Kolejny cios w w Delikatesy Alma. To koniec "Klubu Konesera". Pracownicy żądają pieniędzy

Alma zakończy 2 grudnia działalność programu lojalnościowego klientów pod nazwą ?Klub Konesera?, a pracownicy ochrony wystąpili do zarządu spółki z żądaniem wypłaty zaległych pensji. To jasny sygnał, że problemy znanej sieci delikatesów są coraz większe.

Władze Alma Market ogłosiły, że w oparciu o dział VIII pkt 8.5 Regulaminu Klubu Konesera, organizator podjął decyzję o zakończeniu działalności programu z 60- dniowym wyprzedzeniem. W związku z powyższym Klub Konesera zakończy swoją działalność 2 grudnia 2016 r.

Alma przypomina, że zgodnie z Regulaminem Klubu Konesera uczestnicy programu uprawnieni są do wykorzystania zebranych punków w terminie 60 dni kalendarzowych od daty zawiadomienia przez organizatora o zakończeniu  programu, a więc do 2 grudnia br.

Brak towarów w delikatesach AlmaBrak towarów w delikatesach Alma Fot: Marta Kliszko / Redakcja

Klub Konesera to program lojalnościowy stworzony dla klientów Delikatesów  Alma. Jego uczestnik dostaje klubową kartę, dzięki której podczas zakupów  może zbierać punkty. Każde wydane 10 zł w Delikatesach Alma lub sklepie internetowym sieci to 1 pkt na karcie.

Punkty można wymieniać na nagrody,  uczestnictwo w Klubie Konesera daje też możliwość korzystania z promocji, udziału w spotkaniach i degustacjach organizowanych tylko dla klubowiczów.

Pracownicy ochrony chcą wyrównania zaległości

Tymczasem, zapłaty zaległych wynagrodzeń domagają się dostawcy usług dla Almy, m.in. pracownicy ochrony. Chodzi o blisko 1 milion złotych.

- Pomimo, że media (bo tylko z nich niektórzy z nas mieli okazję dowiedzieć się
o państwa kłopotach) donoszą od kilku miesięcy o problemach Almy, do dziś nie
przedstawili nam państwo żadnego wyjaśnienia, ani propozycji rozwiązania tej – jak nietrudno się domyślić – bardzo kłopotliwej dla nas sytuacji – piszą  pracownicy ochrony do zarządu spółki.

AlmaAlma Fot: Marta Kliszko / Redakcja

Restrukturyzacja uchroni przed upadkiem?

O narastających kłopotach Almy pisaliśmy wielokrotnie. Spółka od wielu  miesięcy nie płaci dostawcom, a pracownicy sklepów towary na pólkach mają  układać tak, by nie było widać braków. Sytuacja stała się na tyle poważna, że w  połowie września br. Alma podjęła decyzję o restrukturyzacji. Działania  sanacyjne mają uchronić jedną z największych polskich sieci handlowych przed  upadłością.

Więcej o:
Komentarze (70)
Kolejny cios w w Delikatesy Alma. To koniec "Klubu Konesera". Pracownicy żądają pieniędzy
Zaloguj się
  • hdtvpolska

    Oceniono 4 razy -4

    Na marginesie handlu:
    Ostatnie dwa tygodnie żywiłem się w Hotelu WINDSOR w Jahrance pod Warszawą (PiS to główny klient).
    Zawsze przez 14 dni jadłem obiady w tym ryby:
    - śniadaniowy łosoś wędzony na zimno to słony skandal i oszustwo,
    - dorsz atlantycki to śmieć gumowy i bez smaku,
    - sandacz to masa śmierdząca na słodko,
    - karmazyn miał nieco przypominać rybę, ale tylko nieco,
    Innych ryb przez 14 dni nie zauważyłem.
    Skandal to brak w ofercie kotleta schabowego z ziemniakami i kapustą.

  • lech2011

    Oceniono 12 razy -4

    tak to jest jak się stosuje wysokie ceny na towary, które u innych można kupić dużo taniej....

  • starczypl

    Oceniono 7 razy -3

    takim "biznesmenem" na kredyt, za cudze pieniądze - to panie mazgaj - "każden głupi" może być... mentor biznesu...śmiech na sali

  • nelsonpuszysty

    Oceniono 8 razy -2

    "Kartę Klubu Konesera Pan posiada ?" to pytanie, stawiane przez żle przeszkoloną, niemiłą i nieestetyczną kasjerkę, patrzącą wilkiem na dziwadło, kupujące jakąś tam mozarellę, kiedy przecież można wpieprzać ser biały półtłusty - to skłoniło mnie do puszczenia Almy kantem. Dodatkową okkolicznością obciążającą była nachalna autopromocja Mazgaja jako znawcy win i smakosza - pamiętam gościa, jak walił jabcoka i stołował się w barze mlecznym "Górnik" na rogu Czystej i Dolnych Młynów w Krakowie (instnieje do dziś). Z chama król i koneser, śmiechu warte.

  • hdtvpolska

    Oceniono 12 razy -2

    ALMA - typowa Polska sieć handlowa. Ceny 35% wyższe niż w Biedronce.
    WYDYMAĆ klienta na opcji LUXUS po Polsku.
    Na handlu trzeba się znać i go organizować.
    Polskie kierownictwo BIEDRONKA to bardzo młody i wykształcony zespół super fachowców od organizacji sprzedaży. To CUD, że inwestor europejski (Portugalia 2005r.) to namierzył i powierzył rozwój sieci polskim ekspertom.
    BIEDRONKA to wzór dla wszystkich europejskich sieci sprzedażowych.

  • edr66

    Oceniono 1 raz -1

    Kto wymyśla takie debilne tytuły?? Ciosem dla przedsiębiorstwa jest żądanie wypłacenia zaległej zapłaty pracownikom?!?!??? Do cholery jasnej - to jest podstawowy obowiązek pracodawcy. Puste półki świadczą o tym, że Alma produkty, które do pewnego czasu tam były sprzedała. Co więc z kasą z ich sprzedaży? Dostawcy jej nie dostali, pracownicy jak się okazuje też nie, więc ktoś chyba coś zajumał. A pożal się Boże redaktorzyna p..li o ciosie!!!! Może jeszcze doda, że to była zdrada o świcie?

  • ogniesteoczy

    Oceniono 1 raz -1

    bo marketing był do dupy :)
    trzeba było reklamy robić, że plaps nie chodzi do almy i by były tłumy.
    Selekcję na bramkach itd...

  • laborant1

    Oceniono 3 razy -1

    Na co wymienia... te punkty ....
    Na ocet ????

  • pacta

    Oceniono 5 razy -1

    Niestety, jeżeli codziennie w jednym z marketów wystawia się 2 lub 3 wózki sklepowe wypełnione przeterminowanym towarem, to gdzieś te straty trzeba niwelować. Almę, podobnie jak wcześniej upadłe Bomi zawsze ceniłem za bardzo duży wybów win, serów oraz niszowych wędlin. Rzeczywiście, ceny niektórych wyrobów mogły przyprawić o zawrót głowy, ale za jakość i sposób ekspozycji zawsze mieli u mnie ogromnego plusa. Ostatnio byłem świadkiem "układania" towaru w jednym ze sklepów Biedronka. Pani z magazynu nie owijając w bawełnę wyrzuciła z opakowania kartonowego produkty prosto na półkę w sposób w jaki gospodarz zdaje pasze do koryta wygłodniałej trzodzie. Biedronka zapłaciła już wysoką cenę za łamanie praw pracowniczych i odnoszę wrażenie, że niebawem panowie z Portugalii ponownie sięgną dna. Niemieccy mocodawcy z Lidla również powoli powinni zapomnieć o spokojnym śnie. Pytam sie tylko, gdzie są te rzesze decydentów, urzędników, prezesów polskich spółek handlujących spożywką i innych pseudo biznesmenów, którzy przed laty w bezmyślny sposób oddali polski handel w obce ręce. Nie bez winy jest również część polskich producentów i dystrybutorów, którzy godzili sie na upychanie towaru na sklepowych pułkach w cenach niższych od tych, które otrzymywali polscy hurtownicy, od lat lojalnie współpracujący, płacący gotówką lub w terminie ustalonym w przelewie? Ostatnimi bastionami wydają się być bezskutecznie zarzynane PSS'y i nieliczne sieci trzymane w polskich rękach. Panowie "Piotr i Paweł", nie dajcie się :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX