To historyczna podróż i szansa na duże pieniądze. Pierwszy od dekad wycieczkowiec z USA przypłynął na Kubę

Adonia, niewielki statek wycieczkowy, przywiózł do Hawany 700 turystów. Nie było to możliwe od późnych lat 70. – aż do teraz. Dzięki takim rejsom kubańska gospodarka ma szansę na potężny zastrzyk z turystyki.

Kuba i Stany Zjednoczone rozpoczęły proces przywracania relacji dwustronnych w grudniu 2014 roku. Od tamtej pory powoli łagodzone są obostrzenia, także te dotyczące podróżowania. Na przykład, na początku tego roku wznowiono regularne połączenia lotnicze. Nadal jednak Amerykanie mogą odwiedzać Kubę tylko w zorganizowanych grupach. Wszystkie zmiany w tym zakresie musi zatwierdzać Kongres USA.

Plany rejsów wycieczkowych między Stanami Zjednoczonymi a Kubą ogłosiło już ponad 10 przewoźników. Jak podaje The Wall Street Journal, mogłoby to dla Hawany oznaczać zarobek ponad 80 milionów dolarów rocznie. Większość z tych pieniędzy bezpośrednio trafi do kubańskiego rządu. Według eksperta, z którym rozmawiał WSJ, firmy przewozowe płacą władzom 500 tysięcy dolarów za rejs. Dodatkowo, każdy z pasażerów wydaje około 100 dolarów w każdym z odwiedzanych miast.

Wpłynięcie statku wycieczkowego Adonia do portu w Hawanie obserwowały setki ludzi. Turyści spędzą na wyspie tydzień. Zwiedzą kilka miast, będą mieć też zajęcia na temat kubańskiej historii i kultury. Statek wypłynął w niedzielę z Miami, głównego ośrodka kubańskiej emigracji w USA. To pierwszy krok do tysięcy komercyjnych rejsów z Florydy na Kubę. Trasą, która była zamknięta i pilnie strzeżona przez całe dekady i którą dziesiątki tysięcy Kubańczyków uciekało do Stanów, często na samodzielnie budowanych tratwach. Według szacunków, w USA mieszka 2 miliony osób pochodzenia kubańskiego.

Komentarze (11)
To historyczna podróż i szansa na duże pieniądze. Pierwszy od dekad wycieczkowiec z USA przypłynął na Kubę
Zaloguj się
  • porque

    Oceniono 4 razy 4

    Prosze najpierw dowiedziec sie o szczegolach tego rejsu a potem powiadamiac publike w Polsce. Nikt z tego rejsu nie spedzi tygodnia na Kubie. Skad wy wytrzaskujecie te bzdury. Z tych siedmiu dni wiekszosc czasu pasazerowie spedza na morzu. Wycieczkowiec oplywajac Kube zawita do trzech portow; Havana, Santiago de Cuba and Cienfuegos.
    W Havanie bedzie od 7:00 rano do 18:30. W Cienfuegos pasazerowie beda mieli szanse wyjsc na lad tylko na kilka godzin od 8 rano do 11:45 przed poludniem. Reszte czasu spedza na morzu. W Santiago de Cuba w ostatnim odwiedzonym porcie wyjscie na lad bedzie mozliwe od 8:00 rano a do 16:00 wszyscy musza juz byc z powrotem na statku. Poprawcie sie, bo to wstyd pusac i nic nie wiedziec.

  • Agnes Derdy

    Oceniono 1 raz 1

    "Adonia, niewielki statek (...) 700 turystów" albo statek nie taki mały albo turyści to sardynki

  • Pio Trek

    Oceniono 1 raz 1

    "firmy przewozowe płacą władzom 500 tysięcy dolarów za rejs" - i jeszcze im się opłaca ? To muszą grube miliony brać za jeden rejsik .

  • face42

    0

    turyści przybyli, teraz pewnie imigranci z kontynentu zaczną napływać,,,

  • jsiegen

    Oceniono 1 raz -1

    Trzeba jeszcze dodać bardzo ważny szczegół. Wszyscy "turysci maja status naukowca, badacz lub artysty i jako tacy mogli uzyskac wjazd na Kube od kilu lat. Wizyty typowo turystyczne sa w dalszym ciagu nielegalne dla obywateli USA.
    Osoby ktore bardzo chcą odwiedzić Kubę mogą to zrobić lecąc z Meksyku lub z Kanady jeżeli posiadają inny niż amerykański paszport ale i wtedy ryzykują że służby graniczne w Stanach mogą zobaczyć przy wjeździe notatkę lub stępel z Kuby.

  • bronek_pierdola

    Oceniono 6 razy -2

    teraz beda dymac Kube ile wlezie

  • popijajac_piwo

    Oceniono 6 razy -4

    Komunistyczny prezio załatwił Jankesom wizyty u komuszków. Następny etap to wycieczki do Korei Północnej...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX