Komentarze (42)
Świadczenia dla rodzin mamy już na europejskim poziomie. Ale dzieci rodzi się zbyt mało
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • szympansjera

    Oceniono 2 razy -2

    Skoro od razu będzie wiadomo, gdzie te "trufle" rosną, to nie będzie potrzeba tylu świń do ich wyszukiwania. I znowu będzie "świńska górka"... jak się nie obrócisz, tak dupa (albo świnia) zawsze z tyłu.

  • pandada

    Oceniono 5 razy -3

    Po pierwsze: ten raport jest błędny, co widzę po wizualizacji Holandii. Tam na dzieci dostaje się pieniądze z dwóch źródeł. Jedno uzależnione od dochodu, z urzędu podatkowego (ale nie jest to ulga); drugie "od króla" dla każdego dziecka.
    Po drugie: bardzo niewiele powie takie ujęcie, gdzie wszystkie pieniądze wrzuca się do jednego worka i dzieli przez liczbę beneficjentów.
    Po trzecie: od początku byłem przeciwnikiem tego systemu, gdzie świadczenia przysługują dopiero na drugie dziecko i to bez względu na dochody. Pomoc jest źle ukierunkowana.

  • Krzysiek Jan

    Oceniono 4 razy -4

    Za wcześnie by dostrzec dobrą zmianę programu 500+, który jest świetnym rozwiązaniem i koniec kropka.

  • Krzysiek Jan

    Oceniono 4 razy -4

    Za wcześnie jeszcze by można było dostrzec pozytywne zmiany programu 500+. Świetne rozwiązanie i z całą pewnością da dobrą zmianę!

  • zewszad_i_znikad

    Oceniono 6 razy -4

    Nie można nikogo zmusić do posiadania dzieci. Jeżeli ktoś nie chce, to żadne 500+ go nie przekona.
    Mam instynkt macierzyński w stopniu śladowym, na poziomie praktycznym nie nadaję się do wychowania dzieci, od czasu przeczytania w wieku 5 lat książeczki "Mamo, tato, opowiedzcie mi, skąd się wziąłem" ciąża i poród są dla mnie czymś totalnie, skrajnie przerażającym, przez dalsze 30 lat ani razu nie poczułam pragnienia posiadania dzieci, do tego jestem aseksualna, więc "wpadka" jest u mnie wykluczona... Miałabym dla dobra państwa znęcać się nad sobą? Nie ma mowy.
    Poza tym w skali kraju niski przyrost demograficzny może być problemem, ale w skali świata liczba ludności jest niebezpiecznie wysoka. Poziom bezpieczny dla całej ziemskiej ekosfery to nie więcej niż jakieś 3 miliardy. I uważam, że lepiej rozwalić system emerytalny i musieć budować go od nowa, niż za 50 lat mieć taki problem demograficzny, że cały świat stanie przed wyborem: polityka jednego dziecka, zakazy, przymusy - albo zagłada życia na Ziemi.
    A przy tym jestem absolutnie przeciwna metodom siłowym. Jestem za depopulacją absolutnie pokojową: by rodziło się jak najmniej nowych dzieci, a nie by musiał przedwcześnie zginąć ktoś, kto już się urodził. Ale obniżenie przyrostu naturalnego w skali globalnej jest już dziś koniecznością. Pierwszy krok to choćby zwalczanie społecznego przymusu posiadania dzieci, przedstawianie dobrowolnej bezdzietności jako wyboru, w którym nie ma żadnego zła.

  • kemor234

    Oceniono 11 razy -5

    Czy tak wygląda szumnie zapowiadana w kampanii dbałość o Polski przemysł ????
    "Dzięki" 500+, Polska staje się krajem ... niewolników.
    Nie inwestujemy w gospodarkę, a Morawiecki się cieszy, że Polacy znajdują zatrudnienie ... w zachodnich koncernach.
    Baaaaaaaaaaaaaaaardzo duży krok naprzód. Do bankructwa i samozagłady.

  • kemor234

    Oceniono 16 razy -6

    "Dzięki" 500+, Polska staje się krajem ... niewolników.
    Nie inwestujemy w gospodarkę, a Morawiecki się cieszy, że Polacy znajdują zatrudnienie ... w zachodnich koncernach.
    Baaaaaaaaaaaaaaaardzo duży krok naprzód. Do bankructwa i samozagłady.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX