Brak telefonów, maili, wysokie zarobki i praca z dowolnego miejsca na świecie. W tej firmie chce pracować każdy

Wyobrażacie sobie w dzisiejszych czasach firmę wartą ponad miliard dolarów, z której produktów korzystają ludzie na całym świecie, a która nie jest klasyczną korporacją, nie używa telefonów ani emaili? Trudno w to uwierzyć, a jednak!

Firma jest wyceniana na 1,16 miliarda dolarów. Zatrudnia ok. 400 pracowników w ponad 40 krajach na świecie. Większość z nich nie musi fizycznie przychodzić do pracy – każdy może pracować online z domu, kawiarni czy innego dowolnego miejsca. Szef przywiązuje dużą uwagę do komunikacji między pracownikami, ale pracownicy nie piszą do siebie emaili, ani nie kontaktują się telefonicznie. Brzmi jak science fiction, ale taka firma naprawdę istnieje. Nazywa się Automattic i nie ma internauty, który by podczas codziennego przeglądania stron www nie korzystał z jej usług. Automattic stworzył WordPressa - platformę blogową i system zarządzania treścią w portalach, która obsługuje obecnie ok. 25 proc. wszystkich stron internetowych.

Siedziba AutomatticSiedziba Automattic Naoko Takano/Flickr.com

Wyjątkowa rekrutacja

Kultura pracy w Automattic odbiega od klasycznych korporacji, czy jakiejkolwiek innej firmy na świecie. Już sam proces rekrutacji jest niezwykły – założyciel i szef firmy, Matt Mullenweg, osobiście przegląda wszystkie nadesłane CV, a jest ich niemało. Zajmuje mu to ok. 20-30 proc. całego czasu pracy – napisał na swoim blogu jeden z byłych pracowników, Dave Martin, odpowiedzialny za pozyskiwanie nowych osób. Dopiero spośród wyłonionych przez szefa życiorysów Martin wyszukiwał przyszłych pracowników. Ale i ten proces nie przebiega w Automattic zwyczajnie.

AutomatticAutomattic Scott Beale / Laughing Squid / scottbeale.org / laughingsquid.com

Nieśpieszne klikanie na Skype

Rekrutacja odbywa się najczęściej przez Skype’a, ale nie w wersji „mówionej”, lecz poprzez zwykłe wiadomości tekstowe. Martin podkreśla, że nie jest to standardowa rozmowa online, podczas której on pyta, a kandydat odpowiada. Rekruter bierze pod uwagę różnice w sferze czasowej, zostawia pytanie i prosi potencjalnego pracownika o odpowiedź w wolnym czasie.

AutomatticAutomattic Scott Beale / Laughing Squid / scottbeale.org / laughingsquid.com

Okres próbny za 25 dolarów na godzinę

Pytania są konkretne, strategiczne, dotyczą szczegółowej wiedzy, ale badają też kompetencje miękkie. Po pozytywnym zaliczeniu tego etapu, firma proponuje kandydatom okres próbny. Dostają oni do wykonania zadanie, płatne standardowo 25 dolarów na godzinę. Nie ma terminu ukończenia, można je wykonywać w wolnym czasie, bez konieczności rezygnowania z dotychczasowego zajęcia, ale jak podkreśla Martin, zazwyczaj zajmuje to ok. miesiąca. Jeśli ten etap zakończy się sukcesem, kandydata czeka jedynie rozmowa (na czacie lub wewnętrznym komunikatorze tekstowym Automattic) z samym szefem, który podejmuje ostateczną decyzje o zatrudnieniu.

AutomatticAutomattic Scott Beale / Laughing Squid / scottbeale.org / laughingsquid.com

Szacunek dla kandydatów

Dlaczego firma przywiązuje tyle uwagi do rekrutacji? W wielu wywiadach Matt Mullenweg podkreśla, że chce zatrudniać najlepszych ludzi na świecie. Sam sprawdza wszystkie aplikacje przychodzące do Automattic, bo nie chce przeoczyć czyjejś kandydatury. Od swoich pracowników odpowiedzialnych za rekrutację wymaga dużego szacunku do wszystkich ubiegających się o pracę. Dave Martin podkreśla na swoim blogu, że do jego najważniejszych obowiązków podczas pracy dla Automattic należało odpowiadanie na zgłoszenia kandydatów, bez względu na to, czy były one pozytywne, czy nie.

AutomatticAutomattic Scott Beale / Laughing Squid / scottbeale.org / laughingsquid.com

Co w zamian?

Praca z dowolnego miejsca na świecie, dowolna długość urlopu wypoczynkowego w ciągu roku, prywatne ubezpieczenie na życie i zdrowie plus emerytalne, 12 miesięcy płatnego urlopu macierzyńskiego/ojcowskiego, spotkania w grupach pracowników co 2-3 miesiące w różnych egzotycznych miejscach, służbowy sprzęt, w czwartą rocznice zatrudnienia laptop z logo WordPress, a także parę tysięcy dolarów na początek do zaadaptowania mieszkania/pokoju do potrzeb pracy zdalnej oraz co oczywiste – służbowy sprzęt. A przede wszystkim pracę w pełnej luzu firmie, gdzie szef nie siedzi pracownikowi na głowie, ponieważ wszystkie tradycyjne narzędzia komunikacji (spotkanie face to face, telefon, e-mail) zastąpiono czatami, blogami lub innym wewnętrznym systemem komunikacji tekstowej.

Więcej o:
Komentarze (31)
Brak telefonów, maili, wysokie zarobki i praca z dowolnego miejsca na świecie. W tej firmie chce pracować każdy
Zaloguj się
  • lech2011

    Oceniono 10 razy 10

    Rewelacja ! Oby więcej takich firm.

  • kontra.punkt

    Oceniono 14 razy 10

    W Polsce taka praca byłaby niemożliwa, gdyż:
    - mentalność większości szefów jest na poziomie kaprala w Legii Cudzoziemskiej
    - kodeks pracy nie przewidujepłatnego urlopu macierzyńskiego w okresie 12 miesięcy.

  • ggargi

    Oceniono 16 razy 8

    u nas "szef" genetycznie i ustrojowo jest uwarunkowany na bycie bogiem i nieomylnym władcą traktującym pracownika jako durne zło konieczne które czyha na jego miejsce. 99% szefów robi wszystko by udowodnić że pracownik jest od niego głupszy a jeśli mu się to nie uda to go zwalnia :).

  • nieznany_man

    Oceniono 1 raz 1

    miałem robotę cały czas przy kompie, mógłbym robić to i w domu o wiele szybciej, ponieważ w robocie były gorsze warunki lokalowe, hałasowe, zapachowe i w ogóle... jednak mentalność szefa była taka, że pracownik musi być i czasami trzeba się z niego pozgrywać "pracuje dla mnie za 1500 dureń hahaha, pomęczę go, że nie mam więcej i pokarzę zarazem jaki jestem rozrzutny i mam kupę kasy, ja to już mogę nie pracować do końca życia". Drugi przypadek słowa szefa "nie dość, że h...wi daje 2000zł to jeszcze śmie pójść na chorobowe i jeszcze ZUSy jego muszę zapłacić". W małej miejscowości rozmawia 2ch szefów "Dać ci złodzieja?, bo trochę za dużo bierze i trzeba utemperować go za mniejszą kasę i samo zwolnienie coś da". Cytować dalej szefów?

  • pracodawcakr

    Oceniono 1 raz 1

    1. Jak zostawiłoby się 99% populacji samym sobie to nie robili by nic. Jak nie było kierownika jednego z naszych sklepów w pracy przez 1 dzień to pracownicy spędzili pracując tylko 30% czasu. Reszta to było głównie siedzenie na zapleczu i najpewniej opowiadanie sobie kawałów - widzieliśmy tylko ich reakcję (smiech) na monitoringu nie mamy fonii
    2. Urlop macierzyński w Polsce jest płatny przez pracodawcę przez pierwszy miesiąc, kolejne 11 płaci ZUS
    Zatrudniliśmy kiedyś pracownice, która popracowała przez 22 dni i poszła na chorobowe (z powodu ciąży, na którym przesiedziała do rozwiązania, a później oczywiście cały urlop macierzyński i wychowawczy. ) W między czasie - umowa była na czas określony 1 rok. Przyszła z pretensjami, ze jej tej umowy nie przedłużyliśmy z automatu. (Nie ma takiego wymogu, a skoro sam pracownik o to nie zabiega to dlaczego nas miałoby to interesować).
    3. To nie jest mentalności tylko Polaków, ale tak wygląda to wszędzie.
    4. UWAGA REKORD. Mamy na "stanie" pracownice, która zaszła w ciążę 7 lat temu i nieprzerwanie od tego czasu jest na urlopie. Nie ma już nawet sklepu, w którym pracowała, ale ona dalej jest na urlopie. Najpierw chorobowy, macieżyński, wychowawczy, na kolejne dziecko chorobowy macieżyński wychowaczy ...... itd itd. A my płacimy za nią co miesiąc kasę, którą dopiero nam ZUS zwraca po czasie (bo takie są przepisy dla firm zatrudniających powyżej 20 pracowników) i do tego co miesiąc 20zł obsługa księgowa za takiego pracownika.

  • Baltazar Gąbka

    Oceniono 3 razy 1

    ...ostateczną decyzjĘ... A nie decyzje. Chyba że to liczba mnoga - ostateczne. Chętnie podejmę pracę jako korektor.

  • dante_waw

    Oceniono 1 raz 1

    Za gorami... za lasami... za siedmioma rzekami....

    Niestety w naszym krolestwie rzadzi zly smok o nazwie Lewiatan i gropa zlych wrozek w skrocie nazywana BCC...

    W naszym krolestwie rzadzi "na twoje miejsce sa tysiace" wiec siedzimy na rozklekotanych krzeslach i przy starych biurkach i czekamy na swojego Szewczyka Dratewke...

  • urbi66

    0

    To nie jest prawda, że w Polsce taka praca byłaby nie możliwa. Co więcej, mniej lub bardziej niestandardowe podejście do pracownika to standard w branżach wymagających kreatywności takich jak it lub reklama. Rzeczywiście w większości firm nawet z tych branż przychodzenie do pracy jest jednak niezbędne ale z powodu tego, że podstawą pracy jest burza mózgów i interakcje w grupie. Samotny strzelec jest po prostu mniej kreatywny, a przede wszystkim wolniejszy od teamu. Niemniej przychodzenie do pracy o 12 w dziale kreo agencji reklamowej to naprawdę nic szczególnego. A jak jesteś chory to po prostu dzwonisz i mówisz. Zwolnienia? - nie pamiętam abym w jakiejkolwiek firmie, w której pracowałem kiedykolwiek je przedstawiał. Aktualnie znam też co najmniej dwie firmy, w których w biurze stoi w dobrze wyeksponowanym miejscu stół do pingponga, przy tym jedna z nich jest zupełnie z niekreatywnej branży. Najśmieszniej z wyglądają chyba pistolety na kulki ping pongowe przy biurkach pracowników jednej znajomej firmy programistycznej - ale tam muszą być nawalanki :).

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX