Gruzja - niezwykły kraj kontrastów. Polacy są tu bardzo mile widziani

Gruzja to niezwykły kraj wielu kontrastów. Od zachodu rozciąga się subtropikalne wybrzeże Morza Czarnego, okolone szczytami Kaukazu. Zachwyci zarówno miłośników smacznej kuchni, ciekawej architektury, białego szaleństwa, jak i amatorów słonecznych kąpieli. Gruzja ujmuje życzliwością mieszkańców. Polacy są tutaj bardzo mile widziani, daje się to wyczuć już od pierwszych chwil pobytu.
Gruzja Gruzja Bosse77/Pixabay

Gruzja - formalności przed wyjazdem

By przekroczyć granicę Gruzji, Polakom wystarcza dowód osobisty. Legalny pobyt na terenie może trwać tam do 360 dni, by go wydłużyć wystarczy zgłosić się do właściwego urzędu konsularnego.

Przed wyjazdem warto wykupić ubezpieczenie kosztów leczenia w jednej z firm ubezpieczeniowych.

Gruzja nie wprowadziła specjalnych ograniczeń związanych z przywozem i wywozem pieniędzy czy towarów. Natomiast surowo karze się tam przemyt lub posiadanie narkotyków czy środków psychotropowych.

Gruzja, Mestia Gruzja, Mestia Free-Photos/Pixabay

Informacje praktyczne

Loty do Gruzji

Najpopularniejsze połączenia z Polski to loty WizzAir i PLL LOT. Z Warszawy do Tbilisi polecimy też ukraińskimi liniami z przesiadką w Kijowie. W czerwcu do Kutaisi polecimy już za nieco ponad 400 zł.

.
.

Waluta

Walutą obowiązującą w Gruzji jest lari (GEL), co w języku starogruzińskim oznacza "skarb". Jedno lari jest równe około 1,5 złotego. Najkorzystniejsze jest wypłacenie pieniędzy z bankomatu na miejscu. Kartą płacić można tylko w największych miastach oraz na stacjach benzynowych.

Klimat

Strefy klimatyczne, w zależności od regionu, są bardzo zróżnicowane, od bardzo wilgotnych, po skrajnie suche. Najlepszym czasem na zwiedzanie Gruzji są miesiące maj i czerwiec oraz wrzesień i październik. Jest wtedy ciepło, nie ma tłumów i obowiązują nieco niższe ceny niż w szczycie sezonu.

Język

Gruzini mają swój alfabet i język nie podobny do żadnego innego. Warto nauczyć się kilku podstawowych zwrotów, które potrafią bardzo ułatwić życie. W dużych, turystycznych miejscowościach dogadamy się po angielsku, w mniejszych po rosyjsku.

POPIERSIE LECHA KACZYŃSKIEGO W TBILISI POPIERSIE LECHA KACZYŃSKIEGO W TBILISI źródło: Ruch Społeczny im. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego

Tradycje i zwyczaje

Przydrożne ołtarzyki

Bardzo często przy drogach znajdują się tablice upamiętniające osoby, które tam zginęły. Obok stoi czacza (czyli gruziński winiak) i róg, by przejeżdżający mógł wznieść toast za zmarłych.

Stalin ciągle żywy

Wielu Gruzinów uwielbia Stalina, który był przedstawicielem tej narodowości, lubią go wspominać. W Gori znajduje się poświęcone mu muzeum, które trzeba zobaczyć.

Kaczyński i Polacy

Gruzini bardzo lubią Polaków, a Lech Kaczyński jest ich bohaterem narodowym, bo wstawił się za nimi i przeciwstawił Rosji. W wielu miejscach spotkamy skwery i ulice jego imienia.

Gruzja pamiątki Gruzja pamiątki Avtosha/pixabay

Zakupy

W sklepach i na straganach dużą popularnością cieszą się tradycyjnie zakrzywione noże - kindżały oraz kieliszki do wina, wydrążone z krowich rogów. Nie można ich postawić, więc zmuszają do wypicia całej zawartości.

W Tbilisi warto udać się na bazar Suchy Most. Można tam kupić praktycznie wszystko, od antyków po przyprawy. Nadmorskie Batumi kusi ciekawym rękodziełem, biżuterią, szeroką ofertą białych i czerwonych win. W mniejszych miejscowościach wszystko, co potrzeba, można nabyć u gospodarzy. Często sprzedają przy drogach owoce, warzywa, miody, wina i inne lokalne produkty.

Gdy potrzeba zatankować auto, nie powinno być z tym problemu. Litr benzyny kosztuje tam około 3,50 zł. Stacji jest sporo, ale jadąc do Omalo w Tuszetii warto zabrać z sobą zapasowy kanister.

Gruzja Gruzja rmac8oppo/pixabay

Wojaże po Gruzji

Gruzję warto przemierzać samochodem, choć drogi nie należą do najlepszych. Honorowane jest polskie prawo jazdy. Obowiązuje ruch prawostronny. To, co dodaje uroku, to samochody z kierownicą umieszczoną także po prawej stronie. Na gruzińskich drogach równie częstymi co kierowcy gośćmi, są wypasane luzem krowy, świnie czy kozy. Lubią położyć się w ciemnych tunelach lub na środku autostrady.

W większych miastach dość dobrze rozbudowana jest sieć komunikacji miejskiej. Gdy zamierzamy przemierzyć nieco dłuższe trasy, popularne są autobusy międzymiastowe zwane marszrutkami. Zawiozą nas w zasadzie do dowolnego miasta Gruzji.

Gruzińscy policjanci niezbyt łaskawym okiem patrzą na wykroczenia popełniane przez turystów.

Gruzja, Tbilisi Gruzja, Tbilisi katarzynajavaheri0/pixabay

Noclegi w Gruzji

Noclegi na dziko

Gruzja to raj dla miłośników survivalu i outdooru. Nocowanie na dziko jest tutaj w pełni legalne, a urokliwych miejsc do rozbicia namiotu nie brakuje.

Noclegi w guesthousach

W mniejszych miejscowościach nocleg znajdziemy w prywatnych kwaterach. Są one bardzo tanie (nawet 10-15 lari za osobę). Dodatkowo można tu nabyć lokalne produkty i zjeść posiłek w towarzystwie gospodarzy.

Duże miasta

Pokój w hostelu w miejscowościach turystycznych wynająć można już za 50-60 zł za dobę. Dwuosobowy pokój ze śniadaniem, w trzygwiazdkowym hotelu, w Tiblisi kosztuje od 130 zł. Siedmiodniowe wakacje w standardzie all inclusive znajdziemy za mniej niż 2000 zł. 

. . źródło: facebook.com/georgiaandtravel/

Kuchnia gruzińska

Gruzini są dumni ze swojej niepowtarzalnej i zróżnicowanej kuchni. Królem gruzińskiej kuchni jest chaczapuri - placki z mięsem albo serem, czasem jajkiem. Równie popularne są chinkali - pierożki z mięsem i rosołem oraz lobio - dobrze przyprawione danie z przetartej fasoli. Jedną z nielicznych zup jest charczo - niezwykle ostra. Bardzo popularna jest też lokalna lemoniada z estragonem, która mało któremu z turystów przypada do gustu.

Dwa alkohole narodowe Gruzji to wino i czacza, czyli lokalna wódka - często są one produkowane w domu i pite w bardzo dużych ilościach.

Restauracji jest sporo, nawet na prowincji. Za bardzo syty obiad zapłacimy 7-15 lari.

Gruzja Gruzja paulbr75/pixabay

Błotne wulkany, zachwycające widoki, wspaniałe wodospady

Parki narodowe Gruzji oferują odwiedzającym niezapomniane wrażenia. Zachwycają swoją różnorodnością. 

Park Narodowy Borjomi-Kharagauli kusi nieprzebytymi lasami oraz łąkami. Stąd pochodzi najbardziej znana gruzińska woda mineralna Borjomi. Park Narodowy Kazbegi to raj dla fanów trekkingu i wspinaczki. Park Narodowy Lagodekhi zachwyca wielką liczbą przepięknych jezior i wspaniałych wodospadów. Stanowi schronienie dla niedźwiedzia brunatnego, rysia, kozicy i orła przedniego. Park Narodowy Waszlowani słynie z występujących tu wulkanów błotnych. Mieszkańcami parku są: lampart, hiena pręgowana, jeżozwierz, sęp płowy i kasztanowaty oraz bocian czarny.

. . artgeni.ge

Imprezy i festiwale

W całym kraju każdego roku odbywa się wiele imprez kulturalnych.

W maju odbywa się jeden z największych gruzińskich festiwali Art Gene Festival - organizowany z rozmachem w różnych regionach Gruzji. Na przełomie lipca i sierpnia odbywa się Tuszetoba, święto Tuszetti, które rozpoczyna się widowiskowymi wyścigami konnymi. Koniec października zapowiada najbardziej spektakularne wydarzenie w Gruzji, święto Tbilisi, czyli Tbilisoba - to degustacja dań z różnych regionów oraz wieki festiwal wina. Ponadto w Tbilisi oraz Batumi odbywają się cykliczne międzynarodowe wydarzenia muzyczne oraz filmowe.

Gruzja Gruzja thomweb/Pixabay

Gruzja - to musisz zobaczyć

Tbilisi - stolica z polskim akcentem w tle

W Tbilisi urzeka katedra Sioni zwana też Katedrą Zaśnięcia Bogurodzicy, Most Pokoju i park Rike, Twierdza Narikala na szczycie Sololaki, z którego rozciąga się bajeczny widok na panoramę miasta. Warto odwiedzić założony w 1845 r. Narodowy Ogród Botaniczny oraz największą świątynie prawosławną w Gruzji - Cminda Sameba. W okolicy Pałacu Prezydenckiego biegnie ulica i rozciąga się skwer Lecha Kaczyńskiego z pomnikiem prezydenta.

Gruzińska droga wojenna

Szlak turystyczny - gruzińska droga wojenna zaczyna się na północnych obrzeżach Tbilisi i ciągnie aż po ośnieżone szczyty Kaukazu wysokiego. Na tej trasie spotkamy krajobrazową ikonę Gruzji - Kościół Świętej Trójcy u stóp Kazbeku, uroczą miejscowość Mccheta, która w przeszłości była kolebką gruzińskiej cywilizacji, Gudauri - największy ośrodek białego szaleństwa oraz region Chewsuretia - krainę na końcu świata bez wygód i łączności komórkowej.

Środkowa Gruzja

Gdy dotrzemy w rejony miasta Gori, nie możemy nie zwiedzić Muzeum Stalina. W punkcie programu ująć warto Monastyr Gelati - klasztor wpisany na listę UNESCO.

Więcej o:
Komentarze (79)
Gruzja - niezwykły kraj kontrastów. Polacy są tu bardzo mile widziani
Zaloguj się
  • patatajmiauhau

    Oceniono 17 razy 13

    Szanowny Panie Karolu Bogusz, rzeźba na zdjęciu to nie popiersie tylko głowa. To tak na zaś, bez złośliwości.

  • kaktus118

    Oceniono 23 razy 11

    1. Polacy są tak samo witani jak inne nacje, nie ma żadnej różnicy w traktowaniu polskich turystów w stosunku do pozostałych. W sezonie Rosjanie i Irańczycy stanowią przytłaczającą większość we wszystkich turystycznych miejscach. Rosjanie traktują Gruzję jak swojego wasala, co Gruzinom wydaje się nie przeszkadzać, a Irańczycy idą na całość i robią w Gruzji to czego nie mogą u siebie, czyli głównie piją na umór.
    2. ul. Kaczyńskiego leży dobre 3 km od Pałacu Prezydenckiego, poza centrum. Cytując taksówkarza: "Kiedyś to była ulica Czarnomorska i komu to przeszkadzało"
    3. Kuchnia przyzwoita, smaczna, ale bez fajerwerków, zamyka się w kilku podstawowych daniach. Po 2-3 tygodniach marzeniem jest odmiana od krótkiego gruzińskiego menu. Wegetarianie mogą mieć problem z przeżyciem ;)
    4. Muzeum Stalina jest słabiutkie, nie warto jechać do Gori, żeby je zwiedzić. W Gori wszystko jest im. Stalina. Ulica, aleja, plac, park, most. Samo miasto nieciekawe, typowa zaniedbana postkomuna.
    5. Batumi to mokry sen miłośników polskich nadmorskich miejscowości w najgorszym tego określenia znaczeniu. Mielno do sześcianu, raj dla Janusza i Grażyny. Od promenady z podświetlanymi na zielono palmami przez oświetlono pastelowo wieżowce do repliki Akropolu w skali 1:2, która okazuje się być restauracją. To miasto aspiruje do najbardziej kiczowatego w Europie. O wiele przyjemniej jest na wybrzeżu na północ od Batumi, chociaż szału nie ma. Infrastruktura dramatycznie słaba, pensjonat o europejskim standardzie nad morzem można znaleźć, ale trzeba się wtedy liczyć z konkretną sumą za nocleg i między bajki włożyć mity o taniej Gruzji. Miejscowości nadmorskie poza Batumi strasznie zapuszczone, aż się komuna przypomina.
    6. Ludzie wcale nie są jacyś szczególnie otwarci, witający z otwartymi ramionami i uśmiechem. Są normalni. Pod względem podejścia do turysty umieściłbym ich gdzieś pośrodku w rankingu światowym, ani nie są wredni, wyciągający kasę za wszelką cenę, ani przesadnie życzliwi i otwarci.
    7. Znajomość rosyjskiego to podstawa, angielski słabiutko i to raczej wśród młodszych,w dużych miastach. Inne języki europejskie tragicznie.
    8. Ogólnie kraj godny polecenie dla miłośników gór i generalnie trekkingu. Podstawa to wypożyczyć samochód, najlepiej terenowy i w drogę. Omijać większe miasta, może poza Tbilisi.

  • dante_waw

    Oceniono 16 razy 8

    no tak Karol Bogusz.... juz nie zacheca do inwestowania w zloto... teraz rzucono go na odcinek turystyczny

  • misiaczek678

    Oceniono 7 razy 5

    do zec - Pani /Pana pytanie jest po prostu obraźliwe, by nie rzec chamskie. Gruzja i Gruzini to fantastyczni ludzie. Nie jestem za PiS, ale wcale nie przeszkadza mi, że w swojej stolicy mają pomnik śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego - uważają go za ważnego człowieka i ok - należy to uszanować. Z ich punktu widzenia im pomógł - należy pamiętać, że Gruzja od Rosji trochę dostała w czapę. Mało jest znany fakt, że w czasie olimpiady w Soczi w 2014r. (chyba w tym roku pewnie kraj najechano...) Rosjanie sobie weszli na teren Gruzji (18 km wgłąb terytorium) celem stworzenia sobie bezpiecznej zony. Hm - fajnie, nie? Więc trochę pokory - a artykuł jest o tym, co warto w Gruzji zobaczyć.

  • barwa_smutku

    Oceniono 5 razy 3

    Gruzja jest cudna, ale w artykule nie brak błędów. Cminda Sameba - próżno jej szukać w Tbilisi. Ten przepiękny klasztor znajduje się u stóp Kazbeka, na Kaukazie (zdj. nr 1). Autor zapewne źle przepisał - największym kościołem prawosławnym w Gruzji jest współczesny sobór Św. Trójcy. Gruzińskie chaczapuri to placek przede wszystkim serowy, inne odmiany występują lokalnie (np. wersja z jajkiem w rejonie adżarskim). Gruzja wcale nie jest droga, porównywanie jej z Portugalią to nieporozumienie (do Kamili Rusiniak).

  • Oceniono 6 razy 2

    Seven Sisters Cliffs - Wielka Brytania panie redaktorze jest na zdjęciu

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX