Jarosław Kaczyński broni sektora bankowego. Ważne stanowisko w sprawie kredytów frankowych

Rafał Hirsch
Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński powiedział na konferencji prasowej, że rozwiązując problem kredytów frankowych nie można doprowadzić do zrujnowania banków.

Jarosław Kaczyński powiedział, że "będziemy się starać znaleźć wyjście najlepsze, najbardziej efektywne. (...) będziemy pracować w ten sposób, żeby z jednej strony to nadużycie jakoś uchylić, uchylić jego skutki, a z drugiej strony tak, żeby nie doprowadzić do zrujnowania, rozbicia systemu bankowego, bo takie niebezpieczeństwo też istnieje”

Szef PiS zapowiedział, że „droga, która zostanie przyjęta będzie brała pod uwagę ten aspekt sprawiedliwościowy i także ten aspekt pragmatyczny”.

Stanowisko prezesa największej partii politycznej w Polsce może oznaczać, że pomysł przewalutowania kredytów frankowych po kursie z dnia ich zaciągnięcia definitywnie odchodzi w przeszłość. Tego właśnie domagały się stowarzyszenia osób zadłużonych we frankach jeszcze w czasie kampanii prezydenckiej w 2015. Obietnica Andrzeja Dudy, że złoży w tej sprawie projekt ustawy była jedną z najważniejszych i jedną z tych, które pozwoliły mu wygrać wybory. Na początku tego roku KNF wyliczył, że koszt zmian w takiej wersji przekroczy w negatywnym scenariuszu 100 miliardów złotych, a efektem będą mogły być upadłości kilku banków. W związku z gwarancjami państwa dla depozytów bankowych w wyniku tych upadłości spore koszty poniósłby także budżet państwa.

W efekcie wymyślono projekt zastępczy: projekt ustawy o zwrocie zadłużonym spreadów walutowych. W tym przypadku koszt jest zdecydowanie mniejszy. Kancelaria Prezydenta szacuje go na około 4 miliardy złotych, KNF uznał, że będzie on większe, ale nie przekroczy 10 miliardów złotych.

Pierwsze czytanie projektu tej ustawy w Sejmie jest zaplanowane na 20 października.

Sprawę faktycznego przewalutowania kredytów frankowych pozostawiono do uregulowania w przyszłości. Jarosław Kaczyński dzisiaj wskazał, że nawet jeśli doczekamy się kiedyś jakiegoś rozwiązania, to nie będzie ono drastyczne i nie narazi banki na poważne straty.

 

Więcej o:
Komentarze (171)
Jarosław Kaczyński broni sektora bankowego. Ważne stanowisko w sprawie kredytów frankowych
Zaloguj się
  • smiki48

    Oceniono 41 razy 17

    niestety znakomita większość polityków siedzi w kieszeni bankierów, lub jest przez nich szantażowana. Nie po to bankierzy wydali miliardy na łapówki aby państwa się zadłużały i płaciły wysokie odsetki, aby taki jeden z drugim polityk psuł im interes. Dziś samych odsetek bankierzy otrzymują od Polski ponad 50 miliardów rocznie. Gdyby nie zadłużenia państw, bankierzy nie mieliby komu wcisnąć tak wielkich pieniędzy na tak korzystnych dla siebie warunkach.

  • bylypisior

    Oceniono 28 razy 14

    No tak..banki (ktore maja swojego rzecznika w postaci bankstera Morawieckiego) sa wazniejsze niz Obywatele.
    Obywateli banki mogą okradać, ale już zwrot ukradzionych pieniędzy mógłby zaszkodzić złodziejom.
    Kaczyński, przestań słuchać banksterów i zacznij mówić zgodnie z nazwą partii - ma być nie tylko prawo, ale i sprawiedliwość.

  • fabricated

    Oceniono 19 razy 11

    Przetłumaczę komunikat pana prezesa Kaczyńskiego na język powszechnie zrozumiały:
    Posiadacze kredytów we frankach, wzięliście kredyt to go spłacajcie. Państwo wam w niczym nie pomoże.

  • akst1

    Oceniono 20 razy 8

    Ja mam jedno proste i zasadnicze pytanie: do czyjej kieszeni trafiają pieniądze wynikające ze zmiany kursu franka, czyli kto na tym zyskuje? Jeśli nie banki, to ktoś ponad nimi? Szef wszystkich banków? Przecież chyba nie wyparowują.

  • arey

    Oceniono 14 razy 8

    Jarek ty kłamczuchu!

  • 1stanczyk

    Oceniono 7 razy 5

    "Na początku tego roku KNF wyliczył, że koszt zmian w takiej wersji przekroczy w negatywnym scenariuszu 100 miliardów złotych, a efektem będą mogły być upadłości kilku banków."

    To tylko obrazuje na jaka skalę za zgoda "naszych" okraglostolowych "patriotycznych" władz, w zdecydowanej wiekszosci zagraniczne, działające na naszym rynku bankowym instytucje, nas w kraju okradły.

    To jest synteza "Polski w rozkwicie".

    Wystarczy wrócić do danych statystycznych z początków XXI wieku: dochody sektora bankowe jak na zainwestowany w kraju kapitał były po prostu olbrzymie.
    Ci co wtedy pracowali wtedy w bankach w naszym kraju dobrze z własnego doświadczenia o tym wiedzą ..bo płace rowniez były bardzo atrakcyjne
    To była wtedy "kura znosząca złote jajka .."
    Ktoś za to przecież musi zapłacić ..
    Zapłacą, w trójnasób, przyszłe pokolenia ...

  • susdomestica

    Oceniono 9 razy 5

    Mistrzostwo. Banki zrobiły sobie z ludzi tusze do obdzierania ze skóry, powolutku na żywca... nie było to niechcący. Politycy z premedytacją rzucali kiełbasę wyborczą w postaci przewalutowania, chociaż od dawna już wszyscy trąbili, że to będzie zabójcze dla banków. Ale póki kampania wyborcza to się darli, że banki kłamią. Teraz jak już wygrali to się okazuje, że jednak przewalutować się nie da, bo banki na tym źle wyjdą. Czyli mamy sytuacje, że trzeba jakoś ukarać złoczyńce, ale tak, żeby czasem nie poczół się ukarany, bo suweren dostanie rykoszetem... na pewno będzie to bardzo zniechęcające w przyszłości do kolejnych krętactw. Może suweren powinien wziąć swoją wypłatę w swoje ręce... zaraz po wypłacie. Tylko pewnie suweren musiałby się zmobilizować, a suweren jest zajęty.

  • fastforward

    Oceniono 19 razy 3

    Ach, ciekawe, kiedy przyjdzie taki dzien, ze wielbiciele geniuszu Jaroslawa Kaczynskiego zorientuja sie, ze to zwykly starszy pan, ktory niestety na niczym sie nie zna, natomiast z zacieciem opowiada rozne historyjki.
    I jakze mi szkoda tych wszystkich, ktorzy sobie uswiadomia, jak bardzo dali sie wpuscic w maliny..

  • kkes

    Oceniono 2 razy 2

    Toż to nazizm. Hitler też tak robił

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX