Prywatyzacja kosmosu przyspiesza. Szef Amazona chce zbudować ogromną rakietę

Marcin Kaczmarczyk
Jeff Bezos ujawnił plany swojej spółki Blue Origin. Ma ona do końca dekady zbudować rakietę New Glenn o długości ponad 90 metrów.

Dotąd Bezos, szef i założyciel serwisu Amazon oraz spółki Blue Origin, zajmującej się konstruowaniem i budową pojazdów kosmicznych, dotąd niewiele mówił o swoich planach podboju kosmosu. Ujawnił je dopiero w poniedziałek i trzeba przyznać, że robią wrażenie.

Blue Origin pracuje właśnie nad nową i bardzo dużą rakietą New Glenn. Ma ona powstać w dwóch wersjach – dwu i trzystopniowej. W tej drugiej jej wysokość ma sięgnąć niemal 95 metrów. Będzie więc dużo większa od 55-metrowej rakiety Falcon 9 zbudowanej przez SpaceX, firmę Elona Muska i nieco tylko mniejsza od największej dotąd amerykańskiej rakiety Saturn V wykorzystanej w programie Apollo.

Bezos poinformował również, że pierwszy stopień rakiet New Glenn będzie napędzany siedmioma silnikami BE-4 konstruowanymi również przez inżynierów z Blue Origin.

Czytaj więcej: Niedawno amerykańskie portale giełdowe żyły newsem, że wartość rynkowa spółek Amazon i Facebook przewyższyła kapitalizację Exxon Mobil, giganta naftowego.

Wielka rakieta to duży ładunek

Nie wiemy, jak duży ładunek nowa rakieta będzie zdolna wynieść na niską orbitę okołoziemską. Można jednak przypuszczać, że w wersji trzystopniowej będzie on sięgał 100 ton. Aż 118 ton na tę orbitę był w stanie wynieść Saturn V. Możliwości Falcona 9 wyglądają przy tym bardzo skromnie – rakieta Elona Muska transportuje na niską orbitę okołoziemską ładunki o maksymalnej masie nieco ponad 10 ton.

New Glenn, podobnie jak Falcon 9, będzie w znacznej części rakietą wielokrotnego użytku. Jej pierwszy człon będzie wracał z kosmosu i lądował na Ziemi.

Bezos twierdzi, że New Glenn w pierwszy lot wybierze się jeszcze w tej dekadzie. Ambitny plan, zwłaszcza, że na rok 2019 planowane były dotąd pierwsze testy napędzających ją silników BE-4.

Nawet jeżeli jednak cały projekt będzie opóźniony, to i tak widać, że programy kosmiczne nabierają przyspieszenia – są coraz bardziej ambitne. Przy czym inaczej niż w ubiegłym wieku coraz większy udział w ich realizacji mają komercyjne spółki i prywatne fundusze.

Tekst pochodzi z bloguSubiektywnie o giełdzie i gospodarce

Więcej o:
Komentarze (21)
Prywatyzacja kosmosu przyspiesza. Szef Amazona chce zbudować ogromną rakietę
Zaloguj się
  • fides64

    Oceniono 10 razy 8

    Autor chyba nie za bardzo orientuje się w planach Spacex i Musk'a. www.spaceflight101.com/spacex-launch-vehicle-concepts-designs/

  • unsryda

    Oceniono 16 razy 6

    przypomniał mi się fragment filmu "Dyktator" z "Boratem" w roli głównej.
    Tam był taki fragment o projektowaniu rakiet.

    Myślę, że to jest właśnie poziom newsów w gazecie.

  • mjunhy

    Oceniono 15 razy 1

    wyślemy w kosmos całą komisję europejską i niech tam siedzą i wymyślają sobie bzdury

  • brunon_k

    Oceniono 6 razy 0

    My suweren czekamy ogłoszenie pełnego planu 10-letniego Morawieckiego w którym publicznie powiadomi się świat o budowie narodowej spółki kosmicznej będącej odpowiednikiem NASA. Spółka ta będzie podlegać Narodowej Agencji Kosmicznej.
    Związki zawodowe zostaną przeniesione z ich nadwyżki z kopalń.
    Budową i powoływaniem członków zarządów oraz prezesa zajmie się Misiewicz - czołem panie ministrze.
    Tym projektem otworzymy oczy niedowiarkom. Polska wstanie w końcu z kolan.
    Co będą produkować? Jeszcze nie wiadomo.
    Najważniejsze, że państwowe. Może się jeszcze przywileje emerytalne wymyśli. W każdym razie zawsze na budżet państwa i solidarnego podatnika można liczyć.

  • fackir

    Oceniono 5 razy -1

    dla uczciwości wspomnijcie o rakietach kacapów. energia była o prawie połowę mniejsza i mogła wynosić 100 ton.

  • kamil-t

    Oceniono 13 razy -1

    Obawiam się, że autor popełnia błąd, porównując rakietę New Glenn z Falconem 9. Dużo bliżej jej będzie do kończonego właśnie Falcona Heavy, którego nośność wynosić będzie 54 tony. Ponadto autor popełnił błąd, podając udźwig obecnie używanego Falcona 9 - wynosi on bowiem dla ostatniej wersji ok. 23 tony, a dla poprzedniej 13 ton, a nie 10 ton! Wreszcie - Falcon Heavy startuje w przyszłym roku, zaś New Glenn to koncepcja - może wystartuje w tej dekadzie, może dopiero w przyszłej... W tym czasie SpaceX może mieć już Falcona X Heavy o udźwigu 125 ton!

  • vibhisana

    Oceniono 6 razy -2

    Mnie osobiście zadziwia powrót do starych koncepcji astronautycznych pod nazwą rozwój-ekonomizacja! Saturn V powstał prawie 40 lat temu! To raczej ukrywanie wielkiej porażki jaką okazały się wahadłowce. Tamten program pochłonął dziesiątki miliardów i okazał się wielkim marnotrawstwem. Jeden start "wielorazowego użytku" wahadłowca kosztował 1,5 miliarda USD! Kosmos nie?
    Tak naprawdę nowa ekonomiczna technologia kosmiczna jest wciąż jeszcze w stanie "prenatalnym". Prace nad nią są szalenie drogie a wyniki jak dotąd niezadowalające. Napęd strumieniowy(ramjet), to dopiero badania na modelach tracących stabilność lotu przy Mach 5-9(1 prędkość kosmiczna-orbitalna, to około Mach 25). Napęd jonowy VASIMR - nadaje się do użycia tylko na orbicie. Najciekawszy jak dotąd brytyjski projekt Skylon(jednostopniowa rakieta z silnikiem na powietrze/lub tlen) - ślimaczy się ze względu na niski poziom finansowania. Nie zdziwię sie jak Chińczycy zrobią wszystkie ww napędy jako gotowe do użytku jako pierwsi.

  • zyks

    Oceniono 8 razy -2

    Jeszcze raz okazuje się, że prywatne jest bardziej efektywne niż państwowe (NASA). Nie mówiąc już o państwie komunistycznym. Ta sowiecko-rosyjska rakietka Sojuz wygląda przy tym pociesznie. Dedykuję to naszym młodocianym postępowym socjalistom, co wyklinają bedący w upadku kapitalizm i marzą o "uspołecznieniu" tj. upaństwowieniu wszystkiego

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX