukarany karą 20 milionów jak każdy kto dopusci się takich czynów banki nie maja zabezpieczonych danych udostepniaja kazdemu z ulicy internet jest wogule nie zabezpieczony każdy moze wejść w cudzy komputer i tel i robic co chcę z danymi telefony sa nie zabezpieczone sa ciągle podsłuchiwane przez każdego kto chcę dane osobowe z dowodów osobistych nie są chronione wykorzystywane sa przez przestępców administracyjnych i nie tylko Policja je udostepnia wynajmując Klownów detektywów do prześladowania ludzi .

    NIE BĘDZIE ŻADNYCH PUNKTÓW ODBIORU I NADAWANIA PACZEK .PUNKTY TO ODRĘBNE LOKALE W KTÓRYCH SĄ JEDYNIE NADANIA I ODBIORY PACZEK A PRACOWNIKAMI SĄ LUDZIE DEUTSCHE POST CZY POCZTY.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX