Ciastka tylko do 13:00, a kwiaty i dewocjonalia przez cały dzień. Co będziemy mogli kupić w niedzielę?

We wtorek w Sejmie odbyło się pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele. Co dokładnie będzie komu wolno? Na sprzedaż niektórych towarów państwo przymknie oko.

Projekt ustawy zakłada, z pewnymi wyjątkami, zakaz handlu w niedziele. Zakaz dotyczy zatrudnionych zarówno na umowy o pracę, jak i umowy cywilnoprawne, nie dotyczy natomiast właścicieli. Obostrzenie miałoby obowiązywać nie tylko w sklepach stacjonarnych, ale także m.in. sklepach internetowych czy na straganach.

Zakazany ma być nie tylko handel, ale także tzw. „inne czynności sprzedażowe” w centrach logistycznych, magazynowych, dystrybucyjnych czy terminalach przeładunkowych - chodzi np. o pakowanie, przepakowywanie, butelkowanie, magazynowanie, sortowanie czy czynności inwentaryzacyjne. Wyjątkiem będą tu usługi świadczone na rzecz handlu artykułami niezbędnymi do zapewnienia pracy w ruchu ciągłym, usługi na rzecz zaopatrywania w wodę, gaz, energię elektryczną, opał i paliwo, usługi w zakresie szybko psujących się artykułów żywnościowych czy usługi na rzecz handlu prasą.

Co jeszcze mówi projekt ustawy?

1. Zakaz handlu przez jedną czwartą poniedziałku

Już w Kodeksie Pracy jest zapisane, że za pracę w niedzielę i święto uznaje się pracę wykonywaną między 6 w ten dzień a 6 w dzień kolejny, teraz to samo wpisano do ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele.

 2. W wigilię Bożego Narodzenia i Wielką Sobotę popracujesz najwyżej do 14

3. Przed świętami pójdziesz na niedzielne zakupy

W ustawie wyodrębniono kilka terminów, w których niedzielny handel będzie dozwolony. To dwie niedziele przed Świętami Bożego Narodzenia, Niedziela Palmowa, ostatnie niedziele stycznia, czerwca i sierpnia, oraz pierwsza niedziela lipca.

4. W niedzielę kupisz także ciastka, kwiaty i dewocjonalia

Ustawodawca wyróżnił szereg punktów usługowych, w których niedzielny handel nie będzie zabroniony, lub będzie zakazany tylko w określonych godzinach. I tak przykładowo:

- Na ciastka tylko do godziny 13:00 - w niedziele do tej godziny byłaby możliwość handlu w piekarniach i cukierniach z wyrobami własnej produkcji

- Dozwolony będzie handel m.in. w aptekach, w strefach wolnocłowych, w sklepach w hotelach, punktach turystycznych i wypoczynkowych czy na stacjach paliw (choć z obostrzeniami dotyczącymi ich powierzchni)

- Dozwolona będzie sprzedaż w internecie „towarów, które nie powstały w efekcie działalności produkcyjnej”. Niestety, w obecnym kształcie ustawy nie ma żadnej klasyfikacji (czy odesłania do innych przepisów) towarów powstających i niepowstających w efekcie działalności gospodarczej. - Nie wiem, co autorzy projektu mają na myśli, mówiąc o usługach w zakresie sprzedaży towarów, które nie powstały w wyniku działalności produkcyjnej – komentuje dla Onetu Małgorzata Samborska, dyrektor zespołu doradztwa dla branży spożywczej w Grant Thornton.

- Dozwolony będzie handel w małych sklepikach (do 25 m2) m.in. na dworcach autobusowych i kolejowych

- Dozwolony będzie handel w kioskach (do 50 m2) - pod warunkiem, że sprzedaż prasy, biletów komunikacji miejskiej, wyrobów tytoniowych i kuponów totalizatora sportowego stanowi tam minimum 30 proc. miesięcznego obrotu (kioski będą musiały składać deklaracje o wysokości obrotu). Dodatkowy warunek - kiosk musi być koniecznie jednopiętrowy i bez piwnicy.

- Dozwolony będzie handel w małych kwiaciarniach (do 50 m2) - pod warunkiem, że sprzedaż kwiatów stanowi minimum 30 proc. miesięcznego obrotu

- Dozwolony będzie handel w placówkach handlowych prowadzących sprzedaż pamiątek, upominków i dewocjonaliów - jeśli ich sprzedaż stanowi przynajmniej 30 proc. miesięcznego obrotu

Co ma grozić za handel w niedzielę? Ustawa przewiduje karę grzywny i pozbawienia wolności do 2 lat.

Branża pełna obaw

Jeremi Mordasewicz, doradca zarządu Konfederacji Lewiatan, prognozuje falę zwolnień. - Oceniamy, że nawet kilkadziesiąt tysięcy ludzi w skali kraju może utracić pracę - mówi w rozmowie z agencją Newseria Biznes.

Mordasewicz przewiduje też podwyżki cen. - Centrum handlowo-usługowe, czyli budynek z wyposażeniem, kosztuje nawet 600 mln zł. Jeżeli kapitał w nie zainwestowany będzie pracował w roku o 40 dni mniej, to przełoży się to na ceny - mówi Mordasewicz. 

Nie obawiają się tego natomiast twórcy ustawy. Wręcz przeciwnie. „Ze względu na możliwość handlu w niedziele przez osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą przewiduje się stworzenie dodatkowych miejsc pracy w formie samozatrudnienia. W naturalny sposób wzrośnie konkurencja wśród mikro przedsiębiorców, co poskutkuje spadkiem cen” - czytamy w uzasadnieniu ustawy.

Dodatkowo, zwracają uwagę na pozytywny wpływ ograniczenia handlu w niedzielę na zdrowie społeczeństwa. „U osób pracujących w weekendy częściej występują dolegliwości bólowe, mięśniowo-szkieletowe, bezsenność i problemy psychosomatyczne. Trudności w pogodzeniu harmonogramu pracy z życiem pozazawodowym nawet 30-krotnie zwiększają ryzyko wystąpienia poważnej choroby psychicznej. Niemożność należytego wywiązania się z ról prywatnych (rodzica, małżonka) koreluje też z podwyższonym ciśnieniem tętniczym i nadużywaniem alkoholu oraz ogólnie większą liczbą problemów zdrowotnych” 

Zobacz też WIDEO: Podatek handlowy zawieszony. Szałamacha: To sukces lobbystów

Więcej o:
Komentarze (324)
Ciastka tylko do 13:00, a kwiaty i dewocjonalia przez cały dzień. Co będziemy mogli kupić w niedzielę?
Zaloguj się
  • jeunesse1

    Oceniono 8 razy -8

    Lewacka propaganda z czerskiej... W Niemczech, Belgii ,Holandii ,we Włoszech i w wielu innych państwach, nie do pomyślenia jest aby sklepy były otwarte w niedzielę. W Polsce Niemcy ,Francuzi i pozostali zrobili sobie z Polaków niewolników. Każą im pracować cały tydzień, najlepiej na okrągło. Niech to spróbują zrobić w swoich krajach ...

  • sleepingman

    Oceniono 5 razy -5

    Super wiadomości

  • jonia2012

    Oceniono 3 razy -3

    nie rozumiem osob, ktore wina za to obarczaja kotolicyzm. Tez mnie to drazni ale w krajach cywilizowanych, "nie katolickich" (w Europie) nie ma otwartych sklepow w niedziele a w dni powszednie zamykane sa najczesciej okolo 20.00, w soboty o 18.00. No ale kazdy aspekt musi sie naturalnie kazdy temat kreci sie zdaniem Michnika wokol KK (ktorego zreszta sama nie jestem zwolenniczka)

  • Dawid Dywan

    Oceniono 4 razy -2

    w niedzielę byłem w Luksemburgu i w Niemczech. Wszystkie odwiedzone przeze mnie supermarkety były w tym dniu zamknięte, a przecież to takie liberalne, świeckie i nowoczesne kraje są, a Polska to zaścianek, który chce wprowadzić zakaz handl w niedzielę...

  • swerd

    Oceniono 1 raz -1

    a jak stacje benzynowe?
    byłem teraz w kaliforni i stacje poza większymi miastami sa wieczorem zamknięte. tzn można kupic paliwo płacąc kartą, ale poza tym żywej duszy nie ma
    u nas pewnie się okaże że stacja to strategiczne miejsce i musi być otwarta

  • po_co_mi_konto

    Oceniono 1 raz -1

    Jeeee.... Niedziele handlowe wrócą!!!!
    Normalnie czasy dzieciństwa mi się przypomniały. To od kiedy puste półki i ocet w spożywczakach?

  • repres1

    Oceniono 25 razy -1

    Uczyniliśmy z kościoła katolickiego monopolistę w zakresie pośrednictwa w sprzedaży ziemi rolnej (tak! tak!) i niewiele osób to zauważyło. Teraz oddajemy kościołowi katolickiemu monopol na handel w niedziele. Czy ktoś pamięta, że "dewocjonaliami" były kiedyś sprowadzana z zagranicy samochody? I niczego nas to nie nauczyło? Czy to tak trudno wyprodukować kiełbasę w kształcie aniołka i pół litra "Święty Tadeusz Juda"?
    Zakaz jest po prostu głupi i nie nadaje się do naszych stosunków społecznych. U nas niewiele osób pracuje od 7.30 do 15.30, ale przepisy są tworzone pod potrzeby i wyobrażenie rzeczywistości urzędników, którzy tak pracują.
    Moje życie wygląda inaczej: wychodzę z domu rano, wracam około 20.00. Nie robię zakupów w niedzielę. Wystarcza mi sobota. Tylko, że już widzę ten sam sobotni cyrk, jaki w sklepach ma miejsce przed Zielonymi Świątkami - dla mnie świętem ni przypiął ni wypiął.
    Szkoda. Już się zaczynało w miarę fajnie żyć w tej naszej Polsce. No to postanowiliśmy spieprzyć sobie to w miarę fajne życie. I psujemy je sobie regularnie. Nie ma tygodnia bez głupiego pomysłu.

  • lled

    Oceniono 21 razy -1

    nastepne dodatki do ustawy.
    w co drugi wtorek czwartego miesiaca i piata sroda w miesiacach gdzie wystepuje litera R, nie mozna sprzedawac mleka i octu. w kolejkach mozemy stac tylko w co piaty poniedzialek miesiaca ktory ma swieto koscielne. w styczniu i pazdzierniku nie mozna handlowac papierem toaletowym, chyba ze czwarta sroda miesiaca wypada przed swietem matki boskiej, a na koniec mozna handlowac alkoholem miedzy 16:40 a 19:12. wtedy tez bedzie ograniczona sprzedaz sledzi i przepitek, chyba ze sobota po srodzie popielcowej wypadnie w poniedzialek po matki boskiej zielnej.

    a tych zasad bedzie pilnowac specjalna komisja smolenska, z misiewiczem na czele i ojcem rydzykiem...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX