Czy zaklejanie kamery w laptopie to przejaw paranoi? Uważaj na to, co robisz w sieci

Nie oszukujmy się: jeśli ktoś dysponuje odpowiednimi środkami, to znajdzie sposób na to, aby wykraść nasze dane lub włamać się na konto bankowe. Możemy jednak dość skutecznie utrudnić życie cyberprzestępcom. Oto najlepsze sposoby na prywatność w sieci.
Jak zabezpieczyć e-mail Jak zabezpieczyć e-mail Fot. Pixabay

Włącz uwierzytelnienie dwuskładnikowe

Włączenie uwierzytelnienia dwuskładnikowego to absoluty elementarz. Zarówno w przypadku serwisów społecznościowych, poczty e-mail, jak i bankowości elektronicznej (na szczęście w tym ostatnim przypadku ta funkcja jest zazwyczaj włączona domyślnie).

Gdy korzystamy z takiego uwierzytelnienia, to do zalogowania się na konto lub wykonania innego działania, oprócz hasła potrzebny jest drugi element - może być nim np. kod SMS wysłany na nasz smartfon lub kod wyświetlany na specjalnym tokenie.

Jak skorzystać z uwierzytelnienia dwuskładnikowego w przypadku najpopularniejszych usług? W przypadku poczty Gmail, należy wejść w ustawienia swojego konta, przejść do zakładki Bezpieczeństwo, a następnie do zakładki Weryfikacja dwuetapowa.

W przypadku Facebooka należy wejść w Ustawienia i w zakładkę Bezpieczeństwo, gdzie powinniśmy włączyć funkcję Używaj uwierzytelniania dwuskładnikowego

Według szefa FBI wszyscy powinni zasłaniać kamery w laptopach Według szefa FBI wszyscy powinni zasłaniać kamery w laptopach Fot. YouTube

Zaklej kamerkę w swoim laptopie

Zaklejanie taśmą kamerki w laptopie mogłoby zostać uznane za objaw lekkiej paranoi, gdyby nie fakt, że z tego rozwiązania korzysta wielu ekspertów z branży IT. Można tu wspomnieć twórcę Facebooka Marka Zuckerberga, który w przeszłości został na tym "przyłapany". Kamerę w swoim laptopie zakleja również m.in. były szef FBI James Comey.

Dlaczego warto zakryć kamerę w komputerze, gdy z niej nie korzystamy? Okazuje się, że dla specjalisty zhakowanie takiej kamery nie jest szczególnie trudnym wyzwaniem. Wystarczy, że cyberprzestępca -  w wyniku ataku phishingowego - przejmie kontrolę nad komputerem.

Inwigilacja w Internecie? Tak, to możliwe Inwigilacja w Internecie? Tak, to możliwe Fot. 123RF/Robert Kędzierski

Skorzystaj z sieci VPN

Sieć VPN to rodzaj prywatnego tunelu, za pośrednictwem którego łączymy się z internetem. Cały ruch pomiędzy siecią VPN, a naszym komputerem jest szyfrowany, dlatego dostawca internetu nie może sprawdzić, jakie strony przeglądamy, i jakie dane pobieramy.

Korzystanie z VPN wpływa więc na bezpieczeństwo naszych danych, jak również na naszą prywatność w sieci. Aby "ukryć się" za siecią VPN, należy zainstalować specjalną aplikację (klienta VPN), która stanie się wówczas naszą bramą do internetu. 

Firm oferujących VPN jest na rynku sporo. Najpopularniejsze z nich to NordVPN, PureVPN, czy CyberGhost. Korzystanie z ich usług zazwyczaj wymaga opłacenia abonamentu. Warto zaznaczyć, że niektóre serwisy (np. Netflix) blokują użytkowników korzystających z VPN.

DuckDuckGo DuckDuckGo fot. DuckDuckGo

Pomyśl o innej wyszukiwarce

Google to w świecie internetu absolutny hegemon - również dzięki znakomitej wyszukiwarce, która nie ma sobie równych. Trudno bowiem uznać takiego Binga za godnego rywala dla Google Search. Niestety Google jest nie tylko dostawcą świetnych usług, ale również 'największą agencją reklamową na świecie'. A to rodzi pewne problemy.

Jeśli macie dość tego, że algorytmy Google śledzą was na każdym kroku, to może (na próbę) warto zrezygnować przynajmniej z niektórych usług giganta z Mountain View i rozejrzeć się za alternatywą? Pierwszym krokiem może być zmiana domyślnej wyszukiwarki internetowej.

Nie, wcale nie na Binga, ale np. na DuckDuckGo. To niekomercyjny projekt, którego twórcy chwalą się szczególną dbałością o prywatność użytkowników. DuckDuckGo nie przechowuje informacji na temat historii przeglądania na swoich serwerach. Nie śledzi naszych poczynań w sieci i nie serwuje nam spersonalizowanych reklam. Może warto dać tej usłudze szansę?

Poczta elektroniczna Poczta elektroniczna fot. Shutterstock

Korzystaj z kilku adresów e-mail

Dobrym sposobem na poprawę swojego bezpieczeństwa w sieci jest także korzystanie z kilku adresów e-mail. Główny adres, za pośrednictwem którego komunikujemy się z bliskimi, czy przekazujemy ważne dane, powinien być szczególnie chroniony. Nie należy go podawać przy zakładaniu konta w serwisie społecznościowym, czy też w sklepie internetowym.

Jeśli nasz adres nie 'hula' sobie beztrosko w sieci, to istnieje mniejsze prawdopodobieństwo, że trafi w ręce cyberprzestępców, w wyniku coraz częstszych wycieków danych. Korzystanie z kilku adresów e-mail oznacza również, że nawet jeśli ktoś włamie się na jedno z kont, to pozostałe będą bezpieczne, a co za tym idzie - mniejsze będą ewentualne szkody.

Centrum sterowania w iOS 11 (iPhone 8) Centrum sterowania w iOS 11 (iPhone 8) fot. AP

Unikaj otwartych sieci Wi-Fi

Internet mobilny jest coraz tańszy. Nie zmienia to jednak faktu, że korzystanie z publicznych sieci Wi-Fi wciąż cieszy się dużą popularnością. A może skończyć się dla nas fatalnie.

Jeśli podczas wakacyjnego wyjazdu, czy wizyty w centrum handlowym, natrafimy na otwartą sieć Wi-Fi, to nie łączmy się z nią, o ile nie mamy pewności, do kogo tak naprawdę należy.

Dosłownie każdy może dziś założyć sieć Wi-Fi o nazwie 'ZloteTarasy' czy 'PKP_Intercity'. Jeśli wpadniemy w zastawioną przez cyberprzestępcę pułapkę i połączymy się z jego siecią, to może on nie tylko przechwycić wszystkie dane, które wprowadzamy za pośrednictwem klawiatury naszego smartfona, czy komputera, ale nawet 'wstrzyknąć' nam złośliwy kod.

Nawet w przypadku 'bezpiecznych' publicznych sieci Wi-Fi, warto zachować pewne środki bezpieczeństwa. Gdy korzystamy z takiej sieci, to nigdy nie logujmy się do bankowości elektronicznej. Starajmy się też nie robić niczego, co wymaga od nas wpisania hasła.

Wirusy są coraz bardziej wyrafinowane i groźne Wirusy są coraz bardziej wyrafinowane i groźne Fot. Robert Kędzierski / Pexels / FlatIcon

Pamiętaj o silnych hasłach

To brzmi jak truizm. W podobny sposób rozpoczyna się 99 procent poradników dotyczących bezpieczeństwa w sieci. Sęk w tym, że większość internautów wciąż lekceważy tę zasadę. Z danych firmy Splash Data wynika, że trzy najczęściej stosowane w internecie hasła to: '123456', 'password' oraz  '12345678'.

Silne hasło powinno składać się z kilkunastu znaków, a wśród nich małych i dużych liter, cyfr i znaków specjalnych. Warto pamiętać o zasadzie jedno konto = jedno hasło. Korzystanie z tego samego hasła do wszystkich usług, to prezent dla przestępców. To tak, jakbyśmy wręczyli im uniwersalny klucz do naszej sieciowej tożsamości.

Dbaj o swoje hasło i nikomu go nie udostępniaj. Fatalnym pomysłem jest zapisywanie go w publicznie dostępnych miejscach, jak również w chmurze. Pod żadnym pozorem nie wysyłaj hasła e-mailem. W przypadku, gdy zapomniałeś hasła i korzystasz z funkcji przypomnienia, zapamiętaj nowe hasło, a następnie usuń otrzymaną wiadomość (również z kosza).

Pegasus wykryty w 45 krajach świata, w tym w Polsce Pegasus wykryty w 45 krajach świata, w tym w Polsce fot. Citizen Lab

Nie jesteś anonimowy

Powyższe porady mogą poprawić nasze bezpieczeńśtwo i zapewnić względną anonimowość w sieci. Warto jednak pamiętać, że w internecie (i tu kolejny truizm) nikt tak naprawdę nie jest anonimowy. Wszystko jest kwestią determinacji, środków finansowych i umiejętności.

Dlatego między bajki można włożyć historie o tym, że "iPhone'a nie da się złamać", a "sieć TOR ochroni nas nawet przed FBI i CIA". Jeśli ktoś naprawdę chcę zdobyć nasz dane, to w końcu mu się to uda - tym albo innym sposobem.

Dobrym przykładem może być tu stworzone przez izraelską firmę NTO Group szpiegowskie oprogramowanie Pegasus, które - pozostając w ukryciu - potrafi wykraść dane z dowolnego smartfona bądź komputera. Pegasus jest wykorzystywany przez służby w co najmniej 45 krajach, a na jego ślad natrafiono również m.in. w Polsce.

Oczywiście tego rodzaju narzędzia są wykorzystywane do szpiegowania konkretnych osób i organizacji, a nie do sprawdzania, czy Jan Kowalski ogląda na smartfonie strony porno.

Więcej o:
Komentarze (59)
Czy zaklejanie kamery w laptopie to przejaw paranoi? Uważaj na to, co robisz w sieci
Zaloguj się
  • cheyenne20

    Oceniono 16 razy 10

    Ja owijam sobie łeb folią aluminiową żeby mi nie zeskanowali łba jak przypominam sobie hasła lub piny.
    Szczególnie ważne przy bankomatach.

  • spyderman2

    Oceniono 23 razy 9

    TW jarosław Balbina jest tak ostrożny że drukują internet. ale jak daje łapówę dał się nagrać ciamajda

  • Jan Winnicki

    Oceniono 8 razy 8

    A nie jest przypadkiem tak, że już w fazie konstruowania elementów sprzętu komputerowego i nie tylko, wstawia się różne tylne wejścia ułatwiając przejmowanie kontroli nad sprzętem różnym służbom i przy okazji hakerom. Bo dlaczego, w przypadku kamerek w lapropach, istnieje możliwość uruchomienia kamerki bez sygnalizacji świetlnej?

  • lukibb

    Oceniono 10 razy 8

    Jeśli ktoś jest w stanie zyskać dostęp do kamerki w laptopie/telefonie, to to akurat jest w tym momencie waszym najmniejszym problemem. Oznacza to, że ma też dostęp do całej zawartości komputera, łącznie z wglądem w to kiedy i jakie klawisze wciskacie na komputerze i w co klikacie myszką. A to oznacza hasła do kont, i wielu wielu innych rzeczy.

  • martinez027

    Oceniono 10 razy 6

    czemu podaliście moje hasła???

  • june-of-44

    Oceniono 7 razy 5

    A skąd pewność że DuckDuckGo nie przechowuje naszych historii wejść na strony? Skąd? Bo oni tak powiedzieli?
    Bez jaj w dzisiejszych czasach nie można wierzyć w takie zapewnienia....

  • stenrw

    Oceniono 5 razy 3

    Taa... Niedawno sprzedawca w sklepie przekonywał, że gps szpieguje mnie i wysyła dane przez satelitę nawet gdy wyłączę tablet. Może dlatego że nie miał tabletów windowsowych z gps na pokładzie?

  • agenciputinawon

    Oceniono 9 razy 3

    "Nowe"? Ja to już widzę w gazecie co najmniej trzeci raz, pierwszy raz było około rok temu pewnie, może trochę mniej. Myślicie, że czytelnicy mają aż taką sklerozę?

  • igor_terleg

    Oceniono 8 razy 2

    Brednie straszne.

    Nikt się nie będzie specjalnie włamywał na konto zwykłego Kowalskiego, bo i po co? Lepiej rozesłać spam do iluś tam milionów odbiorców, np. ostatnio z szantażem "mam film jak waliłeś konia przed ekranem, zapłać $300 albo wyślę do wszystkich twoich znajomych" i zawsze się znajdzie kilku łosi, którzy zapłacą. Albo klasyczniej, fałszywa strona banku, czy coś takiego. Wszystko jedno. Te ataki polegają na prostej prawdzie, że jak chakier wyśle parę milionów maili, to się paru kretynów da nabrać. Wystarczy nie być kretynem.

    Co innego jak ktoś jest politykiem czy celebrytą, Wtedy zdarzają się "targetowane" ataki na konkretną osobę i wtedy rzeczywiście trudno się obronić. Ale większości z nas to po prostu nie dotyczy. Nam wystarczy nie być kretynem.

    A nie być kretynem jest dość łatwo:

    Pierwsza zasada: zdrowy rozsądek: jeśli strona/aplikacja/cokolwiek proponuje coś, o co nie prosiłeś albo nie do końca rozumiesz co - nie zgadzaj się. Nie, nie wygrałeś ani nie wygrasz iphona, nie jesteś milionowym użytkownikiem a ta piękna dziewczyna z dużymi cyckami nie marzy o nocy z tobą.
    Druga: inne hasła wszędzie, a że tego się nie da zapamiętać to zapisywać w jakiejś aplikacji przeznaczonej do tego (nie w jakimś notatniku; aplikacje do haseł szyfrują dane), wystarczy pamiętać hasło do tej aplikacji. Oczywiście konieczny backup, najlepiej gdzieś w sieci - nie chcesz stracić tych wszystkich haseł jak np. ktoś ukradnie ci laptopa.
    Trzecia: dwufaktorowa autoryzacja jest fajna, jeśli nigdy nie logujesz się na tym samym urządzeniu, na które przychodzi kod autoryzacyjny; jeśli tak robisz, to jest niewiele warta. Najlepiej do tego (a już w szczególności do autoryzacji przelewów itp) mieć po prostu drugi telefon, żaden smartfon tylko zwykłą staromodną komórkę bez wifi i dostępu do sieci. Aplikacji typu "przepisz kod z ekranu" unikać jak ognia.

    I to w sumie tyle. Google ani FB chyba już nie musisz się bać, za późno, i tak wiedzą o tobie więcej niż byś chciał, nawet jeśli nie masz tam konta.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX