Wszyscy patrzą na 'Bestię', ale za nią jadą jeszcze ciekawsze samochody. Tajemnice obstawy najważniejszych gości z USA

Przy okazji wizyt przywódców USA standardowo opisuje się ich limuzyny i samoloty, czyli w przypadku prezydenta 'Bestię' i Air Force One. Tymczasem w ich cieniu kryje się szereg bardzo ciekawych i niecodziennych pojazdów - furgonetki ze sprzętem do walki elektronicznej, ciężarówka do wykrywania ataku bronią masowego rażenia czy do łączności satelitarnej.
Pojazdy kolumny prezydenta USA we wnętrzu samolotu C-5 Galaxy Pojazdy kolumny prezydenta USA we wnętrzu samolotu C-5 Galaxy Fot. Secret Service

Przerzut wielkimi transportowcami

Skalę przedsięwzięcia, którym jest podróż zagraniczna prezydenta USA, widać było przez ostatnie tygodnie w Polsce. Niezbędny sprzęt i ludzie przybywali zawczasu na pokładach ciężkich samolotów transportowych wojska USA. Najczęściej są to C-17 Globemaster III, choć czasem jeszcze większe C-5 Galaxy. Pierwsze pojawiły się w Warszawie jeszcze dwa tygodnie przed wizytą. Na ich pokładach przywozi się standardowo kilkaset ton samochodów, śmigłowców i ekwipunku. Za organizację wszystkiego odpowiada Secret Service, czyli służba specjalnie powołana od ochrony prezydentów USA.

Standardowy skład kolumny prezydenta USA podczas wizyty zagranicznej Standardowy skład kolumny prezydenta USA podczas wizyty zagranicznej Fot. Marta Kondrusik/gazeta.pl

Prezydencka obstawa

Wobec odwołania wizyty przez Trumpa niecałe trzy dni wcześniej poczynione wcześniej przygotowania są teraz wykorzystywane przez wiceprezydenta. Pence zazwyczaj nie ma takiej obstawy, jaką ma jego szef, jednak wykorzystuje sprzęt zwieziony wcześniej do Polski. Jego kolumna w znacznym stopniu przypomina więc tę prezydencką.

'Bestia' - limuzyna prezydenta USA Donalda Trumpa 'Bestia' - limuzyna prezydenta USA Donalda Trumpa Ryc. Marta Kondrusik / Gazeta.pl

Bliźniaki łatwe do pomylenia

Standardowo najwięcej uwagi przykuwają limuzyny, które są pierwszym stałym elementem kawalkady. Zawsze co najmniej dwie. Wyglądają identycznie. Mają nawet takie same rejestracje. Podczas jazdy regularnie zmieniają się pozycjami w kolumnie, aby utrudnić atak potencjalnym napastnikom. Ta wioząca prezydenta jest podobno określana jako "stagecoach", czyli "dyliżans". Nie wiadomo, czy w przypadku wiceprezydenta jest tak samo.

Pojazd do walki elektronicznej widać po lewej stronie. Ma charakterystyczne anteny. Na prawo od niego pojazd z bezpośrednią ochroną. Często ma uniesione tylne okno, za którym siedzi jeden z agentów Pojazd do walki elektronicznej widać po lewej stronie. Ma charakterystyczne anteny. Na prawo od niego pojazd z bezpośrednią ochroną. Często ma uniesione tylne okno, za którym siedzi jeden z agentów Fot. Ricepaddy77/Flickr CC BY-SA 2.0

Bezpośrednia ochrona

Zazwyczaj tuż za limuzynami jadą trzy bardzo zmodyfikowane SUV-y Chevrolet Suburban. W jednym jest bezpośrednia ochrona w postaci kilku uzbrojonych agentów. W drugim jest zazwyczaj lekarz, oficer z walizką pozwalającą kontrolować arsenał jądrowy (teraz go nie ma, bo został z Trumpem w USA) i ewentualnie kilku innych najbliższych współpracowników. Najbardziej niecodzienny jest trzeci, z wyraźnie widocznymi antenami na dachu. To pojazd do walki elektronicznej, mający na celu między innymi zakłócanie sygnałów do zdalnej detonacji bomb czy wykrywanie opromieniowania wiązką lasera stosowaną przez np. wyrzutnie rakiet. Podobno ma mieć też systemy w rodzaju wyrzutni granatów dymnych.

Ciężarówka zespołu wykrywania i zwalczania broni masowego rażenia Ciężarówka zespołu wykrywania i zwalczania broni masowego rażenia Fot. Dariusz Borowicz / Agencja Gazeta

Przygotowani na atak masowy

Jako kolejne jadą SUV-y z oddziałem CAT, czyli silnie uzbrojonym zespołem agentów Secret Service, stanowiącym główną siłę uderzeniową ochrony. Razem z nimi jedzie pojazd, który jest swoistym centrum zarządzania ruchem kolumny. Ma za zadanie koordynować całą operację z lokalnymi służbami i np. śmigłowcem lecącym nad kawalkadą. Za "centrum zarządzania" najczęściej jedzie charakterystyczna czarna ciężarówka. To pojazd służący do wykrywania użycia broni masowego rażenia (atomowej, biologicznej i chemicznej) i z ekwipunkiem do reagowania na taką sytuację.

Pojazd służący do łączności. Widać osłonę anteny na dachu pozwalającej na komunikację z satelitą Pojazd służący do łączności. Widać osłonę anteny na dachu pozwalającej na komunikację z satelitą Fot. Suradnik13/Wikipedia CC BY-SA 4.0

Łączność z całym światem

Dalsza część kolumny to głównie pojazdy wiozące mniej ważnych urzędników oraz dziennikarzy. Dopiero na koniec znów robi się ciekawie. Jednym z ostatnich pojazdów jest tak zwany "Roadrunner", czyli kolejny czarny SUV z widocznymi na dachu antenami. To centrum łączności zapewniające prezydentowi (w tym wypadku wiceprezydentowi) oraz jego obstawie stałą komunikację ze wszystkim służbami, nawet tymi w USA. To przezeń w skrajnym wypadku powinien powędrować sygnał nakazujący uruchomienie arsenału jądrowego. Kolumnę zamyka karetka oraz lokalna policja.

V-22 Osprey w malowaniu prezydenckiej eskadry. Służą do transportu ochrony, jej wyposażenia i ewentualnie członków prezydenckiej świty V-22 Osprey w malowaniu prezydenckiej eskadry. Służą do transportu ochrony, jej wyposażenia i ewentualnie członków prezydenckiej świty Fot. White House

Wsparcie z powietrza

Skład kawalkady pojazdów może się nieznacznie różnić w zależności od miejsca, przez które jedzie. W USA kawalkada często jest znacznie krótsza niż podczas wizyt zagranicznych. Dodatkowo kolumnie prezydenckiej zazwyczaj towarzyszy śmigłowiec zapewniający obserwację z wysokości. W zależności od miejsca może to być maszyna jednej z amerykańskich albo lokalnych służb. Teraz w Warszawie lata nad nią policyjny S-70i Blackhawk. Na zagraniczne wyprawy prezydenta zazwyczaj są zabierane jego śmigłowce i większe wiropłaty V-22 Osprey dla obstawy. One też przylatują na pokładach samolotów transportowych.

Więcej o:
Komentarze (74)
Kolumna wiceprezydenta USA. Mike Pence ma ciekawą obstawę
Zaloguj się
  • siwywaldi

    Oceniono 39 razy 29

    A nasz jeździ autem z pękającymi oponami i TEŻ czuje się dopieszczony. I nawet mu nie przeszkadza, ze jego samolotem lata sobie do Rzeszowa jakiś poseł po technikum ogrodniczym... :-)

  • yosemitesam

    Oceniono 36 razy 24

    A taki Tusk lata beż żadnej obstawy zwykłym rejsowym samolotem, jak jakiś głupek...

  • ochujek

    Oceniono 25 razy 19

    Trump wysłał limuzynę by Polacy bili jej pokłony. W Sejmie modlą się do krzesła na którym siedział Wojtyła. Serio.

  • ad2009

    Oceniono 17 razy 13

    I jeszcze jedno: ma byc pusto na ulicach w chwili przejazdu. I jest. Pusto. i tylko szpaler policjantow w kamizelkach, odwroconych plecami do jezdni... A pence robi wielkie entre - wszyscy czekaja z uteskinieniem w tym duda, ktory juz szykuje sie dootwarcia drzwi w pozycji "na kleczkach"...

  • ochujek

    Oceniono 17 razy 11

    Nasi pewnie do Smoleńska lepiej byli przygotowani. Przynajmniej zaopatrzenie w alkohol.

  • glorak

    Oceniono 23 razy 11

    I to wszystko dla buców z przerosnietym ego.

  • lodzer_mensch_55

    Oceniono 9 razy 9

    Tylko jedna mała uwaga Secret Service nie została powołana do ochrony prezydentów USA.
    Została powołana do zwalczania fałszerstw pieniędzy. Z czasem doszedł obowiązek ochrony prezydenta.

  • pumpernik

    Oceniono 15 razy 9

    Bestia przyleciała i godnie reprezentuje Biały Dom, a Trump będzie walczył z huraganem na piechotę.

  • gazeta1960

    Oceniono 9 razy 5

    Z tego opisu widać, jak bardzo "kochany" jest przez "lud" prezydent USA...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX