Ujawnili jakimi klientami są Polacy. Biedronka i Lidl dyktują warunki

Analitycy firmy Roland Berger przygotowali raport "Handel spożywczy w Polsce w latach 2010-2020". Wynika z niego wyraźnie, że Polacy rozkochali się w dyskontach.

Dyskonty są najszybciej rosnącym segmentem nowoczesnego handlu spożywczego pod względem wartości rocznej sprzedaży w Polsce. Przez 6 lat sprzedaż w dyskontach rosła średniorocznie o 16 proc. Pod względem wzrostu sprzedaży liderem jest Biedronka, ze średniorocznym wzrostem przychodów wynoszącym prawie 15 proc.

Drugim po dyskontach najszybciej rosnącym segmentem był tzw. convenience (m.in. Żabka i ABC), którego średnioroczny wzrost wartości przez ostatnie 6 lat to 12 proc.

ŻabkaŻabka Żabka.pl

W ostatnich latach Polacy zrezygnowali z zakupów raz w tygodniu w dużych supermarketach na rzecz częstszych zakupów w sklepach zlokalizowanych "tuż za rogiem". Powody to między innymi szybszy tryb życia i zmiana modelu rodziny, wskutek masowego upowszechnienia pracy zawodowej wśród kobiet.

Na powyższe najlepiej zareagowały dyskonty, a wśród nich głównie Biedronka i Lidl, które w 2015 roku posiadały już 92 proc. udziału w wartości sprzedaży detalicznej w segmencie dyskontów.

Strategia dyskontów (także Netto i Aldi) jest prosta. Z jednej strony zbliżają się do segmentu supermarketów, głównie przez jakość asortymentu (produkty premium), z drugiej lokują sklepy bliżej klienta, czyli adaptują przewagi małych sklepów.

Przez ostatnie 6 lat zmieniliśmy nieco nawyki żywieniowe - polubiliśmy produkty bio i zdrową żywność. Jedno się jednak nie zmieniło: wciąż mamy wysoką wrażliwość cenową, co skutkuje efektownymi promocjami w wielu sieciach.

Sieci handloweSieci handlowe Fot. Grzegorz Skowronek / Agencja Gazeta

O tym, że rywalizacja dyskontów przybiera na sile pisaliśmy zupełnie niedawno: Biedronka i Lidl idą na totalne zwarcie. Takich promocji jeszcze nie było.

Niekwestionowanym liderem pod względem przychodów jest Biedronka z ponad 18 proc. udziałem w całym rynku spożywczym i przychodami równymi 38,5 mld zł w 2015 roku. Poza Biedronką, w czołówce uplasowały się kolejno: Tesco, Lidl, Kaufland, Auchan, ABC, Lewiatan, Carrefour, Żabka i Intermarche.

Sklepy w Polsce zarabiają zaś na nas średnio 3,7 proc. W ostatnich 6 latach marża EBITDA wahała się pomiędzy 2,3 proc. a 4,8 proc., osiągając poziom 3,7 proc. w 2015 roku.

Według wyliczeń analityków Roland Berger rynek handlu spożywczego w 2015 roku był wart 210 mld zł, wzrastając o około 18 proc. od 2010 roku, przy średniorocznej stopie wzrostu równej 3,3 proc.

Jak prognozuje Roland Berger, w następnych kilku latach, do 2020 roku, rynek handlu detalicznego w Polsce spowolni. Będzie to wynikać ze "spowalniającego wzrostu cen żywności oraz prognozowanego spadku spożycia indywidualnego".

Więcej o:
Komentarze (51)
Ujawnili jakimi klientami są Polacy. Biedronka i Lidl dyktują warunki
Zaloguj się
  • jakis_gosc01

    Oceniono 17 razy 15

    U mnie częste zakupy w małych sklepach sprowadzają się do zakupu co najwyżej chleba i ewentualnie jakiejś przekąski, czy czegoś słodkiego jak najdzie mnie ochota, lub jakiegoś alkoholu jak akurat umówię się na spotkanie ze znajomymi. Większe zakupy dalej robię raz w tygodniu w hipermarkecie, bo tak mi jest po prostu wygodniej. Kupię co trzeba na cały tydzień i potem nie muszę myśleć, że muszę kupić to czy tamto. Poza tym w tych dyskontach poza kilkoma pierdołami wiele rzeczy jest bardzo drogich.

  • wuetend

    Oceniono 31 razy 9

    Bazar osiedlowy: wypróbowani dostawcy porządnych warzyw, owoców, wędlin i pieczywa. Wymaga tylko trochę zachodu i inicjatywy. Polecam każdemu, komu czasem CHCE SIĘ zerknąć na etykiety na produktach.

    Naprawdę nie jesteśmy skazani na żarcie papki.

  • 1000kg

    Oceniono 6 razy 6

    Co z podatkiem od banków i supermarketów! Lobbing działa na naszą niekorzyść:-(

  • adas_1980

    Oceniono 7 razy 5

    "Trząsą" - naprawdę? (sic!)

  • adkrawczyk

    Oceniono 1 raz 1

    Winno być. Biedni Polacy muszą kupować gorszej jakości produkty bo na lepsze ich nie stać.

  • sceptyk2009

    0

    ..."biedronka" zyskała przede wszystkim na tym,
    że wprowadziła po długim czasie możliwość
    płacenia kartami płatniczymi.

  • otopolskiepieklo

    0

    jesli badaja klientów biedronki, to mamy przes ra ne...

    własnie słuchałem rozmowy paru idiotów przy kasie, którzy wyrazali swoje zadowolenie z tego, że zamkną sklepy w niedziele

    jeden z nich narzekał że w sobotę (akurat to była sobota) jest mało obsługi i trzeba stać w kolejce, a już w niedzielę to w ogóle jest fatalnie i kolejki jeszcze dłuzsze, ale żartował, że widac nikomu nie chce się pracować, skoro teraz dzieci pracuja na 500+ (pchał wózek z jednym, a żona stała z wielkim bambochem za kasą)

    druga idiotka stwierdziła, że i bardzo dobrze, bo w niedzielę można pójść do sklepiku osiedlowego

    to ze:

    1) tam płaci wiecej
    2) tam pracuja w niedzielę

    nie docierało - pomijam problem zwolnień (tak jak już dzieje się z nauczycielami), wyzszych cen i wyzysku pracowników w małych sklepach...

    tacy bezmyślni klienci stanowią większość kupujacych w biedronce

  • coswiem

    0

    Też czasami coś tam kupię.
    Niestety często się zawodzę niby ten sam produkt ta sama marka ale skład i smak są bardzo często inne (gorsze) od tego kupowanego w droższych sklepach.
    Ja jednak wolę kupić mniej niż konsumować badziewie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX