Biedronka, Lidl i Netto szykują rewolucję? 5,7 mln Polaków tylko czeka na ten krok

W e-sklepach spożywczych będzie jeszcze taniej? Na to wygląda. Do gry mają ochotę włączyć się dyskonty. Motywuje je podatek detaliczny oraz stale rosnąca liczba klientów na zakupy w sieci - jest ich już 5,7 mln.

Z doniesień "Dziennik Gazety Prawnej" wynika, że do końca roku Biedronka planuje otwarcie sklepu internetowego, co ma uchronić sieć przed zapłaceniem części podatku od sprzedaży detalicznej.Choć spółka Jeronimo Martins oficjalnie zaprzecza tym informacjom, to jednak przyznaje, że znajduje się na etapie: "etapie obserwacji oraz przygotowania narzędzi i wiedzy, które pozwolą takie projekty wdrażać w przyszłości"

Handel internetowy chcą rozwijać także inne znane sieci spożywcze jak Lidl czy Netto.

Jak czuje się z tym przyszła konkurencja dyskontów?

Prezes Frisco.pl Katarzyna Kazior uważa, że w przypadku wejścia Biedronki internetowe sklepy tej sieci raczej zaoferują odbiór zakupów w sklepie niż dostawę pod drzwi - czytamy w serwisie money.pl.

Szefowa Frisco, w które zainwestował Eurocash, przyznaje jednak wprost, że wejście takiego giganta mogłoby oznaczać ostrzejszą konkurencję. Co jest w tej sprawie raczej zagrożeniem (wyzwaniem) dla menedżerów.

Problem sprzedawców z tłokiem na rynku to zaś zwykle zysk klientów, niższe ceny, a w przypadku e-sklepów także niższe koszty i lepsze warunki dostawy.

Na Biedronkę czeka Tesco, Piotr i Paweł, Auchan, E.Leclerc oraz Alma24.pl

Na razie na rynku e-sklepów spożywczych - według firmy konsultingowej KPMG - działa w Polsce około 420 podmiotów. Nie jest to imponujący wynik w świetle informacji, że na koniec 2015 r. w kraju funkcjonowało nieco ponad 100 tys. sklepów spożywczych. Zresztą większość z internetowych sklepów spożywczych to małe, mocno wyspecjalizowane firmy. Spośród 20 największych sieci detalicznych w Polsce, tylko kilka prowadzi sprzedaż online. Internetowy sklep mają m.in. Tesco, Piotr i Paweł, Auchan, E.Leclerc oraz Alma24.pl. Dużą popularnością cieszy się również portal Frisco.pl.

Biedronka, Netto czy Lidl wiedzą jednak, że gra nie toczy się o "tu i teraz", ale o przyszłość, bo rynek e-commerce wciąż w Polsce dynamicznie rośnie. Obecność w internecie ma dla sieci handlowych jeszcze jedną zaletę. Lepiej poznają profil swoich klientów, zgromadzą bowiem przy tej okazji dane na temat zwyczajów zakupowych, których dzisiaj nie mają.

Już 5,7 mln Polaków kupuje w e-sklepach spożywczych

Według najnowszych badań przeprowadzonych przez firmę Gemius (raport "e-Commerce Polska 2016") rośnie liczba internautów w Polsce, którzy kupują artykuły spożywcze w sieci. W ub. roku było to 21 proc. internautów, w tym roku 23 proc., a na pytanie o zamiar zakupu w przyszłości pozytywnie odpowiedziało aż 27 proc. A skoro z internetu korzysta 70 proc. społeczeństwa, a więc około 25 mln osób, oznacza to, że już ok. 5,7 mln użytkowników kupuje artykuły spożywcze w sieci.

Elementy, które potencjalnie mogłyby najsilniej zmotywować badanych do częstszych zakupów online w przyszłości, są przede wszystkim związane całodobową dostępnością (84 proc. wskazań), brakiem konieczności udawania się osobiście do sklepu (79 proc. wskazań) oraz atrakcyjniejszymi cenami niż w sklepach tradycyjnych (75 proc.). Co ciekawe, działania mające na celu zwiększanie lojalności klientów (zbieranie punktów, zniżki dla stałych klientów) były postrzegane jako relatywnie najmniej zachęcające w porównaniu do innych korzyści.

Jeronimo Martins: "Nie planujemy uruchomienia e-sklepu"

W przesłanym do naszej redakcji oświadczeniu spółka Jeronimo Martins zaprzeczyła doniesieniom o otwarciu e-sklepu Biedronki w 2016 roku.

"Informujemy, że nie prowadzimy w tej chwili testów związanych z wdrożeniem sklepu internetowego. Biorąc pod uwagę możliwości i ograniczenia, jakie niesie ze sobą rozwój internetu, pozostajemy obecnie na etapie obserwacji oraz przygotowania narzędzi i wiedzy, które pozwolą takie projekty wdrażać w przyszłości" - czytamy w oświadczeniu.

 

Więcej o:
Komentarze (39)
Biedronka, Lidl i Netto szykują rewolucję? 5,7 mln Polaków tylko czeka na ten krok
Zaloguj się
  • chateaux

    Oceniono 21 razy 11

    "Nie ma kogoś takiego jak klient roszczeniowy. Klient może być wymagający" - Pani nie wie o czym Pani mówi.
    Gdyby posiedziała pani przez choćby 3 godziny za kasą w banku, wiedziałby o czym Pani rozmawia.
    Sugeruję zejście do podstaw i liźniecie trochę życia, bo SGH, to trochę mało, jeśli chce cię znać biznes i życie w gospodarce.

  • kar.as

    Oceniono 16 razy 8

    Moje doświadczenie z takimi zakupami jest duże i niestety - zrezygnowałem z tego sposobu nabywania produktów spożywczych. Przede wszystkim często w ofercie e-sklepów brakuje pozycji, które są dostępne w normalnej placówce. W dodatku zdarzało się regularnie, że dostawałem towary zastępcze (chcę masło Łaciate, a dostaję z Łukowa). Terminy ważności bliskie są końca. Nie mogę wybrać ładniejszego produktu (np. wciskano mi małe, prawie nadgniłe cebulę czy jabłka). Wadą jest czas oczekiwania i spóźnienia kurierów.
    Generalnie takie zakupy są OK, ale tylko dla desperatów, obłożnie chorych, mało wymagających lub wyjątkowo leniwych (ewentualnie totalnie zapracowanych).

  • gawithh

    Oceniono 7 razy 7

    A już myślałem, że panie przy kasach zaczną czekać, aż klient spakuje rzeczy do torby, zanim nie zaczną mu podrzucać produktów zakupionych przez klienta stojącego za nim.

  • yosemitesam

    Oceniono 2 razy 2

    Jak tylko przyjdzie kolejne 'pińcet' to kliknę sobie na kratę piwa w biedrze !

  • ch3heg

    Oceniono 4 razy 2

    Smieci z biedronki beda teraz donosic pod drzwi.

  • Kacper Smoliński

    Oceniono 1 raz 1

    Ja uważam ze zależy jaką szeroką ofertę będą miały te sklepy bo większość sklepów internetowych oferuje nawet nie połowę asortymentu sklepu stacjonarnego według mnie Tesco i Auchan w porównaniu wypadają tutaj najgorzej najlepszą ofertę ma Alma, jeśli Biedronka Netto i Lidl będą miały duże odzwierciedlenie asortymentowe to będą naprawdę konkurencyjni dla obecnego rynku sklepów internetowych

  • marych

    Oceniono 1 raz 1

    porządek by zrobili w tych swoich syfiarniach najpierw.

  • amuzc

    Oceniono 5 razy 1

    E-Tesco i "klient wymagający".
    Zamówiłem w e-tesco towary. Przy niektórych były informacje, że ceny mogą ulec zmianie.
    Pojechałem po odbiór po kilku godzinach i... oczywiście ceny zwiększyły się.
    Rozumiem zmianę cen w uzasadnionych przypadkach, po dłuższym czasie. Ale nie po kilku godzinach! To zwykłe oszustwo. E-tesco już nigdy!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX