Energa traci na wiatrakach, będzie trudniej o czysty prąd

Wejście w życie Ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych utrudni rozwój odnawialnych źródeł energii (OZE). A do tej pory to właśnie rozwój energetyki wiatrowej miał największy wpływ na zwiększanie się całkowitej mocy OZE w Polsce - ocenia Agencja Moody’s.

Zahamowanie rozwoju farm wiatrowych spowoduje, że Polsce trudniej będzie osiągnąć zaplanowany wzrost udziału zielonej energii w ogólnym zużyciu. Przypomnijmy, że do roku 2020 z odnawialnych źródeł ma pochodzić 15% wytwarzanej w Polsce energii. Obecnie jest to tylko 13%. Osiągnięcie tego progu będzie uzależnione od rozwoju innych segmentów rynku, przede wszystkim produkcji energii z biomasy i biogazu. Jak ocenia Agencja Moody’s, właśnie te dwa źródła są promowane przez obecny rząd.

Wyznaczony na rok 2020 piętnastoprocentowy udział odnawialnej energii w bilansie energetycznym Polski i tak jest jednym z niższych w całej UE. Najbardziej pod tym względem zaawansowania Szwecja ma wyznaczony limit na poziomie 49%, na Łotwie z odnawialnych źródeł ma pochodzić 40% energii, w Estonii i Słowenii – 25%, we Francji – 23%, zaś w Niemczech - 18%. Natomiast średni cel dla całej UE to 20%.

Zdaniem analityków Moody’s, nowe przepisy mogą zwiększać ryzyko wystąpienia problemów z dostawami energii w momentach, gdy zapotrzebowanie na nią jest najwyższe. Jak pisaliśmy kilka dni temu, Polska jest jedynym krajem w Europie, gdzie podczas letnich upałów dostawy energii mogą być zagrożone. Rok temu szczytowe zapotrzebowanie na energię w miesiącach letnich wynosiło 21,5 GW. W tym roku ten rekord został już pobity, i to bardzo wyraźnie. W miniony piątek zapotrzebowanie na energię elektryczną w Polsce skoczyło do 22,75 GW i był to najwyższy w historii poziom odnotowany w rannym szczycie obciążenia w sezonie letnim.

Z kolei spółka energetyczna Energa poinformowała, że ze względu na wejście w życie nowych przepisów jej wynik finansowy zostanie obniżony o księgową utratę wartości istniejących i projektowanych farm wiatrowych. Wartość tej korekty to 247 mln zł. Firma zastrzega, że wyliczenia mają charakter szacunkowy i że te wartości mogą jeszcze zostać skorygowane. Po dokonanych odpisach wartość księgowa farm wiatrowych w skonsolidowanym bilansie Grupy wynosi 647,4 mln zł. Zmiany mają być uwzględnione w raporcie za pierwsze półrocze, który zostanie opublikowany 11 sierpnia.

Więcej o:
Komentarze (28)
Energa traci na wiatrakach, będzie trudniej o czysty prąd
Zaloguj się
  • krzysiozboj

    Oceniono 8 razy 6

    Ciąg dalszy ogłupiania, szczucia i pchania Polski w dopłaty? Ja kilka prostych pytań miałbym.
    1. Jak wyglądają regulacje odległościowe w państwach UE i do których regulacji im bliżej, do tych PiS czy PO?
    2. Ile Niemcy rocznie dopłacają do OZE.
    3. Skoro Niemcy według propagandystów prawie już pokrywają swoje zapotrzebowanie z OZE to może odsprzedaliby by nam energię z jednej atomówki? Bo kilka atomówek i trochę węglowych też mają.

    Przy podanym zużyciu energii na poziomie 20-22 GW ładnie też widać jakim wsparciem dla systemu byłaby choćby jedna atomowa o mocy 3-4 GW, dwie atomowe na lata rozwiązują i CO2 i zapotrzebowanie na prąd, prąd zdecydowanie tańszy niż ten z OZE.

  • radon13

    Oceniono 10 razy 6

    W tym roku na szczeście woda powinna byc bo chyba będzie mokry rok. Ale za rok pewnie sytuacja sie powtórzy. Potrzebna atomówka.

  • hapeke

    Oceniono 7 razy 5

    ''przez ustawę wiatrakową rośnie ryzyko, że zabraknie prądu w upały''

    Gazeta ordynarnie kłamie.
    Wiatraki nic nie pomogą na brak prądu w upały.
    W upały wiatru nie ma więc i prądu z nich nie ma.
    Taka sytuacja była rok temu i będzie sie powtarzać.
    Kłamstwo kłamstwo kłamstwo.

    kwejk.pl/obrazek/2701407/dadudel.html

  • raz1dwa2trzy3

    Oceniono 4 razy 2

    No cóż,
    dynamo od roweru.
    I niech księża pedałują.

  • imw

    Oceniono 8 razy 2

    „To nie wiatr napędza turbiny wiatrowe, ale dotacje. Turbiny staną, gdy zabraknie pieniędzy”
    ht tp://www.ekologia.pl/srodowisko/technologie/zielone-fiasko-tysiace-turbin-wiatrowych-porzuconych-w-usa,16307.html

  • krismi

    Oceniono 5 razy 1

    BZDURY. Wiatr akurat nie wieje wtedy, gdy jest WYŻ, czyli wtedy gdy jest UPALNIE latem i są duże MROZY zimą. M.in. brak wiatru był powodem wprowadzenia stopni zasilania w sierpniu ubiegłego roku. Przy letnim szczytowym zapotrzebowaniu na poziomie 21500-2200 MW, pracowało wtedy max 100MW z wiatru, przy mocy zainstalowanej blisko 5000MW. Generalnie, wiatr wieje wtedy, gdy akurat go nie potrzeba z punktu widzenia systemu elektroenergetycznego.

  • jank2323

    Oceniono 3 razy 1

    W tym Moodys to chyba siedzą jacyś studenci na stażu.

  • rojblik

    Oceniono 5 razy 1

    Ha, ha, ha wiatraki nas uratują. Moodys robi pijar producentom wiatraków i straszy ciemny lud. Elektrownie trzeba budować i remontować, dotyczy to też linii przesyłowych a nie dokładać do nierentownego OZE. Jak ktoś bardzo chce, to niech se postawi wiatrak obok własnego domu i korzysta z jego energii.

  • fctheduck

    Oceniono 1 raz 1

    Bo wiatraki to diabeł.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX