Inwestorzy giełdowi już wiedzą, kto wygra wybory w USA. "Indeks strachu" prawie nigdy się nie myli

Spadki na nowojorskiej giełdzie i rosnący ?indeks strachu? pokazują, że rynek bardzo poważnie bierze pod uwagę zwycięstwo Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich 8 listopada br. Jednak wygranymi wyborów, niezależnie od ich rezultatów, będą osoby inwestujące w złoto.

W sondażach łeb w łeb

Po ostatnich debatach wydawało się, że nic nie zagrozi już zwycięstwu Hillary Clinton w tegorocznych wyborach. Ostatnie sondaże wskazują jednak na bardzo podobne poparcie obu kandydatów, a niektóre z nich, nawet na prowadzenie Trumpa.

W najnowszym sondażu przeprowadzonym dla dziennika Los Angeles Times przewaga kandydata Partii Republikańskiej nad Hilary Clinton wyniosła aż 5,4 proc..

 

Indeks strachu rośnie

Topniejąca przewaga Hillary Clinton nad Donaldem Trumpem w przedwyborczych sondażach ma wpływ na rynki finansowe. Indeks VIX, nazywany „indeksem strachu” (mierzy oczekiwaną przez inwestorów zmienność S&P500, najważniejszego indeksu nowojorskiej giełdy, przez najbliższych 30 dni) ostatnio na tak wysokim poziomie był przed głosowaniem ws. Brexitu w Wlk. Brytanii. To pokazuje, że inwestorzy na poważnie obawiają się zwycięstwa Trumpa. Wybór Hillary Clinton wiązałby się dla nich z mniejszą niepewnością.

Vix IndexVix Index źródło: Investing.com

 - Inwestorzy mają doświadczenia z Brexitu, już zaczynają działać, nie chcą znów zostać „złapanymi na spalonym” – komentuje Colin Cieszynski z CMC Markets.

Giełda nie sprzyja Clinton

Także same zmiany wartości indeksu S&P500 są złym omenem dla Hillary Clinton.

Jak tłumaczy w rozmowie ze stacją CNBC Sam Stovall, główny strateg inwestycyjny CFRA, śledząc zachowanie amerykańskiej giełdy między sierpniem a październikiem roku wyborczego, zwykle można trafnie określić, kto wygra wybory prezydenckie w Stanach.

Od czasów drugiej wojny światowej, tylko w jednym przypadku na osiem, kiedy od 31 lipca do 31 października amerykańska giełda dołowała, wygrał kandydat urzędującej partii. Było to w 1956 r.

Tymczasem przez ostatnie 3 miesiące S&P 500 stracił 2,70 proc. Wniosek? Jeśli historyczna reguła się potwierdzi, wybory wygra Trump.

indeks S&P500indeks S&P500 źródło: stooq.pl

Dobry moment na kupno złota

Jak wynika z analizy Jamesa Steela z HSBC, po zwycięstwie Donalda Trumpa cena złota może do końca roku wzrosnąć nawet do 1500 dolarów za uncję. Na koniec 2017 r. może to być nawet 1575 dol. Dziś dochodzi to ok. 1300 dol.

Wybór kandydata Republikanów dałby złotu kopa z powodu zapowiedzianej przez niego zmianie w polityce handlowej USA. Trump chce bowiem bardziej zdecydowanie chronić amerykański rynek przed zalewem zagranicznych towarów, które często są dużo tańsze od tych wyprodukowanych w Ameryce. To z pewnością miałaby wpływ na kondycję amerykańskiej gospodarki, choć trudno obecnie jednoznacznie zawyrokować o ich skutkach.

Ponadto cenę złota windowałyby oczekiwania wyższych wydatków rządowych i większe ryzyko geopolityczne.

Z drugiej strony, także gdyby wybory 8 listopada wygrała Hillary Clinton, złoto, w opinii Steela, będzie drożeć. Kandydatka Demokratów zapowiada bowiem zmiany w polityce handlowej USA idące w podobnym kierunku.

Jak prognozuje analityk, w przypadku zwycięstwa Clinton złoto do końca 2016 r. podrożałoby do ok. 1400 dol. za uncję, i do 1440 dol. do końca 2017 r. 

Kurs złotaKurs złota źródło: Investing.com

 Zobacz także WIDEO: H. Clinton: W nowych mailach nie ma nic kompromitującego

Więcej o:
Komentarze (121)
Giełdy już wiedzą, kto wygra wybory w USA. "Indeks strachu" się nie myli
Zaloguj się
  • otopolskiepieklo

    Oceniono 24 razy -10

    jak wybra głupek wioskowy redneck - to jesteśmy o krok od wojny (al nie z Rosją, bo to przeciez przyjaciel tego czubka)

  • blue911

    Oceniono 10 razy -6

    Adolf Trump to katastrofa dla Ameryki I swiata.

  • puch-atek

    Oceniono 8 razy -6

    czyli wygra Clinton bo histeria medialna zmobilizuje młodych wyborców którzy w większości są za Clinton i nie chcą mieć kretyna za prezydenta. Natomiast giełda wyczulona jest na kierunek tendencji doraźnej a nie długofalową prognozę. To że ostatnio. notowania poszły w dół kiedy Trup zaczął się zbliżać do Clinton świadczy tylko o tym że biznes czuje się bezpiecznie z przewidywalną Clintonową. Czyli wszystkie ręce na pokład!
    A co do losów Trupa to nie trzeba być prorokiem żeby wiedzieć iż przez najbliższe parę lat Trup będzie yebany przez dzikiego psa Dingo. Wzdłuż, wszerz i w poprzek.

  • lodzermensz1

    Oceniono 12 razy -6

    Pobawię się we wróżkę: moim zdaniem wygra Trump.
    Jestem ciekaw jednak, czy wszyscy ci, którzy dzisiaj go w Polsce wspierają, czyli przedstawiciele różnych wersji tubylczej prawicy, będą tak bardzo zadowoleni ze skutków jego wyboru za 2-3 lata.

  • jovani

    Oceniono 9 razy -5

    wygrana Trumpoa to ocalenie amyryki a wam nie moze przejsc to w gardle ze wasza unia komunistow to banda zlodzie, a wall street sie boi bo wezma sie bandytom do tylka, straszycie ludzi zapamietajcie wy zwyrodnialcy gazety z dala o d ameryki trzymajcie swoje gowno u siebie i zajmuijcie se soba

  • candid13

    Oceniono 17 razy -5

    Mówi K. J. do Z. Zbycha:
    "Gdzież ten układ jest u licha?"
    Szuka w spodniach i w surducie,
    i w POLSACIE, i w Kalkucie.
    Wszystko w szafie poprzewracał.
    Może Lesiak go wymacał?
    Lub spikerka z Lisem smukła?
    Ktoś mi kurcze ukradł układ!
    Pod kanapą, na kanapie
    w IPNie, w URMie, w PAPie,
    szpera w Łodzi i w Lublinie,
    w całej Wolsce (co nie zginie).
    Już kolegów chce nagrywać
    koalicję zaczął zrywać.
    Nagle - zerknął do lusterka ...
    Nie chce wierzyć ... Znowu zerka.
    Znalazł! Jest! Ukazał mi się!
    Toć go mam we własnym PiSie!

  • justas32

    Oceniono 11 razy -5

    Ukochany przez naszych oszołomów Trump zrobi to co obiecuje. Po pierwsze dogada się z Putinem. Np. wycofanie wojsk rosyjskich z Libii w zamian za Europę Wschodnią. Po drugie zażyczy sobie od nas "pieniędzy za ochronę". A my dutków nie mamy. I będą płakać prawicowe matoły ...

  • popijajac_piwo

    Oceniono 13 razy -5

    Donald wygra tylko wtedy kiedy mocodawcy Hilary nie spełnią jego finansowych żądań...

  • januszz4

    Oceniono 12 razy -4

    Nie wiem, czy jednak nie demonizuje się zbytnio D. Trumpa. Owszem, facet jest przyjacielsko nastawiony do Putina, ale to jest normalka. Do tej pory większość prezydentów USA uczyło się Rosji na własnej skórze. Obama też początkowo bratał się z Putinem, robił jakiś reset, aż w końcu Putin kilka razy "puścił smroda" i na tym kumplowanie się skończyło. Tutaj będzie podobnie. Im większa miłość na początku, tym większe będzie rozczarowanie później. A znając temperament Trumpa może okazać się, że po tak wielkim zawodzie zostanie drugim Reganem.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX