Przykra niespodzianka dla podatników. Ministerstwo Finansów chce wygasić moc ochronną części interpretacji podatkowych

Wydawane przez fiskusa na wniosek podatnika indywidualne interpretacje podatkowe mają ułatwiać podatnikom poruszanie się w gąszczu przepisów prawa podatkowego. Chronią ich przed skutkami złego zrozumienia tych przepisów. Ta ochrona wkrótce osłabnie. Fiskus twierdzi, że to konieczne, jeśli walka z optymalizacją podatków ma być skuteczna.
Rekonstrukcja rządu PiS. Nowa minister finansów Teresa Czerwińska podpisuje akt powołania. Warszawa, Pałac Prezydencki, 9 stycznia 2018 Rekonstrukcja rządu PiS. Nowa minister finansów Teresa Czerwińska podpisuje akt powołania. Warszawa, Pałac Prezydencki, 9 stycznia 2018 Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta

MF: Ochrona jaką dają interpretacje jest nadużywana przez podatników

Ministerstwo Finansów od dawna ma problem z interpretacjami podatkowymi. Bo podatnicy, zdaniem fiskusa, zbyt często z nich korzystają.

A korzystają, bo podatnik, który dostanie od fiskusa interpretację przepisów korzystną dla siebie, może spać spokojnie. Fiskus nie może zrobić mu krzywdy, nawet jeśli zmieni zdanie w sprawie, której dotyczy interpretacja.

- Interpretacja indywidualna daje podatnikowi gwarancję, że jeżeli się do niej zastosuje, to wówczas nie będzie ponosić negatywnych konsekwencji. Oznacza to, że nawet jeżeli urząd skarbowy nie uwzględni interpretacji przy wydawaniu decyzji, to podatnik, który zastosował się do tej interpretacji, nie zapłaci odsetek za zwłokę i nie będzie odpowiadał za przestępstwo lub wykroczenie skarbowe. Jeżeli interpretacja zostanie doręczona podatnikowi przed zdarzeniem, którego dotyczy, to ochrona będzie polegała także na zwolnieniu z obowiązku zapłaty podatku - czytamy w uzasadnieniu do projektu nowelizacji ordynacji podatkowej.

- Powyższa moc ochronna bywa jednak nadużywana - dodaje zaraz Ministerstwo Finansów. Jak twierdzi resort finansów, interpretacje wykorzystują firmy, które stosują agresywną optymalizację podatkową. Jej celem jest unikanie opodatkowania, a to - jak twierdzi Ministerstwo Finansów - "stanowi także zagrożenie dla wartości konstytucyjnej, jaką jest równowaga budżetowa i stabilność finansów publicznych".

PITy PITy Gazeta.pl

Jakby tu się pozbyć interpretacji?

Fiskus najchętniej pozbyłby się interpretacji. Z tym jest jednak problem, bo gdy były wprowadzane, reklamowano to jako symbol dobrej współpracy urzędów skarbowych z podatnikami. Interpretacje miały być dla podatników pomocą w poruszaniu się w gąszczu naszych skomplikowanych przepisów.

- Ale jeśli nie da się otwarcie interpretacji wyrugować z polskiego prawa podatkowego, to może uda się to zrobić tylnymi drzwiami - pomyślano najwidoczniej w Ministerstwie Finansów.

Stąd projekt nowelizacji ordynacji podatkowej, który wywraca do góry nogami system wydawania interpretacji podatkowych.

Ministerstwo finansów Ministerstwo finansów Źródło: Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta

Uderzenie przede wszystkim w firmy

Oburzenie przedsiębiorców - to oni najczęściej korzystają z interpretacji - wywołała przede wszystkim zapowiedź utraty mocy przez obowiązujące już interpretacje. Ma ona uderzyć przede wszystkim w firmy powiązane ze sobą, na przykład kapitałowo.

- Podatnicy tworzący grupy kapitałowe, nadużywający ochrony wynikającej z indywidualnych interpretacji podatkowych, mogą uzyskiwać korzyści w związku z unikaniem opodatkowania. Zdobywają tym samym przewagę nad podmiotami niestosującymi tego typu metod. Uzyskana w nieuczciwy sposób przewaga nad konkurencją nie może podlegać ochronie - przekonuje Ministerstwo Finansów.

Ministerstwo Finansów obiecuje, że moc zachowają te interpretacje, których właściciele uzupełnią wnioski, które składali, gdy o nie występowali. Będą przy tym musieli określić, jakie korzyści z transakcji objętej interpretacją uzyskali bądź zamierzają uzyskać. Na uzupełnienie wniosku będą mieli 3 miesiące.

Marek Goliszewski Marek Goliszewski Fot. Adam Kozak / Agencja Gazeta

Przedsiębiorcy: To sprzeczne z konstytucją

Przedsiębiorcy są oburzeni. Twierdzą, że przepisy są niejasne i na dobrą sprawę nie wiadomo, które firmy utracą swoje interpretacje.

- Uzależnienie utrzymania mocy ochronnej interpretacji od formalnie dobrowolnego "uzupełnienia stanu faktycznego lub zdarzenia przyszłego będących przedmiotem wydanej interpretacji indywidualnej" o dane, co do przekazania których w momencie wnioskowania o interpretację podatnicy nie byli zobowiązani, stanowi ingerencję w zamknięte i już ukształtowane zdarzenia prawne, rodzącą podejrzenie o sprzeczność art. 2 projektowanej ustawy z art. 2 Konstytucji RP- komentuje Business Centre Club, organizacja zrzeszająca przedsiębiorców. - Ingerencja ta wydaje się przy tym nieproporcjonalna. Cel w postaci uszczelnienia systemu podatkowego może być aktualnie realizowany przy pomocy instrumentów takich jak klauzula przeciwko unikaniu opodatkowania. Powinno się go jednak realizować z poszanowaniem ogólnych zasad prawa, w tym zasady nie działania prawa wstecz - dodaje.

Nowa siedziba urzędów skarbowych przy ul. Dolna Wilda Nowa siedziba urzędów skarbowych przy ul. Dolna Wilda LUKASZ CYNALEWSKI

Będą wnioski grupowe

Nowe przepisy mają wprowadzić możliwość składania przez firmy grupowych wniosków o interpretacje przepisów.

- Za niedopuszczalne należy uznać, dokonywane niejako "przy okazji" wprowadzenia wniosków grupowych, rewidowanie - a w istocie - wygaszanie interpretacji indywidualnych drogą konfrontowania ich z przepisami prawa, które są dzisiaj projektowane, a wówczas nie obowiązywały - twierdzi jednak BCC.

- Katalog informacji wymaganych do złożenia wniosku grupowego jest opisany szeroko i mało precyzyjnie, a skutki błędnego podania informacji obciążają podatnika, który traci ochronę wynikającą z uzyskania interpretacji podatkowe - zwracają uwagę przedsiębiorcy.

Nie podoba im się także wydłużenie okresu, który fiskus chce sobie dać na wydanie nowej interpretacji. Zamiast trzech ma mieć na to 6 miesięcy.

Ministerstwo Finansów Ministerstwo Finansów fot. SŁAWOMIR KAMIŃSKI

Fiskus pali się do wygaszenia interpretacji

Co ciekawe, nowelizacja ordynacji podatkowej ma wejść w życie zaledwie 14 dni po opublikowaniu w Dzienniku Ustaw.

Na razie jej projekt trafił do konsultacji społecznych, m.in. z organizacjami przedsiębiorców.

Więcej o:
Komentarze (99)
Przykra niespodzianka dla podatników. Ministerstwo Finansów chce wygasić moc ochronną części interpretacji podatkowych
Zaloguj się
  • zwyklaosoba

    Oceniono 11 razy 11

    Interpretacja z założenia nie służy optymalizacji, ale temu, że podatnik chce UCZCIWIE zapłacić podatek. I chce mieć pewność, że naliczył go w PRAWIDŁOWO i we WŁAŚCIWEJ kwocie. A „równowaga budżetowa i stabilność finansów publicznych" może doprowadzić do tego, że podatnik dowie się, że miał zapłacić nie 18% a 40% i że nie ma prawa stosowania żadnych przewidzianych prawem ulg, bo tego wymaga „równowaga budżetowa i stabilność finansów publicznych". I będzie jak w PRL-u, gdy rano się okaże, że pieniądze zostawione wczoraj w portfelu już nie obowiązują i są nowe, a przelicznik ustanowi rząd kierując się „równowagą budżetową i stabilnością finansów publicznych"

  • malgojb

    Oceniono 10 razy 10

    Czyli władza sama przyznaje, że podatki są po to by doić, a przepisy po to by władza mogła legalnie niszczyć, a nie by obywatel wiedział co może. W końcu skoro jawnie głosi się, że nie może być przepis by coś nim nie objęte nie podlegało pod dojenie to świadczy to o tym, że prawa nie ma. Może w ogóle przepis - 'władza gdy pożąda twej rzeczy masz ją w zębach bez gadania darmo oddać i siedzieć cicho' bo inaczej to zaraz jakiś obóz pracy dla całej rodziny jak w Korei północnej. W końcu czego oczekiwać po kraju gdzie można mieć 5 korzystnych prawomocnych wyroków w danej sprawie ale dzięki kasacyjkom władzy dochodzić prawa, że nie jest się wielbłądem, przez ćwierć wieku podczas gdy w tym czasie władza już zdąży przeżreć co ukradła.

  • jare_jare

    Oceniono 9 razy 9

    To jest nie do pomyślenia - idzie przedsiębiorca do US, dostaje interpretację i powinien spać spokojnie. Ale nie w Polsce, tu nawet mając dobre chęci możesz być pewny, że i tak dowalą, gdy będzie trzeba. Sam fakt cofania interpretacji organu reprezentującego US jest kuriozalny. Dawniej zdarzały się pojedyncze przypadki (nie tylko "przez osiem ostatnich lat"), ale nikt do tej pory nawet nie myślał zabrać się za nie hurtowo. Nawet gdyby interpretacja była złą decyzją urzędnika, to niech ten urzędnik płaci, zgodnie z ustawą o odpowiedzialności urzędniczej. Lub jego ubezpieczyciel, w końcu "przerzucacze faktur" mogą się ubezpieczyć od swoich decyzji.

    Potem przedsiębiorca jeden z drugim pójdą do wyższych instancji, włącznie z europejskimi, i będzie darcie ryja, że "aaaaa skarżo na prawdziwie polski i patryjotyczny rząd, a my tylko wstajemy z kolan".

  • remo29

    Oceniono 9 razy 9

    Za chwilę nielegalną optymalizacją będzie kupno zwykłego zeszytu. Bo po ch... panu zeszyt, jak masz pan notatnik w windowsie?

  • alik-w-plomieniach

    Oceniono 9 razy 9

    To jest niszczenie polskiej przedsiębiorczości, polskiej gospodarki, przez antypolską złodziejską sitwę nasłanej z ZSRR Czerwińskiej i jej pryncypała, kurdupla z Grenowki pod Odessą.

  • junk92508

    Oceniono 8 razy 8

    A potem się dziwić że samochody to wolą produkować w Czechan czy na Słowacji.

    Koszt niewiele wyższy a stabilność prawa i jakość urzędów wyraźnie powyżej naszych standardów.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX